Wyszukaj w wideo
Panel dyskusyjny 2
Pierwsze Kroki w POZ – pediatria (wiosna 2026)
Posłuchaj wykładów i paneli dyskusyjnych, które poprowadzą czołowi specjaliści w dziedzinie medycyny. Dowiedz się, jak osiągnęli sukces i jakie sposoby leczenia wykorzystują w codziennej praktyce.
Odcinek 8
Odmowa szczepienia rzadko jest tylko odmową procedury. Często stoi za nią lęk, nieufność, wcześniejsze doświadczenia, wpływ internetu albo potrzeba odzyskania kontroli przez rodzica. Na koniec II sesji konferencji „Pierwsze kroki w POZ – pediatria” prof. dr hab. n. med. Ernest Kuchar i dr n. med. Michał Wronowski rozmawiali o tym, jak prowadzić trudne rozmowy szczepienne bez eskalacji konfliktu, ale też bez rezygnacji z jasnego komunikatu medycznego. To nagranie o prawie, psychologii i języku, które w gabinecie bywają równie ważne jak sama wiedza o szczepionkach.
[muzyka intro] Proszę państwa, tak jak obiecałem,z doktorem Wronowskim spotykamy sięponownie, a tematem tej naszej, naszego,naszego dialogu, naszej debaty będątrudne rozmowy w gabinecie szczepień.
Michale, powiedz, bo ty sięszczepieniami zajmujesz od lat, prawda?te pro-- te, tak,te trudne rozmowy to jest, tojest coś, co się spotykasporadycznie, czy teraz stało się pewną,nie-nieprawidłową, choć, choć wcudzysłowie normą?
No myślę, że te rozmowyjednak są coraz, częstsze, żelęk, który panuje wśród rodziców,brak wiedzy, korzystanie z tych,z tych źródeł, które niesą wiarygodnie, medycznie, to bardzoutrudnia rozmowę na temat,na temat szczepień.Już sam fakt tego, żemamy tak bardzo ograniczony czas w,gabinecie, też nam niesprzyja, żebyśmy mogli w odpowiedni sposóbzająć się emocjami chociażby naszegorodzica.
A tak.I-i słusznie.Ja w ogóle dziękuję bardzopaństwu za liczne pytania, które donas trafiły.My, jak powiedziałem, zarezerwowaliśmy czasna odpowiedź, w ostatniej sesji,ale zanim do tego dojdziemy,to potrzebny by nam był pilot.Super.[śmiech] Dziękuję bardzo.Ja go nie wziąłem istąd, stąd, stąd, stąd, stąd problem.No właśnie.
Słuchaj, od czego byśzaczął?Mówisz, że, że ci rodzice,ym, często, często rozmowy w ro--ale czy to znaczy, żeto są wszystko przeciwnicy szczepień?Czy do tego doszło, żepołowa roczniku-- ro-rodziców to już nie,nie chce szczepić swoich dzieci?
Szczęśliwie nie.Mamy trzy grupy właściwie pacjentów:tych, którzy są za, bez większego,wie-- bez większej trudności dlanas, pacjenci, którzy się wahają.I tu warto podkreślić, żeto nie są przeciwnicy szczepień, tosą osoby, które mają- Oj,to normalne, że człowiek ma wątpliwości.No, wybór samochodu, ja zawszeten przykład podaję, to też jest,to jest sprawa skomplikowana.Trudno się tak od razuzdecydować, prawda?
No i faktycznie wtedy poszukująodpowiedzi na swoje pytania.Chwała, chwała temu, którypol-- pozyskuje swoje informacje z rzeczywistych,źródeł.No bo jednak ten nadmiar-Jak rzeczywiste, to pewnie są-- jestich więcej, ale wiarygodnych, prawda?
No ten nadmiar, nadmiar informacjiniestety szkodzi.No i też zwrócę uwagęna taki jeden, jeden, ym, takina naszą naturalną ins-- intuicyjną,że tak powiem, instynktowną reakcję.Jeżeli są zdania za iza-- zdania przeciw, nasza, naszą normalnąreakcją jest czekanie, prawda?Jakbyśmy się dowiedzieli z jednegoźródła, że, już wspomniany przezemnie przykład: samochód bardzo dobry,a tu, że się psuje.No i teraz co?To kupujemy czy nie kupujemy?No, poczekamy, czekamy na dalszedane.
