Wyszukaj w wideo
Jarosław Biliński
Medmama
Zainspirujcie się historiami mam-lekarek i odkryjcie, jak osiągnąć harmonię między życiem zawodowym a rodzinnym! Wizja pogodzenia roli lekarki z równie wymagającą rolą mamy budzi wiele wątpliwości i pytań wśród absolwentek kierunku lekarskiego. Czy można skutecznie łączyć wymagającą pracę w obszarze medycyny z rolą mamy?
Odcinek 6
W najnowszym odcinku podcastu „Medmama” dr n. med. Edyta Tulewicz-Marti rozmawia z wyjątkowym gościem – dr. hab. n. med. Jarosławem Bilińskim, hematologiem, naukowcem i współtwórcą innowacyjnych terapii opartych na mikrobiocie jelitowej. To inspirująca opowieść o medycynie przyszłości, odwadze w tworzeniu nowych rozwiązań i codziennym życiu lekarza-taty.
Gość odcinka dzieli się historią swojej drogi – od pracy klinicznej w hematologii po stworzenie zespołu badawczo-rozwojowego, który projektuje biosyntetyczny mikrobiom z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Porusza też tematy długowieczności, roli mikrobioty w zdrowiu psychicznym i immunologicznym, a także codziennych wyzwań w godzeniu życia zawodowego z rolą ojca i partnera.
Dlaczego warto obejrzeć ten odcinek?
- Poznacie pionierskie podejście do leczenia chorób z wykorzystaniem mikrobioty jelitowej.
- Zobaczycie, jak nauka i bioinformatyka wspierają rozwój nowoczesnych terapii.
- Dowiecie się, jak wygląda codzienność lekarza, który łączy innowacje naukowe z rodzicielstwem.
- Usłyszycie o realnych efektach terapii wspomagających m.in. immunoterapię nowotworową i leczenie powikłań autoimmunologicznych.
Nie przegapcie tej rozmowy – pełnej konkretów, aktualnej wiedzy medycznej i praktycznego spojrzenia na przyszłość terapii opartych na mikrobiocie!
Dzień dobry, witam Państwa wstudio Medmamy.
Dzisiaj mam przyjemność poprowadzić świątecznyodcinek na Dzień Matki.
I w naszym studio dzisiajjest no i w prezencie tatalekarz, ale- Również mąż mamylekarki, przedsiębiorca, lekarz, docent JarosławBiliński, właściciel Human-Human Biom Institute.
Dziękuję, że przyjąłeś zaproszenie.
Dziękuję za zaproszenie.Witam Państwa.Cześć wszystkim lekarzy, lekarkom.
No dowiaduję się, że właśniejestem prezentem, także może powinienem toplesswystąpić dzisiaj jako prezent dlamam lekarek, ale nie wiem,czy byłoby to dla tychoczu mam lekarek korzystne, więc zostańmyi cieszę się, że jestemdzisiaj jako tata lekarz dla mamylekarek, mam lekarek na DzieńMamy.
Myślę, że kontent będzie-- tegoodcinka będzie wystarczającym prezentem dla wszystkichmatek lekarek.
No więc startujmy.
Powiedz mi, jesteś lekarzem, któryskończył specjalizację, szkolenie specj-specjalizacyjne z hematologii,ale właściwie na co dzieńzajmujesz się mikrobiotą.Jak to się stało, żewłaściwie od hematologii powędrowałeś do mikrobiotyi mikrobioty jelitowej?
Tak, no wyszło to trochędziwnie, aczkolwiek mikrobiota fascynuje i okazujesię, że jest takim czynnikiemX, jak dawniej mówiono choroba idiopatyczna,to dzisiaj wiele rzeczy wskazuje,że to właśnie mikrobiota odpowiada zato, czego nie było wiadomo.U mnie to sięzaczęło tak, że kiedy zaczynałem specjalizacjęz hematologii, zauważyłem, jakim problememjest, są infekcje bakteriami opornymina antybiotyki.Yhm.U pacjentów, którzy są poddawanichemioterapii przeszczepianiu szpiku, gdzie mają zerowanąwłaściwie odporność.No każda taka infekcja jest<zagrożeniem śmiertelnym i każde opóźnienie wdoborze- -antybiotyku to jest rzeczywiściebardzo duży problem.
I wtedy też między innymim-mój mentor, profesor Grzegorz Baszak-Basak wróciłz jednego konferencji i mówisłuchaj, dziwne takie rzeczy były,że robią przeszczepienia kału mikrobiotyjelitowej w zakażeniach Clostridium.I rzeczywiście wtedy się pojawiłopierwsze randomizowane badanie kliniczne, gdzie wykazanow ogóle, że przeszczepienie mikrobiotyversus wankomycyna to jest niesamowicie dużowyższa skuteczność.Jedna, jedna dawka ponad osiemdziesiątprocent.To badanie przerwano zresztą poanalizie pośredniej.
No i my tak rozmawiającmówimy a może gdyby zastosować teprzeszczepienia mikrobioty do dekolonizacji bakteriiopornych na antybiotyki z przewodu pokarmowegojako profilaktyka takich infekcji iprzecinanie tych dróg zakażeń, żeby pacjencisię nawzajem nie kolonizowali, możeto zadziała.No i ja mówię- Tobyło dwa tysiące dosłownie trzynasty, czternastyrok, czyli już jedenaście, dwanaścielat temu i wtedy zacząłem sięinteresować tą mikrobiotą.Odczytałem, jaki wtedy był stanwiedzy.Zafascynowało mnie to, że taknaprawdę to jest potężna biologia molekularna,cała masa antygenów, gra immunologiczna,gra taka ekologiczna, walka o niszei tak dalej.I zacząłem od badańretrospektywnych, jak taka kolonizacja jelit wpływana wyniki przeszczepienia szpiku.
Okazało się, że pacjenci nieskolonizowanipo dwóch latach od przeszczepienia szpikużyli siedemdziesiąt cztery procent pacjentówżyło, a tylko trzydzieści cztery procenttych skolonizowanych i właśnie infekcjebyły główną przyczyną zgonów i cociekawe choroba przeszczep przeciwko gospodarzowi.To było takie pierwsze doniesieniew sumie na świecie, że kolonizacjawłaśnie bakteriami opornymi może byćmarkerem dysbiozy, bo też już potemto udowodniliśmy i udowodniono, żejeżeli ktoś połknie taką bakterię oporną-Yhm.-to ona w dwa tygodniezostanie wyparta, jeżeli nasz mikrobiom jestdobry, eubioza, tak?Natomiast jeżeli on jest nieprawidłowy,to te bakterie się zagnieżdżają isiedzą.Yhm.Siedzą spokojnie, ale są potężnąbombą tykającą.
