Wyszukaj w publikacjach
NRL chce uszczelnić system recept. Samorząd lekarski przedstawia propozycje zmian

Samorząd lekarski zgłosił zastrzeżenia do przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia projektu ustawy o receptach. NRL przedstawiła pakiet rozwiązań, które mają uporządkować system wystawiania recept.
Jednym z oczekiwań Naczelnej Rady Lekarskiej odnoszących się do wystawiania recept jest to, by przepisy dotyczące zasad wystawiania recept zostały uporządkowane.
Przeciętny użytkownik systemu opieki zdrowotnej nie ma najmniejszych szans na zapoznanie się z całokształtem regulacji prawnej w obszarze recept. Naczelna Rada Lekarska zdecydowanie popiera propozycję stworzenia jednego aktu prawnego – ustawy o receptach, w której uregulowane zostaną wszystkie kluczowe aspekty związane w wystawianiem i realizacją recept
– czytamy w stanowisku samorządu lekarskiego.
Receptomaty – przepisy nie spełniają oczekiwań samorządu
NRL zwraca uwagę, że w projekcie ustawy nie podjęto próby walki ze zjawiskiem funkcjonowania tzw. receptomatów. Nie ma w nim też rozwiązań rekomendowanych wcześniej przez Zespół ds. Preskrypcji i Realizacji Recept, którego raport opublikowano we wrześniu 2024 r. W związku z tym Naczelna Rada Lekarska negatywnie ocenia projekt ustawy w zakresie, w jakim nie znalazły się w nim żadne rozwiązania zmierzające do ograniczenia zjawiska wystawiania recept na masową skalę, bez uprzedniego rzetelnego zbadania pacjenta.
Według NRL, przepisy powinny skuteczniej przeciwdziałać masowemu wystawianiu recept bez rzeczywistego kontaktu lekarza z pacjentem i proponuje doprecyzowanie zasad wystawiania recept podczas świadczeń telemedycznych.
Jednym z postulatów jest też zaostrzenie zasad wystawiania recept na substancje psychotropowe i środki odurzające.
Refundacja leków – czego chce samorząd?
Jednym z filarów proponowanych zmian jest kwestia obowiązku oznaczania na recepcie poziomu odpłatności leku w przypadku leków objętych refundacją. NRL od dłuższego czasu postuluje rozwój narzędzi informatycznych wspierających lekarzy przy wystawianiu recept refundowanych.
Oznaczanie poziomu odpłatności leku nie powinno być zadaniem lekarza. To nie lekarz wystawiający receptę decyduje, jaki jest stopień refundacji leku, lecz określa to Minister Zdrowia w swoich obwieszczeniach w postaci list refundacyjnych. Do tego refundacja kosztu leków jest uprawnieniem pacjenta i pacjent uzyskuje realne korzyści z uzyskania leku z danym poziomem refundacji
– dodaje NRL.
Jak czytamy w stanowisku NRL „projektowana ustawa nie realizuje postulatu samorządu lekarskiego całkowitego zdjęcia z lekarzy obowiązku oznaczania poziomu odpłatności leków refundowanych, natomiast z pewnością krokiem w dobrym kierunku jest przewidziany w art. 19 projektu ustawy model przechodzenia w stronę „automatyzacji” ustalania stopnia refundacji leków poprzez narzędzie informatyczne przeznaczone do określania odpłatności. W projektowanym art. 19 ustawy brakuje jednak szczegółowego opisu działania tego narzędzia informatycznego, po skorzystaniu z którego, lekarz nie będzie ponosił odpowiedzialności za ustalony poziom odpłatności leku objętego refundacją”. Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej ustawa o receptach powinna precyzować, że udostępnione lekarzom narzędzie informatyczne przeznaczone do określania odpłatności powinno oczekiwać od lekarza jedynie odpowiedzi na kilka (liczba ta powinna być ograniczona do dwóch) pytań odnoszących się wyłącznie do stanu klinicznego pacjenta, pozostałe informacje niezbędne do określenia poziomu odpłatności (np. wiek pacjenta, jego uprawnienia dodatkowe) powinny być odczytywane przez system teleinformatyczny, bez konieczności ich indywidualizacji przez lekarza.
Naczelna Rada lekarska wskazuje, że w systemie P1 powinny być przechowywane dane refundacyjne, w tym dotychczasowych rozpoznania chorób oraz odpowiedzi na pytania kliniczne, tak aby jednorazowe wpisanie np. frakcji wyrzutowej serca poniżej 50%, na stałe nadawało pacjentowi uprawnienia refundacyjne dla określonej grupy leków i nie musiało być określane każdorazowo w systemie automatycznej refundacji. Nie ma uzasadnienia, aby system za każdym razem zadawał do leku tę samą ilość pytań kontrolnych, nie będzie to wówczas system automatycznej refundacji, a jedynie system wydłużający preskrypcję. Proces preskrypcji uprościłoby także to, gdyby podanie danych klinicznych przy jednym leku, automatycznie skutkowało zaznaczeniem takich samych danych klinicznych przy wszystkich lekach, które wymagają odpowiedzi na takie same pytania dotyczące sytuacji klinicznej u tego samego pacjenta
– czytamy.
Wpisywanie kodów ICD na receptach
Negatywną opinię samorząd wydal także w kwestii obowiązkowego umieszczania na receptach rozpoznania według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych.
Konieczność każdorazowego wpisywania na recepcie kodu rozpoznania wg ICD znacząco wydłuży proces wystawiania recept, szczególnie w przypadku wielochorobowości, a w niektórych sytuacjach może uniemożliwić wystawienie recepty (np. leki stosowane w prewencji zdarzeń sercowo-naczyniowych). Ponadto jest to rozwiązanie budzące wątpliwości w punktu widzenia ochrony danych osobowych pacjenta oraz obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej
– uzasadnia samorząd.
Na plus m.in. recepty papierowe i roczne
Samorząd popiera natomiast utrzymanie możliwości wystawiania recepty w postaci papierowej w określonych sytuacjach, m.in. dla recept pro auctore i pro familiae oraz przy awarii systemów teleinformatycznych.
Pozytywnie oceniono też utrzymanie recept rocznych.
Utrzymanie tego rozwiązania jest w pełni zasadne w przypadku ustalonej diagnozy, stabilnego stanu pacjenta oraz ograniczonego dostępu do lekarzy niektórych specjalizacji
– uzasadnia NRL.
Naczelna Rada Lekarska pozytywnie odniosła się także do przepisów dotyczących adnotacji „nie zamieniać”, która pozwala lekarzowi wystawiającemu receptę zastrzec na niej niezamienianie przepisanego leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego.
Ostatnio obserwowano tendencję do tego, aby w przepisach osłabiać skutki takiej adnotacji lekarskiej i szeroko dopuścić możliwość wydania pacjentowi innego leku, pomimo zamieszczenia na recepcie adnotacji „nie zamieniać”. Projekt ustawy w sposób prawidłowy podchodzi do kwestii zastrzeżenia lekarskiego, aby pacjentowi wydano taki lek, jaki zapisał mu lekarz, pozwalając przełamać to zastrzeżenie tylko w razie braku dostępności leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego, objętego zastrzeżeniem niezamieniania, oraz tylko za zgodą lekarza wystawiającego receptę
– dodaje samorząd.
Źródła
- NIL