Tylko w przypadku szczepienia tosię nie sprawdza, bo o ilena samochód można czekać, otyle brak szczepienia oznacza, że dzieckoprzez dłuższy czas jest niechronione.I to jest dość częstou tych najmłodszych dzieci, które,których, rodzice mają,mają tendencję i chęć do tego,żeby jednak rozkładać te szczepienia,gdzie faktycznie to szczepienie jest miesiąc
później- No właśnie, jak onito motywują?Jak oni to motywują?Odraczają czy o-- czy dzielą?Często, często dzielą, często,odraczają.Obawiają się takiej ilości wkłuć,
obawiają się takiego narażenia na- Chociaż,chociaż szczerze ja, ja pamiętam,znaczy może inaczej: właśnie nie pamiętam.Czy ja pamiętam, jak jabyłem szczepiony jako dziecko?Kompletnie nie pamiętam.Oczywiście można by dywagować, żepotem jakiś uraz zostaje gdzieś tamgłęboko w psychice, ale prawdataka, że nikt, nikt o czymśtakim nie słyszał.Chyba wszyscy byliśmy szczepieni jakodzieci i przyznam, że nie mampojęcia, ile tych wkłuć było,bo świadomie tak pamiętam coś odczwartego, piątego roku życia.
No tak, to były czasy,kiedy właściwie rodzic otrzymywał, listz obowiązkiem zgłoszenia się naszczepienie i- A w szkole pa-panihigienistka szkolna przyprowadzała całą klasę,szczepiła, żadnych rodziców przy tym niebyło, żadnych zgód.I jakoś to działało.Oczywiście ja wiem, że teczas-- to nie przystaje do dzisiejszychczasów, kiedy, kiedy rodzice chcąmieć, powiedzmy, prawo współdecydowania o--w tym, co dotyczy ichdzieci w tych szczepieniach, ale takiecałkiem złe to może niebyło.
I to jest właśnie, ito jest właśnie to, z czymsię mierzymy, że my niejesteśmy tylko i wyłącznie dostarczycielem informacji,ale musimy też się zaopatrzyć,zaopatrzyć w, emocje, rodzicai mieć stosowne narzędzia komunikacyjne,aby właściwie to wszystko, wyrazić.I to, co przygotowaliśmy natym, na tym slajdzie, żeby państwuprzekazać, czym się z państwempodzielić, że, że empatia nie znaczyneutralności.To nie jest tak, żeto państwa decyzja, prawda?
Bo najprościej to jest uniknąć.My-- to jest taka pokusa,żebyśmy powiedzieć, a na przykład pytanienastolatka o szczepienie HPV, awtedy mówimy: Nie, to, to państwadecyzja, sami decydujcie.No, no to w takimrazie ja bardzo przepraszam.Wyobraźmy sobie, że taka sytuacjau prawnika: przychodzimy do adwokata wjakiejś tam sprawie rodzinnej, pytamy:To co zrobić?Apelować czy nie? A onmówi: To państwa decyzja.Pięćset złotych plus VAT sięnależy, tak?No to, no to jak,tak?Od tego prawnika oczekujemy jasnejrekomendacji.I to jest właściwie nasza,rola w gabinecie, wgabinecie szczepień.
Kiedy przychodzi pacjent, najlepiej, żebyśmyw ogóle zaczęli- Ale, ale topowiedz konkretnie, jak byś taką,takie szczepienie zarekomendował?Zarekomendował?Przede wszystkim w ogóle mówię,że dzisiaj przepadam szczepienie na, nato, na to, na toi chciałbym- Słowo komentarza.No właśnie trzeba z-- traktowaćszczepienie jako coś normalnego.Czyli jak my przyjeżdżamy zsamochodem do serwisu, to oni sięnas pytają, co robić,prawda?Nikt nie pyta, czy zmienićcały olej, czy tylko pół, możetylko gdzie jedna trzecia, żebyza dużo, żeby nie przeciążyć, prawda,układu, smarowania.Ja sobie oczywiście ironizuję.Czy zmienić tylko jeden filtr,bo tylko filtr, powiedzmy, kabinowy, alejuż powietrza to już niekoniecznie,bo może za dużo tych filtrównaraz.No wiadomo, absurd.Podaję przykład absurdalny, ym, alepo to, żeby państwu uświadomić, żepewne rzeczy są dla nastak oczywiste, że traktujmy te szczepienianormalnie, czyli zakładamy, że takpowiem, bier-bierną zgodę, tak?
