Wyszukaj w publikacjach
Ministerstwo Zdrowia zapowiada walkę z „uzdrowicielami”

Jak skuteczniej chronić pacjentów przed pseudoterapiami, internetowymi „uzdrowicielami” i fałszywymi obietnicami leczenia – o tym rozmawiano podczas konferencji w Ministerstwie Zdrowia poświęconej projektowi Lex Szarlatan. Dzień po przyjęciu nowelizacji przez rząd przedstawiciele resortu, Rzecznik Praw Pacjenta i lekarze przekonywali, że nowe przepisy mają ograniczyć działalność osób żerujących na chorych oraz umożliwić szybszą reakcję państwa na niebezpieczne praktyki pseudomedyczne.
W konferencji uczestniczyli Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia, Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta oraz eksperci zajmujący się m.in. onkologią i zdrowiem publicznym.
Szefowa resortu zdrowia podkreślała, że projekt odpowiada na sygnały dotyczące rosnącej skali pseudomedycyny i potrzeby wzmocnienia narzędzi ochrony pacjentów.
Nowe przepisy mają skuteczniej chronić pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych. Zmiany odpowiadają na problem oferowania niesprawdzonych terapii, które mogą odciągać pacjentów od skutecznej diagnostyki i leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną
– mówiła.
Rzecznik Praw Pacjenta z nowymi uprawnieniami
Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta przewiduje rozszerzenie kompetencji urzędu. RPP będzie mógł szybciej reagować na nielegalne i niebezpieczne praktyki, także wobec podmiotów działających bez wymaganych wpisów do rejestru. Nowe przepisy mają umożliwić mu też wydawanie decyzji tymczasowych nakazujących natychmiastowe wstrzymanie szkodliwych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania. RPP zyska też możliwość publikowania ostrzeżeń publicznych.
Wzmocniona jest też jego rola w postępowaniach cywilnych dotyczących naruszeń praw pacjenta, w tym spraw związanych ze śmiercią pacjenta
– dodaje resort zdrowia.
Projekt zakłada również podwyższenie kar finansowych. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów grozić będzie do 1 mln zł kary, a za brak współpracy z Rzecznikiem – do 100 tys. zł. Kary będą mogły być nakładane także wtedy, gdy działalność będzie zakończona przed wydaniem decyzji. Jak zaznacza resort, nowe przepisy mają też rozdzielić działalność legalnej od praktyk szkodliwych. Projekt jednak nie ogranicza takich aktywności jak zielarstwo, kosmetologia, podologia, joga czy masaż.
Ustawa uderza wyłącznie w sytuacje, w których niesprawdzonym metodom bezpodstawnie przypisuje się działanie lecznicze lub gdy ich promowanie nakłania chorych do rezygnacji z diagnostyki i konwencjonalnych terapii. Lex Szarlatan, ma na celu skuteczne wyeliminowanie oszustów z życia publicznego
– wyjaśnia Ministerstwo.
Bartłomiej Chmielowiec przekonywał, że projekt ma chronić przede wszystkim osoby chore, które często szukają pomocy poza systemem ochrony zdrowia.
Pacjenci w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej chwytają się czasem ostatniej deski ratunku, a oszuści cynicznie wykorzystują ich zaufanie. Szarlatani wykorzystują nowoczesne technologie, algorytmy sztucznej inteligencji i serwisy społecznościowe, stosując bardzo agresywne manipulacje pseudomedyczne, promocje niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną, rzekomych metod wyleczenia
– mówił.
Jak zaznaczał, urząd ma współpracować z ekspertami, konsultantami krajowymi i instytucjami naukowymi, aby ocena konkretnych praktyk była oparta na wiedzy medycznej, a nie uznaniowych decyzjach.
Resort zdrowia: to odpowiedź na falę dezinformacji
Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia zwracała uwagę, że projekt dotyczy nie tylko bezpieczeństwa zdrowotnego, ale także narastającej dezinformacji medycznej.
Pacjenci, którzy poszukują pomocy bardzo łatwo mogą trafić w ręce pseudomedyka zajmującego się szarlatanerią. Takie osoby przekonują pacjentów, że pseudoterapie, niedopuszczone do stosowania i nieoparte na żadnych dowodach naukowych, są bezpieczne i stanowią jedyne skuteczne remedium. Zależy nam na tym, aby pacjenci nie byli wprowadzani w błąd. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której sugeruje się choremu, że terapia niewiarygodna i niebezpieczna może go uleczyć. To jest przede wszystkim walka z dezinformacją
– mówiła Kęcka.
Lekarze ostrzegają przed skutkami pseudoterapii
Podczas konferencji lekarze przywoływali przykłady pacjentów, którzy z powodu fałszywych terapii trafiali do specjalistów zbyt późno. Prof. dr hab. med. Jacek Jassem, specjalista w dziedzinie leczenia chorób nowotworowych przypomniał historię dziecka chorego na ostrą białaczkę limfoblastyczną, które zamiast skutecznego leczenia trafiło do znachora oferującego rzekomą terapię witaminą B16.
To nowotwór, który można wyleczyć u 90 proc. dzieci. Tymczasem pacjent zmarł
– mówił profesor.
O konsekwencjach dezinformacji mówiła również dr hab. n. med. Małgorzata Chlabicz, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku ds. przeciwdziałania dezinformacji oraz prodziekan Wydziału Lekarskiego. Jak podkreślała, fałszywe informacje wpływają nie tylko na decyzje zdrowotne pacjentów, ale także na relacje lekarz–pacjent i funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia.
Dezinformacja medyczna niesie ze sobą bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, ale także społeczne. Utrudnia dotarcie do wiarygodnej informacji medycznej opartej na faktach, wpływa na decyzję pacjentów, zmniejsza zaufanie do instytucji zdrowia publicznego. Mniejsze zaufanie to brak stosowania się do zaleceń lekarskich, co powoduje odroczenie diagnostyki i leczenia. Wymusza to większe zaangażowanie i pracę ze strony personelu medycznego, czego efektem jest wzrost obciążenia systemu opieki zdrowotnej i pogorszenie jakości opieki służby zdrowia
– mówiła.
Według danych przywoływanych podczas konferencji aż 80 proc. dorosłych Polaków zetknęło się z dezinformacją medyczną.
Prof. dr hab. n. med. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, podkreślała, że w przypadku najmłodszych pacjentów opóźnienie leczenia może mieć dramatyczne skutki.
W onkologii dziecięcej czas jest kluczowy, dlatego że dzieci chorują i umierają szybko. Dezinformacja, która może prowadzić do realnych decyzji terapeutycznych niekorzystnych dla pacjenta, zabiera czas, który powinniśmy mieć na włączenie właściwej terapii. Widziałam dzieci w sytuacji, w której nie można było im już pomoc. Ważne, żeby był dostęp do sprawdzonych i rzetelnych informacji. Ustawa Lex Szarlatan pozwoli bezpiecznie i skutecznie leczyć pacjentów i będzie zmniejszać liczbę odstawionego leczenia
– mówiła.
Źródła
- Ministerstwo Zdrowia
