23.02.2026 o 15:20
·

Oddział wewnętrzny w Iłży bez przyjęć

100%

Od 18 lutego Szpital Powiatowy w Iłży (woj. mazowieckie) wstrzymał przyjęcia na oddział chorób wewnętrznych z powodu braku lekarzy. Dwóch medyków przebywa na zwolnieniach lekarskich, a próby szybkiego uzupełnienia kadry zakończyły się fiaskiem. 

Od 18 lutego oddział chorób wewnętrznych w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej – Szpitalu w Iłży nie przyjmuje nowych pacjentów. Decyzja ma obowiązywać do 9 marca, choć, jak zastrzega dyrekcja, termin ten jest uzależniony od sytuacji kadrowej.

Lekarze pracujący w oddziale sami zostali pacjentami. Mamy dwóch lekarzy na zwolnieniu lekarskim, a jedna lekarka wraca do pracy 1 marca 

– mówi nam Joanna Pionka, dyrektor szpitala.

Jak tłumaczy dyrektorka, problemem nie jest wyłącznie czasowa absencja dwóch lekarzy, lecz to, że w grafiku dyżurowym powstały luki, których nie ma kim wypełnić.

Na innych oddziałach obsada lekarska jest zapewniona. Nie mamy drugiego oddziału chorób wewnętrznych, by przesunąć lekarzy tam pracujących 

– wyjaśnia.

Oddział dysponuje 21 łóżkami, w tym 4 łóżkami intensywnego nadzoru medycznego (IOM). Jest po remoncie i, jak podkreśla dyrekcja, jest bardzo dobrze wyposażony. Obecnie przebywa w nim 20 pacjentów, którzy są pod opieką lekarzy pełniących dyżury oraz innych specjalistów zatrudnionych w szpitalu.

Przyjęcia są wstrzymane, ale jeśli pacjent zgłosi się na izbę przyjęć w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, świadczenia udzielane są w trybie natychmiastowym 

– zapewnia Pionka.

Nowi pacjenci wymagający hospitalizacji internistycznej kierowani są do najbliższych szpitali w Radomiu, Lipsku, Starachowicach oraz Ostrowcu Świętokrzyskim.

Stawki poza zasięgiem powiatowej placówki

Szpital rozpoczął poszukiwania lekarzy, którzy mogliby podjąć pracę na oddziale chorób wewnętrznych, zarówno w godzinach ordynatury, jak i na dyżurach.

Cały czas prowadzę rozmowy dotyczące zatrudnienia lekarzy. Zapraszamy do współpracy lekarzy specjalistów: pediatrów, anestezjologów oraz lekarzy do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i zespołów ratownictwa medycznego, w trakcie rezydentury oraz osoby chcące rozpocząć rezydenturę 

– mówi.

Jak podkreśla dyrektorka, dotychczasowe rozmowy rekrutacyjne nie przyniosły efektów.

Kandydaci oczekiwali wynagrodzenia rzędu 350–1000 zł za godzinę pracy. Niestety nie mogę zaoferować takich kwot. Dla niewielkiego szpitala powiatowego takie stawki są nieosiągalne 

– dodaje.

Joanna Pionka przyznaje, że sytuacja w Iłży nie jest odosobniona.

To problem niemal wszystkich szpitali powiatowych. Lekarze po prostu zostają w dużych szpitalach, gdzie mają podwójne dyżury i czują się bezpieczniej 

– ocenia.

Dyrekcja podkreśla, że inne oddziały szpitala funkcjonują obecnie bez braków kadrowych.

Jednak, jeśli wystąpi duża absencja chorobowa, pojawi się problem 

– dodaje.

Autorstwo

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).