Wyszukaj w publikacjach
PPOZ przeciwko części zapisów „Lex Szarlatan”. Lekarze ostrzegają przed karami dla legalnych placówek

Choć środowisko lekarzy rodzinnych popiera zdecydowaną walkę z pseudomedycyną, nie zgadza się na to, by przy okazji zaostrzania przepisów wobec „uzdrowicieli” i osób oferujących niebezpieczne terapie rozszerzać sankcje wobec legalnie działających podmiotów leczniczych. Takie stanowisko przedstawiło Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), które zaapelowało do premiera i minister zdrowia o rozdzielenie projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanego jako „Lex Szarlatan”.
Zdaniem lekarzy skupionych w PPOZ, projekt w obecnym kształcie łączy dwa odrębne cele: zwalczanie szkodliwych praktyk pseudomedycznych oraz istotne rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta wobec podmiotów wykonujących działalność leczniczą. To właśnie drugi element budzi największe obawy środowiska.
Apelujemy o rozdzielenie przepisów służących zwalczaniu niebezpiecznych praktyk pseudomedycznych od regulacji znacząco rozszerzających kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta, które mogą uderzyć w legalnie działające podmioty lecznicze
– podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ.
Kary już przy pierwszej decyzji
Najwięcej kontrowersji wywołują propozycje dotyczące postępowań prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta. Projekt przewiduje możliwość nakładania kar finansowych już w pierwszej decyzji administracyjnej, nawet w sytuacji, gdy placówka zaprzestała kwestionowanej praktyki jeszcze przed zakończeniem postępowania. Dodatkowo projekt zakłada podniesienie maksymalnej wysokości kary z 500 tys. zł do 1 mln zł.
Absolutnie nie do przyjęcia jest również możliwość karania osób zarządzających podmiotami leczniczymi, publikowanie nieprawomocnych decyzji Rzecznika na koszt placówek oraz rozwiązania, które mogą prowadzić do poważnych szkód wizerunkowych i chaosu prawnego
– podkreśla Bożena Janicka.
Organizacja zwraca uwagę, że katalog praktyk uznawanych za naruszające zbiorowe prawa pacjentów nie ma charakteru zamkniętego. Jego zakres kształtuje się na podstawie kolejnych decyzji Rzecznika Praw Pacjenta oraz orzeczeń sądów administracyjnych.
Dlatego nakładanie wysokich kar finansowych już w pierwszej decyzji Rzecznika Praw Pacjenta, bez wcześniejszego wezwania do zaprzestania danej praktyki, narusza zasadę pewności prawa i budzi poważne wątpliwości konstytucyjne
– podkreśla Janicka.
PPOZ: obecne narzędzia są wystarczające
Przedstawiciele organizacji przekonują, że obowiązujące dziś przepisy zapewniają skuteczną ochronę praw pacjentów. Ich zdaniem projektowane zmiany wykraczają poza funkcję prewencyjną i przyjmują charakter represyjny. Lekarze podkreślają, że nie dostrzegają potrzeby podwajania maksymalnych kar finansowych ani zmiany zasad ich nakładania. Jak wskazują, obecne instrumenty pozwalają skutecznie reagować na przypadki naruszania praw pacjentów.
Projektowane rozwiązania mogą sprawiać wrażenie, że sankcje mają pełnić nie tylko funkcję zapobiegawczą, ale przede wszystkim finansową
– ocenia prezes PPOZ.
PPOZ zaznacza, że nie kwestionuje potrzeby zdecydowanego przeciwdziałania pseudomedycynie.
Sprzeciwiamy się jednak objęciu tymi samymi rozwiązaniami legalnie działających podmiotów wykonujących działalność leczniczą
– dodaje.
Dlatego PPOZ proponuje podział projektu na dwa odrębne akty prawne. Pierwszy miałby dotyczyć wyłącznie zwalczania pseudomedycyny, drugi – zmian w postępowaniach prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta.
Możliwy apel do prezydenta
Lekarze deklarują gotowość do rozmów z Ministerstwem Zdrowia nad rozwiązaniami. Jednocześnie zapowiadają, że jeśli projekt zostanie uchwalony bez istotnych zmian, podejmą dalsze działania - organizacja zwróci się do Prezydenta RP z apelem o zawetowanie ustawy.
Źródła
- Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia



