Wyszukaj w publikacjach

W branży, w której precyzja i odpowiedzialność ratują życie, słowa też powinny być dobrane z chirurgiczną precyzją. Dlatego punkt „Dyskusja damsko-męska: czy kobiety powinny być chirurgami – za i przeciw” w oficjalnym programie 72. Kongresu Towarzystwa Chirurgów Polskich w ramach sesji „Kobiety w chirurgii” budzi rozżalenie i szczere zdumienie skalą bezczelności. Taki tytuł nie jest „prowokacją intelektualną”. To normalizacja pytania, które nie powinno nigdy paść z mównicy naukowej: czyja płeć ma prawo do zawodu. Wersja programu z 16.07.2025 r. pokazuje ten niewłaściwy punkt obok referatu „Kobiety vs. mężczyźni – kto w polskiej chirurgii jest bardziej pracowity, a kto bardziej uprzywilejowany”.

Siła sprzeciwu: od skandalu do przeprosin
Nie wzbudza zdziwienia fakt, że w mediach społecznościowych zawrzało. Bo w 2025 roku nikt nie powinien już „rozważać”, czy kobieta może realizować karierę w chirurgii. Możemy się spierać o standardy szkolenia, finansowanie, ścieżki awansu, dostęp do technologii – ale nie o prawo do wykonywania zawodu. Wyboru ścieżki zawodowej nie poddaje się plebiscytowi. Nie zestawia się go w format „za i przeciw” jak zmiany czasu letniego.
Należy odnotować, że po fali krytyki TChP opublikowało list z przeprosinami i deklaracją: chirurgia nie ma płcioraz zapowiedziało zmianę tytułu dyskusji. Nowa propozycja brzmi: „Chirurgia bez barier: rozmowa o wyzwaniach i równych szansach w rozwoju zawodowym”. To kierunek właściwy i – mam nadzieję – trwały.

Evidence speaks: jakość ponad stereotypy
Warto przypomnieć elementarz faktów. Jakość w chirurgii nie zależy od płci. Dowody naukowe – od klasycznego już badania w BMJ [2] po nowsze analizy w JAMA Surgery [3] – wskazują, że pacjenci leczeni przez chirurżki mają co najmniej tak dobre, a nierzadko lepsze wyniki odległe – m.in. niższe ryzyko zgonu i powikłań, gdy uwzględnia się różnice pacjentów, procedur i szpitali. To nie „esencja kobiecości”, tylko kompetencje, styl pracy, komunikacja, skrupulatność – profesjonalizm.
Po drugie, celem debaty w środowisku musi być usuwanie barier, a nie odtwarzanie ich językiem. Język buduje rzeczywistość. Sformułowanie „czy kobiety powinny być chirurgami?” ustawia kobiety w roli petentek proszących o legitymizację, a mężczyzn – w roli tych, którzy tę legitymizację łaskawie przyznają lub odbierają. To fałszywa symetria i złamanie zasady równego traktowania, które środowisko naukowe samo deklaruje. W tym sensie sama konstrukcja pierwotnego tytułu reprodukuje problem, który rzekomo miała „odważnie” podjąć.
Po trzecie, jeśli już mamy rozmawiać – rozmawiajmy konkretnie o:
- transparentnych kryteriach awansu i obsadzie stanowisk kierowniczych,
- urlopach rodzicielskich i elastyczności dyżurów,
- przeciwdziałaniu mobbingowi i przemocy seksualnej (ze ścieżką zgłaszania i realnymi sankcjami),
- mentorskich programach dla rezydentek i rezydentów,
- równym dostępie do nowoczesnej chirurgii (robotyka, laparoskopie zaawansowane),
- polityce konferencji: jak powstają programy, kto je współtworzy, kto ma głos na scenie.
To są tematy na debatę. Płeć jako „przepustka” do zawodu – nie.
Kongres TChP to najważniejsze doroczne spotkanie środowiska, odbywające się w tym roku w Warszawie. Od takiej imprezy wymagamy najwyższych standardów merytorycznych i komunikacyjnych – bo ranga wydarzenia zobowiązuje.
Od gestów do systemu: jak zamknąć tę historię na dobre
Co dalej? Dobre gesty – przeprosiny, zmiana tytułu – powinny pociągnąć za sobą procedury:
- przegląd procesu programowego – kto zgłasza tematy, kto je ocenia, kto zatwierdza tytuły/abstrakty;
- zasada „drugich oczu” dla wrażliwych treści – checklista: czy tytuł nie poddaje pod głosowanie praw/akcesu do zawodu, czy nie utrwala stereotypów, czy akcent pada na problem systemowy, a nie tożsamościowy, czy język jest neutralny, rzeczowy;
- współtworzenie paneli z organizacjami branżowymi i fundacjami działającymi na rzecz równości – utworzenie stałej rady współdecydującej o kształcie sesji dot. równości i reprezentacji.
Chodzi o to, by podobny „wypadek” nie był już możliwy – nie dlatego, że towarzystwa będą ostrożniejsze w kwestiach wizerunkowych, tylko dlatego, że szczerze uznają równość za punkt wyjścia.
Prawo do wyboru zawodu nie podlega debacie
Na koniec chcę powiedzieć to wprost: czyjaś ścieżka zawodowa, jeśli spełnia obiektywne wymogi kompetencji i etyki, nie jest przedmiotem głosowania ani „debaty za i przeciw”. To element praw człowieka i fundament nowoczesnego, odpowiedzialnego systemu ochrony zdrowia. Jedyną „dyskusją” powinna być ta o jakości opieki i warunkach pracy dla wszystkich, którzy tę jakość codziennie tworzą – niezależnie od płci.
Źródła
- 72. Kongres Towarzystwa Chirurgów Polskich. (2025). CONREGO. https://www.kongrestchp.pl/
- Wallis, C. J., Ravi, B., Coburn, N., Nam, R. K., Detsky, A. S., & Satkunasivam, R. (2017). Comparison of postoperative outcomes among patients treated by male and female surgeons: a population based matched cohort study. BMJ (Clinical research ed.), 359, j4366. https://doi.org/10.1136/bmj.j4366
- Wallis, C. J. D., Jerath, A., Aminoltejari, K., Kaneshwaran, K., Salles, A., Coburn, N., Wright, F. C., Gotlib Conn, L., Klaassen, Z., Luckenbaugh, A. N., Ranganathan, S., Riveros, C., McCartney, C., Armstrong, K., Bass, B., Detsky, A. S., & Satkunasivam, R. (2023). Surgeon Sex and Long-Term Postoperative Outcomes Among Patients Undergoing Common Surgeries. JAMA surgery, 158(11), 1185–1194. https://doi.org/10.1001/jamasurg.2023.3744