Wyszukaj w publikacjach

23.10.2022
·

Rozmowa z Wiktorem Barańskim, studentem medycyny na SUM i autorem książki „Rasa”

100%

Rozmowa z Wiktorem Barańskim, studentem medycyny na Śląskim Uniwersytecie Medycznym i autorem książki „Rasa”

Gdy się robi, to co się lubi, wszystko można osiągnąć

– Dwa niełatwe kierunki studiów, książka na koncie i pomysły na kolejną. Jak udaje się to wszystko pogodzić?

Studiuję na trzecim roku na kierunku ratownictwo medyczne oraz na drugim roku na kierunku lekarskim. Pomysł na studia medyczne pojawił się w mojej głowie już w dzieciństwie. Jako dziecko trafiłem też do szpitala i wydaje mi się, że był to taki moment kulminacyjny. Zobaczyłem życie wewnątrz oddziału - jak wygląda praca personelu, budynek od środka. Później tylko coraz bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że to jest właściwa droga dla mnie. Oglądałem np. przejeżdżające karetki i myślałem sobie, że kiedyś to ja będę w nich pracował. Najpierw zacząłem studiować ratownictwo, w trakcie jednak stwierdziłem, że to nie do końca droga dla mnie i postanowiłem rozpocząć studia na kierunku lekarskim. Gdy się dostałem, na ratownictwie zrobiłem sobie przerwę. Kiedy jednak już wszedłem w rytm studiowania na kierunku lekarskim, zdecydowałem o wznowieniu studiów ratowniczych i uzyskaniu tytułu ratownika medycznego. Na razie wychodzi mi studiowanie na obu kierunkach. Co więcej, studiuję w Katowicach i Łodzi. Oba kierunki są wymagające, ale jeśli robi się coś z pasją i odpowiednią motywacją, a przede wszystkim nie wbrew sobie, to wszystkiego można dokonać. Cena, jaką za to płacę, to mocne ograniczenie czasu na pisanie. Mam nadzieję, że czytelnicy mi to wybaczą.

 – Co było pierwsze: medycyna czy literacka pasja? 

Wydaje mi się, że pierwsza jest jednak medycyna. Literatura, chęć - a właściwie potrzeba - pisania, są dla mnie odskocznią. Dla artysty potrzeba wyrażenia siebie jest niezwykle ważna. Dzięki, powiedzmy innemu, spojrzeniu na świat czasem widzimy rzeczy, których inni nie dostrzegają. I uważam, że bardzo pozytywnym zjawiskiem jest dzielenie się tym z innymi, czy to wizją świata, czy na przykład namalowaniem obrazu, który potem zawiśnie w czyimś domu i będzie interpretowany na wiele różnych sposobów. Piszę od około 12 roku życia. Początkowo były to opowiadania, niektóre z nich ukazywały się w szkolnej gazetce. Później zacząłem pisać dłuższe historie. W wakacje 2019 roku postanowiłem dokończyć jedną z nich. I tak powstała moja pierwsza książka fantasy „Rasa”. Pierwsze dwa rozdziały napisałem, gdy byłem w liceum. Trwało to około miesiąca. Siadałem co kilka dni do komputera i dopisywałem kolejne zdania. Potem nastąpiła kilkuletnia przerwa. Aż pewnego dnia, gdy skończyłem praktyki wakacyjne, postanowiłem, że dokończę tę opowieść. Dziennie pisałem przez około 2 godziny, a że były to wakacje, to w zasadzie skupiłem się wyłącznie na tym. W ciągu półtora miesiąca powstała "Rasa", a dokładnie jej trzynaście brakujących rozdziałów.Obecnie mam wiele pomysłów i plany, by napisać kolejne książki. Priorytetem jest dla mnie kontynuacja „Rasy” i rozwinięcie historii Angeli i jej świata. Nie wykluczam też przedstawienia w potencjalnej kolejnej książce świata medycyny. Myślę, że książka w formie reportażu mogłaby być dobrym pomysłem. 

rasa, okładka

– „Rasa” porusza ważne problemy, opowiada o świecie, w którym istnieje dominacja rasowa. Dlaczego akurat zajął się pan tym tematem?

Ten temat wydawał mi się dość aktualny i powszechny. Krótko po wydaniu książki, doszło w USA do zabójstwa George'a Floyda, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu o właściwie podjętym temacie. W książce opowiadam o świecie, w którym toczy się walka z dyskryminacją rasową. Pozornie bardzo rozwinięta cywilizacja ma bardzo prymitywne podejście i problemy. Lekceważąc lub udając, że nie widzi się pewnych rzeczy, niszczy się tak naprawdę samych siebie. I w tym właśnie świecie dochodzi do pewnego wstrząsu, który będzie miał wpływ na wszystkich. Być może już nieodwracalnie. Książkę polecam szczególnie nastolatkom i młodym dorosłym. Dystopia, thriller, osadzone w skrajnie zróżnicowanych środowiskach wydają się zachęcać do wyciągania własnych wniosków i spostrzeżeń. Mam już pomysł na kontynuację "Rasy".  

– Po jaką literaturę sięga pan najczęściej? 

Na co dzień tak naprawdę niewiele czytam. Brakuje mi czasu. Ale szczególnie lubię reportaże i prawdziwe historie. Lubię twórczość Adama Kaya i Erica Manheimera. Szczególnie upodobałem sobie „Świąteczny dyżur” oraz „Dwunastu pacjentów". Bardzo cenię też Suzanne Collins, autorkę "Igrzysk śmierci".  

– Czy pańskie plany na przyszłość wiążą się z medycyną czy raczej z pisaniem?

Chciałbym połączyć obie te dziedziny, bo obie sprawiają mi radość. Co przyniesie przyszłość, tego nie wiem. Chciałbym zostać lekarzem. Najbardziej interesuje mnie medycyna ratunkowa. Lubię tę dynamikę pracy i brak rutyny. Ponadto chciałbym też dokończyć studia na kierunku ratownictwo medyczne, gdyż bardzo pomogłoby to zdobyć mi doświadczenie zawodowe, które jest kluczowe w tej dziedzinie medycyny. Pisania na pewno nie porzucę.

Zaloguj się

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).