Wyszukaj w wideo
Hanna Szweda
Medmama
Zainspirujcie się historiami mam-lekarek i odkryjcie, jak osiągnąć harmonię między życiem zawodowym a rodzinnym! Wizja pogodzenia roli lekarki z równie wymagającą rolą mamy budzi wiele wątpliwości i pytań wśród absolwentek kierunku lekarskiego. Czy można skutecznie łączyć wymagającą pracę w obszarze medycyny z rolą mamy?
Odcinek 3
Zapraszamy do obejrzenia trzeciego odcinka wideo podcastu „Medmama”!
Tym razem prowadząca, dr n. med. Edyta Tulewicz-Marti, rozmawia z wyjątkową gościnią – dr n. med. Hanną Szwedą, specjalistką ginekologii i położnictwa oraz ekspertką w dziedzinie uroginekologii, związaną z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie. Rozmówczyni prowadzi także studia podyplomowe z uroginekologii oraz liczne kursy praktyczne, kształcące lekarki i lekarzy w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie.
Dlaczego warto obejrzeć ten odcinek?
- Dowiecie się, kiedy skierować pacjentkę po porodzie z nietrzymaniem moczu do uroginekolożki.
- Poznacie kluczowe zasady współpracy w zespołach zajmujących się leczeniem chorób miednicy u kobiet.
- Odkryjecie, jak skutecznie konsultować i leczyć innych lekarzy i lekarki.
- Usłyszycie praktyczne rady dla młodych lekarek rozpoczynających swoją drogę w uroginekologii.
- Poznacie odpowiedź na pytanie, jak łączyć intensywną karierę lekarską z życiem prywatnym i utrzymać work-life balance.
Nie przegapcie tej rozmowy pełnej praktycznych wskazówek, inspiracji i eksperckiej wiedzy.
Dzień dobry, witam Was wszystkich nanaszej serii podcastów-- wideo podcastówo matkach lekarkach.
Dzisiaj naszą gościnią jest drSzweda.
Haniu, bardzo dziękuję, że przyjęłaśzaproszenie do dzisiejszego podcastu.Szczególnie, że operowałaś kilka godzin.
To jest dla mnie przyjemność.Ja bardzo dziękuję za zaproszenie.Dziękuję bardzo.
Hania jest-- doktor Szweda jestginekolożką, uroginekolożką.
Haniu, troszkę opowiedz o różnicachpomiędzy wykonywanymi zawodami.Czy ginekolog-- każdy ginekolog możebyć uroginekologiem?Czym to się różni?
Ja myślę, że każdy ginekologmoże być i serdecznie wszystkim polecam.Natomiast jest takich specjalistów dosyćmało.Ja w ogóle jestem ginekologiem-położnikiem,natomiast tak naprawdę, oczywiście zupełnie przezprzypadek tak się wydarzyło, żezaczęłam się tymi chorobami miednicy takdosyć szczegółowo zajmować.W Polsce nie ma formalnietakiej specjalizacji jak uroginekologia.W wielu krajach na świecie,w Europie taka specjalizacja, subspecjalizacja istnieje.U nas to bardziej dziedzina,którą gdzieś tam ktoś może trochębardziej się zajmuje, niż-niżprzeciętny zwykły ginekolog czy niż położnicy.W tej chwili chyba takąmamy zaawansowaną wiedzę we wszystkich dziedzinach,że nie da się znaćna wszystkim, więc można powiedzieć, żeto jest taka moja nisza.
Generalnie uroginekologia to są chorobydna miednicy i to jest dosyćszeroki temat w sumie, botrochę na pograniczu urologii i ginekologii.Natomiast trzeba pamiętać o tym,że w miednicy mamy- Tam jestteż układ pokarmowy, moja specjalizacja.No właśnie, mamy układ pokarmowy,mamy narząd rodny i mamy układmoczowy.One są wszystkie dosyć bliskosiebie i bardzo często, jak siępojawiają jakieś problemy-- do tegojest układ mięśniowo-powięziowy, są-- jest układkostny.To wszystko musi ze sobąwspółpracować, żeby dobrze funkcjonowało.Dlatego, no w zasadzie możnapowiedzieć, że każda kobieta gdzieś tam,w tej-- w tym obszarzeswojego zdrowia, który zresztą też powiązanyjest z wieloma innymi rzeczami--tak powinna mieć taką multidyscyplinarną opiekę.
Dlatego super, że się spotykamywłaśnie w różnych specjalizacjach- -i napewno jest gdzieś tam poledo tego, żeby, żeby tą współpracępodejmować, bo to nam dajegdzieś tam super też efekty leczenia.
No pewnie.A jak się zaczęła Twojaprzygoda z uroginekologią?Bo jestem ciekawa, co Ciętak zaciekawiło w tej, w tejdziedzinie, Co cię tak zafascynowało?
Tak naprawdę to życiem częstorządzi przypadek i w zasadzie jakzaczynałam specjalizację, to można takpowiedzieć, że plan był zupełnie inny.Albo moje jakieś tam aspiracjei marzenia.A zupełnie przypadkowo w miejscu,w którym zaczęłam specjalizację, akurat gdzieśtam zwolniło się miejsce właśniew tej poradni uroginekologicznej i wzasadzie można powiedzieć, że piętnaścieczy nawet troszeczkę więcej lat temuta dziedzina w Polsce raczkowała.To-- tak, dokładnie.Więc więc oczywiście przypadkiem trafiłamw tym kierunku, zaczęłam się tymzajmować i uważam, że supermi się to ułożyło.Po pierwsze dlatego, że teżtrafiłam na bardzo, bardzo fajnych iwspaniałych nauczycieli- Mentorów, bo naszzawód to jest zawód mistrzowski.Mimo wszystko uczymy się zawszeod kogoś.Tak, zdecydowanie.Staram się też, nie ukrywam,to kontynuować i też- -gdzieś tamtą swoją wiedzę przekazywać.Natomiast-- No i tak sięzaczęło.Gdzieś tam ta dziedzina sięniesamowicie w Polsce rozwinęła.Myślę, że bardzo poszliśmy doprzodu.Wiele jeszcze jest pewnie dozrobienia, natomiast uważam, że naprawdę corazlepiej te polskie pacjentki sązaopiekowane przez wszystkim.Myślę, że naprawdę bardzo dużypostęp widać.
A powiedz mi, czy typracujesz solo właśnie, czy raczej wzespole?Wspomniałaś o zespole wielodyscyplinarnym, aleczy już mamy takie zespoły?
W zasadzie formalnie to nie,niestety.Ja mam chyba dużo szczęściaw życiu, bo oprócz tego, żetrafiłam na naprawdę świetnych mentorówi miałam się od kogo uczyć,szczególnie na początkach swojej drogi,to też myślę, że mam wokółsiebie ludzi, z którymi mogęwspółpracować.I nawet jeżeli to niejest takie, wiesz, sformalizowane, to, tow zasadzie większość tych specjalności,które w chorobach miednicy są potrzebne,czyli proktolodzy, czyli właśnie gastrolodzy,czyli chirurdzy, urolodzy, ale też anestezjolog,bo też zajmuje się zespołamibólowymi miednicy, fizjoterapeutki, uroginekologiczne, to jeststrasznie szeroka grupa osób.Oczywiście nie dla każdej pacjentkiwszyscy są potrzebni na raz, alemyślę, że mam dużo takichosób, z którymi mogę współpracować, zktórymi można tą pacjentkę- Tojest przyszłość, żeby stwarzać te zespoły,prawda?To jest takie moje marzenie,żeby właśnie powstawały takie zespoły multidyscyplinarne,że w jednym miejscu jesteśmyw stanie jak gdyby się zebraći tą pacjentką zająć sięw taki sposób całościowy, żeby tonie było tak, że patrzymyna tą kobietę, ja widzę tylkoswoją część ginekologiczną, potem onaod samego początku po moim leczeniuidzie do urologa, który sięzajmuje w zasadzie prawie że tymsamym kawałeczek dalej i odpoczątku się zaczyna diagnostyka, potem leczenie,rekonwalescencja i to się gdzieśtam ciągnie, podczas gdy wiele rzeczytak naprawdę powinno się równolegleleczyć.Więc, no na pewno tojest przyszłość.