No i od tego sięwszystko zaczęło.No i potem zaczęliśmy rozwijaćwłaśnie te wskazania immunologiczne i takdalej, i tak dalej, ażskończyło się tak, że w ogóledzisiaj mam firmę badawczo-rozwojową ipróbujemy zrobić coś niesamowitego.Mam nadzieję, że się uda.Biosyntetyczny mikrobiom pierwszy.
To jest w ogóle fas-fascynująceto, co mówisz.
Natomiast gdzie się pojawił pomysłtego wykorzystania sztucznej inteligencji, właśnieuczenia maszynowego do przewidywania składuleków na bazie mikrobioty?Bo to jest w ogólefascynujące.Chociaż powiem ci, że misię wydaje, że dla nas terazAI to jest taka codzienność,ale jeszcze pewnie dziesięć lat temu-Tak.-to było w ogóle pewnienowatorskie podejście do tego tematu.Jak to się zaczęło?Czy to była jakaś współpracaz jakimś informatykiem, z bioinformatykiem?Czy to był twój pomysł?
No, jestem naukowcem, więc dłubięsobie.Dłubałem, szukam, tak?
I kiedy zdałem sobie sprawę,po pierwsze, że ten mikrobiom takświetnie działa, po drugie zobaczyłem,że pozyskiwanie dawców tej mikrobioty jestbardzo trudne, bo to jest,no, po pierwsze trzeba znaleźć superzdrowych ludzi, co nie jestłatwe.To mogę powiedzieć, że unas to jest pół procenta dosłownieosób, które się zgłaszają, zostajedawcami.Po drugie, wytwarzanie preparatów mikrobiotyjest też żmudne i wymaga różnychprocedur.A po trzecie taka mikrobiotawytwarzana z kału dawcy - myde facto nie wiemy, jakijest jej skład, bo nie jesteśmyw stanie zidentyfikować nawet tegowszystkiego, co w tej mikrobiocie jest.My oczyszczamy niejako ten kał.My mamy akurat linię beztlenowącałkowicie.Staramy się zachować maksymalnie dużotych bakterii beztlenowych, które tak naprawdędziewięćdziesiąt dziewięć koma dziewięć- Yhm.-to są one, żeby zatrzymaćkomórkowość.Natomiast podajemy de facto takiprzeszczep, tak jak szpik, tak?Yhm.W szpiku oprócz tego, żecelujemy w komórki CD34, czyli tekomórki macierzyste, żeby odnowiły nowyszpik.To tam jest cała masainnych komórek, które szpik produkuje, pływająwe krwi i tak dalej,i tak dalej.No i tak samo jesttutaj.
Więc zdałem sobie sprawę, żeprzyszłością będzie biosyntetyczny mikrobiom, żeby odtworzyćmikrobiom człowieka w bioreaktorze.I to będzie po pierwszeskalowalne, czyli będzie można wytworzyć dlamiliona ludzi milion dawek.Nie trzeba będzie miliona dawców,bo to jest nierealne.No i...Czytałem, uczyłem się codo tego jest potrzebne.No i przede wszystkim, żebyz tego całego gąszcza masy danych,kiedy robimy sekwencjonowanie DNA imy robimy takie bardzo dokładne, noto są terabajty danych, któremusimy przetworzyć, obliczyć, zasocjować czy tekonkretne geny, funkcje, bakterie działajączy nie.No i w ten sposóbzacząłem się kontaktować właśnie z bioinformatykami.Zrobiliśmy pierwsze jakieś analizy.
A z kim współpracujecie?Z jakimś-- właśnie s-- czyz jakąś-- z informatykami?
Obecnie zatrudniam cały zespół bioinformatyków-No właśnie, to jest warto, Tychyba około pięćdziesięciu osób zatrudniasz,prawda?Gdzieś- -przeczytałam.W sumie już zponad około pięćdziesięcioma osobami współpracujemy naróżnych rodzajach umów.To są wysokiej klasy specjaliści.Zaczynałem od współpracy naukowej zzespołem profesora Dziewita na Uniwersytecie Warszawskim,natomiast teraz to zatrudniam jużcały zespół.Mamy całą platformę bioinformatyczną.To programiści, fizycy, bioinformatycy, sztucznainteligencja, sieci neuronowe.No tacy bardzo mądrzy ludzie-Yhm.-którzy potrafią zbudować oprogramowanie, którejuż dużo dzisiaj samo oblicza.Mamy różnego rodzaju algorytmy- Yhm.-które wyliczają nam pewne statystyki,pewne wzorce.No i potem cały zespółsiedzi i dedukuje biologicznie- -co ztego wynika.
Wiesz, ja kiedyś słyszałam otakim bardzo ciekawym porównaniu, że ten,ta mikrobiota jelitowa jest jakodcisk palca, prawda?Dlatego nie możemy ocenić dokładnienaszego składu mikrobioty.No i też ona niejest do końca powtarzalna, bo jestzależna od wielu czynników.No ale też założenie, żebyjednak przeszczepić czy podawać mikrobiotę,która jest ...Preparaty, które są takimi dobrymi,dobrym składem jest zawsze na plusdla danego pacjenta, prawda?Czy dla danej osoby.Też z mojego obszaru zainteresowań,z gastroenterologii na przykład w IBDnie mamy konkretnych zaleceń, alena przykład w tym roku ukazałasię bardzo fajna publikacja odnośnieFMT właśnie, że znowuż mamy-- byćmoże to jest jakiś kierunek,ażeby- -pacjentom pomagać i ich wspierać,szczególnie z wrzodziejącym zapaleniem- -jelitagrubego.I być może jednak tazaburzona równowaga będzie do odzyskania ito będzie jakiś kierunek terapii,prawda?Więc wiele wiemy, ale wielejeszcze, jeszcze jest przed nami, prawda?
