Wyszukaj w publikacjach

Spis treści
07.07.2025 o 15:55
·

Zawieszenie oddziału noworodkowego w szpitalu w Turku

100%

Od 6 lipca 2025 roku do końca grudnia zawieszono funkcjonowanie oddziału noworodkowego w szpitalu w Turku. Decyzję tę podjęto ze względu na niską liczbę porodów oraz wysokie koszty utrzymania oddziału. Pracę straciła część zespołu. Kwestia dalszego funkcjonowania oddziału ma się rozstrzygnąć najprawdopodobniej pod koniec roku.

Z wyliczeń szpitala wynika, że w tym roku w szpitalu w Turku przyjęto 15 porodów. Tak mała ich liczba, przy konieczności utrzymywania obsady oddziału, generowała duże straty. Jak wyliczył szpital, oddział noworodkowy generował około 1,5 miliona złotych strat rocznie, a powiązany z nim oddział ginekologiczno-położniczy około 7 milionów złotych. Zawieszenie oznacza, że oddział nie funkcjonuje, ale nie jest jeszcze formalnie zlikwidowany – pozostawiono otwartą furtkę do ewentualnego wznowienia działalności od stycznia 2026 roku. 

W związku z zawieszeniem działalności oddziału noworodkowego rozwiązano też część umów cywilnoprawnych z personelem, a także nie przedłużono wygasających umów o pracę części pielęgniarek. Pracownikom, którzy są zatrudnieni na podstawie umów o pracę, zaproponowano przeniesienie do innych oddziałów. Pracę straciło łącznie ponad 40 osób, w tym przede wszystkim osoby mające prawa emerytalne oraz te, które równocześnie były zatrudnione w innych placówkach. 

Nagły poród będzie odebrany 

W szpitalu nadal pracują ginekolodzy i położne, a więc w razie nagłych porodów, będą one odbierane w Turku, jednak po urodzeniu dziecka i po zapewnieniu niezbędnej opieki, dzieci będą kierowane do najbliższego szpitala dysponującego czynnym oddziałem noworodkowym. Najbliższe szpitale w okolicy, gdzie będą przyjmowane porody, znajdują się w Kole, w Koninie i w Kaliszu. 

Plan naprawczy dla szpitala 

Zawieszenie oddziału noworodkowego to element szerszego planu naprawczego, mającego na celu poprawę kondycji finansowej szpitala w Turku. Na koniec 2023 roku placówka miała 40 milionów złotych długu oraz około 8,5 miliona złotych straty rocznej. Po zmianie kadry zarządzającej wprowadzono szereg reform, co spowodowało poprawę sytuacji finansowej szpitala. Mimo to największym źródłem kosztów pozostaje oddział ginekologiczno-położniczy, który wciąż działa i generuje straty rzędu. Szpital liczy jednak, że po zmianie jego profilu działalności – ukierunkowaniu się na ginekologię małoinwazyjną – sytuacja finansowa zacznie się stabilizować. 

Dyrekcja szpitala nie planuje kolejnych zawieszeń ani zamknięć oddziałów.  

Ostatnio informowaliśmy też o kłopotach porodówki w Lesku. 

Źródła

  1. www.turek.net.pl 

Zaloguj się

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).