Wyszukaj w vademecum
Platformy do nauki medycyny - alternatywa dla nudnych prezentacji

Szukając źródeł do nauki medycyny z pewnością trafiliście na różne strony z materiałami dla studentów. Dzięki nim nudne tematy omawiane na męczących zajęciach mogą stać się bardziej interesujące. Platform do nauki medycyny jest wiele, w tym artykule opiszę trzy z nich.
Osmosis
Osmosis oferuje dostęp do ogromnej bazy materiałów wideo opisujących większość zagadnień – od nauk podstawowych po przedmioty kliniczne, znajduje się tutaj nawet biologia molekularna i embriologia. Sposób prezentacji treści odbiega jednak od znanych studentom nagrań wykładów na platformach e-learningowych. Filmy są animowane, zawierają dużo rysunków oraz schematów, co ułatwia zapamiętywanie i angażuje zmysły. Osmosis stawia na zrozumienie, wyjaśniając przy okazji patofizjologię danej choroby, dzięki czemu, ucząc się na zajęcia kliniczne, powtarzamy wiedzę z przedmiotów podstawowych.
Podczas oglądania jest możliwość włączenia napisów (tylko w języku angielskim) lub przyspieszenia odtwarzania. Dodatkowo, w polu notatki możemy zapisać swoje przemyślenia i mają one automatycznie dodane oznaczenie, w którym momencie filmu dodaliśmy notatkę. Jest to przydatne, gdy później będziemy chcieli wrócić do naszych zapisków.
Przy każdym filmie znajduje się pole Assessments, które przekierowuje do pytań sprawdzających wiedzę. Pytania mają formę przypadków klinicznych i są świetną metodą nauki. Każda odpowiedź ma wyjaśnienie, które ułatwia porównywanie podobnych zagadnień, m.in. różnicowanie jednostek chorobowych. Przy pytaniu znajduje się także major takeaway, czyli to, co powinniśmy zapamiętać z danego zadania.
Dostęp do pytań uzyskujemy także z poziomu głównego menu. Tam możemy wybrać interesujący nas zakres materiału, poziom trudności i liczbę pytań. Statystyki odnośnie do odpowiedzi dostępne są w profilu użytkownika. Dzięki nim widzimy, który temat był dla nas trudny i możemy powrócić do wybranych pytań.
Osmosis zawiera również zestawy fiszek, których możemy się uczyć, wykorzystując wbudowany algorytm spaced repetition. Niestety, są to fiszki z luką, które są mało efektywną formą nauki. Możliwości dostosowania algorytmu do własnych potrzeb są ograniczone, dlatego tym bardziej nie polecam takiej metody uczenia się. Lepiej jest robić własne fiszki, wykorzystując program Anki.
Sketchy
Dla części z was forma materiałów Sketchy może się wydawać co najmniej dziwna. Są to abstrakcyjne sceny, których poszczególne elementy odpowiadają konkretnym zagadnieniom. Sketchy to platforma, z którą spędziłem najwięcej czasu. Przede wszystkim pomogła mi przygotować się do egzaminu z mikrobiologii, ale sięgam po nią również ucząc się przedmiotów klinicznych.
Żebyście mieli pojęcie, o czym mowa, powrócę do sceny, która najbardziej zapadła mi w pamięć: pożar w akademiku. Widzimy leżącego na ziemi studenta z bokserkami w czerwone kropki, strażaka trzymającego siekierę, rezerwuar wody za oknem i wiele innych przedmiotów. Symbolizują one odpowiednio: wysypkę wybroczynową, leczenie ceftriaksonem i Zespół Waterhouse’a-Friderichsena. Nauka ze Sketchy nie polega jednak na wkuwaniu obrazków na pamięć. Każdy temat zawiera materiał video, w którym scena jest rysowana od zera, a każdy element tłumaczony. Wszystkie detale wpisują się w lokalizację, dlatego zawsze miałem wrażenie, że nie uczę się obrazków, tylko historii związanych ze sceną.
