Wyszukaj w publikacjach
Rezydenci krytykują nadzór nad szkoleniem specjalizacyjnym

Warunki zatrudnienia, jakie według medialnych doniesień miał otrzymać lek. Dawid Kacprzyk w Szpitalu Południowym w Warszawie, nie mają nic wspólnego ze standardową sytuacją lekarzy odbywających specjalizację
– ocenia Porozumienie Rezydentów OZZL.
Organizacja zabrała głos w związku z narastającą debatą wokół lekarza i funkcjonowania Szpitala Południowego, wskazując na problemy systemowe dotyczące nadzoru nad szkoleniem specjalizacyjnym oraz reagowania na zgłaszane nieprawidłowości.
Zarząd Porozumienia Rezydentów OZZL podkreśla, że w przekazie medialnym pojawiają się uproszczenia, które mogą prowadzić do błędnych wniosków dotyczących warunków pracy lekarzy w trakcie specjalizacji.
Warunki zatrudnienia odbiegały od standardów
Jak wskazują rezydenci, warunki finansowe uzyskane przez Kacprzyka nie odzwierciedlają standardowych warunków pracy lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego.
Zgodnie z programem specjalizacji lekarz szkolący się ma zrealizować ok 160 godzin pracy w trybie dziennym i minimum 40 godzin dyżurów w każdym miesiącu. Jeśli jest w trybie rezydenckim (tych osób jest ok 25 tys.), to musi być zatrudniony na umowę o pracę, a za jego wynagrodzenie płaci Ministerstwo Zdrowia. Pensja zasadnicza w wysokości 10-12 tys. zł brutto oraz dyżury. Lekarzy w trybie pozarezydenckim jest około 5 tys. nie muszą być zatrudnieni na etacie, za ich wynagrodzenie płaci szpital i z reguły zarabiają mniej niż lekarze-rezydenci
– wyjaśnia Sebastian Goncerz, szef Porozumienia Rezydentów.
Jak wskazuje, przypadek zatrudnienia przez Szpital Południowy osoby do pracy w trybie pozarezydenckim „na tak korzystnych warunkach stanowi prawdopodobnie jedyny w swoim rodzaju wyjątek w skali całego państwa”.
Należy jasno powiedzieć, że te warunki byłyby niedostępne dla młodego lekarza bez politycznych koneksji
– ocenia Porozumienie Rezydentów.
Organizacja przypomina jednocześnie, że celem szkolenia specjalizacyjnego jest zdobycie kompetencji niezbędnych do samodzielnego wykonywania zawodu specjalisty. Z tego powodu od lat postuluje wzmocnienie nadzoru nad przebiegiem specjalizacji oraz większą rolę kierowników specjalizacji.
Wątpliwości wokół stanowiska koordynatora SOR
Jednym z głównych zarzutów podnoszonych przez rezydentów jest utworzenie dla Dawida Kacprzyka stanowiska koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jak wskazuje Porozumienie Rezydentów, przepisy regulujące funkcjonowanie SOR określają wymagania wobec kierownika oddziału, natomiast nie przewidują stanowiska koordynatora SOR.
Prawo jednocześnie nie przewiduje stanowiska koordynatora SOR. Nie określa jego kompetencji ani wymogów. Dla lekarza stworzono stanowisko, którego nie przewidywał regulamin organizacyjny Szpitala Południowego. W naszej opinii jest to działanie niezwykle kontrowersyjne i zastanawiające
– napisano w stanowisku.
Rezydenci: nasze sygnały o nieprawidłowościach są ignorowane
Porozumienie Rezydentów odniosło się także do informacji dotyczących zgłaszania nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. W ocenie organizacji argumenty wskazujące na niewłaściwy tryb zgłoszeń nie powinny przesłaniać samej treści sygnałów.
Jeżeli nieprawidłowości zgłaszano, to obowiązkiem osoby nadzorującej jest na nie zareagować, a nie szukać powodów, żeby nic nie zrobić
– podkreślają rezydenci.
Jako przykład wskazują własny raport dotyczący organizacji dyżurów całodobowych podczas specjalizacji z psychiatrii. Według autorów dokumentu do dziś nie doczekał się on odpowiedniej reakcji ze strony decydentów.
Odbieramy to jako gorzką lekcję, że dopiero, gdy media się dowiedzą o jakimś nieszczęściu na oddziale psychiatrycznym, to ktoś się tym wtedy zajmie
– wskazuje Goncerz.
W stanowisku wspomniano również o zwolnieniu ordynatora chirurgii Szpitala Południowego, który miał wcześniej sygnalizować nieprawidłowości.
Obawy o planowane zmiany w specjalizacjach
Rezydenci zwracają także uwagę na procedowaną nowelizację ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Ich zdaniem, ustawa „jeszcze bardziej podporządkowuje rezydenta kierownikowi specjalizacji i kierownikowi podmiotu leczniczego, co będzie prowadzić do nasilenia niekorzystnych zjawisk”.
System nadzoru nad szpitalami i nad odbywaniem rezydentury, zgodnie z przepisami i programem specjalizacji, musi być ściśle określony i sprecyzowany
– podkreśla Porozumienie Rezydentów.
Organizacja podkreśla, że od lat przedstawia Ministerstwu Zdrowia propozycje zmian dotyczących nadzoru nad lekarzami odbywającymi specjalizację, jednak dotychczas nie zostały one wdrożone.