A z jakimi problemami spotykasz
się najczęściej?Gdzieś tam czytałam, ale dyskutowałyśmyjuż wcześniej, że te dziesięć procent,na przykład nietrzymanie moczu tonie dziesięć procent, to prawie połowaw ogóle kobiet może sięborykać z takim problemem, który jestzamiatany pod dywan, bo tojest temat niewygodny, a chyba problemamitakimi trochę niewygodnymi dla pacjentkisię zajmujesz, prawda?Bo są tematy intymne, wstydliwe.Zdecydowanie.
Powiedz mi, co najczęściej-- zczym najczęściej się zgłasza do Ciebiepacjentka?
Ja w zasadzie większość pacjenteki to też tak gdzieś tamsamo się dzieje, że takdosyć mocno się wyspecjalizowałam i takiegdzieś tam z ust doust przekazywane polecenia powodują, że tepacjentki o jakimś określonym profiludo mnie trafiają.
Uroginekologia to są w zasadziedwa główne problemy można powiedzieć, czylinietrzymanie moczu, który znowu tutajmożna by rozwinąć ten temat, bosą różne rodzaje nietrzymania moczu,tak jakby różne choroby, które wróżny też sposób się leczy,więc nie dla każdej pacjentki jestto ten sam problem.-co jestdobre dla jej sąsiadki również uniej się sprawdzi.Więc nietrzymanie moczu to jestjedno.
Druga dziedzina to są zaburzeniastatyki narządów miednicy mniejszej, czyli wszelkiegorodzaju obniżenia czy wypadania narządówmiednicy, które też są bardzo częstew populacji kobiet.Tak naprawdę co druga kobieta,która rodziła dzieci ma obniżenie narządówmiednicy mniejszej.Na szczęście nie każda wymagaleczenia, nie każda wymaga operacji.Tak naprawdę ryzyko operacji ztych powodów uroginekologicznych to jest kilkanaścieprocent, a cała rzesza kobietmoże być leczona zachowawczo.Więc to jest bardzo ważnainformacja.Nie każda kobieta będzie wymagałaoperacji, ale te, które wymagają, noteż gdzieś tam te operacjew sposób taki dopasowany, szyty namiarę wykonywane mają dobre efektyi nie trzeba się ich bać,bo często gdzieś tam takiemity panują.No i to są takiew zasadzie dwa główne problemy.
Natomiast oprócz tego jeszcze dochodzą,gdzieś tam wiele, wiele innych rzeczy,czyli np.Różnego rodzaju nawracające infekcje- -zarównow obrębie dróg moczowych, jak idróg rodnych.To też są takie uciążliweproblemy, które no, gdzieś tam brakujei wytycznych i brakuje takichalgorytmów postępowania, brakuje na ten tematbyć może jakichś tam schematówi wiedzy.Więc to są często pacjentki,które wiele lat są umęczone.
I właśnie to jest chybastrasznie ważne, że to nie jestonkologia.Od tych chorób się nieumiera, natomiast one znacznie pogarszają- -jakośćżycia.I niestety kobiety to zawszetak strasznie emocjonalnie do tego podchodzę,bo kobiety się niestety nawiele rzeczy godzą, do wielu rzeczyjesteśmy w stanie się przyzwyczaić.My bierzemy dużo bardzo naklatę.Zaciskamy zęby, idziemy do przodu--najlepiej w dziecko, tutaj rodzina, tutajpartner a później my.Wszyscy są na pierwszym miejscui potem ja słyszę, że nomam te dolegliwości już wielelat, ale nie było aż takźle- -jakoś mi się udawałofunkcjonować.Z tego zrezygnowałam, z tamtegozrezygnowałam, ograniczyłam swoje aktywności sportowe, zawodowe,społeczne.Przestałam wychodzić, bo już sięmuszę zastanawiać, czy tam gdzieś niebędzie jakiegoś, jakiejś wpadki- -przywyjściu z domu już gdzie będzienastępna łazienka.I dopiero jak już jesttra-gicznie, to ta kobieta przychodzi po
pomoc.To jest przerażające, co Tymówisz, naprawdę.Średnio dziesięć lat pacjentka znietrzymaniem moczu męczy się, cierpi,zanim w ogóle zwróci sięo pomoc.
To jest jedna strona medalu.
Druga strona jest taka, żeoprócz tego, że pacjentki nam otym nie mówią, bo uważają,że po prostu tak ma być,bo to z wiekiem, boto po porodach, no trudno...To druga jak gdyby częśćtej układanki jest niestety taka, żewielu lekarzy też nie pytao te problemy- -albo wręcz nawetjak pacjentka już wreszcie sięośmieli, żeby powiedzieć, że musi chodzićz podpaską, nie mogę chodzićna aerobik, bo nie trzymam moczu,to właśnie słyszy niestety cośtakiego, że no ale wie pani,no trójkę dzieci pani urodziła,więc pani ma swoje lata- -nonie można tak, to jest,to są choroby.
WHO uznaje nietrzymanie moczu zachorobę społeczną, dlatego że ona takczęsto występuje.Więc to trzeba leczyć.Zwłaszcza że możemy to skutecznieleczyć.
No właśnie, ale to wtakim razie wróćmy do tej sytuacji.Ja jestem po trzech porodachsiła-siłami natury.Nie mam żadnych problemów teraz,ale być może będę miała zachwilę.To co byś takiej pacjentcejak ja doradziła?I co byś naszym koleżankom,które są młodsze koleżanki słuchają, czyna przykład z poziomu POZ,czy w ogóle z innych specjalności?Kiedy wysłać taką pacjentkę właśniedo uroginekologa?Kiedy jej najlepiej pomóc?Najwcześniej.
Właśnie jak się już problemzaczyna to trzeba działać, żeby niebyło gorzej.Bo to często jest takiepodejście, że może samo minie.Nie minie.Nie minie prawda?Będzie się tylko eskalować?Pogarszać.Będzie powolutku, coraz gorzej.Może bardziej lub mniej spektakularnysposób, ale będzie coraz gorzej.
W takim idealnym świecie, niestety,oczywiście wiemy, że świat nie jestidealny, ale w idealnym świeciebyłoby super, gdyby dziewczynki w szkołachmiały zajęcia z fizjoterapeutką uroginekologiczną--żeby się dowiedziały już wtedy, kiedysię rozwijają, jak o tąswoją miednicę dbać.Profilaktyka jest niezwykle ważna, takjak w każdej innej dziedzinie medycynyi taka świadomość dna miednicy,tego jak to wszystko działa, żebyróżnych złych nawyków się nieuczyć, to może temat rzeka.
