27.02.2026
·

Studenci medycyny chcą mieć realny wpływ na kształt systemu

100%

– Trwa dyskusja nad przyszłością kształcenia lekarzy w Polsce – modyfikacja LEK i LDEK, skrócenie lub zniesienie stażu podyplomowego to tylko nieliczne przykłady zapowiadanych zmian. Jak IFMSA-Poland ocenia obecny model edukacji medycznej? Co budzi największe obawy?

Nasze obawy budzą bardzo znaczące zmiany, jakie rząd chce wprowadzić w kwestii egzaminu LEK i LDEK oraz stażu. Obawiamy się nie tylko samych rozwiązań, lecz także ich długofalowych konsekwencji dla naszej przyszłej kariery zawodowej. Równolegle obserwujemy sytuację w systemie ochrony zdrowia, na przykład na oddziałach psychiatrycznych, gdzie występują zaniedbania kadrowe i brak opieki internistycznej. Zastanawiamy się, jak realia służby zdrowia wpłyną na wybory specjalizacji oraz na kondycję psychiczną młodych lekarzy. Każda zmiana systemowa niesie skutki – także te niezamierzone, a w tym przypadku dotyczą one bezpośrednio planów życiowych i zawodowych młodych ludzi.

Limity przyjęć na kierunek lekarski znacząco wzrosły. Czy system jest przygotowany na tak duży nabór?

Wydaje się, że działania te mają pewne ukryte mankamenty i skutki, które wcześniej łatwo było przeoczyć. Faktycznie, deficyt lekarzy i lekarek na terenie naszego kraju się zmniejsza i nie jest on już tak dużym zagrożeniem, ale zwiększenie limitów przyjęć ujawniło nowe problemy. Już teraz brakuje miejsc do odbywania praktyk studenckich w niektórych szpitalach. W perspektywie kilku lat możemy spodziewać się znacznie większej konkurencji o miejsca specjalizacyjne. Powstanie wielu nowych kierunków medycznych dodatkowo komplikuje sytuację. 

Wzrost liczby studentów wpływa też na zachowanie standardów nauczania klinicznego i bezpośredni dostęp do pacjentów. Widać to podczas zajęć, gdzie grupy kliniczne, które w świetle zasad powinny być maksymalnie 6-osobowe, często są o wiele większe. Ponadto zwiększa się ilość podgrup, a przypisanych do nich prowadzących w klinikach jest tyle samo, co prowadzi do łączenia podgrup. Zdarza się, że zamiast 6 osób w zajęciach uczestniczy ponad 12, co jest niekomfortowe zarówno dla środowiska szpitalnego, samych studentów i studentek, ale przede wszystkim dla pacjentów. To także w niektórych sytuacjach wpływa na dostęp do pacjentów - do bezpośredniego zbadania pacjenta oraz zebrania wywiadu są delegowane poszczególne osoby z podgrupy. Należy także zauważyć, że w trakcie zajęć uczelnianych na oddziale są także lekarze i lekarki stażyści, których też z czasem będzie coraz więcej. 

– W dyskusji o jakości kształcenia coraz częściej pojawia się pytanie o proporcje między symulacją a realną praktyką. Czy postulaty Porozumienia Rezydentów dotyczące ograniczenia liczebności grup klinicznych i zmniejszenia roli zajęć symulowanych są zbieżne z oczekiwaniami studentów?

Zmniejszenie liczby osób w grupach klinicznych to także nasz postulat. Zbyt liczne grupy realnie obniżają jakość kształcenia. W kwestii zajęć symulowanych zgadzamy się, że nie powinny być zamiennikiem zajęć w szpitalu. Zajęcia symulowane są potrzebne i wartościowe, ale nie powinny zastępować kontaktu z pacjentem. Powinny być uzupełnieniem, a nie alternatywą dla nauki w warunkach klinicznych.

– Czy gwałtowny wysyp kierunków lekarskich na uczelniach niemedycznych nie tworzy systemu „dwóch prędkości” w kształceniu lekarzy? Jak w praktyce wypada porównanie jakości kształcenia na nowo utworzonych kierunkach lekarskich z ofertą uczelni medycznych o ugruntowanej pozycji?

Na razie trudno o jednoznaczne porównania, ponieważ wiele nowych uczelni dopiero kończy kształcenie pierwszych roczników więc nie mamy możliwości porównania wyników naszej edukacji z edukacją na nowo powstałych uczelniach. Należy też pamiętać, że sam wiek uczelni nie jest wyznacznikiem i gwarantem dobrej jakości kształcenia, choć doświadczenie organizacyjne i zaplecze naukowe częściej są mocniejsze w ośrodkach z dłuższą historią. Trzeba jednak zachować ostrożność w ocenach, dopóki nie pojawią się porównywalne efekty kształcenia.

– W obliczu postępującej cyfryzacji ochrony zdrowia, pojawia się pytanie o adekwatność obecnych programów nauczania. W jakim stopniu akademickie sylabusy uwzględniają dynamiczne zmiany technologiczne?