Cała nauka niestety, dzisiajszczególnie jest bardzo dużej tak zwanejśmieciowej nauki.To znaczy są czasopisma, któreopublikują wszystko, są zespoły, które teżchcą szybko i tak dalej,i tak dalej.Te drapieżnicze, tak?Te szczególnie drapieżne.Drapieżne.I na przykład wwaszej dziedzinie gastroenterologii, zresztą tak jestwszędzie- -jak jakiś temat sięrozwija, to jest nowe, także byłobardzo dużo, jest dużo heterogennych,różnych badań.To znaczy jedni używali dawcówtakich, drudzy takich, taki screening, inny.Wytwarzanie preparatów w warunkach beztlenowych,a tlenowych to jest radykalna różnica.Poziom, ile tych komórekde facto żyje w tym preparacie,ile ich jest- -to jestnajważniejszy parametr.Natomiast z tych wszystkich metaanalizbadań akurat we wrzodziejącym zapaleniu jelitagrubego wychodzi, że tam jesttrzydzieści, trzydzieści parę procent odsetek odpowiedzi,całkowitych remisji nawet, w populacjach,które już de facto były mocnoprzeleczone- -gdzie, spójrzmy sobie, jakwchodzi jakieś przeciwciało monoklonalne i matrzydzieści procent odsetek odpowiedzi czyremisji, to jest okrzykiwane jako przełom,tak?A tutaj jeszcze nie jest.Pewnie dlatego, że to jesti nowe i być może niejest tak promowane, bo tonie, nie tworzą firmy farmaceutyczne- -tylkorzeczywiście to było oddolne.Natomiast zdecydowanie jestem przekonany, żeto wejdzie do wytycznych i myteż mamy, jakby w-- myw ogóle monitorujemy pacjentów po przeszczepieniumikrobioty- -jeżeli się na tozgodzą.Ponad dwa tysiące takich przeszczepieńjuż naszymi preparatami zostało wykonanych,w tym pacjenci przy okazjizakażeń Clostridioides, mieli wrzodziejące czy chorobęCrohna i zdecydowana większość znich ma remisję i to długotrwałe.Yhm.Też myślę, że to podsumujemyw jakiejś publikacji.Także to działa, zdecydowanie.
Natomiast przyszłością jest ten biosyntetyczny,bo jeżeli my wybadamy właśnie wtaki naukowy sposób, z użyciemtych wysokoprzepustowych algorytmów, co tak naprawdęodpowiada za remisję- -to mystworzymy lek dedykowany izolując te bakterie,chociaż to jest mega trudne--i staramy się być jednymi zpierwszych trzech na świecie, którzyodtworzą taki w ogóle biosyntetyczny mikrobiom.Ale to jest przyszłość,to jestem pewien.
A gdzie to się odbywa,jakby fizycznie?Gdzie produkujecie te, no właśnie,ten biosyntetyczny mikrobiom?
Mamy laboratorium w Warszawie, niedaleko
lotniska Okęcie i tutaj mamy dwalaboratoria jedno wytwórnię preparatów mikrobiotyFMT- Yhm.-a drugi laboratorium badawczo rozwojowe,gdzie właśnie izolujemy już te bakterie,które posiadają odpowiednie geny, ładunekfunkcjonalny, bo to wszystko dział bioinformatyki,właśnie ten obliczeniowy.
Już mamy wytypowane dwa składyleków naszymi algorytmami właśnie na bakterieoporne na antybiotyki oraz naClostridium.I teraz pracujemy nad Longevity,czyli takim- O długowieczności, prawda?Jesteś chciał- -długowieczności i teżprzywracaniu tej bar-- tej funkcji osijelito-mózg.To jest w ogóle megaciekawy temat.Możemy poruszyć także to siędzieje w Warszawie.Natomiast zespół bioinformatyczny jest rozproszony,bo to właściwie praca zdalna.
No na pewno.No to poczekaj już wieletutaj mi się wątków przewinęło, októrych chciałabym porozmawiać.Jest długowieczność.To w jakim momencie chciałbyśwspierać mikrobiotę, ażeby, ażeby żyć dłużej?Jeśli chodzi o oś jelito-mózg,no właśnie również.Czy tutaj masz jakąś konkretnągrupę pacjentów, osób, których się teżda wspierać?Czy też macie jakiś program,jakieś badanie konkretne?
Tak.No mogę trochę zdradzić tychplanów.Po pierwsze chcemy to połączyć--bo tak, długowieczność i zdrowe starzenie.Po pierwsze wykazaliśmy, że nasidawcy mają bardzo niski poziom takzwanego stanu zapalnego tlącego- -bookazało się już, już nie dzisiaji my to też potwierdzamy,no,Jelita to jest nasz największy narządimmunologiczny.Siedemdziesiąt procent limfocytów wszystkich jakiemamy stacjonują w tym chłonnym układziejelitowym i komórki, które tamstacjonują swoje wypustki wypuszczają przez ścianęjelita i sensują czy tebakterie jelitowe i te wszystkie antygenysą dobre czy złe?Czy mamy się nastawić, żecoś się dzieje złego?Bardziej podwyższyć nasz poziom zapaleniaczy obniżyć?I w starzeniu trzech głównychczynników, które odpowiadają za starzenie siękomórek i człowieka.To jest tak zwany inflamaging,czyli właśnie stan zapalny, który regulujebardzo wiele innych zegarów biologicznychi metylacja DNA, czyli zegary epigenetycznei mikrobiota ma tu kolosalneznaczenie, jeżeli nie priorytetowe.My właśnie tworzymy i nieźlenam to wychodzi algorytmy, które przewidująwiek człowieka na podstawie badaniamikrobioty i na razie mamy bardzociekawe wyniki, że bardzo dobrzeprzewiduje nawet to porównaliśmy i dzieckoczteroletnie i czterdziestoparoletni człowiek, noi przede wszystkim wpływanie na tych,na tę epigenetykę i takdalej, i tak dalej.I chcemy to jeszcze połączyćz tą osią jelito-mózg, bo tosą bardzo podobne.Mikrobiom produkuje największe ilości dopaminy,serotoniny i zresztą słyszymy od lekarzy,którzy wykonują przeszczepienia mikrobioty, szczególniepacjentom takim bardzo ciężkim po OIOM-achczy osobom starszym, że ciludzie stają na nogi i sądwadzieścia lat młodsi, tacy wogóle odżywieni- Odzyskują witalność.I rzeczywiście to jest przezto, że, że dostarczamy im hormonówszczęścia.
