Wyszukaj w publikacjach
Wielkopolska Izba Lekarska likwiduje delegatury w Kaliszu i Lesznie

Władze Wielkopolskiej Izby Lekarskiej zdecydowały o likwidacji dwóch terenowych delegatur – w Lesznie i Kaliszu. Jak wskazuje nowy prezes WIL, dotychczasowa struktura nie odpowiadała już potrzebom środowiska. W miejsce delegatur mają powstać tzw. koła lekarskie.
Delegatury zlikwidowano z dniem 28 lutego 2026 r. Jak wyjaśnia lek. Mateusz Szulca, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, zjazd lekarzy przyjął uchwałę znoszącą delegatury, w których liczba wybranych delegatów jest mniejsza niż połowa przysługujących im mandatów. W konsekwencji z dniem 28 lutego 2026 r. jako jednostki administracyjne przestały funkcjonować delegatury WIL w Kaliszu i Lesznie.
Prezes wskazał, że choć struktura delegatur przez lata pełniła ważną funkcję integracyjną i organizacyjną, w ostatnim okresie przestała odpowiadać potrzebom środowiska.
Brak wystarczającej liczby delegatów przekładał się na zmniejszoną możliwość wpływania na decyzje samorządu, utrudniał organizację pracy i generował koszty niewspółmierne do aktywności. Aktualny model funkcjonowania delegatur nie sprawdził się w praktyce, nie oddawał bowiem rzeczywistego zaangażowania lekarzy w danym regionie ani nie wspierał w sposób efektywny ich potrzeb zawodowych, mnożąc jednocześnie koszty i biurokratyzując zaangażowanie
– podkreślił w liście do lekarzy prezes WIL.
Szulca zaznaczył również, że na decyzję zjazdu o likwidacji delegatur wpływ miały zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości finansowych i organizacyjnych w likwidowanych jednostkach.
Lek. Mateusz Szulca w Radiu Poznań powiedział, że był przeciwny zamykaniu delegatur.
Ta uchwała została zgłoszona przez przewodniczącego zjazdu i zjazd podjął decyzję o tym, żeby taką uchwałę przegłosować. Nie była to moja inicjatywa, żeby taką procedurę procedować. Bardzo chciałbym wspierać struktury lokalne. Już mam plany, żeby odwiedzić lekarzy w terenie i w obecnych delegaturach
– mówił Szulca w Radiu Poznań.
Władze izby zapewniają, że likwidacja delegatur nie wpłynie na bieżącą obsługę członków samorządu z rejonów Kalisza i Leszna. Jak poinformował prezes WIL, sprawy administracyjne, socjalne i prawne lekarzy będą prowadzone przez biuro WIL w Poznaniu oraz Delegaturę Ostrowsko-Krotoszyńską.
Nowy model: koła lekarskie
W miejsce delegatur władze izby chcą rozwijać mniej sformalizowane struktury lokalne. Prezes zapowiedział promowanie koncepcji kół lekarskich – mniejszych, elastycznych form organizacji, które mogą powstawać oddolnie tam, gdzie istnieje realna potrzeba współpracy: w szpitalach, przychodniach, miastach i powiatach.
Koła lekarskie mogą łatwo powstać oddolnie, bez skomplikowanej struktury, skupiając lekarzy realnie zainteresowanych aktywnością. Pozwalają one budować lokalną wspólnotę, wymieniać doświadczenia oraz organizować spotkania, szkolenia i inicjatywy środowiskowe. Posiadają personalny budżet w odróżnieniu od skomplikowanych ciał obsługiwanych przez wielu pracowników i działaczy, a zrzeszeni w nich lekarze nie ponoszą odpowiedzialności skarbowo-finansowej, która często swoim formalizmem zniechęcała do działania
– wyjaśnia Mateusz Szulca.
Jak zapewnia, Wielkopolska Izba Lekarska będzie zabezpieczać działalność kół finansowo oraz organizacyjnie, a także wspierać je zapleczem kadrowym wypracowanym w Poznaniu. W jego ocenie zmiana ma doprowadzić do stworzenia „bardziej dynamicznego, nowoczesnego modelu działania bliższego potrzebom środowiska”.
Spór wokół decyzji
Prezes odniósł się również do krytyki, która pojawiła się w ostatnich dniach w środowisku lekarskim. Jak napisał, w przestrzeni mailowej i medialnej rozpowszechniane są informacje promowane przez osoby, które w wyniku zmian utraciły stanowiska funkcyjne w strukturach WIL. Według Szulcy działania te wprowadzają lekarzy w błąd i mogą zniechęcać do angażowania się w nowe formy działalności samorządowej.
10 marca pod zamkniętą siedzibą delegatury Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Lesznie odbył się protest lekarzy przeciwko zamknięciu delegatury. Jak informuje Radio Poznań, protestujący wskazywali, że decyzja o likwidacji zapadła w nocy, po opuszczeniu sali przez część delegatów i zapowiedzieli złożenie odwołania do Naczelnego Sądu Lekarskiego, kwestionując ważność uchwał przyjętych podczas zjazdu.
Jak informuje portal leszno24.pl, Lidia Dymalska-Kubasik, przewodnicząca delegatury WIL w Lesznie wyjaśniła podczas demonstracji jak doszło do zamknięcia delegatury.
Uchwała została podjęta w nocy, poza przyjętym wcześniej porządkiem obrad, po ogłoszeniu komunikatu o wydawaniu kart do głosowania na członków Okręgowej Rady Lekarskiej. Wyszliśmy z sali i wtedy rozpoczęło się głosowanie w sprawie zniesienia delegatur. Nigdy, w najgorszych snach nie spodziewałam się, otwierając naszą siedzibę w Lesznie 5 marca 2022 roku, że będę teraz stała przed zamkniętymi drzwiami, po wymianie zamków i kluczy, żeby nikt z nas nie mógł tutaj wejść, mimo że to jest własność izby, a my jesteśmy lekarzami tej izby. Zrobili to lekarze lekarzom
– mówiła Lidia Dymalska-Kubasik.
Zapewniała też, że delegatura w Lesznie prawidłowo gospodarowała finansami izby.
Źródła
- Wielkopolska Izba Lekarska
- Leszno24.pl
- Radio Poznań























