Resort zdrowia broni limitów wynagrodzeń medyków po zarzutach związków

Ministerstwo Zdrowia broni projektu wprowadzającego limity czasu pracy i zarobków personelu medycznego. Związkowcy zarzucają resortowi brak odpowiednich konsultacji oraz ryzyko ograniczenia ochrony pracowniczej. Nowe przepisy przewidują między innymi maksymalne stawki godzinowe, obowiązkowe przerwy dobowe i wyjątki dla ośrodków o najwyższym obciążeniu.
Pierwsze czytanie ustawy wprowadzającej limity wynagrodzeń i czasu pracy dla medyków odbyło się 7 października na posiedzeniu Komisji Zdrowia. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz OPZZ skrytykowali resort za forsowanie istotnych zmian bez wystarczającego czasu na konsultacje. Związkowcy wskazali na ryzyko ograniczenia ochrony pracowniczej, które dotknie między innymi kobiety w ciąży oraz osoby w wieku przedemerytalnym. Do tych zarzutów odniósł się dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego w Ministerstwie Zdrowia, Jakub Bydłoń.
Po 21-dniowym okresie konsultacji społecznych jest jeszcze etap konsultacji z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, gdzie również pewna część uwag została wprowadzona do projektu
- mówi Jakub Bydłoń.
Przedstawiciel resortu przypomniał jednocześnie, że projekt rozesłany 30 lipca zawierał już unormowania obecne w jego aktualnej wersji.
Limity czasu pracy i wynagrodzeń
Nowe przepisy mają na celu dostosowanie obowiązujących kontraktów do sztywnych ram ustawowych.
- Średni limit czasu pracy wyniesie 320 godzin w miesiącu, bez możliwości jego przekroczenia.
- Każdemu pracownikowi medycznemu będzie przysługiwać w ciągu doby obowiązkowe osiem godzin przerwy.
Nie chodzi o to, żeby zmieniać wszystkie umowy o pracę czy kontraktowe, a jedynie dostosować je do tego zakresu
- wyjaśnia Jakub Bydłoń.
Kwestię ograniczeń finansowych objaśnił zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa MZ, Michał Misiura. Zaznaczył on, że limity będą ściśle uzależnione od zakresu umowy kontraktowej oraz wymiaru czasu pracy.
- Maksymalna stawka godzinowa wyniesie 240 zł.
- Wynagrodzenie zostanie ograniczone do ośmiokrotności pensji za dany wymiar czasu pracy.
- Limit ten wzrośnie do szesnastokrotności w sytuacji, gdy medyk zrealizuje dwukrotność podstawowego wymiaru.
Wyższy limit dla centrów urazowych
W ośrodkach o najwyższym obciążeniu, takich jak centra urazowe czy oddziały transplantologiczne, projekt przewiduje wyjątek dwunastokrotności minimalnego wynagrodzenia. Dodatkowo obowiązek zatrudnienia na co najmniej połowę etatu zostanie wyłączony w przypadkach, gdy niższy wymiar wynika bezpośrednio z harmonogramu określonego w umowie z NFZ.
Ten wymóg jednej drugiej etatu nie będzie dotyczył leczenia psychiatrycznego. Realizacji konsultacji psychiatrycznych nie będzie zagrożona
- zapewnia Michał Misiura.
























