Wyszukaj w publikacjach
Reagujcie na hejt wobec medyków – apelują Szpitale Pomorskie

Instytucje zrzeszone w sieci Szpitali Pomorskich wystosowały apel do redakcji mediów i dziennikarzy w całym kraju o odpowiedzialność i realne działania wobec rosnącej fali hejtu, z jaką spotykają się pracownicy ochrony zdrowia w przestrzeni internetowej.
Przedstawiciele Szpitali Pomorskich zwracają uwagę, że coraz częściej pod materiałami dziennikarskimi, zwłaszcza dotyczącymi napaści na personel medyczny, pojawiają się wpisy godzące w godność lekarzy, pielęgniarek, ratowników i innych osób niosących pomoc.
To nie tylko rani, ale również normalizuje przemoc wobec tych, którzy każdego dnia niosą pomoc i ratują życie
– podkreślają.
Medycy zwracają się z apelem do redaktorów naczelnych, dziennikarzy i moderatorów mediów społecznościowych o podejmowanie działań w walce z hejtem, bo, jak podkreślają, redakcje mają ogromny wpływ na kształtowanie debaty publicznej – to one decydują, czy przestrzeń pod artykułami stanie się miejscem rzetelnej wymiany opinii, czy też polem dla agresji i nienawiści.
W swoim apelu Szpitale Pomorskie zwracają się do mediów o reagowanie na mowę nienawiści: konsekwentne moderowanie komentarzy i ochronę godności pracowników ochrony zdrowia – nie tylko w treści samych publikacji, ale również w przestrzeni, którą dziennikarze tworzą wokół tych treści.
Nie zgadzamy się na przyzwolenie społeczne wobec przemocy słownej i fizycznej wobec pracowników ochrony zdrowia. Nie przyczyniajcie się do tej przemocy przez brak reakcji. Wrażliwość społeczna zaczyna się od słów. Dajmy przykład, że słowa mogą również leczyć
– podkreśla społeczność Szpitali Pomorskich.
Przypomnijmy, że 29 kwietnia zginął lekarz, który pełnił dyżur w krakowskim szpitalu. Cztery miesiące wcześniej w Siedlcach zginął ratownik medyczny – śmiertelnie ugodzony nożem w klatkę piersiową. W ciągu zaledwie kilku dni po śmierci lekarza w Krakowie media informowały o kolejnych aktach agresji: pielęgniarka w Pruszkowie została brutalnie pobita, dwóch ratowników w Łukowie zaatakowano tej samej nocy, a 2 maja w Gdyni doszło do napaści na ordynatora SOR-u.
Źródła
- Szpitale Pomorskie