Prezes NFZ: całodobowa gotowość do przyjmowania ostrych przypadków w 210 szpitalach

W Polsce wystarczy maksymalnie 210 szpitali utrzymujących całodobową gotowość do przyjmowania ostrych przypadków. Zadaniem pozostałych placówek powinno być wstępne zabezpieczenie pacjentów przed ich przekazaniem do ośrodków wyższej referencyjności.
Konieczność głębokiej reorganizacji sieci szpitali była jednym z głównych tematów poruszonych przez prezesa NFZ Filipa Nowaka podczas XXII Forum Rynku Zdrowia. Szef Funduszu ocenił, że gotowość w najwyżej 210 placówkach w zupełności wystarczy do odpowiedniego zabezpieczenia ostrych przypadków.
Rola pozostałych, znacznie tańszych w utrzymaniu jednostek musiałaby ulec zmianie. Ich głównym zadaniem stałaby się stabilizacja stanu chorych przed ewentualnym transportem do ośrodków wyższej referencyjności.
Finansowanie ochrony zdrowia o połowę niższe niż w Czechach
Kwestia struktury szpitali wiąże się nierozerwalnie z nakładami na leczenie. Dr Jakub Kraszewski z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku przypomniał, że finansowanie polskiego systemu ochrony zdrowia jest o połowę niższe niż w Czechach. Dzieje się tak mimo znacznie większej populacji naszego kraju.
Dosypywanie do systemu, który nie funkcjonuje najlepiej, nie do końca ma ekonomiczne uzasadnienie i sens
– ocenia prezes zarządu American Heart of Poland Adam Szlachta.
Budżet państwa i nowa danina
Uczestnicy debaty poszukiwali rozwiązań mogących poprawić sytuację finansową sektora. Zaproponowali nowe źródła finansowania systemu:
- zasilenie reformy środkami z budżetu państwa na wzór niemiecki (dr Maria Libura z Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta),
- wprowadzenie powszechnej daniny zdrowotnej od wszystkich dochodów i likwidację preferencji dla najbogatszych, w tym firm z branży automatyzacji (dr Maria Libura),
- rewizję struktury płatników - pełną, 9-procentową składkę zdrowotną opłacają głównie emeryci (dr Jakub Kraszewski).
Prywatna opieka odciąża system tylko w ambulatoriach
Znaczącym elementem krajobrazu medycznego pozostaje sektor komercyjny. Według Czesława Duckiego z zarządu PZU Zdrowie już 56 proc. Polaków korzysta z prywatnej opieki medycznej.
Filip Nowak zwrócił jednak uwagę na specyfikę tego zjawiska. Prywatne polisy obejmują głównie świadczenia ambulatoryjne. Ciężar wysokospecjalistycznego leczenia szpitalnego nadal spoczywa niemal w całości na systemie publicznym.
W odpowiedzi na te dysproporcje Ducki zaapelował o ściślejszą integrację zasobów obu sektorów.
My potrzebujemy zmienić filozofię tego systemu bardzo głęboko (...), żebyśmy mieli system, który premiuje współpracę między podmiotami, a nie przerzuca koszty na tego, kto jest największym frajerem
– mówi dr Maria Libura.
























