Wyszukaj w publikacjach
Ministerstwo Zdrowia nie planuje opłat za nieodwołane wizyty

Ministerstwo Zdrowia nie wprowadzi opłat dla pacjentów za nieodwołane wizyty u lekarzy specjalistów – wynika z odpowiedzi resortu na interpelację posła Janusza Cieszyńskiego.
W interpelacji skierowanej do minister zdrowia Janusz Cieszyński zwrócił się o szczegółowe dane dotyczące liczby nieodwołanych wizyt u lekarzy specjalistów w 2025 roku. Pytał także czy ministerstwo analizowało możliwość obciążania pacjentów opłatą za nieodwołanie wizyty w wyznaczonym terminie.
W odpowiedzi, Tomasz Maciejewski, wiceminister zdrowia wskazał, że w roku 2025 problem nieodwoływania zaplanowanych świadczeń dotyczył 6,74 proc. zaplanowanych świadczeń (w zależności od rodzaju świadczenia – od 0,08 proc. do 10 proc.).
Opłaty za nieodwołane wizyty? Resort nie planuje
Ministerstwo Zdrowia przekazało też stanowisko w sprawie potencjalnych opłat dla pacjentów. Resort nie przewiduje wprowadzenia systemu kar finansowych za nieodwołane wizyty.
Takie rozwiązanie nie jest rozważane, przede wszystkim ze względu na możliwy negatywny wpływ w postaci dysproporcji w dostępie doświadczeń opieki zdrowotnej
– przekazał wiceminister.
Jak wynika z odpowiedzi, tego typu mechanizmy były analizowane w kontekście doświadczeń innych krajów, jednak nie zostały uznane za skuteczne i proporcjonalne narzędzie w warunkach polskiego systemu ochrony zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia dostrzega negatywny wpływ na system ochrony zdrowia wynikający z nieodwoływania przez pacjentów wyznaczonych porad i od lat podejmuje działania w celu ograniczenia liczby takich przypadków. W zakresie sankcji za niestawienie się od 1 stycznia 2015 r. wprowadzono zasadę, że zawinione przez świadczeniobiorcę niezgłoszenie się w ustalonym terminie w celu uzyskania świadczenia skutkuje skreśleniem z listy. Jest to daleko idąca dolegliwość, gdyż wiąże się z koniecznością ponownego wpisania na listę i oczekiwania na nowy termin. Natomiast wprowadzenie opłat w głównej mierze wpłynęłyby negatywnie na osoby w trudnej sytuacji ekonomicznej (dla których stanowiłoby to poważne obciążenie) albo przewlekle chorych (którzy statystycznie częściej korzystają ze świadczeń, i prawdopodobieństwo niestawienia się na świadczenia jest większe), co w obu przypadkach skutkowałoby niepożądanym efektem w postaci ograniczenia (utrudnienia) dostępu do świadczeń. Ponadto nie ma badań, które jednoznacznie potwierdziłyby wpływ wprowadzenia opłat na zmniejszenie skali nieodwoływanych wizyt
– podkreśla MZ.
Jak dodał wiceminister, w przypadku wprowadzenia opłaty byłyby też trudności w ustaleniu właściwej wysokości opłaty i jej różnicowania w zakresie przyczyny niestawienia się oraz uwzględnienia statusu ekonomicznego pacjenta.
Ponadto dla celów pobierania opłaty świadczeniodawcy musieliby wdrożyć system pobierania i egzekwowania opłat za niestawienie się na świadczenie, co oprócz dodatkowych obciążeń biurokratycznych mogłoby oznaczać także obciążenia finansowe, jeżeli koszty egzekwowania tych opłat przewyższałyby wpływy z ich pobierania
– dodaje.
Alternatywa: centralna e-rejestracja i lepsza organizacja
Zamiast sankcji finansowych resort zdrowia stawia na rozwiązania systemowe, w tym rozwój centralnej e-rejestracji, która ma umożliwiać lepsze zarządzanie terminami wizyt i ich szybsze zwalnianie w przypadku rezygnacji pacjenta.
Od 1 lipca 2019 r. wprowadzono rozwiązanie, zgodnie z którym Narodowy Fundusz Zdrowia ma obowiązek wysyłania SMS-a zawierającego informację o zbliżającym się terminie (dotyczy to tych świadczeń, których harmonogramy prowadzone są za pomocą aplikacji udostępnianej przez Narodowy Fundusz Zdrowia)
– dodaje.
Podejmowane są także działania mające na celu podniesienie świadomości pacjentów dot. negatywnych skutków nieodwoływania porad, np. kampania Odwołuję, nie blokuję.
Źródła
- sejm.gov.pl
