Wyszukaj w publikacjach

Rozmowa z mec. Aleksandrą Powierżą, radcą prawnym z Kancelarii Prawnik Lekarza.
– Pacjenci czasami chcą okazać swoją wdzięczność za opiekę, leczenie i wręczają medykom upominki, np. czekoladki, alkohol, czasem też prezenty o znacznej wartości, jak np. biżuteria lub perfumy. Jakiego typu podarki medycy mogą przyjąć od pacjenta nie narażając się na zarzut korupcji?
Niekiedy dowód wdzięczności może stanowić poważny problem spowodowany wątpliwością co do charakteru otrzymanego prezentu. Lekarze intuicyjnie czują, że tego rodzaju wdzięczność może być sprzeczna z prawem, ze względu na publicznoprawny charakter świadczeń zdrowotnych finansowanych z państwowych środków. Zgodnie z art. 228 § 1 k.k., kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. I warto tu zaznaczyć, że według art. 115 § 19 k.k., osobą pełniącą funkcję publiczną jest m.in. lekarz, jeśli udziela świadczeń w ramach finansowania z środków państwowych. Nie ma jednoznacznej granicy pozwalającej na określenie, kiedy podarunek można potraktować jako wyraz wdzięczności, a kiedy stanowi on znaczną korzyść. Na pewno wartość prezentu powinna być nieznaczna, symboliczna. Intuicyjnie można postrzegać, że kwiaty czy prezent o wartości 50-200 złotych znacząco odróżnia się od drogiego zegarka czy markowych perfum. Znam wyrok sądu, który prowadził postępowanie wobec ordynatora szpitala publicznego, który przyjął butelkę alkoholu o wartości 50 zł po zakończeniu leczenia pacjenta. Sąd orzekł, że "przyjęcie korzyści majątkowej przez osobę i w warunkach wskazanych w art. 228 § 1 k.k. jest czynem zabronionym niezależnie od motywacji wręczającego i wartości materialnej korzyści”. Ale jednocześnie sąd podkreślił, że prezent ten stanowił wyraz wdzięczności za zaangażowanie lekarza i został wręczony po udzielonym leczeniu, wobec czego społeczna szkodliwość czynu była uznana za znikomą, co było przesłanką do umorzenia tego postępowania. Z kolei Sąd Okręgowy w Lublinie w innej, podobnej sprawie, orzekł, że w naszym kraju zwyczajowo przyjęte jest, że pacjent ma prawo podziękować lekarzowi za opiekę, w konsekwencji czego przyjmowanie kwiatów czy butelki alkoholu trudno uznać za zachowanie przestępcze. Głosy w doktrynie prawniczej również aprobująco wyrażają się na temat dopuszczalności wyrazów wdzięczności względem lekarzy po zakończonym leczeniu. Według prof. L. Gardockiego podarowanie komuś kwiatów, czekoladek czy butelki koniaku w charakterze prezentu nie powinno być potraktowane jako przestępstwo wręczenia łapówki. Prof. M. Filar wybitny znawca karnego prawa medycznego, również uważał, że wręczanie i przyjmowanie drobnych, zwyczajowo przyjętych i społecznie akceptowalnych podarków, takich jak słodycze, kwiaty, alkohol nie wypełnia znamion przestępstwa łapownictwa.
– Prezenty na ogół są zapakowane. Czy lekarz powinien odpakować podarek przy pacjencie i dopiero wtedy zdecydować, czy go przyjmie?
By popełnić przestępstwo z art. 228 § 1 k.k., należy wykazać się umyślnością, to znaczy mieć świadomość i zamiar przyjęcia korzyści majątkowej. Jednak kierując się zasadą ostrożności, lepiej unikać sytuacji, w których trudnym do udowodnienia byłby fakt, że lekarz nie wiedział o zawartości przyjmowanego podarku. Rozwiązaniem może być odpakowanie przy pacjencie prezentu i w razie wątpliwości odmowa jego przyjęcia.
– W jakich sytuacjach przyjęcie prezentu w związku z pełnioną funkcją będzie uznane za przestępstwo?
Odpowiedź na to pytanie zależy od wielu okoliczności. Po pierwsze, trzeba rozważyć na jakim "etapie” relacji pacjent-lekarz medyk dostaje prezent. Jeśli dzieje się to przed wykonaniem świadczenia, lekarz absolutnie powinien odrzucić wszelkiego rodzaju upominek, gdyż można postrzegać to zachowanie jako przestępstwo łapówkarstwa biernego i postawić zarzut, że prezent wręczono, by uzyskać świadczenie zdrowotne lub stanowił on warunek należytego udzielenia świadczenia. Natomiast wręczenie prezentu lekarzowi po przeprowadzonym świadczeniu jest społecznie bardziej zrozumiałe, bo taki prezent zwykle jest przekazywany w dobrej wierze jako dowód podziękowania. Przy czym warto podkreślić, że w tym przypadku znaczenie ma wartość przekazywanego prezentu i intencje pacjenta. Jeśli pacjent przekazuje podarunek (nawet po udzielonym świadczeniu) z perspektywą otrzymania w nieokreślonej przyszłości jakiejś korzyści, zachowanie to może budzić wątpliwości. Tak jak wspomniałam wcześniej, wartość prezentu powinna być symboliczna. Kategorycznie nie powinno się przyjmować pieniędzy w jakiejkolwiek formie, także w postaci bonu czy karty podarunkowej.
– Co mówi na ten temat Kodeks Etyki Lekarskiej?
Według art. 68 Kodeksu Etyki Lekarskiej, jeżeli z zatrudnienia lekarza wynika, że winien on spełniać swe obowiązki wobec powierzonych jego opiece chorych bez świadczeń finansowych z ich strony, to nie może żądać od tych chorych wynagrodzenia w jakiejkolwiek formie, ani też uzależniać leczenia od uzyskania materialnych korzyści. Klarowne sformułowanie tego przepisu nie pozostawia wątpliwości, że niedozwolone jest pobieranie korzyści jedynie warunkującej uzyskanie świadczenia, które przysługuje w ramach funduszu zdrowia.
– Może lepiej po prostu odmówić przyjęcia czekoladek czy kwiatów, by nie narażać się na konsekwencje?
Jako prawnik radziłabym odmówić przyjęcia podarku, ale jako człowiek i pacjent, wiem, że po okazanej opiece, trosce, wyleczeniu, chciałabym, poza słowem "dziękuję”, wyrazić moją wdzięczność, co nie ma nic wspólnego z łapówką. W mojej ocenie ważny jest tu kontekst i całokształt okoliczności. Na miejscu lekarzy prawdopodobnie próbowałabym wyraźnie pacjentowi powiedzieć, że takie zachowanie nie jest konieczne, potrzebne i odmówić. Jeśli jednak pacjent nalega, jest to dla niego ważne, żeby w ten sposób podziękować, wówczas dziękując za taki prezent, sprawdziłabym, czy nie jest on zbyt wartościowy, a mieści się w granicach rozsądnego podziękowania i wówczas ewentualnie go przyjęła.