Wyszukaj w publikacjach

22.11.2024 o 13:17
·

Gruźlica – czas na skuteczną strategię

100%

Lekarze bez Granic apelują o stworzenie Narodowego Programu Walki z Gruźlicą, który mógłby poprawić diagnostykę i leczenie tej choroby, ograniczając jej rozprzestrzenianie. Ich zdaniem gruźlica wraca na listę największych globalnych zagrożeń zdrowotnych, a obecne standardy leczenia gruźlicy w Europie, szczególnie jej wariantów lekoopornych, są przestarzałe, uciążliwe dla pacjentów i mało skuteczne. I choć nowoczesne terapie są dostępne, to ich wdrażanie w Europie, w tym w Polsce, jest ograniczone przez bariery rejestracyjne i wysokie koszty.  

Raport WHO za 2023 rok ujawnia, że liczba nowych przypadków gruźlicy osiągnęła rekordowy poziom 8,2 mln, a szacowana liczba zachorowań wyniosła 10,8 mln.

Gruźlica wróciła na pierwsze miejsce najbardziej śmiertelnych chorób zakaźnych na świecie. Światowe trendy i zjawiska migracyjne mogą niebawem wpłynąć na sytuację epidemiologiczną w Europie. Tymczasem w krajach europejskich dostęp do nowoczesnych metod leczenia gruźlicy, szczególnie coraz częstszych wariantów lekoopornych, jest dziś bardzo ograniczony 

– mówi Joanna Ładomirska, koordynatorka medyczna Lekarzy bez Granic, którzy wspierają polski pilotażowy program ambulatoryjnego leczenia gruźlicy lekoopornej.

W ostatnich latach w Polsce notowano około 5000 przypadków gruźlicy rocznie, z czego 1% (ok. 50 przypadków) stanowiła gruźlica lekooporna. W roku 2021 wykryto około 3000 przypadków gruźlicy, w tym około 30 przypadków wariantu lekoopornego. Ta różnica to efekt spadku wykrywalności związany z pandemią COVID-19. 

Lekarze bez Granic: leczenie w Europie i Polsce jest przestarzałe

Leczenie gruźlicy lekoopornej w Polsce jeszcze do niedawna opierało się na długotrwałej terapii wymagającej nawet dwuletniej hospitalizacji. Obecnie dostępne są bardziej skuteczne, mniej obciążające dla pacjentów, doustne schematy leczenia, rekomendowane przez WHO.

Pacjenci objęci nimi nie zarażają, mogą prowadzić dotychczasowe życie rodzinne i zawodowe, nie są narażani na zakażenia szpitalne. Terapie te są powszechnie stosowane w wielu krajach o niskim i średnim dochodzie. Ale nie w większości krajów europejskich, w których gruźlicę do niedawna uważano za chorobę praktycznie zwalczoną 

– informują Lekarze bez Granic.

Głównymi przeszkodami są ograniczenia rejestracyjne.

Niedostępne są komponenty do zindywidualizowanego leczenia gruźlicy lekoopornej, kombinacje leków pierwszej linii leczenia i preparaty dla dzieci łączące odpowiednie dawki składników. W wielu krajach niedostępna jest ryfapentyna, lek niezbędny do leczenia zapobiegawczego 

– informują.

Barierą dla nowoczesnego leczenia gruźlicy w Europie jest też wysoka cena leków. Najskuteczniejszy zestaw leków BPaLM (złożony z bedakiliny, pretonamidu, linezolidu i moksyfloksacyny), rekomendowany przez WHO, kosztuje w krajach rozwijających się około 380 euro za sześciomiesięczną kurację, dzięki zakupom przez Global Drug Facility. W Europie ceny są astronomiczne: w Niemczech terapia kosztuje 55 000 euro, a we Włoszech jeden z jej składników, bedakilina, 33 109 euro. W Polsce, dzięki wsparciu organizacji międzynarodowych i negocjacjom, udało się obniżyć koszt tej terapii do 26 850 euro. 

Polski pilotaż – wzór dla innych

Lekarze bez Granic zaangażowali się w program mający wypracować ambulatoryjny standard leczenia gruźlicy wielolekoopornej w Polsce. Przeprowadzili badania kliniczne nad skutecznością nowych terapii lekowych przeciw gruźlicy wielolekoopornej, które stały się podstawą najnowszych rekomendacji WHO w leczeniu tej choroby. Impulsem była konieczność leczenia w Polsce uchodźców z Ukrainy, gdzie nowoczesne standardy leczenia gruźlicy już funkcjonują.

Aby umożliwić uchodźcom kontynuację leczenia, konieczne były leki wcześniej w Polsce niedostępne – klofazymina, cykloseryna, pretomanid. Na początku ofiarowali je Lekarze bez Granic i WHO. Udało się też wynegocjować niższą cenę części leków. W efekcie sześciomiesięczna kuracja BPaLM kosztuje dziś w Polsce „jedynie” 26 850 euro – połowę tego, co w Niemczech, ale ciągle 70 razy drożej niż w wielu krajach świata 

– tłumaczy Joanna Ładomirska. 

Polski pilotaż ambulatoryjnego leczenia gruźlicy lekoopornej przedstawiono na międzynarodowej konferencji jako przykład skutecznego wdrażania zmian. Jednak dalsze postępy wymagają systemowego podejścia i wsparcia na poziomie krajowym i europejskim.

Rekomendacje Lekarzy bez Granic: Narodowy Program Walki z Gruźlicą

Obecnie trwa ministerialny program pilotażowy, koordynowany przez Instytut Chorób Płuc i Gruźlicy w Warszawie. Został przedłużony i potrwa do jesieni 2025 roku. Lekarze bez Granic wskazują na konieczność stworzenia Narodowego Programu Walki z Gruźlicą. Postulują wdrożenie systemu, który umożliwi odpowiednią diagnostykę i szybkie rozpoczęcie terapii, aby efektywnie leczyć i kontrolować przenoszenie choroby.

Organizacja chce opracowania krajowych wytycznych dla polityki lekowej i wprowadzenia scentralizowanego systemu zarządzania lekami na gruźlicę. Ma to umożliwić dostęp do potrzebnych leków i rozpoczęcie leczenia w odpowiednim czasie, bez obciążenia finansowego dla pacjenta lub placówki medycznej. 

Powinna być też zapewniona dostępność leków do profilaktyki i do zindywidualizowanego leczenia dla wszystkich form gruźlicy, w szczególności preparaty przeciwgruźlicze w odpowiednich dawkach dla dzieci. 

W krótkim okresie i na poziomie poszczególnych europejskich państw należy wykorzystywać dostępne mechanizmy, by importować niezarejestrowane do tej pory leki. Potrzebna jest też transparentność cen, dziś bardzo różnych w różnych krajach, by stworzyć podstawy do koniecznych i możliwych negocjacji z dostawcami. W dłuższej perspektywie należy dążyć do rejestracji leków na poziomie europejskim, co ułatwi proces i zmniejszy koszty wprowadzania ich na poszczególne rynki. Ceny pozwoli obniżyć też wspólny, skoordynowany system zakupów

– podkreśla organizacja. 

Źródła

  1. Lekarze bez Granic

Zaloguj się

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).