Wyszukaj w wideo
Najczęstsze problemy zdrowotne w praktyce pediatry lekarza POZ
Konferencja "Pierwsze kroki w POZ – pediatria" (wiosna 2025)
Leczenie pacjentów pediatrycznych niejednokrotnie stanowi wyzwanie i wymaga szybkich i adekwatnych działań diagnostyczno-terapeutycznych. Podczas konferencji “Pierwsze kroki w POZ – pediatria”, która odbyła się 6 marca 2025 r., skupiliśmy się na praktycznych aspektach przydatnych w czasie rozpoznawania i leczenia chorób wieku dziecięcego.
Odcinek 5
Jakie są najczęstsze problemy zdrowotne, na jakie napotykają pediatrzy w swojej praktyce lekarskiej? Dr n. med. Monika Wanke-Rytt wymienia i analizuje kłopoty logistyczne, kwestie społeczne i aspekty zdrowotne, m.in. jaki jest stosunek Polaków do szczepień i jakie znaczenie mają obecnie ruchy antyszczepionkowe.
Dzień dobry, witam państwa serdecznie.Moim zadaniem, dzisiaj trochęprzewrotnym, będzie opowiedzenie Państwu o czymś,z czym pracujecie na codzień, czyli o swoich problemach.
Jakie są najczęstsze problemy wPOZ?Z danych GUS u wynika,że co roku około trzystu milionówporad ambulatoryjnych jest udzielanych wPolsce, z czego sto osiemdziesiąt milionóww ramach właśnie POZ.To daje nam olbrzymią liczbęzdarzeń, które mogą naprawdę przyczynić siędo wielu problemów.Jakie są w ogóle teproblemy, niekoniecznie zdrowotne, w praktyce lekarzaPOZ?
Przede wszystkim z tego, cosię orientujemy, z naszych badań, któresą prowadzone regularnie i zróżnych informacji na forach internetowych dlalekarzy, to przede wszystkim to,z czym mierzymy się na codzień, czyli lekarze POZ majązbyt wielu pacjentów, a czas wizytyjest zdecydowanie za krótki.Brak dostępu do źródeł aktualnejwiedzy też w niektórych miejscach bywaniewątpliwie utrudnieniem.Czy brak możliwości diagnostycznych, bonie każdy POZ dysponuje tymi samymibadaniami, jak, można byłobysię spodziewać.Długi czas oczekiwania do specjalisty,co utrudnia prowadzenie pacjentów chorych przewlekle,wypalenie zawodowe czy na przykładwłaśnie brak umiejętności komunikacyjnych.
Kto stoi po naszej drugiejstronie, czyli z kim my właściwiemamy do czynienia na codzień w naszej pracy?Nie tylko w pediatrii, alepo prostu lekarza rodzinnego w POZ?Czego boją się Polacy?Czego boją się nasi pacjenci?Według badań przeprowadzonych przez InstytutPraw Pacjenta okazuje się, że najczęściejPolacy boją się nowotworów, udaru,chorób neurologicznych czy infekcyjnych, takich jakgrypa czy COVID.Aczkolwiek boimy się tego najmniej.
Większość z tych chorób, októrych mówimy i których boją sięPolacy, są chorobami, których możemyzapobiec dzięki profilaktyce.A jak Polacy mają siędo badań profilaktycznych?Też w tym badaniu wykazano,że trochę sytuacja poprawia się zbiegiem czasu i z rokuna rok coraz większy odsetek pacjentówprzestrzega naszych zaleceń dotyczących właśniezaleceń profilaktycznych.Mniej więcej około dwudziestu procentpacjentów przestrzega prawie wszystkich naszych zaleceń,które dostają w gabinetach lekarskich.Czy to mało?Czy dużo?No, na pewno lepiej niżbyło to jeszcze kilka lat temu.
Ale jeżeli sobie przypomnicie tenslajd na początku, czego boją sięPolacy, a boją się nowotworów,to trzeba byłoby wspomnieć o tym,że czasami nie widzimy tegopołączenia: nowotwór z, na przykład, chorobąinfekcyjną, taką jak na przykładHPV.Wirus HPV jest wirusem, który
może zapobie-- który może w-w byćprzyczyną nie tylko raka szyjkimacicy u kobiet, ale również innychnowotworów, które są typowe dlamężczyzn.Czyli mamy inne nowotwory HPVzależne niż rak, szyjki macicyi dotyczy to właśnie mężczyzn.