Dla przykład takie sikanie nazapas- Na przykład, właśnie rzeczy, którewarto powiedzieć- Po pierwsze sikaniena zapas.Każdy, każda z nas, tutajsłuchają nas mamy lekarki- -każda znas dzieciom nie raz mówiwychodzimy, idź siku.Tak, tak.Też tak robię, bo wiadomo,że nieraz jak jest długa podróżtramwajem przed nami, no togdzieś tam- Albo wycieczka gdzieś tamw szkole, albo autobusu.Oczywiście, to jest zrozumiałe, natomiastnie można wykształcać takiego nawyku.To sikanie na zapas, takiewyciskanie do ostatniej kropelki.Pęcherz i w ogóle całyten mechanizm mikcji rządzi się swoimiprawami.To jest konieczność skoordynowania kilkuważnych elementów i nie można tegozaburzać.Więc to na pewno jest,to na pewno jest taka, taka-Czyli nie forsujemy, żeby nieforsować, żeby nie wyciskać z siebie.Nie trzeba się wysiusiać doostatniej kropelki.
Druga rzecz, która dotyczy naslekarek pielęgniarek jesteśmy zawodem szczególnego ryzyka.Mamy pacjenta po pacjencie.Nie ma kiedy wyjść jeszcze,nie daj Boże jest opóźnienie.I nagle się okazuje, żemy przez sześć, siedem godzin niechodzimy do toalet.Przetrzymywanie moczu to jest proszeniesię o kłopoty.I nie mówię o tym,jeżeli to się zdarzy raz najakiś czas właśnie, długa podróż,wiesz, no to każdemu się zdarza--natomiast jak to się dziejena co dzień- Też w warunkachpracy przecież- Tak, takiej codziennejpracy- -dokładnie musimy dbać o siebie-O to są też naszerozmowy.-więc to przetrzymywanie moczu powoduje,że pęcherz ma-- jest jak balon.On się bardzo potrafi rozciągnąć.Ale ten mięsień, który odpowiadaza opróżnianie pęcherza potem, czyli mięsieńwypieracz, jak on się bardzo,bardzo rozciągnie, to potem bardzo trudnomu się obkurczyć.Zaczyną się-- po latach takiegoprzetrzymywania moczu, zalegania moczu zacznie sięnietrzymanie moczu takie z przepełnienia.To jest też jedna zpostaci tej choroby.Jak przychodzi do mnie pacjentkado gabinetu i mówi: Pani doktor,ja w ogóle nigdy niemiałam problemów z trzymaniem moczu.Ja zawsze potrafiłam siedem godzinwytrzymać.Ja jak to słyszę, jużłapię się za głowę, bo tojest źle.Mhm. My ten swój pęcherz, takjak w ogóle siebie- Nauczyłyśmy tego,żeby był taki duży.Tak, ćwiczymy po prostu dogranic możliwości- Jak siebie, tak, kształtujemyswój pęcherz.-tak i potem mamy problem,z którym jest trudniej sobie poradzić.Więc to na pewno teżnie.
I trzecia rzecz, która wzasadzie nie jest ginekologiczna ani uroginekologiczna,ale bardzo wpływa i tojest właściwie bardziej temat Twojej działkiTo są zaparcia.To, że za mało pijemy,mamy kiepską dietę.Aktywność fizyczna.Brak aktywności fizycznej- -to siedzenieprzy biurku cały dzień.To powoduje zaparcia, a zaparciaz kolei bardzo negatywnie wpływają naczynność dolnych dróg moczowych, naczynność mięśni dna miednicy.Więc to jest jeden ztakich problemów- -już też u dzieciwłaśnie, jeżeli się pojawiają problemyz drogami moczowymi, to też pierwszepytanie zawsze o zaparcia, więctego trzeba bardzo-- to są takietrzy rzeczy, które trzeba bardzopilnować.
Jak właściwie oddawać mosz wtakim razie?
Po prostu idziemy i niechsobie płynie, tak?Idziemy, myślimy o niebieskich migdałach,siadamy na sedesie, nie na stojąco,nie na Małysza- Tak?-nie trzymając klamkę odtoalety i nie z telefonem wręku.Tak.Tylko trzeba tę chwilę poświęcićna to, żeby się rozluźnić, żebynie wyciskać, nie poganiać, nienapinać się i rzeczywiście w wygodnejpozycji, bo to wiszenie nadtoaletą też nie jest zdrowe, bozobaczcie, że jak się takwisi i jeszcze właśnie trzyma tęklamkę od toalety, to napinamymięśnie dna miednicy.To tak, jakbyśmy próbowali wyjśćprzez zamknięte drzwi.Czyli trzeba to zrobić nasiłę.I te wszystkie, jak myto powtarzamy wielokrotnie w ciągu życia,to te mechanizmy takie nieprawidłowesię utrwalają.Potem generują kolejne problemy.
No dobrze, a jeśli chodzi
o te nasze pacjentki, kiedy jekierować?Kiedy widzisz-- kiedy się pojawiająjuż problemy takie minimalne, tak?Ale właśnie zaczęliśmy od tego,że generalnie fajnie by było, żebykażda młoda dziewczyna w ogólewiedziała, co tam się dzieje wtej miednicy, jak to wszystkofunkcjonuje, jakie są relacje między układami.
No ale oczywiście to sięnie zawsze zdarza.Drugi taki moment, taka dobraokazja, którą można by wykorzystać dotego, żeby tej świadomości nabrać,to jest oczywiście ciąża.Yhm.W ciąży kobiety częściej trafiajądo lekarza z różnych powodów itrafiają też do trenerów, dofizjoterapeutek.Są bardziej skłonne do tego,żeby o siebie zadbać.I to jest super moment,żeby już profilaktycznie zacząć z tymimięśniami dna miednicy się zajmować,żeby zacząć ich świadomie używać, zarównojako przygotowanie do porodu.To jest też niezwykle ważnymoment, bo poród to jest głównyczynnik ryzyka chorób uroginekologicznych, więcna pewno to jest dobry moment,żeby się tym zająć.Zaraz po porodzie również, aleto już, co będzie w trakcieciąży wypracowane, to potem będzieprocentować, będzie procentować po porodzie.
Czyli przypominamy naszym pacjentkom też--że na jakimś tam momencie wciąży, żeby jednak zadbać teżo kwestie też i mikcji idbanie o ten-- to dnomiednicy.A po porodzie?Co byś zaproponowała?
A po porodzie, tak naprawdępo połogu każda pacjentka powinna wzmacniaćmięśnie dna miednicy.U części pacjentek dolegliwości uroginekologicznewystąpią już w trakcie ciąży ito jest to-- ta grupapacjentek, u których- -u dużej częściniestety te dolegliwości będą sięutrzymywały po porodzie.Natomiast u części pacjentek tobędzie dopiero występować z czasem inie do końca tak jest,że jak się nic po porodzienie dzieje, to znaczy, żebędzie super.
Kolejnym takim momentem, ważnym zpunktu widzenia zdrowia miednicy w życiukobiety jest menopauza.To jest kolejny taki dużybodziec po wszystkich porodach, który powoduje,że z powodu braku estrogenówznowu ta funkcja miednicy się pogarszai my jesteśmy-- my niezlikwidujemy menopauzy i nawet nie zabardzo możemy ją jakoś tamspecjalnie opóźnić, bo też wiele czynnikówbędzie wpływało na to, kiedydana kobieta w tej menopauzie będzie.Ale możemy wypracować pewne mechanizmy,które nam pozwolą dłużej funkcjonować wzdrowiu, mimo tych przeciwności, którenas spotykają i których nie jesteśmyw stanie zlikwidować.Tych czynników ryzyka, które zaistnieją.