No i łącząc to, mychcemy zapewnić taki suplement premium, powiedzmyto.Po to, żeby właśnie opóźnićstarzenie, żeby być młodszym, ale też,żeby zapewnić te funkcje kognitywne,poznawcze, bo dzisiaj jest bardzo jużduże zapotrzebowanie na to, abywymyślać terapie czy różnego rodzaju sposobyna opóźnianie ludzi- Przechodzenia ludzistarszych do domów opieki społecznej, doopieki instytucjonalnej, bo Holandia wydajejuż dwa i pół procent PKBna to, żeby się zaopiekowaćludźmi starszymi, którzy są niezdolni dosamoopieki.Badania amerykańskie pokazują, że wydłużenieo jeden rok produktywności, czyli pracyosoby starszej, daje osiemdziesiąt miliardówglobalnie do budżetu amerykańskiego.Więc jak zrobimy coś takiegoi to udostępnimy, mam nadzieję wtrzy, cztery lata to jużbędzie na rynku.No to nie tyle, żeodmłodzimy społeczeństwo, co rzeczywiście przyczynimy siędo lepszych efektów, też gospodarczych.Taką mam nadzieję.
No bardzo ambitne plany.Gratulacje!No i na pewno będępierwszą, która skorzysta.Mam nadzieję Nie matakiej potrzeby ale kończę teosiemdziesiątkę, mam nadzieję dobijemy.Mam nadzieję, że wszyscy.
Natomiast jeszcze.Czyli tak jest, jest walkao długowieczność, jest kwestia osi mózgjelito i jeszcze gdzieś siędoczytałam odnośnie wspomagania leczenia nowotworów ipowikłań chorób autoimmunologicznych.Co mi powiesz, jeśli chodzio tę kwestię?
To jest trzeci obszar ztakich dużych, których się zajmujemy.Tutaj z racji właśnie tejchoroby przeszczep przeciwko gospodarzowi, gdzie dosłowniemogę powiedzieć ludzi z grobuwyciągamy, bo- To na pewno Śmiertelnośću chorych z GVHD opornymna sterydy czy na drugą linięteraz leczenia to jest międzytrzydzieści, między siedemdziesiąt a dziewięćdziesiąt pięćprocent.I przy okazji badań naddekolonizacją włączyliśmy też pacjentów, którzy mielichorobę przeszczep przeciwko gospodarzowi, takąoporną na sterydy.No i połowa z nichuzyskała odpowiedź.Ponad połowa, w tym czterdzieścidwa procent całkowitych remisji u pacjentów,którzy de facto są skazaniniestety na śmierć.
Także to spowodowało, że zaczęliśmyteż pracować nad takim preparatem-- immunoboosternazywamy, czyli ma on zresetowaćukład odpornościowy do tego, aby popierwsze nie atakował swoich komórek,czyli auto czy alloimmunizacja w przypadkuprzeszczepienia szpiku, a z drugiejstrony wzmacniał tę odpowiedź na przeciwnowotworową.
I tutaj też już jestbardzo dużo badań, szczególnie w immunoterapii.Jako dodatek do takiej konwencjonalnej,konwencjonalnej terapii, tak?Czy jako zastę- Nie, nie,nie mówię, że wyleczymy raka mikrobiotąteż- Ale żeby wspomóc konwencjonalneleczenie, tak?Tak, szczególnie immunoterapia, gdzie tenowe leki, checkpoint inhibitory tak zwanepembrolizumab, nivolumab i tak dalej,działają u trzydziestu, pięćdziesięciu procent pacjentów,a u ponad połowy niei badano dlaczego.I okazało się, że tomusi być konkretnie w mikrobiocie odpowiednieskładniki antygeny, które stymulują, wzmacniajątę odpowiedź immunologiczną i połowa ztych pacjentów, których nie odpowiadałopo przeszczepieniu mikrobioty na przykład oddawcy, który odpowiadał, zaczęła odpowiadać.To jest niesamowity fenomen.No i właśnie ten immunoboosternasz ma być w takim kontekścieresetować.Mam nadzieję, że niedługo rozpoczniemybadanie właśnie u chorych poddawanych immunoterapiijako terapia wspomagająca versus placebo,żeby to rzeczywiście udowodnić.
Bardzo ciekawe, ale wiesz, tak
mi się przypomniało, że w zaleceniach,naszych rekomendacjach z dwa tysiąceosiemnastego roku w leczeniu zespołu jedwabiustraszliwego gdzieś mi się przewinęłoodnośnie FMT w kontekście zespołu jedwabiustraszliwego, czego nie możemy obecnierekomendować, ale jednym z argumentów byłoto, że tak naprawdę niewiemy, jaki będzie miało taki przeszczepwpływ na dalsze życie pacjenta.Jak Ty się do działańniepożądanych odnosisz?
Na dwa tysiące ponad preparatów,które wydaliśmy do szpitali Czyli czegosię bać właśnie?Tak, ponad dwieście pięćdziesiąt szpitaliw Polsce przynajmniej raz zastosowało naszpreparat.Nie mieliśmy żadnego oficjalnego zgłoszeniadziałania niepożądanego.Yhm. Oczywiście nie wiemy, co będzieza trzydzieści lat.Tutaj pierwsze takie doniesienia mówiły,że może jakieś choroby prionowe możnaprzenieść.No oczywiście bakterie oporne naantybiotyki, ale wszystkie powikłania, jakie byłyzaraportowane na świecie do tejpory, wynikały ze złego screeningu dawców--zbyt pobieżnego, niedokładnego, oszczędzaniu natym i tak dalej, i takdalej.I jeżeli dawcę się zrekrutujepoważnie, my robimy siedemdziesiąt badań zkrwi, siedemdziesiąt z kału takiemudawcy, trzystopniowa rekrutacja.Właściwie nie przepuszczamy, nawet-- niesłyszałaś być może o takich drobnoustrojach--jak ja też pierwszy razsłyszałem co my tam...I odrzucamy takiego dawcę.Mhm.Także to s-- nasze preparatysą bardzo bezpieczne i rzeczywiście tojest bezpieczna procedura, A będziejeszcze bezpieczniejsza, jak te biosyntetyczne mikrobiomy--stworzymy, bo tam to jużbędziemy wiedzieć konkretnie, co jest zich składem, będziemy mieć zmapowanecałe genomy.Wiemy, że nie ma czynnikówwirulencji i tak dalej.