Za technologią, która rozwija się w ekspresowym tempie prawdopodobnie nigdy nie nadążymy. W trakcie studiów mamy niewiele okazji do poznania systemów informatycznych używanych w placówkach medycznych. Po ich ukończeniu, wielu absolwentów nie czuje się przygotowanych do pracy z systemami w POZ czy w szpitalach ani do poruszania się w zagadnieniach refundacyjnych. Dlatego dyskusja o skróceniu lub likwidacji stażu budzi nasze obawy – to często jedyny moment, kiedy możemy praktycznie poznać funkcjonowanie „cyfrowego ekosystemu” ochrony zdrowia. Jako IFMSA-Poland współpracowaliśmy z Centrum e-Zdrowia, organizując szkolenia dla studentów ostatnich lat i stażystów, aby częściowo wypełnić tę lukę. Zainteresowanie było bardzo duże. Będziemy się starali, by te szkolenia znów zorganizować. 

– Wiedza merytoryczna to jedno, ale codzienna praktyka wymaga znacznie szerszego wachlarza umiejętności. Jakie kompetencje pozamedyczne są dziś najbardziej deficytowe u progu kariery zawodowej i dlaczego system edukacji wciąż ich nie dostarcza?

Choć w ostatnich latach widać większy nacisk na naukę komunikacji z pacjentem, co dawniej było pomijane, kluczowym wyzwaniem pozostaje systematyczny rozwój umiejętności praktycznych. Jak już wspominałam, rosnąca liczba studentów sprawia, że dostęp do procedur klinicznych staje się ograniczony, a wiele czynności udaje się przećwiczyć jedynie incydentalnie. Rozwiązaniem są centra symulacji medycznej. I choć stanowią one świetne przygotowanie, nigdy w pełni nie zastąpią pracy z pacjentem w warunkach klinicznych. Dlatego właśnie IFMSA-Poland organizuje warsztaty z zakresu m.in. szycia chirurgicznego, USG, EKG czy RKO, umożliwiając studentom regularny i bezpieczny trening niezbędnych umiejętności.

– W debacie publicznej ostatnio powraca postulat skrócenia lub całkowitej likwidacji stażu podyplomowego. Krytycy tego pomysłu alarmują jednak, że to właśnie staż jest jedynym momentem na naukę samodzielności pod okiem starszych kolegów. Jak przyszli lekarze oceniają rolę stażu podyplomowego?   

Sprzeciwiamy się zarówno likwidacji, jak i skróceniu stażu. Przedstawiliśmy w Ministerstwie Zdrowia raport pokazujący wyraźny sprzeciw środowiska studenckiego wobec tych planów. Podkreślamy w nim, że staż jest czasem obfitym w naukę praktycznych aspektów naszego zawodu, zapoznanie się z kwestiami organizacyjnymi, działaniem placówek ochrony zdrowia, co jest absolutnie niezbędne w przyszłej pracy. Dla wielu osób jest to moment przejścia od teorii do samodzielności zawodowej. Staż pozwala poznać organizację pracy, realia systemu i pomaga podjąć decyzję o wyborze specjalizacji.

– Zmiany mają objąć także egzaminy LEK I LDEK. Ich obecna formuła jest przez wielu krytykowana za to, że nie weryfikuje faktycznej wiedzy medycznej. Rezygnacja z jawnej bazy pytań wydaje się konieczna, by przywrócić rangę tym egzaminom, jednak rodzi to uzasadnione obawy o równe szanse w dostępie do rezydentur. Jakie konkretne mechanizmy i modele przeliczania wyników proponuje IFMSA-Poland, by zmiana formuły tych egzaminów nie stała się źródłem niesprawiedliwości podczas rekrutacji na specjalizacje dla osób piszących egzamin na różnych zasadach? 

Nauka „pod test” nie jest równoznaczna z przygotowaniem do pracy lekarza. Egzamin ten w obecnej formule nie weryfikuje też wiedzy. W kontekście zmian w formule egzaminu problematyczne jest ustalenie przelicznika, który w realny sposób przyrówna do siebie wyniki osób piszących LEK z pytaniami z ogólnodostępnej bazy oraz bez niej. Uważamy, że egzamin bez powszechnej bazy jest dobrym, a przede wszystkim sprawiedliwym rozwiązaniem, ale wymaga rozwiązań, które uchronią roczniki przejściowe przed niesprawiedliwym ocenianiem oraz zrównają szanse w rekrutacji na miejsca specjalizacyjne. 

– Jakie zmiany systemowe są dziś najpilniejsze, by poprawić jakość kształcenia przyszłych lekarzy?

Najpilniejszym wyzwaniem jest dostosowanie systemu do rosnących limitów przyjęć, by w przypadku, gdy mamy coraz więcej absolwentów, każdy miał równe możliwości jakościowej edukacji, możliwość odbycia praktyk oraz stażu. Kluczowe jest przywrócenie rygorystycznych standardów akredytacyjnych nowych uczelni/kierunków medycznych sprzed 2021 roku oraz dokładniejsza kontrola jakości nowych kierunków medycznych. 

Najbardziej sprzeciwiamy się likwidacji lub skróceniu stażu podyplomowego, który uznajemy za niezbędny etap przygotowania do zawodu. Postulujemy także pilną modernizację programu studiów poprzez włączenie zagadnień ze zdrowia środowiskowego oraz reprodukcyjnego, ponieważ rosnący wpływ zanieczyszczeń na stan zdrowia społeczeństwa wymaga, aby edukacja medyczna elastycznie odpowiadała na współczesne wyzwania zdrowia publicznego.

Autorstwo

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).