Spis treści
01.02.2026
·

Żałoba a depresja – jak rozpoznać, kiedy adaptacja zmienia się w zaburzenie?

100%

W praktyce klinicznej żałoba i depresja często nakładają się na siebie, co sprzyja uproszczeniom i błędnym rozpoznaniom. Choć obie wiążą się z cierpieniem psychicznym, różnią się mechanizmami, przebiegiem i implikacjami terapeutycznymi. Rozpoznanie momentu, gdy naturalna reakcja na stratę staje się zaburzeniem, decyduje o diagnozie i wyborze leczenia.

Żałoba a zaburzenie – gdzie przebiega granica normy?

Żałoba jest naturalną reakcją na utratę bliskiej osoby, a nie stanem chorobowym wymagającym interwencji. Jej przebieg bywa bardzo zróżnicowany i zależy zarówno od charakteru relacji ze zmarłym, jak i od okoliczności śmierci, wcześniejszego funkcjonowania psychicznego, dostępnych zasobów i wsparcia. U większości osób, mimo nasilonego cierpienia w pierwszych miesiącach, następuje stopniowa integracja straty i odzyskiwanie zdolności do funkcjonowania w codziennym życiu. Typowa żałoba ma charakter falowy – okresy wyraźnego bólu emocjonalnego przeplatają się z momentami względnej stabilizacji – a obecność smutku, tęsknoty czy czasowego wycofania nie stanowi sama w sobie podstaw do rozpoznania zaburzenia psychicznego. Kluczowe jest nie to, czy objawy są obecne, lecz czy pacjent zachowuje zdolność do adaptacji i stopniowego reinwestowania w życie mimo nieodwracalności straty.

Kiedy żałoba trwa zbyt długo – zespół żałoby przedłużonej 

U części pacjentów proces adaptacji do straty nie postępuje, a żałoba pozostaje intensywna, uporczywa i dezorganizująca codzienne funkcjonowanie. Taki obraz kliniczny odpowiada zespołowi żałoby przedłużonej (prolonged grief disorder, PGD), uwzględnionemu w klasyfikacji ICD-11 i DSM-5-TR jako odrębna jednostka diagnostyczna. PGD dotyczy około 310% osób po stratach naturalnych, przy wyraźnie wyższej częstości po zgonach nagłych lub nienaturalnych. Kryteria rozpoznania obejmują charakterystyczny profil objawów, ich utrzymywanie się przez określony czas (≥6 miesięcy według ICD-11, ≥12 miesięcy u dorosłych według DSM-5-TR) oraz wyraźne przekroczenie norm kulturowych i społecznych; ramy te służą jednak standaryzacji, a każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny. PGD to moment, gdy żałoba przestaje być adaptacyjna i zaczyna utrwalać cierpienie, zamiast je łagodzić.

Kto jest szczególnie narażony?

Ryzyko rozwoju PGD wzrasta przy wcześniejszych epizodach depresji, lękowym stylu przywiązania oraz ograniczonym wsparciu społecznym. Szczególnie narażeni są pacjenci po stracie partnera lub dziecka. Badania w populacji polskich wdów i wdowców pokazują, że krótszy czas od straty oraz zgon w wyniku wypadku wiążą się z większym nasileniem objawów PGD.

Jak rozpoznać PGD – kiedy obserwować, a kiedy działać?

Podstawą diagnostyki PGD jest ukierunkowany wywiad, szczególnie u pacjentów z grup podwyższonego ryzyka. W pierwszych miesiącach po stracie nawet nasilone objawy zwykle mieszczą się w granicach normy i nie wymagają rozpoznania zaburzenia. Kluczowe są dwa elementy: utrzymywanie się wysokiego nasilenia cierpienia oraz brak postępu adaptacyjnego – widoczny jako trwałe ograniczenie funkcjonowania w relacjach, pracy lub codziennych aktywnościach mimo upływu czasu.

W praktyce pomocne są krótkie narzędzia przesiewowe, takie jak Brief Grief Questionnaire, PG-13 czy Inventory of Complicated Grief. Wyłaniają one pacjentów wymagających pogłębionej oceny, lecz nie zastępują wywiadu klinicznego.

Rozpoznanie PGD wymaga również wykluczenia innych zaburzeń psychicznych oraz systematycznej oceny ryzyka samobójczego, w tym charakterystycznych myśli o „dołączeniu do zmarłego".

Objawy zespołu żałoby przedłużonej

Zespół żałoby przedłużonej ma charakterystyczny i powtarzalny obraz kliniczny. Dominującym doświadczeniem pacjenta jest uporczywa, intensywna tęsknota za zmarłą osobą oraz stałe zaabsorbowanie myślami lub wspomnieniami o niej.

