Wyszukaj w publikacjach
NRL chce pilnego spotkania z prezydentem. Spór o lekarzy spoza UE i znajomość języka polskiego

Naczelna Rada Lekarska zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o pilne spotkanie dotyczące zmian w przepisach odnoszących się do lekarzy cudzoziemców pracujących w Polsce na podstawie tzw.warunkowego prawa wykonywania zawodu. Chodzi o przyjętą przez Sejm nowelizację, która wydłuża do 1 maja 2027 r. termin przedstawienia certyfikatu znajomości języka polskiego na poziomie B1.
Samorząd lekarski zapowiada, że podczas rozmowy z prezydentem chciałby przedstawić swoje stanowisko wobec nowych regulacji oraz omówić ich możliwe skutki dla funkcjonowania ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pacjentów. Jak poinformowała NRL, spotkanie miałoby dotyczyć także szerszego kontekstu zmian wprowadzanych w systemie.
Krytycznie o nowych przepisach wypowiedział się dziś na antenie TV Republika w programie „Pierwsza Rozmowa Dnia” Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Ocenił, że wydłużenie okresu na uzyskanie certyfikatu językowego budzi poważne wątpliwości. Jego zdaniem lekarze spoza Unii Europejskiej, którzy przez dwa lata nie osiągnęli podstawowego poziomu komunikacji w języku polskim, nie powinni otrzymywać kolejnego roku na spełnienie wymogu formalnego. Szef lekarskiego samorządu argumentował, że brak znajomości języka polskiego wyklucza możliwość bezpiecznej pracy z pacjentem. Według NRL liczba lekarzy, którzy nie posługują się językiem polskim, wynosi obecnie około 800. Zdaniem Jankowskiego tacy lekarze nie są fundamentem systemu, a trudności komunikacyjne dodatkowo komplikują pracę placówek medycznych. Podkreślał, że nie można dopuścić do sytuacji, w której lekarz pracujący np. na SOR-ze nie jest w stanie porozumieć się z pacjentem.
Lekarze, którzy przez dwa lata nie nauczyli się języka w takim stopniu, żeby zamówić sobie stolik w restauracji czy pokój w hotelu, nagle zyskują jeszcze rok, żeby tego języka dalej się uczyć. To jest nieporozumienie, taki lekarz nie powinien nigdy znaleźć się przy łóżku pacjenta
– mówił.
Zapowiedział, że zwróci się do prezydenta Karola Nawrockiego z apelem o zawetowanie przepisów.
Szef NRL odniósł się również szerzej do sytuacji w ochronie zdrowia. Wskazywał, że problemy systemu dotyczą zarówno finansowania świadczeń, jak i organizacji opieki zdrowotnej. W jego ocenie skutkiem obecnej polityki zdrowotnej jest postępująca cicha prywatyzacja. Zwrócił uwagę, że prywatne firmy zaczynają oferować badania diagnostyczne, takie jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny, w systemie ratalnym, co, jak zaznaczył, pokazuje, że coraz więcej kosztów leczenia przenoszonych jest bezpośrednio na pacjentów. Dodał, że jeśli państwo nie będzie w stanie skutecznie finansować leczenia ze środków publicznych, obywatele będą zmuszeni pokrywać wydatki z własnej kieszeni.
Prezes NRL ocenił także, że resort zdrowia nadal nie przedstawił całościowej strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia.
Źródła
- NIL
- TV Republika