Niezwykle ważna jest prawidłowa masaciała.To też każdy kilogram, któryte mięśnie dna miednicy, mniej więcejtej powierzchni dwóch dłoni musząunieść, ma znaczenie.A to jest ciekawe, comówisz, to nie wiedziałam, że ażtakie- To są takie małemięśnie, tak?Aktywność fizyczna jednak i zapobieganienadwagze i otyłości jest ważna nakażdym polu.Każde kilo, każde dziesięć kolejnychkilogramów, które te mięśnie się niezwiększają- No tak.-one muszą to wszystko unieść.Ten mechanizm powięziowy, który-- awszystko, co jest nad to ważyi to obciąża dodatkowo tenasze struktury, które nam trzymają wszystkienarządy na swoim miejscu.Więc to jest ważne.
Aktywność fizyczna tak samo.No bo zobaczcie, aktywność fizycznazwiększa ukrwienie tkanek, ta krew lepiejpłynie, one się lepiej regenerująrównież po porodzie.Więc na pewno nie jesttak, że jak ktoś ma problemyz dnem miednicy, to niemoże pani biegać, nie może panidźwigać, nie może pani skakać.Oczywiście pewne aktywności są lepszelub gorsze dla dna miednicy, alegeneralnie aktywność fizyczna jest tylkoi wyłącznie na plus.Pewnie, że tak.
No ale na przykład wracającdo tej-- ciężarnej naszej pacjentki.Czy trzeba bardzo ją ciągnąćza język, żeby się przyznała, jeślichodzi o te dolegliwości?Czy myślisz, że już tepacjentki właśnie mówią?Trochę się otwierają kobiety.Otwierają się właśnie.Bo zaczynają dbać o siebiei o dziecko, prawda?I wiedzą, że teraz muszęmaskę sobie założyć tą tlenową, żebydziecko też było zdrowe, prawda?Dokładnie.
Pewnie młodsze kobiety chętniej otym mówią i bardziej otwarcie.Te kobiety w wieku pomenopauzalnymto jest trochę trudniejsza grupa- -bowłaśnie po pierwsze się wstydzą,na pewno bardziej A po drugiechyba w rodzinach też sięmówiło: no słuchaj, ja pewnie teżtak miałam i tak musiszz tym żyć.Tak, ja też tak miałam,wszyscy tak mają po porodach.Daj spokój, nie przesadzaj, odtego się nie umiera.A to jest zupełnie nieprawda.Ale strasznie obniża jakość życia.
To, co mówiłaś i teżdrogie panie matki lekarki musimy osiebie zadbać.Zawsze mamy tysiąc rzeczy nagłowie.Wszystko jest ważniejsze, ale naprawdęwarto ten czas poświęcić sobie niedopiero wtedy, kiedy już jesttragicznie, tylko już zacząć działać wcześniej.
Wiesz co, ja sobie przypomniałam,że jak byłam po pierwszym porodzie,to później mnie skierowano wtedyjeszcze w Hiszpanii na takie ćwiczenia,które się nazywały hipopresiwos jakoścoś takiego, gdzie tam rzeczywiście natym maksymalnym--wydechu- Mhm.-wykonywałam ćwiczenia i to byłofenomenalne.J-j-a mniemam, że tutaj teżsię takie ćwiczenia- Tak, pacjenci czująjak tam wszystko się wciągado środka- To mi bardzo pomogłopo porodzie i tak dojśćdo siebie dosyć szybko.I to były bardzo fajnećwiczenia.Zapewne u nas też sątakie.
No, tak jak mówiłaś, nomultidyscyplinarny, pewnie- Tak.-zespół z fizjoterapeutą.No ale właśnie tworzymy trochęrzeczywistość.Mam nadzieję, że uda Cisię stworzyć ten zespół, o którymmówiłaś- -ale Hania, właśnie wiem,
że prowadziłaś, prowadzisz studia podyplomowe zdziedziny uroginekologii.Powiesz nam troszeczkę o tymi właśnie, dla kogo one sąskierowane?Yhm.Gdzie można to, na tezajęcia się zapisać?No bo myślę, że tobardzo wartościowy kierunek, żeby się właśniekształcić w tym, w tejdziedzinie.
Ja mam takie poczucie, żedużo bardzo dostałam.Też nie ukrywam, że dużopracowałam na to, co- Oczywiście.-w jakim momencie teraz jestem,bo nigdy to nie przychodzi samo.Natomiast mam takie poczucie, żerzeczywiście miałam szczęście i miałam sięod kogo uczyć, więc teżsię staram gdzieś tam tą wiedządzielić.I-i myślę, że wszyscy takpowinniśmy, bo na tym polega medycyna.Że się od siebie najwięcejuczymy- -przekazujemy, dalej podgramy.
-ponieważ nie ma tej subspecjalizacji,to, to stworzyliśmy takie studia zuroginekologii, studia podyplomowe, które sąprzeznaczone dla lekarzy, głównie dla lekarzyspecjalistów.Tam głównie uczestniczą w nichginekolodzy, zdarzają się też urolodzy istaramy się gdzieś w takiusystematyzowany sposób tą- Świetnie.-tą wiedzę przekazywać po to,żebyśmy wszyscy postępowali tak samo, bogdzieś tam ta wiedza ewoluuje.Myślę, że nie mamy sięw Polsce czego powstydzić.Naprawdę są, jest dużo jużcoraz więcej ośrodków, które, no, prowadząto postępowanie takie naprawdę nasuper poziomie i jest szansa, żeby--i są możliwości, żeby tympacjentkom oferować wszystko, co, co naświecie jest do zaoferowania.Więc, więc, więc mamy studia.
Oprócz tego są też kursy-A jakieś zajęcia praktyczne właśnie?Bo rozumiem, że hands ontraining to jest ważne w tejdziedzinie- -jakby jedna rzecz tosą gdzieś tam wykłady, teoria, książki,które można sobie przeczytać, noale tak naprawdę dla zabiegowców- Europejskiepewne wytyczne, które- Dokładnie.-przekazujesz na nasz grunt polski.Natomiast te kursy tak naprawdęczy, czy jakieś tam zajęcia praktyczneto jest na pewno dla,szczególnie dla zabiegowców taka nieoceniona metodanauki.
No ja mam też właśnieszczęście prowadzić takie kursy na preparatachludzkich, czyli na kadawerach, któresą bardzo wartościowe i uważam, żeteż to powinien być takirutynowy element kształcenia w ogóle wszystkichzabiegowców najlepiej, gdzie w takich,no, kontrolowanych i bezpiecznych warunkach jesteśmyw stanie sobie pewne ruchyprzećwiczyć- Tak, wyuczyć się je spróbowaćbez strachu, że coś sięzłego wydarzy i potem wprowadzać tojuż na żywym człowieku zjakąś tam większą pewnością siebie.Więc na pewno to.
Prowadzimy też w Instytucie Matkii Dziecka, z którym jestem związana,kursy takie operacyjne hands on,gdzie operujemy prawdziwe pacjentki.Staramy się też opowiadać, boniezwykle ważne akurat w uroginekologii jestkwalifikacja do operacji, czyli to,że mamy bardzo dużo różnych choróbw tym obszarze, które mogąsię podobnie manifestować i tak naprawdęwarunkiem skutecznego leczenia jest to,żeby dobrze tą pacjentkę zakwalifikować, czylirozumieć te defekty, rozumieć, oco tam chodzi, co się zepsuło,co możemy naprawić, a nierobić wszystkim pacjentkom taką samą jednąoperację, bo to nie zdaegzaminu.
Pewnie, że tak.Czyli personalizujemy to leczenie.Zdecydowanie.Czyli i kwalifikujesz, operujesz, alepóźniej rozumie, że, że niespuszczasz ich z oka- -żepóźniej one pozostają pod Twoją opiekączy danego lekarza uroginekologa, którysię później jakby zajmuje, bo rozumiem,że tutaj i problemy mogąnawrócić i może coś później- Pewnie.-wzbudzić wątpliwość w pacjentce- -możetrzeba jeszcze ją ponownie operować.No nie wiem, tak sobiewyobrażam, że to tak może wyglądać,prawda?
