Wyszukaj w publikacjach

Ministerstwo Zdrowia, zgodnie z nową strategią walki z COVID-19, włącza lekarzy rodzinnych do działania, dając im m.in. uprawnienia do zlecania badań na obecność koronawirusa. Testy mogą już zlecać poprzez aplikację. Resort, na prośbę lekarzy rodzinnych, nieco zmodyfikował ogłoszoną strategię.
W aplikacji gabinet.gov.pl udostępniono funkcjonalność do wystawiania zleceń przez lekarzy na wykonanie testu w kierunku zakażenia koronawirusem. Po wystawieniu zlecenia, pacjent w dowolnym mobilnym punkcie będzie mógł zostawić materiał do badania. Po wykonaniu testu, wynik będzie dostępny dla zlecającego lekarza w gabinetowej aplikacji, a dla pacjenta na jego Internetowym Koncie Pacjenta. Jak informuje NFZ, w przypadku dodatkowych pytań, lekarze mogą dzwonić od poniedziałku do piątku pod numer infolinii Centrum e-Zdrowia 19 457. Centrum e-Zdrowia opublikowało film instruktażowy, który pokazuje jak prawidłowo wystawiać zlecenia.
Mieli badać, ale nie będą
Ogłoszona przez ministra zdrowia strategia walki z pandemią zakładała, że lekarze POZ będą kierowali pacjentów na testy dopiero po badaniu fizykalnym. Spotkało się to z ogromnym protestem medyków. Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce w piśmie do MZ wskazywało m.in., że wymóg osobistego badania fizykalnego pacjenta przed zleceniem diagnostyki laboratoryjnej w kierunku SARS-CoV2 jest nieuzasadniony, a strategia została opracowana bez udziału organizacji pracodawców ochrony zdrowia. Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego podkreślał, że rezygnując z powszechnego testowania, państwu chodzi przede wszystkim o oszczędności, a przychodnie nie są przygotowane na przyjmowanie potencjalnie zakażonych pacjentów.
Konieczność fizykalnego badania osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem jest jak rosyjska ruletka: przecież lekarz nie wie, czy pacjent ma COVID, czy nie. Sytuacja, jaką wywołuje swoją strategią Ministerstwo Zdrowia, grozi stworzeniem wielu nowych ognisk zakażeń COVID-19, a staną się nimi poradnie POZ – mówił Krajewski.
Po poniedziałkowym (7 września) spotkaniu ministra zdrowia z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, ustalono w jaki sposób lekarze rodzinni będą przyjmować pacjentów z podejrzeniem COVID-19. Gdy objawy będą ewidentnie wskazywały na zakażenie koronawirusem, nie trzeba będzie wykonywać badania fizykalnego u pacjenta przed zleceniem testu na obecność koronawirusa. Wystarczy teleporada. Modyfikacja polega na tym, że wizyta tradycyjna, czyli badanie fizykalne, zostaje zastąpione drugą teleporadą po 3-5 dniach. Jeśli się objawy COVID-19 będą się utrzymywać, lekarz zdalnie skieruje na badanie diagnostyczne.
Resort będzie monitorował prace
– To ukłon w kierunku oczekiwań lekarzy rodzinnych. Będziemy traktować to jako pierwszy krok, jako ukłon, ale jednocześnie podstawę do monitorowania, która pozwoli nam stwierdzić czy w ten sposób kontrolujemy ryzyko zachorowania w populacji, czy lekarze rodzinni mogą w takim modelu racjonalnie zlecać badania – mówił dziś Adam Niedzielski.
Z przebiegu spotkania zadowolone jest Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Nasze rozmowy były wyrazem troski o naszych pacjentów. Staraliśmy się wypracować rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkich i dotyczyć wszystkich grup pacjentów – mówił Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Obligatoryjnie badaniem mają być objęte osoby z objawami koronawirusa, osoby wyjeżdżające do sanatorium, kierowane do placówek opieki długoterminowej (hospicjów, domów opieki społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych). Badaniu będą mogły się poddać także osoby bez objawów, jeśli będzie to niezbędne w ramach dochodzenia epidemiologicznego i wykrycia ognisk zakażeń (np. w dużych zakładach pracy).