Spis treści
16.04.2026 o 14:41
·

Szpitale powiatowe rozpoczynają „czarny tydzień”

100%

Od poniedziałku, 20 kwietnia, w całej Polsce rozpocznie się „Czarny Tydzień – protest w szpitalach powiatowych”. Akcja, organizowana przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, ma zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację finansową placówek i – jak podkreślają organizatorzy – realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie przewidziano jednej centralnej manifestacji. Protest potrwa do 24 kwietnia. 22 kwietnia o godz. 11:45 przed placówkami medycznymi ma się odbyć minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowia.

Chcemy powiedzieć głośno w naszym proteście: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!"  Protestujemy, nie przeciwko pacjentom, ale w ich imieniu - domagając się uczciwego finansowania i realnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych 

– podkreśla Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych.

System na granicy wydolności

Przedstawiciele szpitali powiatowych od miesięcy alarmują, że obecny model finansowania ochrony zdrowia prowadzi do narastających strat i zadłużenia. Kluczowe problemy, jak wylicza OZPSP, to: brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczenia w finansowaniu nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń. W efekcie, jak podkreślają dyrektorzy szpitali, większość szpitali powiatowych kończy rok na minusie, a łączne straty w skali kraju sięgają miliardów złotych.

Jednocześnie setki szpitali mają zobowiązania wymagalne liczone w miliardach, a w wielu placówkach poziom zadłużenia przewyższa wartość aktywów, co oznacza ryzyko utraty płynności 

– informuje organizacja.

Dodatkowe obawy budzą zapowiedzi Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące ograniczenia finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań diagnostycznych, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia. 

Krytycznie oceniane są także plany likwidacji lub obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06, które stanowią istotne wsparcie finansowe odpowiednio dla szpitali I i II stopnia PSZ, a ich utrata dodatkowo pogłębi niedofinansowanie szpitali powiatowych. Jak wskazują organizatorzy protestu, obecny system rozliczeń sprawia, że po wyczerpaniu limitów kontraktowych każde kolejne badanie wykonywane jest poniżej realnych kosztów. W praktyce oznacza to, że szpitale dopłacają do diagnostyki.

Szpitali powiatowych po prostu nie stać na wykonywanie badań ponad limit – przy obecnych stawkach każde dodatkowe badanie generuje stratę, a nieuczciwie finansowana diagnostyka pogłębia zadłużenie. Ograniczenie finansowania nadwykonań oznacza powrót długich kolejek, późniejsze rozpoznanie choroby, cięższe leczenie i gorsze rokowania. Coraz więcej pacjentów będzie wypychanych do sektora prywatnego albo skazywanych na wielomiesięczne oczekiwanie na badania, które z medycznego punktu widzenia są potrzebne „na już” 

– podkreśla OZPSP.

Szpitale: nie mamy przedstawionego planu restrukturyzacji

Problem, jak zaznaczają dyrektorzy szpitali, ma charakter systemowy. Wskazują na brak spójnej strategii dla szpitali powiatowych, niejasne decyzje dotyczące zakresu świadczeń realizowanych lokalnie oraz brak mechanizmów rekompensujących rosnące koszty działalności, w tym wynagrodzeń, energii i materiałów medycznych.

Nie mamy przedstawionego planu restrukturyzacji, jasnych decyzji, jakie świadczenia mają być utrzymywane lokalnie ani realnego mechanizmu pokrywania ustawowych wzrostów wynagrodzeń, kosztów energii i podstawowych materiałów medycznych. W praktyce oznacza to zarządzanie z miesiąca na miesiąc, między wypłatą pensji, opłatami za media a utrzymaniem dyżurów i diagnostyki 

– czytamy w stanowisku.

Protest „w imieniu pacjentów”

Organizatorzy podkreślają, że protest nie jest wymierzony przeciwko pacjentom. 

Protestujemy w ich imieniu, domagając się uczciwego finansowania już wykonanych świadczeń, realnej wyceny diagnostyki i rozpoczęcia poważnego dialogu o przyszłości systemu. Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie wiedza lekarza, lecz limit w kontrakcie 

– wskazują.

Zdaniem środowiska szpitali powiatowych dalsze utrzymywanie obecnego modelu finansowania może doprowadzić do ograniczenia dostępności świadczeń i pogłębienia kryzysu w publicznej ochronie zdrowia.

Autorstwo

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).