Także- Ile trwa takie mapowaniegenomu?Ciekawa jestem.W sensie genetycznym?No se-- właśnie, kiedyśgenom to się parę lat zajęło--sekwencjonowanie, dzisiaj to jest paręgodzin.Plus analiza bioinformatyczna.U nas to no, jeżeli,powiedzmy, że to w ciągu jednegodnia w ogóle się dazrobić taką całą próbkę, sekwencjonować bardzogłęboko, ocenić, zmapować, tak?Oczywiście jak tego się robidużo to, to, to jest taniej.Natomiast rzeczywiście to jest wciągu jednego dnia dzisiaj możliwe.Mhm.No to rzeczywiście jest towszystko bardzo imponujące.Jestem pod wrażeniem, jak towszystko idzie do przodu.
Trochę zmienimy w takim razie
temat.Zmienimy i nie zmienimy, bochciałabym się zapytać jak wygląda Twójdzień?Tak rano jako taty, lekarza,taty, przedsiębiorcy.Powiedz.
O właśnie.Moja mama, która ogląda mojewystąpienia to tu, to tammówi, że ciągle jestem zmęczonyi widać to, tak?No co tu dużo mówić--no jestem ojcem dwójki dzieci.Tak właśnie .Pracy mamy dużo, jestem pracoholikiemw ogóle.Natomiast od pewnego czasu teżtrochę wpłynęło na to zainteresowanie tematamiLongevity- Yhm.-obracanie się w kręgu ludzi,którzy o to dbają.
Robię tak, że na pewnoco najmniej dwie godziny dziennie jestemz dziećmi.Także nie, nic mnie niemoże rozpraszać- -bo no nie, niktnam potem nie nadrobi tychgodzin- -które tego, tego życia, tak?I weekendy obecnie staram sięnie pracować- Oczywiście to jest niemożliwe,ale głównie tak jestem dlarodziny.
No dzień, dzień jak ukażdego, kto ma dzieci.Wstanie, ogarnięcie dzieci do przedszkoli,bo moje dzieci mają cztery isześć lat.Potrzebują jeszcze bardzo atencji.Tak i potrzebują atencji.Także mówię naprawdę codziennie mamytaki kontakt, że patrzymy na ichpotrzeby, mamy bardzo dobry kontakti-i bardzo mi na tym zależy,więc wiem wszystko, co siędzieje w przedszkolach.Nie jest tak, że jestemojcem, który jest nieobecny- -chociaż byłem--żona mi to zarzucała częstona początku, bo rzeczywiście, kiedy jeszczedziały się te porozumienia rezydentów,specjalizacja, doktorat, praca w badaniach klinicznych,nauka i tak dalej, noto pięć etatów to właściwie mnienie było- Mhm.-cały czas po trzy dnimnie nie było w domu.Na przykład telefony dzwoniły odpiątej rano do drugiej w nocy,dziennikarze i różne i takdalej, i tak dalej.No to było zabójcze.Ja też już no wypaliłemsię, muszę to powiedzieć.
Także trochę postanowiłem powiedzieć tak:co mnie najbardziej cieszy, co jestmoją przyszłością, co lubię robić.I postanowiłem: nauka to jestto, co kocham.Mhm.No i medycyna ogólnie.
I trochę zmieniasz kierunek medycyny,troszkę tworzysz historię poniekąd.Nie chcę- Może zbyt dużegokomplementu oczywiście Ci powiedzieć, no aleto, co robisz jest bardzorzeczywiste, jest pionierskie, to jest to,co się dzieje na świecierównież- -a niewiele świadków takich rzeczyrobi.-zmieniać świat.
Moje motto takie jeszcze mamami przypomina i nauczyciele z podstawówkimi kiedyś mówili, że jazawsze mówiłem, że chcę zmieniać świat-Aha .-zawsze się pakuję, nie powiembrzydko w gie i w tymskończyłem .Tak samo- My chyba teżjesteśmy w tym samym .-w polityce, tak samo itak dalej.No mam takie jakby misje,że, że nie lubię rzeczy, którenie działają.Ja muszę to zmieniać, muszęcoś aktywnie robić.Nie mogę się z tymgodzić po prostu.No i staramy się.
Wiesz, ja też się ztobą-- ja też się to podzielam,że też się z wielomarzeczami nie godzę.Stąd mam więcej pracy często--ale chyba trzeba robić wiele rzeczy,bo tak trzeba.Na którejś z rozmów właśniez Mają Herman rozmawiałyśmy, że robimyrzeczy, bo tak trzeba- -prawda?I gdzieś tam trzeba podejmowaćjakieś tam wybory, ażeby, ażeby coś,coś innego zmienić czasami- -sprzeciwićsię i działać pod prąd.Niestety.Tak.
Ani doktoratu, ani habilitacji nierobiłem dla tytułu.To wychodzi przy okazji, bojestem ciekawy, lubię odkrywać.Tak samo i firma, ibadawczo rozwojowa działalność.Po prostu mnie to ciekawi.Ja w tym siedzę, tojest moje, uwielbiam to.A że wychodzą super rzeczy,tym lepiej no.
No świetnie.W kontekście dzieci wiesz, jamyślę, że-- nie wiem, czy teżtaki jest Twój punkt widzenia,ale że to jest odcinek takiDzień Matki.Mi się wydaje też, żedzieciom, dzieciom trzeba pokazać też nietyle, że wiecznie wokół nichtańczymy, zapewniamy im rozrywkę, ale też,że świat jest taki, żepracujemy.Tak.Pracujemy, musimy się czasami poświęcić.Czasami musisz zaczekać, bo muszęcoś tam skończyć.Dzieci tego nie znoszą, alejakoś trzeba im też pokazywać, żeżycie to nie jest tylkozabawa, ale też ciężka praca.No i no teraz mamytaki świat, sprzedaje się nam takiświat bardzo łatwy, lekki prawda?A jednak większość rzeczy sięosiąga przez ciężką pracę.
Dokładnie.No po pierwsze nic taknie daje dzieciom dobrego rozwoju jakprzykład, tak?Czyli-- a dwa zamykanie ichw bańce, tak?Budowanie jakiejś takiej bańki, żeświat się kręci wokół nich jest---jestzły.On się kręci, one czująnaszą miłość i to jest najważniejsze,żeby one czuły się bezpieczniei czuły się kochane.A cała reszta to jużjest dla nich zabawa.Natomiast rzeczywiście trzeba mieć tenczas- -i przynajmniej tą chwilę dziennie,codziennie, bo wtedy dziecko-- jato też widzę jak no jest,są czasy, gdzie piszemy grantyi tak dalej.Naprawdę no nie mam tegoczasu.Jesteś napięty?Tak?Tak, napięty.To dzieci to odchorowują iwidać to potem, że coś siędzieje.Musimy wygadać, one się musząwywrzeszczeć, zrobimy jakiś wspólny wyjazd itak dalej i to sięwszystko ładnie normuje.One po prostu tego potrzebująi tego się nie odrobi.
