Wyszukaj w publikacjach

Wybuch pandemii COVID-19 zniweczył wiele planów zagranicznych wyjazdów na całym świecie. Sfrustrowana odwołaniem moich wymarzonych praktyk we Francji, wciąż liczyłam na inną okazję do doświadczenia medycyny w innym europejskim kraju. Lockdown za lockdownem, pomysły zdawały się coraz bardziej nierealne, a koniec studiów zbliżał się nieubłaganie.
Na 6. roku usłyszałam, że istnieje możliwość wyjazdu na praktyki Erasmus nawet po ukończeniu studiów. W głowie zapaliła się lampka - a może by tak “rzucić wszystko” i odbyć część stażu podyplomowego za granicą? Czy jest to możliwe? Czy staż odbyty za granicą zostanie uznany w Polsce? Rozpoczęłam zbieranie informacji, udało mi się skontaktować z osobami, które już przebyły tę drogę. Zapadła decyzja - jadę! Tylko gdzie?
Wybór placówki
Pewnie większość osób odbywających praktyki zagraniczne zgodzi się ze mną, że najtrudniejszym elementem przygotowań jest znalezienie placówki, która zgodzi się nas przyjąć i wypełnić masę Erasmusowych papierów. Praktyki chciałam odbyć w języku angielskim, dlatego maile wysyłałam do szpitali w Wielkiej Brytanii, Skandynawii i Holandii. Wybór miejsca praktyk był dość prosty, gdyż niewiele placówek odpowiedziało na moje pytania, a żadna równie szybko jak Szpital Uniwersytecki w Aarhus. O moich wrażeniach z praktyk w Danii możecie przeczytać w poprzednich artykułach - cz. I i cz. IISzukając szpitala, należy pamiętać, aby wysyłany przez nas pierwszy mail nie był za długi, a tytuł powinien wskazywać jednoznacznie na temat zapytania. Warto przygotować CV w języku angielskim i załączyć certyfikat językowy - zwiększy to szanse powodzenia. Często maile kierowane bezpośrednio do poszczególnych oddziałów prędzej uzyskają odpowiedź niż takie wysyłane do administracji szpitala.
Erasmus = papierologia
Kolejnym krokiem jest uzyskanie dokumentów wymaganych przez Erasmus. Ja dokumenty składałam już w lutym 2021, czyli ponad rok przed praktykami - istotne było, aby rozpocząć procedurę posiadając status studenta. Zwyczaje i procedury na każdej uczelni są nieco inne, a moje doświadczenia dotyczą Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Na początek należy podkreślić, że Erasmus + Praktyki różni się organizacyjnie od Erasmus+ Studia. Najważniejszą różnicą jest konieczność znalezienia placówki na własną rękę - to też odróżnia ten program od wymian SCOPE organizowanych przez IFMSA. Dopiero po uzyskaniu zgody placówki przyjmującej możemy aplikować o stypendium Erasmus. Oczywiście, może to niektórych zniechęcić, bo znalezienie chętnego szpitala nie zawsze jest łatwe, jednak warto się nie poddawać zbyt szybko i pisać maile do jak największej liczby interesujących nas oddziałów.
Pierwszym wymaganym dokumentem jest Letter of Intent - zobowiązanie placówki do przyjęcia studenta/absolwenta na praktykę. Skonstruowanie tego dokumentu nie jest trudne, gdyż wymagany jest tylko zarys przebiegu praktyk i określenie koordynatora wymiany.
Po akceptacji przez uczelnianego koordynatora programu Erasmus czeka nas trudniejszy krok - dokument Learning Agreement (LA). Musimy w nim uwzględnić dokładny plan praktyk, wliczając w to uzyskaną wiedzę, umiejętności praktyczne i sposób weryfikacji zdobytych kompetencji. Chcąc zrealizować na wyjeździe część stażu podyplomowego, musiałam w LA zamieścić przetłumaczony na język angielski program stażu dotyczący wybranej dziedziny (w moim przypadku była nią interna). Po kontakcie z placówką przyjmującą pewne elementy musiałam usunąć lub zmienić, jednak szybko udało się wypracować formę odpowiadającą wszystkim stronom.
Co daje program Erasmus Plus?
Warto podkreślić, że do wyjazdu na część stażu za granicę nie jest potrzebny program Erasmus. Tak jak pisałam, program ten jest związany z dużą liczbą dokumentów do wypełnienia, chociaż wciąż jest ich mniej niż w przypadku wyjazdu na studia. Wymiana musi trwać minimum 60 dni. W zamian otrzymujemy dofinansowanie.
