Wyszukaj w publikacjach
SARS-CoV-1 a SARS-CoV-2. Z czego wynikają różnice w transmisji wirusa?

W ciągu ośmiu miesięcy SARS-CoV-1 zainfekował ponad 8000 osób w określonych rejonach geograficznych, podczas gdy SARS-CoV-2 w ciągu zaledwie pięciu miesięcy zainfekował ponad 2600000 osób i wciąż rozprzestrzenia się na całym świecie. Skąd tak diametralne różnice w rozwoju epidemii, mimo że obydwa wirusy wywodzą się z tej samej rodziny?
Zasadniczą różnicą jest miejsce replikacji. SARS-CoV-1 replikuje głównie w dolnych drogach oddechowych, a największe stężenie SARS-CoV-2 wykrywane jest w górnych drogach oddechowych. Dodatkowo, SARS-CoV-1 osiąga najwyższe miana średnio 5 dni później niż jego młodszy krewny, dzięki czemu jego wykrywalność na podstawie objawów jest znacznie efektywniejsza.
Piętą achillesową obecnych strategii opanowania COVID-19 jest bezobjawowa transmisja wirusa. Jak dowodzi opublikowane niedawno badanie, przeprowadzone w specjalistycznym ośrodku opieki w Stanach Zjednoczonych, to bezobjawowi nosiciele stanowią główną przyczynę tak drastycznego rozprzestrzeniania się pandemii. U 63% podopiecznych ośrodka stwierdzono dodatni wynik testu na obecność koronawirusa, z czego ponad połowa nie wykazywała objawów choroby podczas wykonywania testu. Ostatecznie śmiertelność w tej grupie wyniosła 26%. Wyniki te zwracają uwagę nie tylko na konieczność otoczenia szczególną opieką społeczności podatnych na chorobę, ale również na fakt, że ograniczenie się jedynie do wykrywania objawów nie jest wystarczające do opanowania pandemii SARS-CoV-2. Na chwilę obecną zdaje się, że kluczowe jest również masowe wykonywanie testów w celu wykrycia zakażenia u pacjentów w okresie przedobjawowym oraz bezobjawowych.
Z powodów finansowych powszechne testowanie populacji niestety nie nastąpi prędko. Dlatego przy nieuniknionym poluzowaniu dystansowania społecznego zalecenie noszenia maseczek w miejscach publicznych jest dziś szczególnie ważne.