Wyszukaj w publikacjach
Kredyt na studia medyczne – można już składać wnioski

Od 18 lipca można się ubiegać o kredyt na studia medyczne. Wnioski należy składać do 30 września. Maksymalnie student otrzyma 20 tys. zł na semestr, a odpracowując kredyt w polskich placówkach ochrony zdrowia, nie będzie musiał go spłacać. Czy ten pomysł podoba się lekarzom i rozwiąże niedobór personelu medycznego w Polsce?
Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego uruchomiło Fundusz Kredytowania Studiów Medycznych. Jak przekonywał Adam Niedzielski, szef resortu zdrowia, to rozwiązanie, które wpisuje się w gamę instrumentów zwiększających kadrę medyczną w Polsce.
Od kilku lat konsekwentnie realizujemy politykę zwiększania liczby studentów na kierunku lekarskim. W porównaniu z poprzednim rokiem w tym roku akademickim zwiększyliśmy liczbę miejsc na studiach o ponad 3 tysiące
– mówił podczas konferencji minister zdrowia.
O kredyt mogą się starać osoby, które od października zaczną naukę (w języku polskim) na płatnych kierunkach lekarskich w naszym kraju i złożą wniosek.
Umożliwiamy skorzystanie z kredytu na preferencyjnych warunkach. To wsparcie dla osób, które ze względu na trudną sytuację finansową mają ograniczony dostęp do kształcenia na kierunkach lekarskich
– mówiła Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK.
Kredyt uzyskają również ci, którzy rozpoczęli studia przed rokiem akademickim 2022/2023. Można dostać w sumie 20 tys. zł na semestr. Jak zaznacza resort zdrowia, student, który chce skredytować opłaty poniesione za poprzedni rok akademicki 2021/2022, może otrzymać 18 tys. zł na semestr i stawka ta będzie obowiązywać go do końca studiów.

W systemie ochrony zdrowia możemy mieć nowe szpitale, najnowocześniejszy sprzęt, najlepsze technologie medyczne, ale to nie wystarczy, jeżeli nie będziemy mieli ludzi, jeżeli nie będziemy mieli personelu medycznego: lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych. Nadal musimy czynić wszystko, by pacjent miał najlepszą opiekę personelu medycznego. Systematycznie zwiększamy nabory na studia medyczne, wspieramy otwieranie kolejnych wydziałów medycznych, dotujemy deficytowe specjalizacje, podnosimy płace. Teraz czynimy kolejny krok, który ma finalnie doprowadzić do zwiększenia liczby medyków w naszym kraju. Jednocześnie chcemy pomóc w zdobyciu wykształcenia młodym zdolnym osobom, których często nie stać na naukę
– mówił Adam Niedzielski, minister zdrowia.
Wnioski o kredyt na studia medyczne można składać od 18 lipca. Wniosek należy dostarczyć do dowolnego oddziału Banku Pekao S.A. maksymalnie 21 dni od rozpoczęcia semestru (dla studentów wnioskujących o kredyt na 2022/2023) lub do 30 września (za rok akademicki 2021/2022). Student nie musi mieć zdolności kredytowej, nie musi też nigdzie pracować, by otrzymać pożyczkę. Kredyt będzie wypłacany na rachunek uczelni nie później niż w terminie 60 dni od dnia rozpoczęcia danego semestru studiów. Kredyt zostanie umorzony w całości, jeśli kredytobiorca odpracuje go przez 10 lat (w ciągu maksymalnie 12 lat po zakończeniu studiów) w polskim, publicznym systemie ochrony zdrowia oraz uzyska tytuł specjalisty w dziedzinie uznanej za priorytetową.
Maksymalnie uprościliśmy proces udzielania kredytu, ponieważ przyjmujemy założenie, że po ukończeniu studiów osoby, które skorzystały z tej formy wsparcia będą miały zdolność do jego spłaty, a dodatkowo, szczególnym prawnym zabezpieczeniem kredytu jest poręczenie udzielone przez Bank Gospodarstwa Krajowego
– mówił Leszek Skiba, prezes Banku Pekao S.A.
Dla tych studentów, którzy nie zdecydują się na pracę w polskiej ochronie zdrowia, czas na spłacenie kredytu następuje po 18 latach pracy. Czy pomysł podoba się lekarzom? Porozumienie Chirurgów Skalpel negatywnie ocenia pomysł kredytowania studiów.
288 tys. zł długu na start - tyle rząd proponuje maturzystom, którzy zdecydują się podjąć prywatne studia na wydziale lekarskim – wyliczają medycy podając, że za jeden semestr nauki czesne wynosi 24 tys. zł. – 48 tys. zł. x 6 lat studiów daje 288 tys. zł długu na start plus odsetki liczone według zmiennej stopy procentowej, które przyszły lekarz będzie musiał spłacić, pozbywając się w ten sposób jakichkolwiek szans na kredyt np. mieszkaniowy (kredyt na studia będzie widoczny w BIK). Nie mając szansy na własne M lekarz będzie niewolnikiem systemu, zmuszony do pracy na warunkach płacowych, które będzie stawiał mu rząd, bo przecież będzie musiał spłacić kredyt na studia. Sprytny ten rząd. Zamiast zreformować system ochrony zdrowia postanowił naprodukować sobie lekarzy-niewolników za ich własne pieniądze. Kosztów utrzymania się takiego studenta w trakcie 6 lat nauki rząd nie przewiduje – piszą medycy w mediach społecznościowych.
Źródła
- MZ