Dlatego warto pamiętać o tym,że jednym z takich działań profilaktycznych,o których warto naszym pacjentomprzypominać, są szczepienia przeciw ludzkiemu wirusowibrodawczaka, czyli właśnie możliwość wykonaniatych szczepień w ramach programu ubardzo dużej grupy naszych pacjentówbezpłatnie.
Ale czy Polacy z tegokorzystają?Niekoniecznie, aczkolwiek i tak sytuacja,no, nie jest tak tragiczna, jakmożna byłoby się spodziewać.
Dlaczego warto zaszczepić również syna?Oto się pojawiają pytania naszychpacjentów.Otóż warto ich informować iedukować, że szczepionka przeciwko HPV tonie tylko problem dla kobiet,ale również właśnie i dla mężczyzn,bo oni również są narażenina nowotwory HPV-zależne.
Udar jako druga, strasz--dru-druga rzecz, której się bolą Polacy.No proszę bardzo.
Mamy również możliwość teoretycznie, aleteż i praktycznie według badań profilaktykiudaru.Tutaj opublikowane jeszcze pięć lattemu badanie w Lancecie pokazujące, żewłaśnie szczepienie przeciwko grypie regularne,coroczne może zmniejszyć nam ryzyko chociażbywłaśnie udaru.
A jakie są postawy Polakówwobec szczepień?Wielokrotnie spotykamy się z twierdzeniem,że mamy wokół nas ogrom przeciwnikówszczepień, ale we wszystkich badaniachprowadzonych co roku przez wiele instytucjiwychodzi na to, że procenttych zdecydowanych przeciwników szczepień jest niewielki,a naszą grupą docelową, nasząjako lekarzy właśnie POZ, czy pediatrów,czy lekarzy rodzinnych rozmawiających zdziećmi, czy odnośnie szczepień dotyczących osóbdorosłych, to jest ta grupa,która jest umiarkowanie zwolenniczką bądź umiarkowanieprzeciwniczką i przeciwnikiem, bo onisą bardziej otwarci na komunikację ina dyskusję.
O tym, jakie są postawyPolaków wobec szczepień, szczególnie tych Polakówchorych na choroby przewlekłe.Zachęcam do zapoznania się zraportem dosłownie sprzed kilku dni, jakiete postawy właśnie oni prezentują.
Okazuje się, że sytuacja jestróżna w zależności od tej chorobyprzewlekłej.Nasi pacjenci mają cukrzycę, otyłość,astmę, nadciśnienie i duży procent ztych pacjentów ma chęć zaszczepieniasię i są otwarci na dyskusję.Niewielki procent jest całkowicie przeciwnyz różnych powodów.
Jak to wygląda w porównaniudo chociażby pacjentów z nowotworami?No, niewątpliwie zdecydowanymi zwolennikami czyzwolenniczkami szczepień są właśnie osoby chorena nowotwory czy z chorobamiimmunologicznymi.Wynika to z tego, żesą to najprawdopodobniej osoby najbardziej świadomezagrożeń, jakie niosą ze sobąchoroby.Ale co ciekawe, również wtej grupie osób chorych na nowotwórmamy największą grupę przeciwników, którzyniewątpliwie z uwagi też na swojądużą wiedzę i tego, jak-Czegosię dowiedzieli w czasie hospitalizacji, mogąmieć obawy dotyczące wykonania szczepieńu nich, ale jest to niewielkiprocent.Bo proszę zauważyć, że natej osi po lewej stronie widzimy,że tych post pacjentów jestjednak zdecydowanie mniej niż tych przeciwników.
Czy nasi pacjenci, z którymiw ogóle się stykamy w naszejpraktyce POZ, mają do naszaufanie?Często się zastanawiamy jako lekarze,czy nasi pacjenci nas słuchają, sprawdzająi czy ufają.I co roku jednak procentpacjentów, których ufa naszym radom jestdosyć duży.Powyżej pięćdziesięciu i sześćdziesięciu procentjest zdecydowanie za tym, że zgadzająsię z tym, że majązaufanie do lekarza rodzinnego i lekarzypracujących w podstawowej opiece zdrowotnej.
