Wyszukaj w publikacjach
Szpitale powiatowe domagają się wsparcia rządu - w marcu protest w stolicy

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wraz ze Związkiem Powiatów Polskich zapowiedziały demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia w Warszawie
– ustaliło RMF FM.
Organizatorzy chcą w ten sposób zwrócić uwagę na trudną sytuację w polskim systemie ochrony zdrowia i naciskać na szybkie działania rządu.
System stał się totalnie nieprzewidywalny, zamykają się oddziały położnicze w sposób totalnie niekontrolowany. Musimy społeczeństwu zwrócić uwagę, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeśli czegoś nie zrobimy – mówił Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, w rozmowie z RMF FM. Demonstrację zaplanowano na 3 marca i według organizatorów może być największym protestem pracowników szpitali w ostatnich latach. – Organizatorzy demonstracji będą domagać się jak najszybszych działań naprawczych i wsparcia ze strony rządu, w tym dodatkowych pieniędzy dla zadłużonych szpitali
– informuje RMF FM.
Z ustaleń RMF FM wynika, że w lutym będą uruchomione pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego dla zadłużonych szpitali. Roczny budżet na ten cel ma wynieść nawet miliard złotych, a część środków mogłaby być umarzana w miarę realizacji przez szpitale planów naprawczych. Dodatkowe finansowanie ma też przyspieszyć proces konsolidacji placówek, który może skutkować mniejszą liczbą szpitali.
Prezes Malinowski wskazuje też na brak systemowego rozwiązania problemów w szpitalach powiatowych:
Obserwujemy, jak w sposób niekontrolowany zamykane są oddziały położnicze. Oczywiście, politycy mówią, że to nie oni zamykają, tylko samorządy. Samorządy są zmuszane przez to, że są wyceny bardzo złe, a poza tym porodów faktycznie jest mniej. Nie ma rozwiązania systemowego, dopiero zaczyna się o tym mówić. Pomysły, o których słyszymy, czyli pokoje narodzin, transport specjalistyczną karetką typu N, są bardzo trudne do zrealizowania. Nie wiemy, jak będzie to wycenione w obliczu braku pieniędzy w systemie ochrony zdrowia. Nie stać nas na utrzymywanie zespołów w gotowości przed szpitalem. Chyba urzędnicy pogubili się i w swoim gronie proponują rozwiązania nie do wprowadzenia. Widzimy ułomność systemu i brak perspektyw, jeśli chodzi o szpitale powiatowe. Nie widzimy jakiejkolwiek strategii. Nie wiemy, jak szpitale miałyby się łączyć
– mówił w RMF FM.
Jeszcze przed demonstracją kluczowe będą rozmowy w ramach zespołu trójstronnego w Ministerstwie Zdrowia, zaplanowane na 18 lutego. Dotyczyć będą m.in. terminu podwyżek dla medyków, które pierwotnie miały wejść w życie w lipcu tego roku.
Źródła
- RMF FM