Na rok akademicki 2020/2021 stypendium na pobyt w Danii wyniosło 600 euro na miesiąc pobytu. Kwota, którą ostatecznie otrzymamy, jest wyliczana na podstawie liczby dni spędzonych na wymianie. Zależnie od cen w kraju pobytu, stypendium pokrywa większość wydatków lub tylko ich część. W moim przypadku wystarczyło ono na opłacenie wynajmowanego pokoju i biletu komunikacji miejskiej na dwa miesiące. Aby staż zagraniczny był finansowo opłacalny, trzeba znaleźć szpital, który będzie gotowy zapłacić stażyście za jego pracę. Takie opcje proponują m. in. niektóre szpitale w Niemczech, o czym możecie poczytać w felietonie.
Uznanie stażu podyplomowego przez MZ
Po powrocie z wymiany należy skompletować wymagane dokumenty i wysłać je pocztą pod adres Ministerstwa Zdrowia. Lista dokumentów i informacje na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa. O aktualnych wymaganiach do uznania części lub całości stażu podyplomowego odbywanego za granicą możecie przeczytać w innym artykule.
Co przygotować?
Do wniosku lekarz lub lekarz dentysta dołącza:
- dyplom potwierdzający ukończenie studiów na kierunku lekarskim albo lekarsko-dentystycznym lub zaświadczenie o ukończeniu studiów jednolitych magisterskich na kierunku lekarskim albo lekarsko-dentystycznym
- dokumenty, na podstawie których odbywany był staż podyplomowy
- dokumenty zawierające program i czas realizacji stażu podyplomowego oraz miejsce jego odbywania, potwierdzone przez uprawnioną osobę
- tłumaczenia ww. dokumentów na język polski przygotowane przez tłumacza przysięgłego
- dokument, który potwierdzi ewentualną zmianę imienia i nazwiska.
Lista dokumentów na stronie Ministerstwa Zdrowia jest krótsza, niż można się było spodziewać.
W praktyce - są dwa dokumenty, które powinniśmy uzyskać za granicą:
- umowa o odbycie praktyki (zawierająca dane stażysty, dane szpitala i termin odbywania praktyki) oraz
- zaświadczenie o odbytej wymianie z uwzględnieniem programu praktyki i zdobytych umiejętności, powinno też zawierać wzmiankę o zgodności praktyki z polskim programem stażu podyplomowego.
Oba te dokumenty wymagają tłumaczenia przysięgłego na język polski. W moim przypadku oryginały były w języku angielskim, ale zależnie od miejsca praktyki mogą też być w innym języku - najważniejsze jest tłumaczenie.
Po wysłaniu dokumentów Ministerstwo ma miesiąc na odpowiedź. Uznana może zostać jedynie część odbytej praktyki, jednak zwykle nie ma problemów z uznaniem całego okresu stażu odbytego za granicą. Często decyzja wydawana jest już po dwóch tygodniach i odsyłana do nadawcy pocztą. Dużo informacji w tym temacie możecie także znaleźć na grupie na Facebooku “Lekarski staż podyplomowy za granicą ”.
Gra warta świeczki
W miejscu pracy w Polsce nie spotkałam się z żadnymi trudnościami w związku z moim wyjazdem. Odbyłam wymianę w środku mojego stażu podyplomowego, jednak można od wymiany zacząć (czyli na przykład od 1 października być już za granicą). W praktyce należy rekrutować się na staż podyplomowy normalnym trybem, a następnie poinformować placówkę o planowanym urlopie. Ja skorzystałam z urlopu bezpłatnego na cały okres wymiany, co teoretycznie wydłuża mój staż. W związku z tym po uzyskaniu uznania praktyk przez MZ należy poinformować o tym kadry szpitala, które z kolei informują Urząd Marszałkowski odpowiedniego województwa o braku konieczności przedłużania stażu. Niektórzy na część wymiany biorą urlop wypoczynkowy, co sprawia, że po skróceniu stażu o uznany okres można skończyć staż nawet kilka tygodni wcześniej niż pozostali.
W mojej opinii wyjazd za granicę w trakcie stażu jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Skorzystać mogą na nim zarówno osoby planujące wyjazd po stażu, jak i te planujące życie w Polsce. W każdym przypadku praca w innym systemie opieki zdrowotnej i zobaczenie innych realiów szpitalnych skłania do refleksji nad naszym podejściem do zawodu. Jeśli zastanawiasz się nad takim pomysłem - moim zdaniem warto!