Też mi się wydaje, żeja też tak zostałam nauczona, żewszystkie pacjentki mam w kontroliprzynajmniej do roku.Dobrze, świetnie.To po pierwsze nam gdzieśtam pozwala właśnie monitorować, jak toz tymi pacjentkami jest, jakiesą efekty leczenia, ale to teżbardzo dużo-- namawiam, --nie młodychlekarzy do tego, żeby-- no wiadomo,że siedzenie w poradni dlanikogo nie jest atrakcyjne.Wszyscy chcą tylko operować- Aleto jest niezwykle ważna część tejpracy- -dlatego, że my poprostu jesteśmy w stanie wtedy ocenićefekty tego, co robimy, anie że tylko nam się wydajena sali operacyjnej, że zrobiliśmysuper zabieg, a potem ta pacjentkapo trzech tygodniach przychodzi, noi co z tego, że nawetefekt czy estetyczny, czy wogóle efekt anatomiczny jest dobry, afunkcjonalnie to nadal coś tammoże dokuczać.Więc trzeba wiedzieć, jakie sąefekty leczenia po to, żeby tomogły ewoluować i żebyśmy tocały czas gdzieś tam doskonalili.Więc to jest niezwykle ważne,żeby tą pacjentkę-- nie było tak,że ja ją tylko widzęna sali operacyjnej.Ja swoje pacjentki widzę odsamego początku do końca, czyli odmomentu, kiedy zbieram wywiad, któryjest niezwykle ważny poprzez kwalifikacje dooperacji, wykonanie zabiegu operacyjnego ipóźniej również tą kontrolę pooperacyjną.
Taki follow-up, który masz późniejkoło roku.To jest bardzo ważne.To rzeczywiście.A powiedz mi jeszcze wrócimydo takich praktycznych zajęć, bo tymówiłaś o tych warsztatach praktycznych.Dla kogo one są dokładnie?Dla rezydentów czy też dlaginekologicznych, dla fizjoterapeutów, czy?...
Wszyscy przychodzą, kto jest zainteresowanypo prostu, czy danymi technikami-- czasamiprzychodzą lekarze tylko jedną konkretnątechnikę operacyjną, jedną konkretną rzecz zobaczyć.Ja prowadzę też zajęcia dlafizjoterapeutów i na przykład u nasw szpitalu fizjoterapeutki uroginekologiczne, którez nami współpracują, przychodzą na takiezabiegi operacyjne, bo dla nichteż to jest- -niezwykle cenne, żeone wiedzą nagle-- ostatnio zaprosiłamnaszą fizjoterapeutkę, żeby zobaczyła właśnie tamkilka zabiegów, takich z tejdziedziny uroginekologicznej.I ona mi powiedziała, żeno: pani doktor, ja w ogólepierwszy raz widziałam, ja jużwidziałam takie pacjentki w tych operacjachi ja tam czułam cośw badaniach, ale w ogóle niewiedziałam, o co tam chodzi.Ja nie wiedziałam co tojest i teraz ja będę wiedziała,jak sobie z tym poradzić,co jest prawidłowe, co jest nieprawidłowe,czego się bać.Więc ja myślę, że każdy,kto gdzieś tam tą dziedziną sięzajmuje-- w ogóle chyba takjak z każdym, no pewnie uCiebie też tak jest- -niemożna tylko na jedną rzecz, tylkona jeden wycinek patrzeć, tylkotrzeba gdzieś tam- Ja też mam-starać się jak najszerzej...
Akurat moja specjalizacja też jesttaka faj-- o tyle fajna, żeja mogę też od samegopoczątku do końca.Mogę pacjenta zobaczyć, zrobić endoskopię.Wczoraj usunęłam polip i gojeszcze zobaczę kilka razy i zaplanujęmu dalsze leczenie.Ale rzeczywiście tak jak mówisz,ten, ten team taki, taki wielo-wieloosobowyczy wielospecja-- ujmujący wiele specjalności,wiele specjalności zespół jest super ważnyi mówisz o tych fizjoterapeutka--teraz jest bardzo modna również fizjoterapia,prawda?Uroginekologiczna również- -ale te osobymuszą wiedzieć też na czym stoją-Dokładnie, o co tam chodzi.-i o co chodzi.Jak najlepiej pomóc człowiekowi.
Są pewne problemy, które sąpowiedzmy bardziej popularne i prostsze możedo rozwiązania.Są też takie pacjentki dlazaawansowanych i sama wiesz, że teżmasz dosyć takich pacjentów, żeno ja znam dość dużo takichterapeutów, bardzo dużo z nichwspółpracuje- -i właśnie wiem co, dokogo, kogo, jakiego pacjenta, dokogo wysłać, żeby rzeczywiście sobie ztym, z tym problemem poradzić.
Natomiast tutaj ewolucja jest ogromna,bo wiesz jak ja zaczynałam pracępiętnaście lat temu, to jamiałam na karteczce napisane proszę tamtak i tak ćwiczyć.Teraz wiemy, są badania, któremówią o tym, że pięćdziesiąt procentpacjentek, które dostanie taką karteczkęnadal nie wie, ćwiczy źle.No ale nie było, wogóle nie było kogoś takiego jakfizjoterapeutka uroginekologiczna.Teraz ich jest bardzo dużoi rzeczywiście są fajne dziewczyny, któresobie naprawdę fajnie radzą, bardzochętnie się szkolą, to są naprawdęfizjoterapeutki, to jest taka grupa--bardzo, bardzo otwarta na szkolenie, poszerzanieswojej wiedzy.Więc-- i to jest ogromnapomoc dla mnie.To ja- Też współpracujesz pewniez kilkoma- Tak, mam dużo dziewczyn--które też staram się zawszewysyłać do jakichś konkretnych osób, anie do przypadkowych.No bo też, tak jakw każdej dziedzinie można wszystko zrobićlepiej albo gorzej, więc, więcgdzieś tam, żeby ta opieka była,była po prostu dobra iwtedy, wtedy naprawdę to jest, tojest fajne.
Dlatego też zawsze jak tamgdzieś czasami takie są sytuacje, niewiem wiesz, w korytarzu ktośmnie złapie: O, pani doktor siętym zajmuje, a ja mamwłaśnie takie nietrzymanie moczę, to coja powinnam zrobić? W pierwszychkrokach zawsze pójść do fizjoterapeuty uroginekologicznej.A jednak.A ja konsultacji korytarzowych nieznoszę, szczerze mówiąc, bo- -uważam, żetrzeba usiąść, zastanowić się, porozmawiać.To, co mówiłaś, ta częśćporadnia jest super ważna.
Ale popatrz- -nie masz takiegopoczucia, że właśnie większość z naslekarzy to jest właśnie takleczona?Oczywiście, że tak.W korytarzu, w przeciągu nadrągu, jak to kiedyś moja koleżankamówiła, że to po prostusłuchaj, a wiesz co, to jasobie sam wypiszę już receptę.No i nie może takbyć.Musimy się sobą opiekować tak,jak każdym innym pacjentem.Dokładnie.
Ja też nie wiem jakty, ale ja wszystkim swoim pacjentkom,także lekarkom, pielęgniarkom, fizjoterapeutkom tłumaczęwszystko tak, jak każdej zwykłej pacjentce.Yhm.Przecież my się znamy- Mysię ze wszystkimi znamy, ale tamgdzieś ktoś, ktoś słyszał, alenie do końca.