Wszystko co znajduje się na grafice, ma znaczenie, nawet kolor. Sceny dotyczące bakterii G+ maję fioletowe elementy, a sceny dotyczące drobnoustrojów G- czerwone. Pojawiają się charakterystyczne dla mikrobiologii elementy, np. kot symbolizujący katalazę albo wysoki mężczyzna w żółtym ubraniu pokazujący, która bakteria jest zdolna do fermentacji mannitolu (tall man → mannitol) i co się dzieje w wyniku tego procesu (żółte ubranie → żółta barwa podłoża). Niektóre elementy powtarzają się w różnych scenach, ale posiadają cechy, dzięki którym pasują do konkretnego tła, np. kot w scenie o gronkowcu złocistym ma złote ozdoby, ponieważ rzecz dzieje się w Egipcie.
Możemy również skorzystać z quizów. Są to zestawy pytań w różnej formie (przypadki lub proste pytania), przy okazji których możemy sprawdzić znajomość przyswojonej wiedzy. Każda odpowiedź jest wyjaśniona, a po odpowiedzi mamy podgląd pasującej do pytania sceny.
Minusem Sketchy jest brak niektórych przedmiotów klinicznych, np. dermatologii czy neurologii i zagadnień związanych z przedmiotami podstawowymi, np. embriologii czy technik laboratoryjnych. Zakres prezentowanego materiału jest znacznie uboższy niż w Osmosis, co widać przy porównaniu różnych działów. Dla przykładu, chirurgia w Osmosis obejmuje urologię, chirurgię plastyczną, ortopedię, okulistykę, neurochirurgię, otolaryngologię i kardiochirurgię - tych działów nie ma w Sketchy.
Przykładowy film:
Boards&Beyond
Z pozoru forma materiałów B&B przypomina prezentacje z usypiających seminariów. Po chwili widać jednak różnice. Tekstu nie jest dużo i obejmuje on najważniejsze informacje, slajdy zawierają grafiki, a sposób przedstawienia materiału odbiega od większości uczelnianych zajęć. W filmach prowadzący nie czyta ze slajdów, tylko tłumaczy i właśnie ten element sprawia, że filmy B&B są tak popularne wśród studentów na zachodzie.
Podobnie jak na pozostałych platformach, możemy rozwiązywać quizy z przypadkami medycznymi, które są dobrze objaśnione. Dodatkowym atutem jest możliwość pobrania slajdów w formacie pdf.
Podsumowanie
Każda z opisanych wyżej platform jest wartościową pomocą w nauce medycyny. Osmosis i B&B spełniają podobną funkcję, tzn. uczą teorii, a Sketchy służy zapamiętaniu tego, czego uczymy się z innych źródeł. Sketchy co prawda zawiera opisy poszczególnych elementów sceny, które przypominają wiedzę z fizjologii, patofizjologii i farmakologii, ale wątpię, by dało się dzięki temu nauczyć tematu od zera. Jeśli zależy nam na opracowaniu jak największego zakresu materiału, to Osmosis będzie najlepszym wyborem.
Niestety, platformy te mają również swoje minusy. Pierwszym z nich jest cena i choć im dłuższy dostęp kupujemy, tym jest taniej, to jednorazowy wydatek może być dla niektórych przeszkodą nie do pokonania. Dla przykładu, za 6-miesięczny dostęp musimy zapłacić:
- Osmosis: 179$
- Sketchy: 299$
- B&B: 199$ za przedmioty kliniczne i 249$ za przedkliniczne
Drugi minus to ewentualne różnice między zaleceniami leczenia chorób w różnych krajach. Platformy zostały stworzone z myślą o amerykańskim egzaminie USMLE i uwzględniono w nich tamtejsze wytyczne, które nie zawsze będą się pokrywać z tymi obowiązującymi w Polsce.
Jeśli te dwie wady nie stanowią dla was przeszkody, to uważam, że warto zainwestować. Nauka jest wtedy o wiele przyjemniejsza i skuteczniejsza.