Wyszukaj w publikacjach
Projekt ustawy o receptach pod ostrzałem lekarzy

Projekt ustawy o receptach i zmianie niektórych innych ustaw miał uporządkować rozproszone regulacje i uprościć zasady wystawiania oraz realizacji recept. W ocenie Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia efekt może być jednak odwrotny - nowe przepisy nie tylko nie rozwiązują dotychczasowych problemów, ale wręcz mogą je nasilić.
Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia krytykuje projekt, wskazując, że nie realizuje on podstawowego celu, jakim było zebranie i uporządkowanie przepisów dotyczących recept w jednym akcie prawnym. Jak podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ, część regulacji nadal pozostaje poza projektem, co oznacza utrzymanie obecnego, rozproszonego systemu opartego na wielu aktach prawnych.
Projekt ustawy o receptach nie rozwiązuje problemów pacjentów i lekarzy. Nowe regulacje nie tylko nie porządkują chaosu wokół wystawiania i realizacji recept, ale mogą stwarzać kolejne poważne problemy, zarówno dla pacjentów, jak i personelu medycznego
– mówi.
Dane wrażliwe na recepcie? Spór o prywatność pacjentów
Szczególny sprzeciw PPOZ budzi pomysł obowiązkowego umieszczania rozpoznania choroby na recepcie. PPOZ ocenia ten pomysł jako potencjalnie niebezpieczny z punktu widzenia ochrony danych pacjentów.
Takie rozwiązanie oznacza, że informacje o chorobach pacjentów trafią do znacznie szerszego grona osób niż dotychczas, co rodzi ryzyko naruszenia prywatności i ochrony danych osobowych. Nie ma potrzeby ujawniania diagnozy na recepcie, aby usprawnić system refundacji leków
– podkreśla Bożena Janicka.
Refundacja nadal po stronie lekarzy
Kolejnym punktem spornym pozostaje kwestia odpowiedzialności za ustalanie poziomu refundacji leków. Lekarze od lat postulują przeniesienie tego obowiązku na system informatyczny, który automatycznie przypisywałby właściwy poziom odpłatności.
Choć przewidziano możliwość korzystania z narzędzi informatycznych wspierających lekarza przy określaniu odpłatności za lek, jednak odpowiedzialność za poprawność refundacji nadal ma spoczywać na lekarzu
– mówi Janicka.
Recepta kontynuowana: rozszerzenie kompetencji bez wystarczających zabezpieczeń
Zastrzeżenia budzi również koncepcja tzw. recepty kontynuowanej. Projekt zakłada możliwość wystawiania takich recept przez pielęgniarki, położne oraz farmaceutów, a jedynym sposobem zablokowania takiej możliwości miałaby być wcześniejsza adnotacja lekarza w systemie. Zdaniem Bożeny Janickiej, recepta kontynuowana może być wystawiona wyłącznie wtedy, gdy lekarz wcześniej wyrazi na to zgodę i określi zasady dalszego leczenia.
Bez takich zabezpieczeń system może stać się niebezpieczny dla pacjentów przewlekle chorych i przyjmujących wiele leków jednocześnie
– ostrzega.
Wątpliwości PPOZ budzi też regulacja, zgodnie z którą na recepcie kontynuowanej wskazuje się odpłatność określoną przez lekarza.
Kto będzie ponosił odpowiedzialność w sytuacji, w której status pacjenta uległ w między czasie zmianie (np. utracił prawo do świadczeń) albo gdy odpłatność ta została przez lekarza ustalona błędnie. Pociągnięcie do odpowiedzialności lekarza, skoro to nie on wystawił receptę kontynuowaną, jest niedopuszczalne
– mówi prezes PPOZ.
Apteki między opieką a świadczeniami zdrowotnymi
Projekt rozszerza również zakres świadczeń zdrowotnych możliwych do realizacji w aptekach. PPOZ ostrzega jednak przed konsekwencjami takiego kierunku zmian, wskazując, że podstawową rolą aptek powinna pozostać opieka farmaceutyczna oraz przygotowywanie leków recepturowych, a nie zastępowanie poradni medycznych.
Projekt przewiduje możliwość rezygnacji przez apteki ze sporządzania leków recepturowych, co naszym zdaniem jest pomysłem złym, uderzającym w pacjentów, Uważamy, że pacjenci powinni mieć pewność, że każda wybrana apteka przygotuje potrzebny lek recepturowy, tak jak każda przychodnia zapewnia konsultację lekarską
– zaznacza Janicka.
Dodatkowo PPOZ krytycznie odnosi się do rozszerzenia dostępu farmaceutów do dokumentacji medycznej pacjentów przy jednoczesnym braku obowiązku przekazywania lekarzowi informacji o podejmowanych działaniach terapeutycznych w aptece.
Niespójności legislacyjne i ryzyko interpretacyjne
Lekarze zwracają również uwagę na błędy i nieścisłości w projekcie ustawy. Nieścisłości dotyczą m.in. przepisów określających maksymalną ilość produktów możliwych do przepisania na recepcie.
Regulacje nie uwzględniają środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, mimo że podobne przepisy obejmują je w innych miejscach projektu
– informuje Janicka.
W ocenie PPOZ takie rozbieżności mogą prowadzić do problemów interpretacyjnych i trudności w codziennym stosowaniu nowych regulacji.
PPOZ: na plus pojedyncze rozwiązania
Mimo krytycznej oceny, PPOZ dostrzega w projekcie pojedyncze pozytywne elementy, takie jak możliwość korekty, blokowania i zamykania recept oraz część rozwiązań dotyczących funkcjonowania aptek. Jak zaznacza Bożena Janicka, zamiast upraszczać system i ograniczać biurokrację, projekt w obecnym kształcie ma prowadzić do jej dalszego zwiększenia, a także rozszerzenia odpowiedzialności lekarzy bez zapewnienia im realnych narzędzi systemowych.
Źródła
- PPOZ



