Wyszukaj w publikacjach
Solidarność w pogotowiu protestacyjnym czeka na ruch resortu

Rada Krajowa Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” rozpoczęła pogotowie protestacyjne, sygnalizując narastające napięcie w relacjach z resortem zdrowia. Zarzucają rządzącym także przerzucanie odpowiedzialności za kryzys finansowy systemu na pracowników oraz krytykują pomysły, które, ich zdaniem, prowadzą do ograniczania dostępności świadczeń. Związkowcy zapowiadają działania adekwatne do rozwoju sytuacji, ale, jak podkreślają, wciąż stawiają na dialog. Kluczowa ma być kontynuacja marcowych rozmów w Zespole Trójstronnym.
Nasze plany dotyczące formy protestu mają charakter opcjonalny: w zależności od przebiegu zdarzeń będziemy wdrażać adekwatne działania
– informuje Danuta Kądziołka, wiceprzewodnicząca Rady Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.
Na razie związek rozpoczął akcję informacyjną w środowisku ochrony zdrowia. Decydujące znaczenie ma mieć zaplanowane na 16 marca posiedzenie Zespołu Trójstronnego. Wtedy, jak oceniają związkowcy, Ministerstwo Zdrowia może przedstawić bardziej konkretne propozycje dotyczące dalszych losów ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego.
Do tej pory strona rządowa ujawniła jedynie listę celów, jakie w tym zakresie chce osiągnąć. Nie ma jeszcze żadnego projektu aktu prawnego z oceną skutków realizacji. Od tego, co przedstawi ministerstwo, będzie zależała reakcja środowisk. Wynagrodzenia nie są zresztą jedynym powodem niepokoju
– zaznacza Kądziołka.
I podkreśla, że Związek nie przedstawia dziś gotowych scenariuszy eskalacji.
To oznaczałoby, że lekceważymy dalszy dialog i dążymy do rozwoju fali protestu za wszelką cenę. Tak nie jest. Nie odchodzimy od stołu negocjacyjnego, zakładając, że porozumienie jest możliwe, choć nasze nadzieje topnieją z dnia na dzień
– mówi przedstawicielka Solidarności.
Spór o rozporządzenie i konsultacje
Przypomnijmy, że Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „S” w swoim stanowisku odniosła się do ostatnich decyzji Ministerstwa Zdrowia. Związkowcy skrytykowali m.in.: likwidację oddziałów szpitalnych, w tym ginekologiczno-położniczych i neonatologicznych, zaniżone wyceny świadczeń przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, rozporządzenie ministra zdrowia z 23 stycznia 2026 r., które umożliwia Narodowemu Funduszowi Zdrowia płacenie za niewykonywane świadczenia, brak rzeczywistych konsultacji oraz przerzucanie ciężaru deficytu finansowego systemu na pracowników ochrony zdrowia.
Resort zdrowia odpowiedział na to stanowisko.
Odpowiedź koncentruje się głównie na polemice wokół rozporządzenia Ministra Zdrowia z 23 stycznia 2026 r., zmieniającego przepisy dotyczące ustalania ryczałtu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej
– dodaje Danuta Kądziołka.
Ministerstwo wskazuje na poprawność legislacyjną aktu, podkreślając, że stanowi on konkretyzację normy ustawowej wynikającej z nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z 5 sierpnia 2025 r. W ocenie związku, nowe regulacje mogą prowadzić do sytuacji, w której Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansował zaniechanie udzielania świadczeń, zamiast ich realizacji. Solidarność nie kwestionuje formalnej podstawy prawnej, ale zwraca uwagę na tryb procedowania.
W ubiegłym roku ministerstwo wykluczyło nasz związek z procesu konsultacji społecznych projektu, bez podania powodów. Kilkakrotnie i bezskutecznie zwracaliśmy uwagę na tę nieprawidłowość w Zespole Trójstronnym
– podkreśla Kądziołka.
Związkowcy z rezerwą podchodzą również do zapowiedzi kontroli racjonalności ewentualnych restrukturyzacji, wskazując na obecny przebieg procesu zamykania porodówek.
Kolejny punkt sporu dotyczy odpowiedzialności samorządów jako podmiotów tworzących.
Ministerstwo stymuluje procesami restrukturyzacji poprzez liczne zachęty finansowe i tym samym narusza zasadę równego traktowania. Te podmioty, które nie będą tworzyć planów naprawczych, bo ich działania są zracjonalizowane, a sytuacja finansowa stabilna, będą pokrzywdzone w przydziale wsparcia na cele infrastrukturalne, doposażenie szpitali i zakup sprzętu medycznego
– mówi.
3 marca: zbieżne cele, różne podejście
3 marca w Warszawie ma się odbyć protest organizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich. Organizatorzy domagają się m.in. poprawy finansowania podmiotów leczniczych i wskazują na narastające zadłużenie szpitali. Solidarność przyznaje, że postulaty dotyczące zwiększenia finansowania są „ze wszech miar słuszne”.
W wielu placówkach zadłużenie zbliża się do granicy krytycznej i państwo nie może udawać, że tego nie widzi, bo właśnie państwo odpowiada za bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. I w tym przypadku mamy zbieżne poglądy, jednak pozostaje różnica w podejściu do kwestii ustawowych gwarancji wzrostu wynagrodzeń. My bronimy tych gwarancji. Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych przez wiele miesięcy postulował odebranie medykom prawa do waloryzacji
– przypomina.
Jak podkreśla przedstawicielka Solidarności, organizatorzy protestu 3 marca nie zwracali się do central związkowych z zaproszeniem do udziału w pikiecie. Na tym etapie NSZZ „Solidarność” nie deklaruje dołączenia do manifestacji 3 marca.



