Film "Nietykalni" - recenzja

Czy możliwe jest stworzenie filmu mówiącego o niepełnosprawności pozbawionego niepotrzebnego użalania się i ciągłego odwoływania się do współczucia? Czy możliwe jest pokazanie nieprawdopodobnej historii o przyjaźni ponad podziałami tak, by po chwilach śmiechu i wzruszeń widz wciąż jeszcze w nią wierzył po obejrzeniu napisów końcowych? Film Nietykalni, udowadnia, że tak.

Fabuła

dla-studenta