Spis treści
23.04.2026 o 11:39
·

Szpitale powiatowe na granicy wydolności – konferencja OZPSP i ZPP

100%

Szpitale powiatowe mierzą się z narastającą presją płynnościową, rosnącymi kosztami działalności oraz coraz większą zależnością od jednego źródła finansowania. Podczas konferencji przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związku Powiatów Polskich podkreślali, że sytuacja w ochronie zdrowia ma charakter kryzysu systemowego, a nie lokalnego. W ich ocenie nie wynika ona z błędów zarządzania po stronie szpitali czy organów tworzących, lecz z decyzji na poziomie centralnym – dotyczących wyceny świadczeń, zasad kontraktowania, regulacji płacowych oraz nakładania nowych obowiązków bez zapewnienia adekwatnego finansowania.

Reprezentanci Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związku Powiatów Polskich przedstawili podczas konferencji aktualną sytuację finansową szpitali powiatowych w Polsce. Z raportu ZPP pt. „Szpitale powiatowe w kryzysie – analiza sytuacji finansowej w 2025 roku", obejmującego dane z 207 szpitali wynika, że większość z nich notuje straty, a system ochrony zdrowia funkcjonuje w warunkach narastającego deficytu i ryzyka utraty płynności finansowej.

Co najmniej 40 szpitali jest na skraju upadłości, a łączna strata 207 placówek za 2025 r. przekroczyła 1,8 mld zł (+30% r/r) 

– podaje OZPSP.

Dane: większość szpitali na minusie

Z zaprezentowanej analizy wynika, że zdecydowana większość szpitali funkcjonuje ze stratą operacyjną – dodatni wynik ze sprzedaży osiągnęło jedynie 19 szpitali, co oznacza, że 91 procent placówek wykazało stratę operacyjną na działalności podstawowej.

Średnia strata na jeden szpital wynosi 6 milionów 120 tysięcy złotych. 125 z 207 szpitali ma zobowiązania wymagalne na łączną kwotę blisko 1,5 miliarda złotych. Na Podkarpaciu jest jeszcze gorzej. Z 18 analizowanych przeze mnie szpitali 15 zakończyło zeszły rok ujemnym wynikiem finansowym ze średnią stratą nie 6, a 12 milionów złotych. Sytuacja jest dramatyczna. Obecna polityka finansowania systemu ochrony zdrowia jeszcze z miesiąca na miesiąc tę sytuację pogarsza. To prowadzi do załamania łańcuchów dostaw, dostawcy nie chcą dostarczać szpitalom leków, bo szpitale nie są w stanie regulować swoich należności 

– mówił Paweł Pikul, dyrektor ZOZ Strzyżów.

Przedstawiciele OZPSP i ZPP zgodnie podkreślali, że obecna sytuacja nie wynika z błędów zarządczych na poziomie szpitali czy samorządów, lecz ma źródła systemowe. Raport potwierdził to, o czym środowisko mówiło od dawna: narastającą presję płynnościową, rosnące koszty działalności oraz niebezpieczną zależność od jednego źródła finansowania. Podczas wystąpień wybrzmiało jednoznacznie, że mamy do czynienia z kryzysem systemowym, a nie lokalnym, a jego źródłem, jak wskazali obecni na konferencji, nie są błędy zarządzających szpitalami ani organów tworzących, lecz decyzje centralne: sposób wyceny świadczeń, zasady kontraktowania, regulacje płacowe oraz nakładanie nowych obowiązków bez zabezpieczenia finansowania. Przedstawiciele obu organizacji przypomnieli, że samorządy powiatowe nie mogą być dłużej buforem systemowym.

Od miesięcy finansują straty szpitali kosztem innych zadań publicznych, nie mając wpływu na decyzje, które te straty generują. Model ten jest niesprawiedliwy i długofalowo niemożliwy do utrzymania 

– dodają.

Koszty wynagrodzeń nie do udźwignięcia ?

Jednym z czynników pogarszających sytuację finansową są koszty wynagrodzeń, które w niektórych placówkach sięgają nawet 80 proc. wszystkich wydatków. Samorządowcy podkreślali, że nie kwestionują zasadności podwyżek dla personelu medycznego, jednak, ich zdaniem, powinny być one finansowane bezpośrednio z budżetu państwa, a nie ze środków przeznaczonych na świadczenia zdrowotne.