Ja pamiętam taką swoją historiępo pierwszym porodzie.Rodziłam w szpitalu, w którympracowałam i przyszła do mnie panipołożna laktacyjna na oddział ipowiedziała: pani doktor, niby pani wszystkowie, ale ja pani powiemtak jak każdej normalnej pacjentce.Bardzo dobry, dobry wstęp.I ja do tej poryjak ją spotykam, to jej zawszeza to dziękuję, bo taknaprawdę to ja nic nie wiedziałam,jak mi się pierwsze dzieckourodziło, co ja mogłam wiedzieć?Mimo że jestem ginekologiem, oczywiścieteorię znam.Wiedziałam, co mówię pacjentkom, cotrzeba powiedzieć, ale tak naprawdę jakjuż człowiek jest w tejsytuacji, jest pacjentem, to zupełnie innąma perspektywę.Więc wydaje mi się, żepowinniśmy też tak siebie nawzajem traktować.Tak jak każdego innego pacjenta-Tak, i żeby się sobą zapoznawać.-a nie zakładać, że naprzykład lekarzowi to już nie trzebatłumaczyć, bo on wszystko wie.Tak, jestem absolutnie za.
Ale słuchaj, tutaj tak zjednej strony operujesz, przyjmujesz kurs, kursy,szkolenia, a jak jesteś-- apo południu dzieci.Jaki jest twój sposób nautrzymanie tej równowagi pomiędzy pracą iżyciem rodzinnym?
Niestety nie jestem chyba wzoremw tym.Ostatnio mam- -takie poczucie wyjątkowoniespełnienia tej równowagi, chociaż już długotak było, że, że udawałomi się ten czas rzeczywiście wygospodarować.Ja raczej nie pracuję popołudniami,też nie dyżuruję.To oczywiście zawsze jest cośza coś.No bo...Wiesz, trzeba gdzieś tam--każdy chce się rozwijać, chcemy robićróżne rzeczy.Mamy tysiąc pomysłów na minutę--do zrealizowania i szkoda nam tegożycia, żeby tego nie zrobić.No bo może za dziesięćlat już nikt nie będzie chciałnas słuchać, bo będą młodsii lepsi, bardziej dynamiczni- -koledzy, albosztuczna inteligencja.
Więc to strasznie trudne jesti myślę, że to trzeba głośnoo tym mówić, że- -naprawdę,absolutnie to nie jest jakieś takieużalanie się nad sobą, aleja mam takie poczucie, że codzienniemusimy dokonywać strasznie trudnych wyborów.Takich, w których nie madobrych rozwiązań.Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony ioby jak najrzadziej to były naszerodziny.Natomiast mimo że niby tosą proste decyzje- -bo wiadomo, żerodzina jest najważniejsza, to, topotem jak już przyjdzie co doczego, to, to nie jesttakie proste.Mhm.
Bo też pacjenta się niezostawi- -bo trzeba czasami pojechać wdługi weekend, bo coś siędzieje w szpitalu i być możejest na dyżurze ktoś, ktonie do końca akurat- -w tejdziedzinie siedzi, to po prostutrzeba pomóc.Trzeba pomóc.No ale taki zawód, takąścieżkę żeśmy wybrały.Więc mamy wszyscy taką chybaświadomość, że tutaj nie ma dobregorozwiązania albo jest strasznie trudno.To jest trudne.
Ja też-- któregoś dnia mojedziecko zapytało się: mama, dlaczego tynie możesz być jak zwykłamama? No właśnie.Być tam w tej szkolei przychodzi do szkoły.I mówię: no wiesz, aleja jestem lekarzem, ja opiekuję siępacjentami, dbam o ich zdrowie.Taki jest mój zawód.No tak, a zdrugiej strony chcesz, żeby twoje dziecidbały o to, żebyś mia--żeby miały naleśniki na śniadanie, anie żeby leciały- Wczoraj robiłyśmyjeszcze razem te choineczki z papieruO których znajomym mówiłam.
No ale słuchajcie, no takijest też nasz zawód i trzebaznaleźć czas, wyszarpać dla naszychpacjentów, dla nas, ale też dlarodziny.No ale gdzieś tam znaleźćtą równowagę szukamy zawsze.Nie wiem czy jest dobrysposób, czy złoty środek.Zawsze to jest coś kosztemczegoś.Tak.
Zawsze to jest, wiesz, pisanie
doktoratu po nocy.Tak, dokładnie tak.I moich publikacji tak samopo nocach i gdzieś tam międzydwunastą a trzecią nad ranem.
Kombinowanie, że właśnie czy pojechaćna konferencję i jak najmniej-- możelepiej wstać o piątej ranoi pojechać tego dnia, a niena przykład- -na spokojnie sięwyspać i pojechać sobie poprzedniego dniawieczorem.
No i myślę, że jakgdyby trzeba się z tym pogodzić,że nigdy nie będzie dobregorozwiązania i gdzieś tam walczyć oto, żeby wszystkich usatysfakcjonować, chociażwszystkich się nie da.To jest najgorsze, no.
No dobrze- I też samemugdzieś się odnaleźć w tym, bo--to jest taka rosnąca frustracjatego, że w ogóle- -tak, niemogę nikogo zadowolić, a jeszczesiebie i tak mam zawsze naostatnim miejscu.Tak, tak.
To jest strasznie trudne imyślę, że pewnie nie tylko dlamatek lekarek, też- -dla każdejinnej matek, które gdzieś tam mająpracę, w którą chcą sięzaangażować.To, to jest bardzo-- tojest-- wydaje mi się, że wrazz narodzinami dziecka to następujetaki czas niekończących się trudnych decyzji.Tak.To tak jest niestety.
I to mi się wydaje,że to się-- ja mam małedzieci- Ja podobnie.-ale to się chyba nigdynie kończy.Wydaje mi się, że jakdzieci będą duże, to tak samobędzie.Liczę na to, słuchaj, żebędzie może pewien, ale będą chybainnej rangi problemy.Pewnie tak.
Natomiast czy poczułaś w jakimśmomencie, że ten-- że jakiś-- żejakaś tam część w twoimmacierzyństwie się tak zamknęła, że trochęmogłaś odetchnąć?Że troszkę zaczęło być-- dlamnie był ten moment, kiedy mojanajmłodsza córka miała pięć lati mam wrażenie, że wtedy skończyła.Ona teraz ma pięć ipół, prawie sześć za chwilę, aleona w tym, w tymmomencie została bardziej niezależna na takimpoziomie ubierania się, jedzenia.Bardzo, bardzo niezależna.Takie proste rzeczy.Tak, że takie proste rzeczyi ja tak odetchnęłam też.Może też ja się zregenerowałamwówczas i dla mnie to byłtaki naprawdę game changer.Kiedy ona skończyła te pięćlat i mam wrażenie, że terazjest troszeczkę lepiej.Może też pomału też zaczęłamuczyć się tego właśnie work lifebalance.
Jednak żeby-- mam mnóstwo rzeczyjeszcze do zrobienia, ale nie narazie.Halo, halo?Trzy rzeczy zrobię z tejmojej listy.Resztę może w przyszłym roku.Na razie-- bo dzieci mniepotrzebują, bo bym też po prostuchciała pobyć z nimi, prawda?
Ja myślę, że też naszeotoczenie-- bo tak rodzina widzi jedno,że ty na przykład wyjeżdżaszna konferencję, że wyjeżdżasz na kursalbo masz na przykład jamam- Wykład masz za chwilę ina pewno tam po prostupójdziesz, pogadasz ze dwadzieścia minut.Ale wiesz- -oni nie wiedzą,z ilu ty rzeczy jeszcze zrezygnowałaś,na które też miałaś zaproszeniena przykład.Ale też byś chciała pojechaćna kurs, bo jest coś ciekawego,bo tam są jakieś gwiazdyz twojej dziedziny i chcesz jezobaczyć, chcesz posłuchać, bo sięcały czas boisz, że będziesz dotyłu, że coś nowego siępojawiło, to nikt nie ma świadomości,z ilu ty rzeczy jużzrezygnowałaś.Tak.A nadal chcesz robić, tak?
