Czy 77 specjalizacji to europejski rekord? – o kształceniu lekarzy

Kształcenie podyplomowe lekarzy się nie sprawdza. Mamy za dużo specjalizacji, a za mało specjalistów - o tym m.in. rozmawiali eksperci podczas VI edycji Kongresu Wyzwań Zdrowotnych poświęconemu specjalizacjom lekarskim. Zdaniem prelegentów, system kształcenia podyplomowego i specjalizacyjnego wymaga głębokiej reformy. 

- „77 specjalizacji to jest chyba rekord europejski”. Nie wiem czy wszystkie są potrzebne. Każda z nich zajmuje tyle samo czasu i są w większości przypadków traktowane równorzędnie. Wśród nich jest szereg specjalizacji, których nikt dotąd nie podjął i to już świadczy o tym, że ten system specjalizacji jest złym systemem. Jeżeli czegoś mamy mało, a mamy mało lekarzy, to trzeba oszczędzać. Lepszym rozwiązaniem byłoby nadanie lekarzom usankcjonowanych, określonych kompetencji po odbyciu danego okresu specjalizacji. Zastanawiałbym się nad powrotem do dwustopniowych specjalizacji lub rozdzielenia ich na ogólne i szczegółowe – mówił dr Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego SP ZOZ w Krakowie, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ekspert wyraził obawę, że zabraknie chętnych na specjalizacje tzw. szerokie, takie jak interna, pediatria, chirurgia ogólna.

dla-stazysty
dla-rezydenta
miejsca-rezydenckie

Dołącz do dyskusji


Agnieszka Usiarczyk
Autor

Agnieszka Usiarczyk

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowotnej, zwłaszcza w obszarach medycyny, ochrony zdrowia i zdrowego odżywiania. Dla Remedium pisze o sprawach ważnych dla młodego pokolenia lekarzy.