Niewielki procent tego zaufania niema.Z czego to może wynikać?Może to również wynikać, tenbrak zaufania czy mniejszy procent zaufaniaz tego, że niestety rzadkoinformujemy jako lekarze o możliwych programachprofilaktycznych.Zostało to w tym raporciepodkreślone, że gdybyśmy pracowali nad tym,aby wykorzystać nasze możliwości, któremamy zapewnione, można byłoby uzyskać trochęjeszcze większe zaufanie naszych pacjentów.
To, co zwraca uwagę àpropos zaufania, to to, że jeżelimamy zaufanie do prowadzenia nasprzez lekarzy POZ odnośnie chorób ostrych,to nie do końca sięto sprawdza z osobami chorymi, zchorobami przewlekłymi.Tutaj się okazuje, że nadalbrakuje edukacji wśród pacjentów, że lekarzpodstawowej opieki zdrowotnej również mamożliwość i umiejętności prowadzenia chorych przewlekłychw swojej praktyce, na codzień.
Przede wszystkim pewne problemy wynikającez leczeniem naszych pacjentów czy zzaufaniem wynikają z braku umiejętnościkomunikacji.Komunikacja jest niezwykle ważnym elementemnaszej pracy.Powstało już mnóstwo publikacji mówiącycho tym, że niewłaściwa komunikacja zpacjentem to czasami nawet możliwośćzaszkodzenia pacjentowi.Są wyliczenia, jak duży procentnaszych nieumiejętnych komunikatów powoduje, że pacjencimogą być jeszcze bardziej chorzy,trafić do szpitala czy przynieść poprostu konsekwencje ekonomicz-eekonomiczne, często ukryte.
Czy uczą nas tego nastudiach, czy w programach specjalizacji?W jaki sposób kontaktować się,komunikować z pacjentem?
Niekoniecznie, aczkolwiek sytuacja się poprawia.Dlatego zachęcam do skorzystania ztakich trzech podstawowych podręczników, ale niejedynych na rynku, dotyczących właśniekomunikacji z naszym pacjentem.
Jak można się w ogólekomunikować?Są pewne metody, są pewnewskazówki.Ich jest bardzo dużo, więcmożna dobrać sobie tą, która jestnam bardziej bliższa.
Przede wszystkim stawiamy na informacjęprzekazaną w sposób właściwy.Te działania informacyjne są takimtrzonem naszej komunikacji.Pokazanie pacjentowi, wyjaśnienie, z czymsię będzie spotykał w czasie swojejchoroby, czego może się spodziewaćw czasie leczenia, jakie mogą byćdziałania niepożądane powoduje, że tozaufanie do nas wzrasta.
Jeżeli wykażemy dodatkowo wsparcie wtym, że zawsze mogą się zgłosićdo nas dodatkowo o-- zkolejnymi pytaniami daje pewne uspokojenie inadzieję, że może być jużlepiej, a nie gorzej.
Czy relacja pacjent-lekarz jest relacjąpartnerską?Tutaj są zdania podzielone.Natomiast niewątpliwie dużą zaletą wkomunikacji jest umiejętność przedstawienia się jakoosoby empatycznej.Nie mylić tego z osobąsympatyczną.Osoba sympatyczna jest fajna, dajekomunikat polubienia mnie, ale to empatycznecechy, takie jak rozumiem Cięi słucham Cię, są tymi pożądanymiw relacji lekarz-pacjent.
Mamy jeszcze kilka wskazówek dotyczącychwerbalizacji emocji.Pokazujemy w ten sposób, żejesteśmy blisko naszego pacjenta.Informujemy, opisujemy dolegliwości, powikłania, objawyi dajemy pewną strategię radzenia sobiez nimi, wyrażając, co pacjentmoże, czego się może spodziewać, comoże zrobić i czego niepowinien robić, aby do tego zdrowiadążyć.
Emocje pacjenta plus strategia czasamistanowią bardzo duży problem i popełniamybłędy.Tymi najczęstszymi błędami to jestmówienie zamiast rozmawiania, używania niezrozumiałych słów,przerywanie pacjentowi czy umniejszanie.