Objawom tym towarzyszy nasilony ból emocjonalny, trudności w zaakceptowaniu nieodwracalności straty oraz poczucie utraty części własnej tożsamości. Często obecne są także unikanie bodźców przypominających o śmierci, odrętwienie emocjonalne oraz wyraźne ograniczenie zdolności do angażowania się w relacje i aktywności niezwiązane ze zmarłym.

Badania potwierdzają, że objawy te tworzą jednorodny zespół, jakościowo odrębny od depresji i zespołu stresu pourazowego.

Zespół żałoby przedłużonej, depresja i PTSD – co je różni?

Prawidłowe różnicowanie ma kluczowe znaczenie dla wyboru leczenia. W PGD centralnym doświadczeniem jest ból separacyjny i skoncentrowanie na utraconej relacji. W depresji dominuje uogólnione obniżenie nastroju, anhedonia oraz negatywne przekonania o własnej wartości. Charakterystyczne dla PGD myśli o „dołączeniu do zmarłego" różnią się jakościowo od myśli samobójczych w epizodach depresyjnych.

W różnicowaniu z PTSD kluczowa jest dominująca emocja. W PGD przeważają smutek i tęsknota, a unikanie dotyczy bodźców konfrontujących z nieodwracalnością straty. W PTSD dominują lęk i poczucie zagrożenia, a zachowania unikowe chronią przed ponownym przeżywaniem traumy.

Choć objawy mogą się nakładać, mechanizmy i implikacje terapeutyczne są odmienne.

Leczenie zespołu żałoby przedłużonej – dlaczego potrzebne są dedykowane interwencje?

Postępowanie terapeutyczne w PGD powinno być ukierunkowane na proces żałoby, a nie oparte na schematach z leczenia depresji.

Najlepiej udokumentowaną skuteczność wykazują nurty psychoterapeutyczne dedykowane PGD – przede wszystkim interwencje poznawczo-behawioralne skoncentrowane na stracie (PG-CBT, Complicated Grief Therapy). Wspierają one stopniową integrację straty i powrót do funkcjonowania. 

Farmakoterapia nie wpływa istotnie na objawy osiowe PGD i nie powinna być leczeniem pierwszego wyboru. Można ją rozważyć jedynie przy współwystępowaniu pełnoobjawowej depresji. Kluczowe jest wczesne rozpoznanie i skierowanie na właściwą psychoterapię, zamiast eskalowania nieskutecznego leczenia farmakologicznego.

Medykalizacja żałoby – uzasadniony zarzut czy przesadzone obawy?

Włączenie zespołu żałoby przedłużonej do klasyfikacji ICD-11 i DSM-5-TR bywa krytykowane jako nadmierna medykalizacja ludzkiego cierpienia. W praktyce rozpoznanie PGD dotyczy jednak ściśle określonej grupy pacjentów, u których reakcja na stratę trwale przekracza normy kulturowe i prowadzi do istotnego upośledzenia funkcjonowania.

Diagnoza nie etykietuje żałoby, lecz pozwala odróżnić proces adaptacyjny od stanu wymagającego leczenia – co ma realne znaczenie dla rokowania i planowania terapii.

Źródła

  1. Killikelly, C., Smith, K. V., Zhou, N., Prigerson, H. G., O'Connor, M. F., Kokou-Kpolou, C. K., Boelen, P. A., & Maercker, A. (2025). Prolonged grief disorder. Lancet (London, England), 405(10489), 1621–1632. https://doi.org/10.1016/S0140-6736(25)00354-X
  2. Buur, C., Zachariae, R., Komischke-Konnerup, K. B., Marello, M. M., Schierff, L. H., & O'Connor, M. (2024). Risk factors for prolonged grief symptoms: A systematic review and meta-analysis. Clinical psychology review, 107, 102375. https://doi.org/10.1016/j.cpr.2023.102375
  3. Sękowski, M., Ludwikowska-Świeboda, K., & Prigerson, H. G. (2024). Prolonged Grief Disorder in ICD-11 and DSM-5-TR: Factor structure, and psychosocial and loss-related correlates in a sample of widowed persons. Psychiatria Polska, 58(2), 265–276. https://doi.org/10.12740/pp/159024
  4. Rosner, R., Rau, J., Kersting, A., Rief, W., Steil, R., Rummel, A., Vogel, A., & Comtesse, H. (2024). Grief-Specific Cognitive Behavioral Therapy vs Present-Centered Therapy. JAMA Psychiatry, 82(2), 109. https://doi.org/10.1001/jamapsychiatry.2024.3409

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).