Ale to jest fajne, copowiedziałeś, że jakiś tam wyjazd możnapowiedzieć dziecku, że słuchaj, terazjest ciężej, muszę przysiąść, muszę tonapisać, bo to jest dlamnie ważne, ale za chwilę naprzykład będziemy mieć wspólny czasna wakacje.Tak, bardzo dobrze to mówisz.Komunikacja, czyli ja też taktraktuję dzieci.Rozmawiamy, one muszą wiedzieć, cosię dzieje.Ja nie lubiłem tego umnie w domu na przykład wychowania,że są tematy dla dorosłychi dzieci out albo jakieś sątematy tabu.Nie chcę, żeby dzieci-- oczywiściesą.Nie można o wszystkim rozmawiaćprzy dzieciach, ale nie można- -robićtak, że wypraszamy dzieci, boto jest złe, bo one widząjakieś, jakieś bariery potem tylko-I czują jakieś tam napięcie, żecoś się dzieje, one nierozumieją- Dokładnie.Rozmawiamy z dziećmi o wszystkim,a jak zadają trudne pytanie, boakurat coś usłyszały.Rozmawiamy, tłumaczymy.
No dobrze, to ważne słowaz tapetarza.Do widzenia.Jakieś tutaj.Ale myślę, że to jestważny głos.Zresztą żaden z nas nieurodził się takim idealnym rodzicem.Wszyscy się uczymy, prawda?No zdecydowanie.To jest bardzo trudne.Dzisiaj to jest jeszcze trudniejsze.No, kiedyś były inne wyzwania,nie było pieniędzy, nie było narzędzi.Tak.Nie było.Ale, ale dzisiaj świat wirtualnyjest ogromnym zagrożeniem i tu musimysobie też umieć radzić.
Słuchajcie, tak mi się przypomniało,że gdzieś widziałam jakiś nie pamiętamczy filmik, czy mem odnośniejeśli pamiętasz Commodore- -to jest mójrocznik więc to Commodorei pomyślę sobie, że od Commodoremasz AI, który Ci wyliczyw mgnieniu oka skład- Postęp idzieniesamowicie szybko i to jestsuper.Natomiast musimy umieć sobie ztym radzić też- Pokazuje różnice wczasach kiedyś i teraz.
Ale wiesz co tata lekarzi co robisz dla siebie wwolnym czasie?Jakie masz hobby?Jak dbasz o siebie?
Wow!No właśnie to, to teżod niedawna.Bo mówię szczerze byłem pracoholikiemi to też te wszystkie rzeczy,które się robi to, tosię nie bierze znikąd.No to są roboczogodziny niespania.Właściwie od studiów życie towarzyskieprawie nie istniało.To wszystko było sfokusowane natym, żeby to robić, bo tomnie nakręcało.Natomiast czuję się już trochęstaro.Czterdziestka za rok.Zacząłem odczuwać jakieś takieNie przyznasz starość.No wiesz, no wyglądam.Nie będę oceniał, ale, alewyglądasz pewnie piętnaście lat młodziej odemnie.Natomiast- Słuchajcie, i tak będęłykać twoje super produkty.Tak, myślę, że kiedyś łykniemysobie Longevity pro takiego terapeutę, którynas odmłodzi.Natomiast na dziś zacząłem wreszcietrenować.Mam trenera personalnego.To jest chyba słuszna inwestycja,bo to jest- -chyba najlepsze.Ja jestem w podobnym trendzie.Bardzo nie lubiłem ćwiczyć takna siłowniach.Jakoś mi to-- grałem wogóle dwanaście lat w piłkę nożną.Wcześniej trenowałem szermierkę.Także ja sport kochałem.Ja byłem w ogóle patyczakiem,takim chudzielcem, który ciągle gdzieś sięruszał, a od studiów zalęgłemi właściwie przez piętnaście lat nicnie robiłem.No i teraz rzeczywiście ćwiczęi to daje mi satysfakcję, boczuję się w ogóle takibardziej ubity, że tak powiem, anie taki sflaczały.Tak, bardziej sprężysty.Tak .
No to ja Ci podpowiem.Ja na mój trening personalnyzabrałam, bo miałam taką możliwość, mojedwie córki.Mhm.I one i mój trenerpan Mateusz wymyślał zarówno dla nichjakieś tam zabawy, jak idla mnie.I to był dla mniesposób, żeby tę godzinę, no tonie był dla mnie czastaki absolutnie tylko dla mnie.Tak.Ale to był czas spędzonyzarówno z dziećmi, ale też byłopokazane, pokazać-- pokazałam im, żeja ćwiczę, ja dbam o siebie,a one w międzyczasie teżtam coś robiły na tej siłowni,jakieś tam gry, zabawy.I się ruszały w kolejnysposób.I widzą też, że siędba o siebie, że to jestważne.
No właśnie.Także tak.No kupiłem sobie perkusję elektroniczną,bo zawsze chciałem grać.Znaczy dostałem w prezencie.Elektroniczną na słuchawkach- -bo kiedyśsię uczyłem grać- Rozumiem.-na takiej prawdziwej jeszcze wdomu rodzinnym, ale no wiadomo, terazw bloku mieszkam, to bysąsiedzi mnie wynieśli.Także ćwiczę, staram się jakośtam to robić.To też jest wysiłek, muszępowiedzieć.Po graniu godziny na perkusjito jest się człowiek jednak spocony.No i teraz mówię zdziećmi to rowery i tak dalej,i tak dalej.
Więc to jest-- też sięcieszę, bo te dzieci-- ja siębałem w ogóle mieć dziecibardzo.Osiem lat odpuściłem.Ojej!Jakie wyznanie!No nie wiedziałam, że- Tak,no bo to jest jednak bardzoduże wyzwanie.Tak.I-- a teraz absolutnie nieżałuję.Zachęcam Was do posiadania dzieci,bo one też napędzają nasz ruchw ogóle.Tak, tak, tak.To jest też kolejna motywacjadla mnie.
