Wyszukaj w publikacjach
Wypalenie zawodowe medyków. Fundacja obejmuje wsparciem 200 pracowników szpitali

Programy „W(y)SPA w Zdrowiu Psychicznym” realizowane przez Fundację „Nie Widać Po Mnie” mają pomóc pracownikom ochrony zdrowia zagrożonym kryzysem psychicznym i wypaleniem zawodowym. W dwóch projektach realizowanych na Mazowszu wsparcie otrzyma łącznie 200 osób z czterech szpitali.
Wypalenie zawodowe wśród pracowników ochrony zdrowia jest jednym z najpoważniejszych wyzwań związanych z dobrostanem kadr medycznych. Problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych osób, wpływa również na funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia, bezpieczeństwo pacjentów oraz jakość udzielanych świadczeń.
W ramach dwóch programów finansowanych ze środków Unii Europejskiej Fundacja „Nie Widać Po Mnie” prowadzi działania skierowane do pracowników czterech mazowieckich szpitali: z Warszawy i Wołomina oraz z Siedlec i Radomia. Łącznie wsparciem objęto 200 osób. Wśród uczestników programu znajdują się lekarze, pielęgniarki, diagności laboratoryjni, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, ale również pracownicy administracyjni oraz kadra zarządzająca. Dla osób kierujących zespołami przygotowano dodatkowe elementy dotyczące budowania wspierającego środowiska pracy i reagowania na sytuacje kryzysowe. Wybór placówek nie był przypadkowy. Jak wyjaśnia Urszula Szybowicz, prezes Fundacji „Nie Widać Po Mnie”, przy kwalifikacji brano pod uwagę przede wszystkim wielkość szpitali oraz strukturę zatrudnienia.
Duże zróżnicowanie pracowników, a także specyficzne obciążenia w środowisku, w którym dziennie leczonych jest minimum kilkaset osób, to czynniki silnie skorelowane z ryzykiem wypalenia zawodowego
– wskazuje Urszula Szybowicz.
Jak dodaje, wybrane cztery szpitale nie wyróżniają się pod względem poziomu ryzyka i częstotliwości występowania wypalenia zawodowego wśród pracowników na tle innych podmiotów leczniczych, gdyż jest to zjawisko powszechne w całym sektorze ochrony zdrowia. Wyjątek stanowi szpital psychiatryczny w Radomiu, gdzie, jak wskazuje Fundacja, występują dodatkowe czynniki związane ze specyfiką pracy z pacjentami psychiatrycznymi.
Warto zaznaczyć, że psychiatrzy oraz pielęgniarki psychiatryczne należą do tych grup zawodowych, w których ryzyko wypalenia szacunkowo plasuje się na jednym z najwyższych poziomów
– dodaje Szybowicz.
Fundacja prowadzi listy rezerwowe dla pracowników szpitali objętych programem. Są jeszcze wolne miejsca.
Trzy obszary wsparcia dla pracowników szpitali
Program obejmuje trzy bloki działań. Pierwszym jest psychoedukacja dotycząca wypalenia zawodowego – jego przyczyn, objawów, wpływu przewlekłego stresu oraz metod zapobiegania kryzysom.
Warsztaty obejmą też zagadnienia, takie jak asertywna postawa i konstruktywna krytyka, których celem jest wzmacnianie kompetencji psychospołecznych niezbędnych do zdrowego funkcjonowania w środowisku permanentnie stresogennym
– wyjaśnia prezes Fundacji.
Drugim elementem są warsztaty pracy z ciałem, obejmujące m.in. techniki oddechowe, uważność, ćwiczenia relaksacyjne, jogę, medytację oraz trening autogenny Schulza.
Trzeci blok skierowano do kadry zarządzającej. Jego celem jest rozwijanie kompetencji potrzebnych do kierowania zespołami pracującymi w warunkach wysokiego obciążenia emocjonalnego i ryzyka konfliktów. Każdy z elementów programu trwa od trzech do pięciu godzin lekcyjnych. Zajęcia odbywają się w placówkach medycznych, a ich harmonogram jest dostosowywany do specyfiki pracy szpitali. Uczestnicy otrzymują również pięć godzin indywidualnych konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego – pierwsza służy diagnozie potrzeb, kolejne obejmują indywidualną pracę wspierającą.
Wypalenie zawodowe „cichą epidemią”?
Zdaniem Fundacji skala wypalenia zawodowego wśród medyków jest znacząco wyższa niż w wielu innych grupach zawodowych. Urszula Szybowicz wskazuje, że decyzja o rozwijaniu programów wspierających kadrę medyczną wynika m.in. z obserwacji pracowników ochrony zdrowia w codziennej pracy.
Niejednokrotnie stykałam się z pracownikami wykazującymi kluczowe objawy wypalenia, takie jak wyczerpanie emocjonalne, depersonalizacja i dehumanizacja, a także obniżenie własnych dokonań i brak wiary we własne możliwości, wiedzę i doświadczenie, które skłaniały często do zmiany miejsca zatrudnienia, a niejednokrotnie prowadziły też do poważnych zaburzeń wymagających specjalistycznej pomoc
– mówi.