Domniemaną zgodę.No, lepiej może powiedzieć.I to jest właściwie coś,do czego, do czego powinniśmy dążyć,że dzisiaj rekomenduję zaszczepienie przeciwkopneumokokom szczepionką pięć w jednym, sześćw jednym, przeciwko rotawirusom.I wtedy ewentualnie wy-- staramsię wybadać, jaka jest reakcja tegorodzica, aby ocenić- Jak akceptują,to, to problemu nie ma, tak?Jak akceptują oczywiście problemu nie
którymi chronią, no wiążą sięz jeszcze wyższym ryzykiem poważnych powikłań.No, pierwsze z brzegu: odrato jest bardzo ciężka choroba samaw sobie, wiąże się zzapaleniem płuc, a co tysiąc, razna tysiąc prowadzi do zapaleniamózgu.
I warto, i warto faktycznieo tych powikłaniach mówić.Z tym że wydaje się,że jednak im prostszy komunikat, imkrótszy komunikat, im mniej liczbafaktów, którymi obciążamy naszego pacjenta, todziała wszystko na naszą korzyść.
Dobre pytanie, czy rodzice oczekująod nas cytowania piśmiennictwa, nie wiem,prac naukowych, badań randomizacją?No, no chyba nie.Wydaje mi się, że nie.Chociaż mamy takie badania wgłowie i to jest bardzo, bardzokuszące, by je przekonać.Ale czy to dla mniebyłoby przekonujące, słuchajcie, zwłaszcza że znalazłbymjeden, jed-jedną nieścisłość, prawda?Bo ktoś tam, cytując zpamięci, pomyli się w jakichś szczegółach,może mało istotnych.Czy to nie z-z-spowoduje, żeautomatycznie też osłabienie wiarygodności rozmówcy, prawda?O ile oczywiście ten, tenartykuł był przeczytany przez pacjenta, aleto prawda, to prawda.
Ale przede wszystkim pacjenci toraczej ja spotykam się z czymśinnym, że to pacjenci domnie przychodzą z jakimś setem artykułówi jeszcze oczekują, że jabędę to weryfikował.No, czy to jest realnew ogóle?Kto ma na to czasi ochotę?No na szczęście jesteśmy gruntowniewykształceni i rzadko kiedy musimy siędo tego wszystkiego, odnosić.
Niestety dość dużo, dośćdużym, dość dużą kreczą robotę wykonujątutaj media społecznościowe, które- Adlaczego?Bo media społecznościowe walczą onaszą uwagę.Mówię szerzej, bo to przecieżmy też jesteśmy ludźmi i tąuwagę najpro-- najbardziej można przykućczym?Emocjami.
Tak, to, co jest kontrowersyjne-Jedno dziecko, które dostało autyzmu poszczepionce, jest bardziej- W związkuczasowym ...Niż to, że się-- dokładnie,niż, niż to, że, że powiedzmy,że powszechne szczepienia spowodowały, żeżyjemy dłużej i jesteśmy zdrowsi, bochyba to jest w skaliglobalnej najważniejsze działanie w cudzysłowie niepożądane.No przecież ludzie żyją jużpo dziewięćdziesiąt lat, prawda?
To jest rzeczywiście, myślę, problemszczepień, że one stały się ofiarąwłasnej skuteczności.A to poniekąd tak.Większość, większość zakażeń nie jesttak częsta, żeby, żeby człowiek, którynie pracuje w szpitalu- Niewidział ...Miał szansę je w ogólechociażby- To prawda ...Spotkać.Tak więc o czym mymówimy?No właśnie, o czym mówimy?Dlatego tak ważne jest, żebyśmyjednak naszemu pacjentowi podkreślali, że to
się zdarza, że cały czasto się zdarza.No właśnie.
I czego potrzebuje ten pacjent?No właśnie, bo ja się,ja się tak zastanawiam.Na pewno empatii, dlatego żemy patrzymy-- ja myślę, że wczasie takiej rozmowy z pacjentemchcemy osi-osiągnąć dwa cele.Po pierwsze przekonać do szczepienia,ale po drugie też zachować dobrerelacje.