Ja mam takie wrażenie, żeja też z tej ich dziecięcejenergii-- nie chcę, żeby tojakoś źle zabrzmiało, ale też dużoczerpię ja.To znaczy nawet jak jestemzmęczona, to patrzę na nie, coone robią.Ja się od nich uczę,ale też tak dostaję takiego kopa,prawda?Taki kopniak energii.
No ale jak się wtakim razie zdradź sekret, jak siędzielicie opieką z żoną naddzieciakami?Jak sobie organizujecie czas?
No nie jest to pewniesprawiedliwy podział No w ogólejak dzieci były malutkie torzeczywiście większość spoczywała na żonie.Nie będę oszukiwał.No ale tak jest jaksą te początki, prawda macierzyńskiego.Chociaż wziąłem urlop macierzyński.Pierwsze trzy miesiące rzeczywiście starałemsię spędzać cały czas w domu,żeby-- jak dzieci się urodziły.A teraz generalnie w tygodniutrzy razy zawozi żona do przedszkola,dwa razy ja.Odbieramy tak samo różnie.Mamy generalnie-- dzielimy się nabieżąco.Nie ma tak, że-Ja tolubię.Zresztą naprawdę lubię kontakt zdziećmi.Czasami po weekendach szczególnie wogóle za nimi tęsknię.W poniedziałki chcę jak najszybciejzabrać, bo jakoś tak się przyzwyczajamy.
Ja chciałam powiedzieć, że poweekendzie- To jest najtrudniejszy teraz czasżycia i to potwierdzam.Nie tylko jest takie jakieś,nie wiem, jak to nazwać, alewiem, że te dzieciaki poweekendzie mają problem, żeby pójść dotego przedszkola rano.Ja wiem, że chciałyby, żebyszybciej odebrać i takie też mampoczucie.Także staramy się jakoś todzielić w miarę po równo.
Na pewno się angażuję.Na pewno nie jest tosprawiedliwe, tak jak mówię.I zawsze też mama tomama.Natomiast nie mogę powiedzieć, bojestem, myślę, zaangażowanym ojcem.
Obie funkcje są ważne.Mogę Ci powiedzieć też zmojej perspektywy to jest, to jestmoje zdanie.No, w takim razie jeszcze
na zakończenie może takie pytanie, którezawsze pada, ponieważ pomyślałam, żetaką klamrą, która zamyka naszą rozmowę,jest rada dla młodszych kolegów.Mianowicie jakieś trzy rady młodszymkolegom, które byś dał, żeby-- dlaczegobyś przekonał, żeby, żeby zdecydowaćsię na taką specjalizację, a nieinną, żeby obrać tę ścieżkękariery, a nie inną.Co byś powiedział?Jakieś trzy takie tipsy.
Jako nauczyciel akademicki w ogólemam prośbę i apel uczcie się.Do studentów przede wszystkim.Ja wiem, że studia częstosą przedmioty, które, które są jużnieadekwatne i tak dalej.Natomiast to, czego się nauczyciena studiach, nigdy więcej nie będzieciemieć na to czasu.Ja też narzekałem, nie cierpiałemróżnych przedmiotów, nawet nie będę mówiłjakich.Natomiast okazuje się, że towszystko się przydaje i takie wypracowaniew sobie chęci-- znaczy takiegoobowiązku posiadania wiedzy, bo wiadomo, jajuż nie pamiętam osiemdziesiąt procent,ale jak gdzieś coś- Większość znas słuchajcie- -wiem, czego poszukać,jak coś skombinować, jak skojarzyć.Natomiast jeżeli ktoś nigdy nieprzeczytał czy to szczeklika naszego polskiego-dużego, bo nie mówię omałym, no to nawet nie wie,że coś takiego może wystąpić,także uczcie się, proszę, bo niestetycoraz jest z tym gorzej.Jak ja byłem na studiach,też mówili, że jest gorzej itak dalej.To się zmienia.Dzisiaj powinniśmy rzeczywiście przekształcić studia,żeby z tego AI umieć korzystać,bo rzeczywiście klepanie być możetakie bez sensu i też dużorzeczy, które są niepotrzebne tonie.Natomiast na pewno uczenie się.
Pod kątem wyboru specjalizacjito trzeba poczuć.Ja już gdzieś na czwartym,piątym roku wiedziałem, że albo hematologia,albo onkologia, bo kocham immunologię,uwielbiam te molekuły, te, te wszystkiei lubię trudne tematy.Ja nie chciałem na pewno-Chciałam Ci właśnie powiedzieć, że tojest bardzo trudna specjalizacja.Z mojej perspektywy to jesttrudne też, jeśli chodzi o re-re-relacjelekarz-pacjent, trudna praca, chociaż jateż w swoim obszarze mogę znaleźćte trudne rozmowy, oczywiście, alechyba tutaj to jest taka walkao życie pacjenta.Taka ciągła walka o życie--ciągłe spotykanie się ze śmiercią wśródmłodych ludzi też, trudne rozmowy,trzeba poświęcić czas i tak dalej,i tak dalej.Natomiast ja wiedziałem, że jamuszę zbawiać świat, jak już topowiedziałem, więc no to musząbyć trudne tematy i to niebędzie katarek, kaszelek, chociaż toteż jest bardzo ważne, żeby umiećsobie z tym radzić.Także to się czuje.Trzeba znaleźć tą swoją niszęi właśnie poprzez czytanie różnych.Im więcej się poczyta, pouczy,tym szybciej przyjdzie to, co taknaprawdę lubimy.
