Wyszukaj w publikacjach
Część polityków chce odwołania minister zdrowia

Do Sejmu trafił wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy, minister zdrowia. Pod dokumentem podpisało się 165 członków Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Autorzy wniosku formułują szeroką krytykę polityki resortu, wskazując na pogłębiający się kryzys finansowy i brak realnych efektów reform.
Jak podkreślają politycy w uzasadnieniu, minister zdrowia „ponosi pełną odpowiedzialność za pogłębienie kryzysu finansowego w ochronie zdrowia, chaotycznie wprowadzane zmiany w szpitalnictwie” oraz brak spójnej strategii działań naprawczych. W ocenie posłów, w okresie od lipca 2025 r. do kwietnia 2026 r. „nie przedstawiono kompleksowego planu zmian”, a działania resortu miały mieć charakter reaktywny i niespójny.
Głównym zarzutem stawianym minister zdrowia jest odpowiedzialność za 23-miliardowy deficyt NFZ prognozowany na 2026 rok.
Ochrona zdrowia miała być obszarem, gdzie wprowadzane są przemyślane reformy, a zamiast nich wybrano drogę na skróty wiodącą wyłącznie przez cięcia i zabieranie pacjentom tego, co dali im poprzednicy
– wskazują autorzy dokumentu.
Kolejki do lekarzy, znikające porodówki
Politycy wyliczają na podstawie danych, że dziś kolejki do specjalistów zamiast maleć, rosną. Średni czas oczekiwania przekroczył cztery miesiące. W przypadku kluczowych specjalizacji sytuacja wygląda następująco: endokrynologia: 194 dni, gastroenterologia: 190 dni, kardiologia: 109 dni czekania.
Krytyce poddano również reformę szpitalnictwa i przypomniano, że głównym zadaniem minister Sobierańskiej-Grendy miało być dokończenie tej reformy. Z raportu wynika, że tzw. ustawa szpitalna jest martwym prawem – żadna placówka nie skorzystała z jej mechanizmów, a resort zamiast „mapy drogowej” zmian w systemie, zaoferował jedynie mechanizmy oszczędnościowe.
Posłowie przypominają też, że w „niespełna 4 tygodnie stycznia 2026 r. z prowadzenia oddziałów położniczych zrezygnowało 18 szpitali. A wcześniej, w 2025 r. z mapy Polski zniknęło 26 oddziałów położniczych”.
W odpowiedzi resort zaproponował jedynie tzw. pokoje narodzin. (…) – wskazują. I przywołują przykład porodówki w Lesku, której miało pomóc Ministerstwo Zdrowia. – Jak wynika z ujawnionych przez Ministerstwo Zdrowia dokumentów, plan ratunkowy dla Leska w resorcie nigdy nie powstał. A skoro przez osiem miesięcy urzędowania minister Sobierańska-Grenda nie zdołała przedstawić rozwiązań nawet dla Bieszczad, to trudno się spodziewać, że w tej kadencji przygotuje strategię dla całej Polski
– czytamy w uzasadnieniu.
Konflikt z lekarzami?
Politycy wskazują, że Donald Tusk przy powołaniu minister Sobieranskiej-Grendy świadomie postawił lekarzy w opozycji do pacjentów, deklarując wprost, że celem ma być poprawa sytuacji pacjentów, a nie lekarzy.
Ta retoryka posłużyła za alibi do ataku na środowisko medyczne – proponowano limity zarobków lekarzy kontraktowych na poziomie 40–48 tys. zł, zmianę zasad waloryzacji wynagrodzeń na mniej korzystną i ograniczenie stażu podyplomowego. Efekt? Skończyło się na medialnym konflikcie, a pacjenci nie dostali nic
– dodają politycy.
Cyfryzacja i AI bez efektów skali
Krytycznie oceniono również projekty cyfryzacyjne. Wskazano, że centralna e-rejestracja „nie osiągnęła zakładanego poziomu wdrożenia”, a dostęp do rejestracji online pozostaje ograniczony.
Przez internet umawia się dziś mniej niż co dziesiąty pacjent
– wskazano.
Podważono także efektywność projektów opartych na sztucznej inteligencji w diagnostyce obrazowej finansowanych z KPO.
Wniosek o wotum nieufności
Parlamentarzyści wnieśli o wyrażenie wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy, minister zdrowia. Wnioskujący ocenili, że minister Jolanta Sobierańska-Grenda będzie zapamiętana jako autorka propozycji cięć, którą skierowała do ministra finansów, propozycji likwidacji w praktyce ponad 100 porodówek, ograniczenia badań diagnostycznych i profilaktycznych, cofnięcia bezpłatnych leków dla dzieci i seniorów, likwidacji programu „Dobry posiłek w szpitalu”, przesunięcia i zamrożenia podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia oraz ograniczenia stażu podyplomowego lekarzy.
To nie jest dorobek reformatora, to akt kapitulacji
– podkreślili.
Pełne uzasadnienie i nazwiska polityków, którzy podpisali wniosek są dostępne tutaj.
Źródła
- sejm.gov.pl