Tutaj mamy taki typowy przykładrozmowy lekarza z pacjentem.Kiedy do lekarza zgłasza sięmama ze swoim synem z wysypką,niewątpliwie wyra-- wykazuje swoje dużeemocje związane z wysypką na plecachsyna, która ją niepokoi.
Co może zrobić lekarz?Może zignorować.Może pokazać, że tak naprawdęnie widzi problemu i zbagatelizować emocjemamy, z którymi przychodzi.Powoduje to coraz częstsze wizytytakiej osoby w naszym gabinecie itylko narastanie negatywnych emocji.
Jak można sobie z tymporadzić?
Jest pewien schemat dotyczący opinii,spostrzeżenia, obserwacji, uczucia oraz określenia oczekiwańi potrzeby.Jest to trudne, ale proszęzauważyć, że w momencie, kiedy wdobry sposób zwerbalizujemy nasze oczekiwaniaoraz nasze emocje, może się okazać,że spotkamy się z większymzaufaniem naszego pacjenta, a efekty takiejrozmowy będą bardziej właściwe itakich, których się spodziewamy.
Czyli mówiąc, nie widzę, abybyła na plecach u syna wysypka.Niczego nie ma.Pani objawy są naprawdę nieuzasadnione.To jest nasza opinia, akilkukrotnie obserwowaliśmy już zaczerwienienia i ustaliliśmy,że nie są one niepokojące.Co jest spostrzeżeniem, obserwacją iwyrażeniem uczuć, że niestety mogę udzielićpaństwa-- państwu pomocy, ale nieczęściej niż chociażby raz na dwatygodnie.
Czy konsultują nasi pacjenciinformacje, które dostają od nas?Niestety część pacjentów będzie korzystałazarówno z osób trzecich, czy zinternetu celem konsultacji naszych,naszych informacji, które od nas uzyskują,ale ogromny procent ma donas na tyle duże zaufanie, októrym mówiłam, że tych konsultacjinie będzie.Dlatego warto pracować nad komunikacją,aby jednak nie było tej sytuacji,kiedy pacjent wychodząc z gabinetunatychmiast konsultuje nasze zalecenia z osobamiinnymi, niemedycznymi czy właśnie winternecie.
Bardzo dużo mówi się osztucznej inteligencji i nasi pacjenci corazczęściej wymagają od nas, abyśmywdrożyli jako lekarze więcej AI wnaszej pracy.Czy to jest słuszne?Jak najbardziej tak, ale umiejętnośćkorzystania z tego narzędzia jest niezwykleistotna.
Jaka w ogóle jest właśnieta istota komunikacji?
Tutaj dla przykładu jest anegdotkajeszcze sprzed wielu, wielu setek latdotycząca historii na dworze tureckim,kiedy pewnemu sułtanowie przyśniło się, żestracił wszystkie zęby i poprzebudzeniu zawołał mędrca, aby pomógł muodczytać znaczenie snu.
Pierwszy mędrzec opowiedział, że strasznawiadomość, mój panie, każdy ząb oznaczautratę każdego z bliskich WaszejWysokości.Spotkała go za to kara,ponieważ sułtan bardzo negatywnie odebrał jegokomunikat.
Kiedy został zawołany kolejny mędrzec,ten wyraził w zupełnie inny sposóbswoje zdanie.Najwyższy Panie, spotkało Cię wielkieszczęście.Sen oznacza, że będziesz żyłdłużej od wszystkich Twoich bliskich izostał za to nagrodzony.
Co tu się w ogólewydarzyło?
Znowu stare prawdy czasami sąsłuszne przez wiele lat.Kiedy rzucimy komuś w twarzprawdę, może ona zranić, ale kiedyokryjemy ją delikatnym suknem iwręczymy z wdziękiem, zostanie przyjęte zradością.Dlatego pracujmy nad naszą komunikacją,aby nasi pacjenci nam więcej ufali.
Rozdziały wideo

Wprowadzenie i wyzwania w POZ

Profilaktyka chorób i postawy wobec szczepień

Zaufanie pacjentów i edukacja profilaktyczna

Efektywna komunikacja i najczęstsze błędy