Zabierając te środki z worka Narodowego Funduszu Zdrowia pomniejszamy środki na lecznictwo, na leki, na całą politykę lekową. Niech państwo, skoro jest takim dobrym wujkiem, daje na to pieniądze 

– mówił Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich.

Postulaty zmian

Skala wyzwań finansowych, organizacyjnych i kadrowych w podmiotach leczniczych wymaga zdecydowanej reakcji na poziomie centralnym. A rządzący powinni niezwłocznie podjąć konkretne działania naprawcze – adekwatne do skali kryzysu 

– podkreślali uczestnicy spotkania.

Wśród proponowanych rozwiązań pojawiły się m.in. postulaty uproszczenia systemu oraz zmian legislacyjnych, w tym nowelizacji przepisów regulujących działalność leczniczą. 

Potrzeba ustalenia dziesięciopunktowej strategii dla ochrony zdrowia, która będzie obowiązywała co najmniej przez najbliższą dekadę, wdrożenia działań zgodnych z przyjętą strategią, obejmujących przygotowanie nowej ustawy o działalności leczniczej z dokładnym podziałem zadań i kompetencji placówek POZ, AOS, szpitali, opieki świątecznej i nocnej oraz urealnienia wyceny świadczeń 

– mówił Waldemar Malinowski, prezes OZPSP.

Jego zdaniem rozwiązaniem jest maksymalne uproszczenie „przeregulowanego” systemu.

Sytuacja szpitali powiatowych jest fatalna. Z raportu wynika, że około 50 szpitali powiatowych jest w tak trudnym położeniu, że gdyby były spółkami samorządowymi, musiałyby ogłosić upadłość. Jeśli załamie się rynek dostaw do szpitali powiatowych, to przestaną one leczyć ludzi. Jak nie będą miały zdolności leczenia, to wyłączą się z rynku. Czy podstawowa opieka zdrowotna i ambulatoryjna opieka specjalistyczna sobie z tym poradzą, biorąc pod uwagę, że to szpitale często prowadzą nocną i świąteczną opiekę? Co się będzie działo na SOR-ze w sąsiednim powiecie czy najbliższym szpitalu wojewódzkim? To będą bardzo oblegane ośrodki 

– mówił.

Prezes OZPSP podkreślił, że zarówno jego organizacja, jak i Związek Powiatów Polskich od lat promują koncepcję Lokalnych Centrów Zdrowia, opartych na ścisłej współpracy podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz szpitali. Jak zaznaczył, dotychczas brakowało jednak politycznej zgody na wdrożenie tego modelu. Wyjaśnił, że założeniem było skupienie całej diagnostyki na poziomie powiatu w jednym ośrodku.

Szpitale dysponują nowoczesną aparaturą, często finansowaną ze środków unijnych, mają laboratoria i pracownie specjalistyczne, w tym endoskopowe. Jeżeli pacjent zgłosi się na SOR, izbę przyjęć do nocnej i świątecznej opieki, a lekarz wpisze jego PESEL, będzie widział wszystkie badania, które dana osoba miała wykonane w danym ośrodku powiatowym. To była nasza idea – próba koordynacji opieki nad pacjentem i dostosowanie szpitali powiatowych do potrzeb medycyny powiatowej 

– mówił Malinowski.

Ryzyko ograniczenia dostępności świadczeń

Uczestnicy konferencji ostrzegali, że konsekwencje obecnej sytuacji już są odczuwalne dla pacjentów. Wymieniano m.in. wydłużające się kolejki, ograniczanie zakresu świadczeń, a także ryzyko zamykania oddziałów. To wszystko może prowadzić do późniejszego rozpoznania choroby, a także cięższego leczenia i gorszego rokowania. 

Trwa „Czarny Tydzień” w szpitalach 

Konferencja była jednym z elementów ogólnopolskiego protestu środowiska szpitali powiatowych. W środę, w południe w wielu szpitalach powiatowych w całym kraju symbolicznie „zatrzymał się czas”. Minuta ciszy, zorganizowana o godz. 11:45, była elementem trwającego „Czarnego Tygodnia”. Jak podkreślali organizatorzy akcji protestacyjnej, jego celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej i decydentów na skalę problemu oraz konieczność pilnych działań systemowych. Hasło protestu – „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie” – miało przypominać, że pogarszająca się kondycja finansowa placówek bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów.

Autorstwo

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).