I to, co mówiłeś, odczego zaczy-zaczy-- co, co radziłeś, czyliżeby za-za-założyć taką, taką biernązgodę pacjenta, to trochę nadwyręża relacje,mam wrażenie.Musimy je odbudować właśnie przez,przez tą empatię, którą ukażemy-- ukazujemy,czyli też na przykład, nodowartościowanie pacjenta.
Bo proszę zwrócić uwagę nawetosobę, która jest może nie przeciwnikiemszczepień, to za dużo powiedziane,ale która ma wątpliwości, która odraczate szczepienia, bo uważa, żerobi dobrze, też można pozytywne cechyznaleźć.Czyli można powiedzieć: Widzę, żetroszczy się pan, że zależy panu,żeby dziecko nie-- pani, żebydziecko było zdrowe.No to chyba ka-- myślę,że ten komunikat jest taki ogólny,a jednocześnie powoduje, że rodzicpatrzy na nas nie jak naprzeciwnika, tylko jak na kogoś,kto jest po tej samej stroniebarykady.
Tak, nie musi się bronić,nie musi udowadniać tego, że faktyczniema tą obawę.I wtedy-- i zaczyna siętutaj przestrzeń do dialogu.Zwłaszcza że negowanie emocji jestzłym pomysłem.Każdy z nas ma prawoodczuwać emocje takie, jakie odczuwa.Przypomnę emocje nie są racjonalne,tylko po prostu je czujemy.W związku z czym jednymz takich sposobów, które bardzo drażniąludzi, jest zaprzeczanie ich emocjom.Więc my uznajmy te emocje.Mam prawo mieć, mam prawomieć obawy, mam prawo mieć lęk,mam prawo mieć-- czuć sięniezdecydowany.To prawda, to prawda.
Podkreślmy to, jakie są minimaprawne lekarza w realizacji procesu szczepienia.No tak, bo rodzic tonie wszyscy jeszcze, mamy Sanepid, mamy,mamy nad sobą władze sanitarnei- No i właściwie co robićz Sanepidem?
Bo to jest jeden zargumentów, które lubimy powtarzać- Przeceniamy rolęSanepidu.Sanepid jest, proszę państwa, dasię go, że tak powiem, opanować.To znaczy, mam na myślito, że jeżeli zachowujemy z grubszate, te zasady, to zazwyczajnikt się nas nie czepia, prawda?Ja przyznam, że nie mamjakichkolwiek negatywnych doświadczeń z Sanepidem, pozatym, że domagają się wypełnianiatych różnych karty zgłoszeń chorób zakaźnych.
No i właśnie zgłoszenie uchylaniasię od szczepień.Czy to jest coś, cojest motywujące dla pacjenta- Myślę, żenie ...Jeżeli my to wykonamy?Myślę, że nie.Znaczy, ja rozumiem przepisy, obowiązki
prawne.Natomiast, po pierwsze-Pediatra nie jestprawnikiem, więc mamy prawo też niebyć specjalistą w tej dziedzinie.Ym, ym, my robimy to,co musimy.
Ale i, ale, ale, aleuważam, że to jest skrajność.Znaczy to jest, to jestostateczność, tak?Bo myślę, że zgłoszeniem kogoś,żeby zapłacił tam sto złoty czydwieście złoty kary, to tow szczepieniu go nie przekonamy.No tak, te kary sąjuż teraz dużo wyższe, bo jednorazowakara może wynosić nawet dodziesięciu tysięcy złotych na rodzica.Niech będzie.To, to zrobimy męczennika.Zrobimy męczennika.Zrobimy męczennika, tak.Tak, bo ja myślę, żetaka osoba będzie męczennikiem, z-zrobi zbiórkę,inni rodzice się, się złożą.Sam po-- przy takiej sytuacjipewnie byłbym chętny, żeby się złożyćna kogoś pokrzywdzonego przez system,prawda?No i co?Czyli jednym słowem: mamy tenobowiązek.Faktycznie musimy dokonać takiego zgłoszeniado sanepidu, tylko że przedstawiamy topacjentowi właśnie w ten sposób,że to jest mój obowiązek prawny,nie jako groźba, jeżeli niewykona szczepienia.A absolutnie i też nie--myślę, że taka, ta, takie, takiecoś nie zmotywuje człowieka.