No pewnie!I być dobra w swojejdziedzinie.Ja myślę, że- To naszależy.-to jest naprawdę niesamowicie trudne.
U mnie dzieciaki są dosyćsamodzielne, mam wrażenie.Ja mam też w ogólew rodzinie duże wsparcie.Mój mąż bardzo dużo pomaga,pomagają nam babcie, więc myślę- -żeja nie mogę tak.Nie mogę narzekać na jakiśtaki brak wsparcia, więc to jestsuper.No ale człowiek cały czasma takie poczucie- -że może jednakpowinno się więcej samemu, amoże z drugiej strony więcej pracować.
No ja jak dzieci sięurodziły, to zrezygnowałam z pracy wszpitalu.Zrezygnowałam z dyżurów, do którychnie wróciłam, co wydaje mi siębardzo obciążające w takiej sytuacji.No i gdzieś tam tąrównowagę też tak powoli, powoli.Potem coraz więcej tej pracybyło coraz więcej.
U mnie dzieci-- też wydajemi się, że dla nas takaostatnia zmiana, to, że dzieciakina przykład się odważyły, że mogąna chwileczkę nawet same zostaćw domu, bo dosyć długo unas tak nie było, żeja wychodziłam do garażu albo dopiwnicy i dzieci szły zemną.Za tobą, tak. A chociaż nachwilkę- Teraz już to jest lepiej.
Więc ja myślę, że, nobędzie coraz łatwiej wiadomo.Pewnie właśnie tak jak mówiszpojawią się inne problemy, ale, alechyba zawsze to będzie tak,że chciałoby się i więcej tui więcej tu.Tak.A nie można mieć wszystkiegoi jak gdyby- I to jestchyba najważniejsze, że nie maco- Też się nie ma cobiczować, że chcemy mieć wszystko,chcemy mieć na już, na teraz.A z drugiej strony, nawetjak się coś nie uda, niewyjdzie, to się nie zniechęcaći prosić o pomoc, prawda?
Bo tak jak mówiłaś- Twojepacjentki nie mówią, bo też zostawiająsiebie na końcu tego łańcucha.To jednak też my musimyprosić o pomoc.Tak jak mówisz, jest wsparciew rodzinie znajomych.Ja bardzo lubię też jakieśtakie koleżanki, które mam, które sąmatkami, niekoniecznie lekarkami, ale teżpracujące, które mają różne wyzwania, alejakąś tam mamy grupę.No i też przychodzimy kawa,dzieci i w końcu w staniesię lepiej nimi zajmować.Tak, no.A problemy są bardzo podobnei też dostrzec to, że niejesteśmy same, prawda?Zdecydowanie.No pewnie, wszyscy się gdzieśtam z trudnościami mierzą.No nikt nie ma, prawda,nikt nie funkcjonuje w jakimś takim,w jakiejś bańce, w którejwszystko się udaje.Pewnie.
I to się akceptować, żenie jesteśmy- Trudno jest się ztym pogodzić, że właśnie nieda się mieć wszystkiego, nie dasię wszędzie być i nieda się też wszystkich tych celów-Które by się chcieli zrealizować.Więc ja myślę, że tojest bardzo trudne, żeby właśnie sięz tym pogodzić, że niewszystko się da i gdzieś tamte priorytety, choć to jesttrudne, no to- Gdzieś je ustalać.
Ja mam.Wiem, że mam z tymproblem, bo jestem mało asertywna izawsze gdzieś tam jak właśniesłyszę, że pani doktor było tamza długie terminy i jakiśdodatkowy dzień, ale już nie madodatkowych dni i chyba wszystkiemusimy sobie to powiedzieć, że nie.Tak i też nie wszystkimmożesz pomóc, po prostu.Nie da się wszystkich zoperowaćsamemu- Ale myślę, że właśnie tojest też taka trochę ślepauliczka, która w medycynie funkcjonuje, żemam nadzieję, że to sięzmienia, że, że bardzo często ludziechcą mieć monopol na coś.Yhm.
Nie trzeba się bać tychpacjentów dla wszystkich starczy.Trzeba się dzielić tą wiedzą.No i jest też pracazespołowa, o której mówiłaś, że tezespoły super funkcjonują, myślę-- znaczyalbo mogą funkcjonować, jest miejsce dla,dla wszystkich i powinniśmy corazbardziej współpracować.
Ja też niedawno rozmawiałam zjedną z młodszych koleżanek, dałam numertelefonu, bo ona powiedziała nowłaśnie, siedząc w POZ-cie czasami jest,podejmując decyzje, ma takich różnorodnychpacjentów i nie ma się czasamikogo zapytać.Ja mówię słuchaj, weź mójtelefon, zadzwoń do mnie, gdybyś miałaproblem, bo ja wolałabym, żebyśty czasami szybko możesz rozwiązać jakiśproblem, aniżeli ten pacjent mado mnie czekać tydzień.Przepraszam- Sześć miesięcy na przykład.No właśnie.Bo tydzień to się nigdzienie dostanie, niestety.Także tak to wygląda.
A słuchaj, a jakieś hobby,które ci pomaga w radzeniu sobieze stresem?Albo co robisz, żeby-- boja na przykład mam mój treningz panem Mateuszem, którego bardzoserdecznie pozdrawiam i który po prostuwali się palnia i nachociaż godzinę w tygodniu to jestsłuchajcie jakby nic, bo sąosoby, które są bardzo wprawione, alechociaż to jest taka godzinadla mnie, gdzie ja muszę sięwypacam siódme poty słuchajcie, alemuszę.Zmierzyć tą adrenalinę.
Właśnie ja przyznam szczerze, żemam z tym problem duży.Kiedyś bardzo dużo uprawiałam sportu,a potem jakoś tak właśnie tenilość tych obowiązków, to teżcoraz trudniej się pewnie zmobilizować.Tego mi bardzo brakuje.Bardzo lubię czytać i bardzolubię kino, więc często to jestkino w domu- Yhm.To też fajne.Z dziećmi, ale wszyscy bardzoto lubimy.A kto nie lubi Minionkówna przykład?Dokładnie.Na przykład i to sątakie formy spędzania czasu.
Ja bardzo też lubię wyjeżdżaći mam takie poczucie, że właśniebrakuje mi na to czasui to na pewno chciałabym zmienić,bo jakoś tak widzę, żeto też dzieciom otwiera gdzieś tamhoryzont.To jest taka nauka przezpodróże jest, jest po prostu nieocenionai czasem w taki zaskakującysposób gdzieś tam to wychodzi, żete dzieci jednak zapamiętują.Więc na pewno taka zmianamiejsca dla mnie jest, dla mniestrasznie ważna, no ale nieukrywam, że może też tak naprawdęto chciałabym to powiedzieć, że,że nie jest to łatwe imi się to nie udaje,żeby ten czas znaleźć.Mam taką świadomość, chciałabym tozmienić, ale to takie epatowanie właśnieczęsto, gdzieś tam na jakichśinstagramach, których ja akurat nie używamInstagrama, ale gdzieś tam wtych mediach społecznościowych krzyczą do naste komunikaty, że ktoś tamsuper, dużo sportu, dużo podróży, aleto nie jest prawdziwe życiei to są tylko gdzieś tamjakieś wycinki.I pewnie też ważne, żebysię tam nie frustrować tym, żeja mam gorzej albo jajestem jakoś tam niepozbierana, no bowydaje mi się, że naprawdęwielu osobom jest trudno je sięzorganizować- Znaleźć czas na wszystko,więc szkoda i to źle itrzeba nad tym pracować.No ale tak naprawdę toniestety no właśnie, zawsze trzeba jakichśtam wyborów dokonywać.
