Wyszukaj w publikacjach
Burza wokół położnych. Fundacja alarmuje: „To krok wstecz”

Fundacja Rodzić po Ludzku zaapelowała o natychmiastowe wycofanie się z proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian w systemie kształcenia położnych i pozostawienie odrębnej ścieżki kształcenia. Fundacja ostrzega, że proponowana reforma może doprowadzić do osłabienia autonomii tego zawodu, pogłębienia kryzysu kadrowego i obniżenia jakości opieki nad kobietami w ciąży i podczas porodu.
Spór dotyczy projektu Ministerstwa Zdrowia zakładającego, że zawód położnej można byłoby uzyskać dopiero po ukończeniu studiów pielęgniarskich oraz dodatkowego, co najmniej 18-miesięcznego kształcenia uzupełniającego. Jednocześnie studia te miałyby być prowadzone przez uczelnie kształcące na studiach I stopnia na kierunku pielęgniarstwo. Zdaniem Fundacji oznaczałoby to podporządkowanie położnictwa pielęgniarstwu i odejście od modelu, w którym położna jest samodzielną specjalistką zajmującą się zdrowiem kobiet.
To nie jest techniczna zmiana w systemie edukacji. To decyzja polityczna, która uderza w prawa kobiet i ogranicza dostęp do wysoko wykwalifikowanych, samodzielnych specjalistek zdrowia reprodukcyjnego. Zamiast wzmacniać system opieki nad kobietami, rząd proponuje dziś rozwiązania, które osłabiają jeden z najważniejszych zawodów związanych ze zdrowiem kobiet – zawód położnej. Nie zgadzamy się na odbieranie kobietom dostępu do profesjonalnej opieki położnych i degradację zawodu, który odgrywa fundamentalną rolę w ochronie zdrowia kobiet. W całej dyskusji całkowicie brakuje refleksji nad ich długofalowymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet
– podkreśla Fundacja Rodzić po Ludzku.
Fundacja: Położnictwo to nie specjalizacja pielęgniarska
W swoim stanowisku organizacja zwraca uwagę, że rola położnych od dawna wykracza poza opiekę przy porodzie. Położne prowadzą edukację zdrowotną, opiekują się kobietami planującymi ciążę, wspierają w czasie połogu i laktacji, zajmują się noworodkami, a także kobietami w okresie menopauzy. Mogą wykonywać badania USG i kierować na badania diagnostyczne. Według Fundacji tak szeroki zakres kompetencji wymaga odrębnego, wyspecjalizowanego kształcenia, a nie modelu opartego przede wszystkim na edukacji pielęgniarskiej.
Zawód położnej jest odrębnym zawodem medycznym, a ciągła opieka położnej jest bezpiecznym i satysfakcjonującym modelem opieki dla kobiet. Nie można uzasadniać tych zmian spadkiem liczby porodów. Położna nie jest wyłącznie osobą „od porodów”. Takie myślenie jest archaiczne i szkodliwe. System ochrony zdrowia potrzebuje dziś silnych położnych pracujących blisko kobiet, w społecznościach lokalnych, w profilaktyce, edukacji zdrowotnej i opiece okołoporodowej. Ich kompetencje wymagają specjalistycznego, kierunkowego kształcenia. Oddanie tego obszaru w system edukacji pielęgniarskiej skoncentrowany przede wszystkim na chorobie i patologii jest krokiem wstecz
– dodaje Fundacja Rodzić po Ludzku.
Obawy o pogłębienie kryzysu kadrowego
Jednym z argumentów przeciwników reformy są dane dotyczące wieku położnych pracujących w Polsce. Z informacji publikowanych przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych wynika, że średni wiek położnej przekracza dziś 51 lat, a ponad 23% przedstawicielek zawodu osiągnęło już wiek emerytalny. Prognozy wskazują, że do 2030 roku nawet 60% położnych będzie miało uprawnienia emerytalne.
W tej sytuacji osłabianie odrębności zawodu położnej oraz komplikowanie ścieżki dojścia do zawodu jest działaniem całkowicie niezrozumiałym i nieodpowiedzialnym. Zamiast zachęcać młode osoby do wyboru położnictwa, państwo wysyła sygnał, że zawód położnej przestaje być samodzielną profesją. To może doprowadzić do dramatycznego spadku liczby nowych położnych i realnego ograniczenia dostępu kobiet do opieki położniczej, szczególnie poza dużymi miastami. Państwo powinno dziś robić wszystko, by wzmacniać zawód położnej. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia proponuje rozwiązania, które mogą sprawić, że za kilka lat kobietom po prostu zabraknie położnych. Proponowane rozwiązania mogą także prowadzić do dyskryminacji zawodowej położnych. Wydłużenie ścieżki dojścia do zawodu przy jednoczesnym ryzyku niższego statusu zawodowego i płacowego będzie zniechęcać młode osoby do wyboru położnictwa i pogłębi kryzys kadrowy
– czytamy w stanowisku Fundacji.
Zarzut odejścia od międzynarodowych standardów
Fundacja przekonuje również, że proponowane rozwiązania stoją w sprzeczności z kierunkiem rekomendowanym przez międzynarodowe środowiska położnicze. Przypomina, że w maju 2026 roku ponad 200 europejskich ekspertek, organizacji społecznych i przedstawicielek środowiska położniczego apelowało do Komisji Europejskiej o wzmacnianie autonomii położnych i rozwój niezależnego systemu ich kształcenia zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz International Confederation of Midwives. Według Fundacji polski projekt idzie w przeciwnym kierunku.
Zamiast wzmacniać położnictwo, osłabia jego autonomię i rozmywa kompetencje zawodowe. To nie jest reforma, ale cofanie położnictwa o dekady. To też kolejna sytuacja pokazująca, że zdrowie kobiet pozostaje dla Ministerstwa Zdrowia tematem drugoplanowym. Kobiety w Polsce wciąż nie mają zapewnionego równego dostępu do bezpiecznych porodów, nowoczesnej opieki okołoporodowej, bezpłatnej antykoncepcji czy legalnej aborcji
– ocenia organizacja.
Apel do resortu zdrowia
Fundacja Rodzić po Ludzku domaga się całkowitego wycofania projektu i utrzymania obecnego modelu kształcenia położnych jako odrębnego zawodu medycznego. W ocenie organizacji proponowane zmiany mogą mieć konsekwencje wykraczające poza system edukacji i bezpośrednio wpłynąć na bezpieczeństwo zdrowotne kobiet oraz jakość opieki okołoporodowej w Polsce.
Nie da się mówić o podmiotowości kobiet, jednocześnie odbierając autonomię położnym. Nie da się budować bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet poprzez degradację zawodu, który to bezpieczeństwo współtworzy każdego dnia
– dodaje Fundacja.
Źródła
- Fundacja Rodzić po Ludzku