No to co robić, jakpacjent odmawia?No nawet ta groźba wcudzysłowie, czy może nie groźba, tylkota informacja w żaden sposóbnie wpłynęła na jego decyzję.No warto zapytać przede wszystkim,czego się najbardziej obawia.Zidentyfikować tą jego obawę.No właśnie.I to, to jest, tojest to, co mówisz bardzo praktyczne.Dlatego że tych wszystkich, ym,lęków nie zaadresujemy, tych wszystkich obawi tych wszystkich przypadków, którew internecie można znaleźć, no nieda się omówić na jednej,nawet na kilku wizytach.
Czyli co?Wybieramy to, co jest najważniejsze.Czyli jedna, jedna obawa, jednaodpowiedź i rekomendacja: dzisiaj szczepimy to.Nie widzę przeciwwskazań do szczepienia.Zrealizujmy to na tej wizycie.I też, a jeśli niedzisiaj, to na kiedy się umawiamy?I d-- i też jasnewytłumaczenie rodzicom, że odraczanie wiąże sięteż z ryzykiem.To nie jest takie bezpieczne,że odraczanie nie jest bezpieczne, boludzie myślą: Odroczymy, podzielimy, będziebezpieczniej.Nic z tego.Od-- ryzykujemy.
A przecież tym, tym, tym,tym, tym, tym, tym, tym elementemwspólnym, który łączy nas zrodzicami, jest to, że chcemy, żebydziecko było zdrowe.Czyli jeżeli już ten pacjentodracza, bo faktycznie nie da sięprzekonać do wykonania tych kilkuszczepień na jednej wizycie, to wtedyproponujemy kalendarz i najlepiej jaknajszybciej, jak to jest tylko możliwe.Za tydzień?
No właśnie, co byś powiedział,jak, jak rodzic mówi: To jachcę za miesiąc.A dlaczego za miesiąc?Ja bym jednak skrócił tenczas.I teraz pytanie: co tenmiesiąc zmieni?To jest chyba pytanie kluczowe.A co on zmieni?Rozumiem, że się państwo obawiacie,że to jest zbyt duża interwencjana dany czas.Tylko że jednak to jestten miesiąc, kiedy nasze dziecko jestnarażone na zakażenie.Może, może być bez zakażenia.Znaczy bierzecie państwo na siebieodpowiedzialność, że przez miesiąc dziecko możetą chorobę złapać, a możnabyło tak, tak prosto uniknąć.Czyli pokazujemy, jakie są konsekwencjeteż nieszczepienia i że to teżjest decyzja.Dokładnie.I, i jak ważne sprawy--właśnie zapytajmy, bo za miesiąc, aco się zmieni za miesiąc,prawda?Dziecko będzie starsze, ale jakono ma kilkanaście miesięcy, to miesiącw tą czy w tąnie stanowi aż takiej różnicy.
No może w przypadku maluszkówto, to, to każdy miesiąc jestrzeczywiście istotny do rozwoju, alepytanie, czy to, kiedy, kiedypostawić granicę?Dlatego tak ważne są terekomendacje, o których państwu, o państwumówimy, że ja dzisiaj zalecamzaszczepienie na tej konkretnej wizycie.Jeżeli rodzice się nie zgadzają,to wy-wyznaczamy ramę czasową.A może nie zalecam.Wykonamy to szczepienie.Wykonajmy.Wykonajmy to szczepienie.
Także, także, proszę państwa, technikikomunikacyjne, gdybyśmy tak w pięć minut--nie, nie mamy już pięciuminut, w minutę podsumowali, wyglądałyby następująco.Pierwsze założenie zgody domniemanej, czylimimo że wiąże to się zryzykiem, powiedzmy, nadwyrężenia tych, tych,tych, tej relacji, ale to naprawimy.Kolejna sprawa to pytanie, uznanie,rada, czyli powiedzmy, co państwa wstrzymuje,tak?Co jest najważniejszym, co najważniejszym,z czego się- Zauważam to.Tak.Uznanie.Rozumiem.Martwicie się państwo, to, tojak najbardziej.Teraz rada, co, co ra--co ra-- co radzimy.Dialog motywacyjny, który pokrótce staraliśmysię państwu przedstawić i, ym, ito, co powiedzieliśmy, jakby totrochę zabrzmiało dziwnie: miękko w relacji,jasno w rekomendacji.
