18.02.2026 o 12:04
·

POZ chce stabilnego finansowania, by nie stracić tempa

100%

Podstawowa opieka zdrowotna weszła w etap, w którym profilaktyka oraz koordynowane prowadzenie pacjenta przestają funkcjonować jako koncepcje systemowe, a zaczynają realnie kształtować codzienną praktykę gabinetów POZ. Program „Moje Zdrowie” oraz rozwój opieki koordynowanej, jak podkreśla Federacja Porozumienie Zielonogórskie, to dziś najważniejsze narzędzia wczesnego wykrywania ryzyka i prowadzenia pacjenta. Warunek dalszego rozwoju jest jednak jeden: stabilne i adekwatne wyceny świadczeń.

Jak podkreślają lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego, program „Moje Zdrowie” otwiera pacjentowi drzwi do profilaktyki bez zbędnych barier.

Zaczyna się od ankiety, następnie wykonywane są badania, a całość kończy wizyta podsumowująca z indywidualnym planem zdrowotnym. To właśnie ta wizyta ma największe znaczenie. Wyniki przestają być tabelą liczb, stają się punktem wyjścia do decyzji i realnych zmian 

– mówią medycy.

Z danych NFZ wynika, że od startu programu do końca 2025 r. wypełniono około 2 mln ankiet. Z kolei Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, mówił o około 2,7 mln ankiet oraz blisko 1,5 mln osób, które przeszły etap badań. Resort zapowiada dalsze wzmacnianie i zwiększanie zasięgu programu. 

Dane pokazują, że pacjenci są gotowi korzystać z badań przesiewowych, jeśli ścieżka jest jasna, a dostęp realny. Zdaniem lekarzy, program wymaga stabilnego finansowania.

Jego efekty kliniczne i ekonomiczne w pełni ujawnią się w dłuższej perspektywie. To inwestycja w zdrowie populacji, a nie projekt rozliczany w jednym roku budżetowym 

– dodają.

Lekarze zaznaczają, że program „Moje Zdrowie” często jest początkiem – ujawnia ryzyko i pierwsze rozpoznania. Dalej potrzebna jest ciągłość leczenia i prowadzenia pacjenta, czyli opieka koordynowana. Koordynacja to więcej niż dostęp do dodatkowych badań. To częstszy kontakt, porady edukacyjne, monitorowanie efektów leczenia i włączenie pacjenta w proces terapeutyczny.  

Rok 2026 pod znakiem wycen

Wraz z nowym okresem kontraktowania świadczeń w 2026 r. wraca kwestia wycen. Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego dyskusja nie powinna sprowadzać się do sporu o dodatkowe środki, lecz dotyczyć utrzymania tempa zmian, które już przynoszą efekty. Największą wartością „Mojego Zdrowia” i opieki koordynowanej jest dotarcie do pacjenta, który wcześniej nie korzystał z systemu.

Z perspektywy systemu najważniejsze jest dziś utrzymanie tego kierunku. Chodzi o to, aby więcej osób dowiedziało się o swoim ryzyku, zanim trafi na SOR, a po wykryciu problemu nie zostawało samo z wynikiem badań, lecz miało zapewnione dalsze prowadzenie. Jeśli chcemy, by tak wyglądała opieka w całej Polsce, potrzebne są stabilne wyceny i rozwiązania systemowe, które pozwolą POZ realizować tę pracę w sposób ciągły i przewidywalny 

– mówi Tomasz Zieliński, specjalista medycyny rodzinnej i wiceprezes Federacja Porozumienie Zielonogórskie.

Zdaniem lekarzy, stabilne wyceny i przewidywalne zasady finansowania decydują o tym, czy „Moje Zdrowie” i opieka koordynowana będą rozwijane równomiernie w całym kraju, czy staną się rozwiązaniami zależnymi od lokalnych możliwości.

Źródła

  1. Federacja Porozumienie Zielonogórskie

Autorstwo

Zaloguj się

Zapomniałaś/eś hasła?

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).