Pierwsza w Polsce krioablacja guza desmoidalnego pod kontrolą TK w UCK WUM

Po 1,5-rocznej nieskutecznej farmakoterapii ponad 8-centymetrowego guza desmoidalnego radiolodzy z UCK WUM przeprowadzili pierwszą w kraju krioablację tej zmiany pod kontrolą tomografii komputerowej. Zespół wykorzystał 10 igieł oraz poduszkę z dwutlenku węgla, co pozwoliło precyzyjnie zniszczyć tkankę przy jednoczesnej ochronie jelit.
Przez około rok pacjentka zgłaszała nawracające bóle po prawej stronie brzucha. Początkowa diagnostyka sugerowała zespół jelita drażliwego (IBS), jednak badanie USG ostatecznie uwidoczniło guz.
W styczniu 2025 roku chora otrzymała kartę DILO. Następnie biopsja wykonana w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie potwierdziła fibromatozę. Według lekarza prowadzącego rozwój zmiany mógł mieć związek z przebytą ciążą.
Mimo regularnego przyjmowania leku Aglan 15 zmiana urosła do ponad 8 cm. Zamiast proponowanej chemioterapii niskodawkowej pacjentka zdecydowała się na krioablację. Metoda ta jest z powodzeniem stosowana w podobnych przypadkach m.in. we Francji.
Przewaga TK i ochrona jelit
W takich przypadkach klasyczna ultrasonografia nie zapewnia odpowiedniej wizualizacji. Powstająca podczas zamrażania chmura gazu skutecznie przesłania obraz, dlatego konieczne było użycie tomografii komputerowej.
Aby bezpiecznie oddzielić guz od jelit, lekarze zastosowali karbodysekcję. Przestrzeń między zmianą a narządami została nakłuta, po czym podano tam dwutlenek węgla. Wytworzona w ten sposób poduszka gazowa skutecznie odsunęła jelita od pola zabiegowego.
Musieliśmy bardzo precyzyjnie rozmieścić 10 igieł, aby powstające wokół nich strefy zamrożenia połączyły się i objęły cały guz. Jednocześnie za pomocą poduszki z dwutlenku węgla odsunęliśmy i zabezpieczyliśmy sąsiadujące z nim jelita. Tomografia komputerowa pozwalała nam na bieżąco kontrolować zarówno zasięg kuli lodowej, jak i położenie chronionych narządów.
– mówi dr Jakub Franke.
Pierwszy taki zabieg, ale bez refundacji NFZ
Obecnie krioablacja guzów desmoidalnych nie posiada dedykowanego finansowania ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Koszt tego pionierskiego zabiegu w całości pokryto z budżetu własnego UCK WUM.
Środowiska radiologów interwencyjnych oraz onkologów dostrzegają jednak potrzebę systemowych zmian. W najbliższym czasie planują przygotowanie formalnego wniosku o objęcie tej procedury finansowaniem publicznym.
Sama procedura przebiegła bez powikłań. Zabieg przeprowadzili radiolodzy interwencyjni z II Zakładu Radiologii UCK WUM: dr Jakub Franke, dr Dariusz Konecki oraz dr Krzysztof Milczarek. Zespół wspierały elektroradiolożka Justyna Wasilewska-Kukułka i pielęgniarka Aleksandra Pałka.
Za opiekę anestezjologiczną nad pacjentką odpowiadali dr Dorota Giercuszkiewicz i pielęgniarz anestezjologiczny Aleksander Szydłowski. Bezpośrednią opiekę kliniczną sprawował dr Tomasz Ostrowski z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej UCK WUM.
























