Wyszukaj w publikacjach
NRL krytykuje projekt MZ wprowadzający nowe zasady kwalifikacji do rehabilitacji

Wymóg uzyskania pisemnej zgody dyrektora oddziału NFZ na przedłużenie rehabilitacji oraz zamknięty wykaz rozpoznań ICD to założenia projektu z lipca 2026 roku, które wprost ograniczają decyzyjność kliniczną lekarzy. Naczelna Rada Lekarska stanowczo sprzeciwia się przekazaniu fizjoterapeutom prawa do kwalifikacji pacjentów do zabiegów. Dodatkowym utrudnieniem dla placówek stanie się konieczność ponownej weryfikacji już zarejestrowanych skierowań.
Procedowany projekt rozporządzenia zakłada istotne poszerzenie uprawnień fizjoterapeutów. Zgodnie z nowymi przepisami zyskaliby oni prawo kwalifikowania pacjentów do określonych zabiegów, a także ustalania celów leczenia i weryfikacji rezultatów terapii. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej ocenia ten pomysł zdecydowanie negatywnie.
„Należy dążyć do czytelnego rozdziału kompetencji i odpowiedzialności: lekarz powinien odpowiadać za rozpoznanie i bezpieczeństwo medyczne pacjenta, natomiast fizjoterapeuta - za ocenę funkcjonalną, dobór, realizację i modyfikowanie postępowania fizjoterapeutycznego”
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej
Kolejnym punktem spornym jest uzależnienie kwalifikacji do rehabilitacji szpitalnej od ujęcia rozpoznania w zamkniętym wykazie jednostek chorobowych ICD. Samorząd lekarski ostrzega, że takie rozwiązanie drastycznie ograniczy dostęp do leczenia pacjentom z chorobami rzadkimi, nietypowymi schorzeniami czy skomplikowanymi powikłaniami.
Poważne zastrzeżenia budzą również przepisy, które uzależniają przedłużenie rehabilitacji od pisemnej zgody dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ. NRL postuluje, aby decyzja o czasie trwania terapii pozostawała wyłącznie w gestii lekarza prowadzącego. Powinna ona wynikać z udokumentowanej oceny stanu pacjenta i ścisłej współpracy z fizjoterapeutą, a nie opierać się na arbitralnej decyzji administracyjnej płatnika.
Rozporządzenie wprowadza ponadto jednolite kryteria kwalifikacji na świadczenia rehabilitacyjne. Będą one opierać się na Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia (ICF). Zmiany obejmą także dokumentację medyczną, w której nowe przepisy uwzględniają indywidualny plan postępowania fizjoterapeutycznego.
Ogromnym problemem organizacyjnym dla placówek może okazać się planowany przepis przejściowy. Zakłada on, że skierowania wystawione przed wejściem w życie rozporządzenia zachowają ważność tylko pod warunkiem ich ponownej weryfikacji według nowych kryteriów. Samorząd lekarski kategorycznie domaga się wykreślenia tego wymogu.
Mimo tak ostrej krytyki NRL dostrzega w projekcie również pozytywne aspekty. Należy do nich wydłużenie cyklu fizjoterapii ambulatoryjnej z 10 do 20 dni zabiegowych oraz uporządkowanie zasad rehabilitacji domowej. Nowe regulacje umożliwią osobom z chorobami płuc leczenie bliżej miejsca zamieszkania. Z kolei pacjenci kardiologiczni, w tym chorzy po zawale mięśnia sercowego, zyskają szerszy dostęp do telerehabilitacji hybrydowej.
„W ocenie Prezydium część projektowanych rozwiązań odchodzi od tych założeń, zastępując indywidualną ocenę medyczną rozwiązaniami o charakterze administracyjnym. Takie podejście może prowadzić nie tylko do ograniczenia elastyczności procesu terapeutycznego, ale również do pogorszenia bezpieczeństwa pacjentów oraz obniżenia jakości udzielanych świadczeń”
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej
Źródła
- Rynek Zdrowia — https://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Spor-o-rehabilitacje-Lekarze-nie-chca-oddac-kwalifikacji-fizjoterapeutom,287147,2.html
- Medexpress — https://medexpress.pl/ochrona-zdrowia/projekt-mz-dot-swiadczen-z-zakresu-rehabilitacji-medycznej-budzi-sprzeciw-lekarzy/



