
Analiza 2316 kandydatów do operacji bariatrycznych dowodzi, że pacjenci z otyłością kliniczną i przedkliniczną mają zbliżone BMI, lecz zupełnie inny profil ryzyka sercowo-naczyniowego. Nową klasyfikację schorzenia zaproponowała Komisja ds. Otyłości Klinicznej na łamach „The Lancet Diabetes & Endocrinology”.
Opieranie diagnostyki otyłości wyłącznie na wskaźniku masy ciała (BMI) bywa zwodnicze. Takie podejście często pomija pacjentów, którzy de facto spełniają kryteria choroby z uwagi na rzeczywistą zawartość tkanki tłuszczowej.
Problem ten wzięli pod lupę badacze z Rutgers Health. Przeanalizowali oni dane 1900 dorosłych Amerykanów w wieku 20-59 lat, pochodzące z bazy NHANES. Wnioski opublikowane w „JAMA Network Open” wskazują, że sam pomiar obwodu talii - ewentualnie w połączeniu z BMI - pozwala rozpoznać chorobę z dokładnością porównywalną do skomplikowanych modeli antropometrycznych. Te ostatnie wymagają przecież wyliczania stosunku obwodu talii do wzrostu czy bioder. Prostsza metoda nie tylko skutecznie wykrywa otyłość, ale też wyraźnie redukuje odsetek wyników fałszywie dodatnich.
Zwróć uwagę na konieczność poluzowania paska lub zakupu szerszych spodni - chociaż rozmiar ubrań nie jest tym samym, co prawidłowy pomiar obwodu talii, może być wczesnym sygnałem niezdrowej ilości tkanki tłuszczowej.
Aayush Visaria, główny autor badania
Otyłość kliniczna i przedkliniczna
Niedoskonałości wskaźnika BMI uwidaczniają się szczególnie wyraźnie w przypadkach skrajnej otyłości. Odpowiedzią na ten problem jest nowa propozycja Komisji ds. Otyłości Klinicznej, opublikowana w 2025 r. na łamach „The Lancet Diabetes & Endocrinology”. Eksperci postulują podział schorzenia na dwie odrębne kategorie. Otyłość kliniczna wiąże się z już istniejącym uszkodzeniem narządów lub zaburzeniami ogólnoustrojowymi wywołanymi nadmiarem tkanki tłuszczowej. Z kolei w postaci przedklinicznej narządy wciąż funkcjonują prawidłowo, a pacjent jest obciążony jedynie podwyższonym ryzykiem przyszłych powikłań.
Praktyczny wymiar tego podziału sprawdził zespół prof. Francesco Rubino. Badacze przeanalizowali dokumentację medyczną 2316 kandydatów do operacji bariatrycznej, leczonych w ośrodkach na terenie Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii oraz Brazylii. Okazało się, że 73,8 proc. osób z tej kohorty cierpiało na otyłość kliniczną, natomiast 26,2 proc. na przedkliniczną.
Co istotne, średnie BMI w obu podgrupach było bardzo zbliżone i wynosiło odpowiednio 47,5 oraz 48,5. Mimo to pacjenci z otyłością kliniczną byli średnio o 10 lat starsi. Charakteryzowali się również znacznie większym ryzykiem sercowo-naczyniowym, a także wyższym prawdopodobieństwem powikłań okołooperacyjnych i zgonu.
Niezwykle istotne jest, aby przyszłe badania chirurgiczne i rejestry systematycznie raportowały kliniczny lub przedkliniczny stan otyłości pacjentów, tak aby bezpieczeństwo, skuteczność i opłacalność zabiegów chirurgicznych można było interpretować w odpowiednim kontekście klinicznym.
prof. Francesco Rubino, starszy autor badania i kierownik katedry chirurgii metabolicznej i bariatrycznej w King's College London
Źródła
- Rynek Zdrowia — https://www.rynekzdrowia.pl/Nauka/Juz-nie-BMI-Naukowcy-wskazali-nowa-definicje-otylosci,287821,9.html
- Medexpress — https://medexpress.pl/pacjent/otylosc-to-nie-tylko-bmi-nowe-kryteria-lepiej-pokazuja-kto-naprawde-choruje/
- Alert Medyczny — https://alertmedyczny.pl/obwod-talii-waznym-wskaznikiem-ryzyka-zdrowotnego-naukowcy-wskazuja-ograniczenia-bmi/