A jeżeli chodzi o rozwój,karierę i tak dalej, i takdalej, no to ja dzisiajpowtarzam, że każdy po pierwsze doktorantpowinien przejść przez Centrum TransferuTechnologii, na uczelniach jest takie cośi każdy powinien być zapytany,co z tego doktoratu wyniknie praktycznego,czyli co ty dla pacjentówzrobisz, co to, co to wniesie.Bo to właściwie, to jesttaki cel naszych zawsze działań.Nie sztuka dla sztuki, nienauka dla nauki, ale robimy cośdla drugiego człowieka, dla naszegopacjenta.Tak, mówi się, że sąbadacze.Nie chcę tu kategoryzować, natomiastktoś siedzi w czymś dwadzieścia, trzydzieści,czterdzieści lat i mieli tow kółko i nic z tegopraktycznego nie wynikło.Więc to powinien być obowiązek,żeby ująć to w praktyce, tak?I to sprawdzać, czyli czy,co ja mogę z tym zrobić.I to jest też podkątem komercjalizacji, bo ja na początkujak zakładałem firmę, ja sięwstydziłem, bo było też głosy, żeo, Biliński idzie, do firmyzakłada, żeby kasę zarabiać i takdalej.Ale chyba te początki niebyły takie kolorowe, prawda?Po pierwsze, zarabiam do tejpory dużo mniej niż teraz bymzarabiał jako lekarz, bo tosą wyrzeczenia i tak dalej.Prowadzi się firmę, wszystko, cosię może, to się kładzie tepieniądze tam, żeby te badaniaszły, także zdecydowanie jeszcze zarobki tojest coś innego.Natomiast ja się tego wstydziłem,a dzisiaj jestem z tego dumnyi powinien-- i mówię tootwarcie, że skomercjalizowanie naukowych badań tojest najwyższy stopień nauki, boto znaczy, że te badania przyniosłyskutek i są potrzebne, żektoś w to daje swoje pieniądze,inwestor, żebyś ty to dalejrozwijał, czyli ktoś- -Zaufa ci, widziten cel.I tak to powinno moimzdaniem wyglądać, że właśnie powinno siępatrzeć potem naukowo pod kątemtakim wdrożeniowym.Jak ktoś znajdzie swoją niszę,to jeżeli naprawdę pod takim kątempomyśli, to myślę, że tanauka będzie naprawdę na wysokim poziomie.
Tak mi się przypomniało, wiesz,tak anegdotkę pamiętam, że właśnie mówiszo tym rozwoju nauki iw ogóle postępu.I tak mi się wydaje,że my też. Często nie jesteśmy wstanie już funkcjonować bez nowoczesnych,no chociażby szczeklika w komórce czyszczeklika na, w Googlach.Ale wiecie, ja pamiętam, jakmoja przyjaciółka, która mieszkała w Stanach,ja ją prosiłam, żeby miprzysłała Sobotę.Ten-- Sobota, czyli atlas anatomiczny,ponieważ u nas był jakoś niedostępny,a ja, żeby się uczyćszczegółowo anatomii, ja byłam przerażona, żenie znam szpilek, a zdałamje na czwórkę czy piątkę ostatecznie,więc nie najgorzej.Pierwszy rok i taki odsiewmocny.No to ona mi przysyłaze Stanów.A teraz to wszystko jestw telefonie czy w komórce.I to w 3D wirtualnej.Dzisiaj to już w ogólesą modele świetne.Także to się rozwija ito jest absolutnie fantastyczne i ztego trzeba korzystać.I to dużo łatwiej pomagasię nauczyć, szczególnie anatomii, gdzie ktośma mniejszą wyobraźnię przestrzenną, noto mu dużo łatwiej.A tak jak mówisz, jado tej książki do dzisiaj zaglądam,kiedy się uczyłam na przykładUSG i się zastanawiałam, kur-- niepamiętam kurcze, który to jest,które naczynie szczegółowo.No to zaglądasz jednak dotakich basic science, gdzie musisz przypomniećsobie właściwie te podstawy, prawda?
A dzisiaj, przedwczoraj miałem też,byłem panelistą na jednej z konferencji,gdzie już kolega mój przedstawiałswój produkt takich gogli VR, któreprojektują oczywiście w 3D podkątem, żeby operatorzy w trudnych operacjachmogli sobie przećwiczyć operację.No fantastyczna rzecz i toabsolutnie pomaga, natomiast odciąga jakby odczytania i uczenia się.Jednak nasz mózg jest jeszczedoskonalszy niż, niż AI i tojeszcze myślę, że sporo czasuupłynie, zanim.Nie wiem, czy AI będzierzeczywiście-- znaczy myślę, że może byćsamoświadome, ale to jeszcze trochęczasu.Natomiast jako pomoc, a niejako wyręczenie.Tak, było też takie badaniajuż idziemy w tym, w tymkierunku, że właśnie AI bardzopomagał też w szkoleniu, ale naprzykład w endoskopii, gdzie jaw kolonoskopii wykorzystuję również możliwości nowoczesnychendoskopów, tych wysokiej rozdzielczości, wykrywaniapolipów, ale okazało się, że naprzykład u osoby, która sięuczy, ten AI trochę rozleniwia osobę,która się szkoli.To znaczy może być partnerem,ale musi taka osoba też nauczyćsię sama wykrywać, a nietylko liczyć na to, że AIbędzie pomagać.Ale jak widać u Ciebiejest to po prostu partner wnauce i partner w zmienianiuświata.Jeszcze spójrzmy na to ztakiego punktu widzenia.A co jeżeli coś sięstanie i nie będziesz miała takiegokolonoskopu super, tak?Albo radiolog będzie musiał jednakocenić rezonans, a nie zrobi tegosztuczna inteligencja?Bo już dzisiaj wiadomo, żete algorytmy są świetne i conajmniej konkurują z najlepszymi radiologami.Niestety mamy za naszą granicąwojnę.Co będzie, jeżeli coś sięwydarzy?Co się wydarzy jak wHiszpanii, gdzie zgasło światło i wszystkiesystemy padły.My musimy jednak pewne rzeczyumieć i to jest podstawa, botutaj nikt nie wyręczy, bojak braknie prądu to dziewięćdziesiąt dziewięćkoma dziewięć procent opiera sięna prądzie.No i to jest prostakonstatacja tego, żeby się uczyć.
No ale na razie korzystamyrównież z dobrodziejstw nauki, z dobrodziejstwAI.Także bardzo Ci dziękuję serdecznieza tę rozmowę.Bardzo inspirująca i do zobaczenia.Również.Wszystkiego najlepszego dla wszystkich mami lekarek i nie lekarek.Także bardzo dziękuję za zaproszeniei pozdrawiam serdecznie.Dziękuję również.Do widzenia.
Rozdziały wideo

Wprowadzenie i przedstawienie gościa

Droga od hematologii do mikrobioty

Sztuczna inteligencja i biosyntetyczny mikrobiom

Mikrobiota a długowieczność i oś jelito-mózg

Mikrobiota w leczeniu nowotworów i chorób autoimmunologicznych

Bezpieczeństwo przeszczepień mikrobioty i przyszłość

Równowaga między pracą a życiem rodzinnym