Pewnie, a podróżując z dziećmimożesz im powiedzieć właśnie niedawno takdużo pracowałam z tobą.Wiem, było ci ciężko, aleteraz jesteśmy razem i spędzamy tamte siedem dni pod rząd.Czy ile czasu jesteś naurlopie?To jest bezcenne, bo toteż właśnie taka zmiana miejsca powoduje,że te domowe obowiązki gdzieśtam- Tak, idą w prąd.W domu to zawsze jestcoś do zrobienia.Zawsze się coś znajdzie.To wiecznie niekończąca się opowieść.
To tak może chyba musimyjuż pomału kończyć, ale zbierając-- sięrozgadałyśmy.Zbierając troszkę klamrą, powiedz mi,co takiej młodszej koleżance, która jużjest po studiach, mogłybyśmy powiedzieć,żeby-- gdyby chciała zostać uroginekolożką?Na przykład trzy takie rzeczy,które powinna zrobić?Trzy kroki, ażeby zająć siętym na serio.
Yhm, w ogóle na pewnospecjalizacja z urologii bądź z ginekologiito jest jak gdyby podstawowarzecz i w ramach tego jużchyba- Tak, na początku tejdrogi, jeżeli ktoś jest zainteresowany danymtematem, to pewnie w każdejspecjalizacji tak jest.Szukać takich ośrodków, które siędaną dziedziną zajmują i tam, gdzieśtam próbować- Gdzie dużo operują,
pewnie też dużo rozmaitych takich przypadków.Tak, żeby właśnie różne rzeczywidzieć, żeby mieć jakiś tam jaknajszerszy horyzont.Ja myślę, że najbardziej wartościowejest właśnie też, jeżeli chcemy sięjakąś bardzo wąską działką zajmować,to znaleźć sobie taki ośrodek, któryna przykład jest najlepszy naświecie czy najlepszy w Europie.
I w tej chwili jasama widzę, jak teraz rezydenci, jakiemają możliwości w porównaniu ztym, co my mieliśmy.Nie było- Te dziesięć czypiętnaście lat temu to naprawdę wyjeżdżaniegdzieś za granicę, na kursy,na staże, na konferencje to byłonieosiągalne i finansowo- I teżtak organizacyjnie, w ogóle nikt otym nie mówił, a terazi nawet się nie myślało otym.Wyjeżdżali profesorowie, a żaden rezydentnie jeździł na zagraniczne konferencje.A teraz nawet jeśli niewyjedziesz, możesz się podłączyć online.Niekiedy są za darmo teopcje.
Jest naprawdę mnóstwo opcji kształceniai uczyć się od najlepszych, staraćsię uczyć od najlepszych, żebyod razu gdzieś tam takie dobrenawyki i dobre, dobre schematyprzejmować.Myślę, że to jest takarecepta, taka dość uniwersalna chyba dlakażdego lekarza, że jeżeli mamyjakiś tam swój cel, to konsekwentnie,konsekwentnie do tego dążyć.
Myślę, że też nie maco w dzisiejszych czasach oczekiwać tego,że się będziemy super zajmowaćwszystkim.Nie da się być odwszystkiego.Ale w zespole jak najbardziej.Tworzyć taki zespół.Jak najbardziej.Współpracować z innymi i teżnie bać się tego, że jakmy-- ja naprawdę nie mamz tym stresu, żeby powiedzieć, żeja się na tym nieznam- Niedobrze, że Pani do mniezostała zapisana.Bardzo przepraszam, ale pani powinnapójść do kogoś innego.To nie jest żadna ujma.Nie da się na wszystkimi pacjenci to doceniają.Oczywiście, że tak.Lepiej naprawdę nie zajmować sięczymś po omacku, tylko, tylko poprostu odesłać do kogoś-Kto maw tym praktykę, ktoś tam zna.Duże doświadczenie i naprawdę tenpacjent, którego odeślemy, on nam przyśledziesięciu innych z naszej dziedziny.Więc myślę, że to wogóle nie trzeba się-- naprawdę niebądźmy, nie jesteśmy dla siebiekonkurencją, tylko- Wszyscy sobie pomagamy, właśniezajmując się jakąś tam wąskądziałką dobrze, to naprawdę tych pacjentówdla wszystkich starczy.Myślę, że w medycynie wciążjednak trochę panuje tak-a- Takie poczucietak, że jak ja mamdużo, to ja nikomu nie oddam,bo potem nie będę miałaco robić.Będę.Jak się jest dobrym, tosię będzie miało co robić.Pewnie, że tak.I współpracować przede wszystkim międzysobą.
Na koniec powiedz, gdzie cięznaleźć.Jak ktoś by chciał sięz tobą skontaktować, podesłać ci pacjenta,miałby jakiegoś problematycznego, problematycznego człowieka,z którym miałby problem.Przepraszam, problematyczny przypadek osoby, kobietę,która ma jakieś problemy natury uro-ginekologicznej.Co zrobić?Idzie cię znaleźć?
Myślę, że nie wiem, czymożemy tutaj mówić jakieś konkretne- Jakbycoś, to zostawimy informację.Powiedziałaś o Instytucie Matki iDziecka na pewno.Generalnie pracuję w Warszawie ijestem związana z Instytutem Matkii Dziecka w Warszawie, któryrzeczywiście tam udaje nam się taką,taką szeroką bardzo ofertę dlatych pacjentek mieć i są naprawdęduże możliwości.Też są specjaliści z różnychdziedzin, z którymi możemy te siłypołączyć.Przyjmuję też w przychodniach wWarszawie, w zasadzie w dwóch miejscachw przychodni Dębski Clinic: naulicy Żelaznej w centrum Warszawy iw szpitalu św.Elżbiety, też w różnych miejscachspośród tych trzech robię różne rzeczy,ale generalnie konsultuję te pacjentkii potem sama tą diagnostykę icałe to leczenie planuję takkrok po kroku i już staramsię, że tak powiem, pilotowaćtak, żeby ten pacjent gdzieś tamnie był zagubiony- Tak, pewnie,że tak.I nie musiał szukać itracił czasu też na gdzieś tamniepotrzebne czasami rzeczy.
Bardzo dziękuję Ci Hania zarozmowę.Ja też dziękuję.Mogłabym gadać i gadać otej miednicy, ale właściwie możemy tylkozasygnalizować problemy, którymi naprawdę wszystkiematki i wszystkie kobiety powinny gdzieśtam w ogóle o sobie,ale szczególnie o tej swojej miednicypamiętać i dbać.Czyli pamiętajcie mamy, dbamy osiebie, o swój dobrostan, ale teżo swoją miednicę i takżedziękuję Ci bardzo za rozmowę ido zobaczenia wkrótce.Dziękuję bardzo.Dziękuję.
Rozdziały wideo

Wprowadzenie do podcastu i zakres uroginekologii

Początki i rozwój uroginekologii w Polsce

Główne problemy uroginekologiczne kobiet

Profilaktyka w różnych etapach życia kobiety

Trzy kluczowe nawyki dla zdrowia dna miednicy

Kiedy kierować pacjentkę do uroginekologa

Edukacja i szkolenia w uroginekologii

Równowaga między pracą a życiem rodzinnym matek-lekarek