No tak, nie star-- niestaramy się nadużyć zaufania naszego pacjenta,bądź ca-- być cały czasdoradcą, i nie burzyć, inie, nie, nie prowokować sytuacji,kiedy ten pacjent do nas niewróci.Ja bym powiedział tak: naszymcelem nie jest wygranie tej rozmowy,prawda?Nie, to nie chodzi oto, żeby wyszło, że na naszewyszło.Ja, proszę państwa, szerzej nato traktuję.Im jestem starszy, tym widzę,że w relacjach, w rodzinie taksamo nie chodzi o to,żeby na nasze wyszło.Chodzi o to, żeby zachowaćdobre relacje.Chcesz mieć rację czy relację?No właśnie, to jest dobre.Jednym słowem.Czyli co?Wybieramy relację.Wybieramy relację, bo mamy szansęna to, żeby spotkać się ztym rodzicem po raz drugiczy trzeci i może wtedy natej kolejnej wizycie przekonać do,go do tego, aby jednak daneszczepienia, wykonać.
Tutaj podajemy przykłady błędnych odpowiedzi,ale- Mhm ...Ponieważ czas nas goni, tomoże, to może powiedzmy, jak powinniśmyodpowiedzieć, tak?Ym, kalendarz chroni wtedy, kiedyryzyko chorób jest największe.Właśnie ten układ w kalendarzujest przemyślany, tak?Ktoś to przemyślał po towłaśnie, żeby chronić dziecko wtedy, kiedyta ochrona jest najbardziej, najbardziej,po-potrzebna.Podobnie te szczepienia obowiązkowe, zalecane.Podkreślmy to, że szczepienie zalecanenie jest- Że rozwi-- ro-ro-- powiemtak: medycyna rozwija się szybciejniż refundacja.O, dokładnie.Myślę, że ten argument ekonomicznyniestety jest dość, jest dość,skuteczny.
Czyli zaczynamy od rekomendacji.Dziś przypada szczepienie.Jeżeli identyfikujemy, że jest opóru pacjenta, zatrzymajmy się na chwilkęprzy nim, zidentyfikujmy go iuznajmy tą emocję.Co budzi największą obawę, tak.No i, i mamyczasu tego ograniczone, więc my mamyile?Minutę, dwie na taką rozmowę?Tak, czyli odpowiadam krótko, jasno,rzeczowo.No maksymalnie pięć.I wystarczy.I powtarzamy naszą rekomendację: dziśsię kwalifikuje dziecko do zaszczepienia.Ewentualnie podajmy, ale jedno źródło,ale konkretne.Nie tam, że poszukajcie państwosobie w internecie, bo jeśli ktośszukał o działaniach niepożądanych szczepieńjeszcze na-- po stronach, powiedzmy, takichskrajnych przeciwników, to będzie jeznajdował regularnie, bo Google będzie mupodsyłał to, co, co wjego przekonaniu budzi, budzi, budzi, budzizainteresowanie.Starajmy się dokumentować nie tylkoi wyłącznie proces szczepienia.No i napiszmy, ale teżpiszmy tak bezemocjonalnie, bo pr-proszę zwrócićuwagę, że pacjent ma dostępdo dokumentacji lekarskiej, więc lepiej pisaćtak, żeby się też nasnikt nie mógł przyczepić o jakieśnaruszenie dóbr osobistych.Czyli piszmy fakty.Rodzice z powodu obawy oto, na przykład, niezgadzają się na szczepienie dzisiaj,proszą, proszą o odroczenie i wykonanieszczepienia za miesiąc.Piszmy po prostu fakty.Które zaplanowaliśmy.Piszmy fakty.Które zaplanowaliśmy.
Te materiały będą państwu dostępne.To są zdania, które możnafaktycznie wykorzystać w trakcie takiej rozmowy.Warto sobie je powtórzyć iwypowiedzieć na głos, bo to ułatwiapotem ich zastosowanie w rzeczywistym,w rzeczywistym życiu.Tak jest.Ja, proszę państwa, bardzo dziękujędo-do-- panu doktorowi za tą, zatą rozmowę.I teraz uwaga mamy przerwęreklamową, na którą państwa, państwa zapraszam.[outro muzyczne]
Rozdziały wideo

Wprowadzenie i rosnący lęk wobec szczepień

Normalizowanie szczepień i obawy o liczbę wkłuć

Empatia w rozmowie i przedstawienie ryzyka chorób

Wpływ mediów i skuteczność szczepień jako problem komunikacyjny

Obowiązki prawne, Sanepid i postępowanie przy odmowie




