Jak dodaje, także światowe badania wskazują na rosnącą skalę wypalenia zawodowego wśród pracowników medycznych.
Niektórzy znawcy tematu mówią już o „cichej epidemii”. Wypalenie zawodowe dotyka ok. 20% pracującego społeczeństwa. Tymczasem metaanalizy zjawiska wśród kadry medycznej pokazują, że wskaźnik ten w ich przypadku może sięgać nawet 85%. Polska nie jest tu wyjątkiem. Badanie przeprowadzone przez zespół pod przewodnictwem prof. Z. Izdebskiego w 2022 r., którym objęto 2340 pracowników medycznych i niemedycznych zatrudnionych w szpitalach o różnych formach prowadzenia działalności, wykazało, że z wypaleniem zawodowym zmaga się lub jest nim zagrożonych 40,9% ankietowanych. To ponad dwukrotnie więcej niż średnia dla ogółu populacji. Jest to efekt nakładania się wielu czynników środowiskowych i interpersonalnych, a także częściowo predyspozycji indywidualnych. Specjaliści podkreślają, że największe znaczenie ma tu otoczenie, które charakteryzuje się wysoką stresogennością
– mówi ekspertka.
Do głównych czynników ryzyka należą m.in. przewlekły stres, konieczność podejmowania decyzji dotyczących zdrowia i życia pacjentów, kontakt z chorobą i śmiercią, przeciążenie obowiązkami, praca zmianowa oraz agresja ze strony pacjentów i ich bliskich.
Medycy, zwłaszcza ci na tzw. pierwszej linii ognia, narażeni są na zachowania agresywne zarówno ze strony pacjentów, jak i ich najbliższych, u których choroba, troska i strach rodzą irytację i frustrację
– wskazuje Urszula Szybowicz.
Jak dodaje, istotnym elementem jest także brak odpowiedniego przygotowania psychicznego młodych adeptów medycyny na obciążenia, z którymi stykać się będą w swojej pracy.
W toku studiów brakuje obowiązkowych zajęć z zakresu treningu kompetencji tzw. miękkich, które pozwoliłby nabyć i wzmocnić umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresowych, trudnych i pełnych napięć, a także wyposażyłyby studentów w narzędzia komunikacyjne i asertywną postawę niezbędną do utrzymywania zdrowych relacji z pacjentami, jak i z kolegami z pracy. Brak wiedzy i niewielka świadomość zagrożeń powoduje, że medycy rzadko reagują przy pierwszych niepokojących objawach, powodując ich eskalację do momentu, gdy konieczna jest pomoc specjalisty
– mówi.
Warto też podkreślić, że syndrom wypalenia zawodowego to nie tylko problem jednostki.
Znacząco przekłada się bowiem na cały system opieki zdrowotnej, zwiększając ryzyko błędów lekarskich, negatywnie wpływając na bezpieczeństwo pacjentów i ich satysfakcję z jakości świadczonych usług. Dlatego dbanie o dobrostan kadry medycznej, zarówno w formie profilaktyki, jak i działań wspierających, powinno stać się jednym z kluczowych elementów zarządzania całym systemem zdrowia
– mówi.
Profilaktyka powinna stać się elementem zarządzania personelem
Fundacja podkreśla, że wsparcie psychologiczne nie powinno być traktowane wyłącznie jako reakcja na kryzys. Zdaniem Szybowicz konieczne jest wprowadzenie działań profilaktycznych jako elementu zarządzania personelem medycznym.
W Fundacji Nie Widać Po Mnie głośno optujemy za koniecznością wdrożenia przede wszystkim działań profilaktycznych we wszystkich placówkach medycznych jako część strategicznego zarządzania zasobami ludzkimi, które dałyby medykom dostęp do wiedzy z zakresu obciążeń i ryzyka wystąpienia wypalenia zawodowego, ale także innych kryzysów i zaburzeń psychicznych, takich jak zespół stresu pourazowego, lęki, fobie i depresja, które również dotykają medyków częściej niż ogół populacji. Przy odpowiedniej edukacji ten trend naprawdę można zahamować
– mówi prezes Fundacji.
Jak przypomina Urszula Szybowicz, medycy mogą korzystać z autorskiego programu Fundacji W(y)SPA dla kadry medycznej. Obejmuje on konsultacje psychologiczne i psychoterapeutyczne, warsztaty oraz spotkania grup Balinta.
Zgłoszenia w programie W(y)SPA traktowane są przez nas priorytetowo, co oznacza, że medycy nie muszą czekać na wizytę kilka, a nawet kilkanaście tygodni. Spotkanie odbywa się w najbliższym dogodnym terminie. Najczęściej usługi te realizowane są online, co zapewnia wysoki komfort psychiczny i gwarantuje anonimowość
– mówi.
Jak podkreśla, skuteczna profilaktyka i szybkie reagowanie na pierwsze objawy przeciążenia mogą ograniczyć skalę problemu oraz jego konsekwencje dla pracowników i pacjentów.
