Dyskryminacja kobiet w polskiej ochronie zdrowia cz. I

Zapisuję
Zapisz
Zapisane

Wstęp

Wszystko zaczęło się od… bycia częścią systemu ochrony zdrowia. Na studiach lub podczas pracy zawodowej wielokrotnie stawałyśmy przed dylematem: zareagować na dyskryminujące zachowania czy przemilczeć je dla “świętego spokoju”. Pomysłu na badanie nie musiałyśmy więc daleko szukać. Impulsem do wzmożonej pracy były “Wojowniczki” - artykuł w Forbes Women, który ukazał się wiosną 2021 roku. Dotyczył on problemu mobbingu, molestowania i mizoginii w polskiej armii. Nie od dzisiaj wiadomo, że funkcjonując w danym środowisku, zwracamy uwagę przede wszystkim na rzeczy, które nas dotykają. Tak było z tematem dyskryminacji kobiet w medycynie. Będąc lekarkami i studentkami medycyny, byłyśmy świadome ryzyka, że widzimy tylko ułamek rzeczywistości i “naszą prawdę”. Raport miał sprawdzić, czy nasze odczucia są tożsame z odczuciami pozostałych pracowniczek i pracowników ochrony zdrowia.

Niedługo po tym, jak w naszych głowach narodził się plan opracowania raportu, nawiązałyśmy kontakt z Polkami w Medycynie (PwM). Jako zespół Remedium (Remedium) wspieramy tę inicjatywę od samego początku. Wiedziałyśmy, że nie znajdziemy lepszego wsparcia w opracowaniu tak trudnego tematu niż kobiety, które na co dzień walczą o równość i widoczność medyczek w ochronie zdrowia. 

Temat dyskryminacji jest obszerny. W związku z liczbą danych, którą zgromadziłyśmy, raport został podzielony na 3 części. Pierwszą z nich przeczytacie już dzisiaj, 2. i 3. kolejno za tydzień i za dwa tygodnie. 

Raport nie powstałby bez Was. Gdyby nie społeczność PwM i Remedium, pozostałby tylko pomysłem. To dzięki Wam możemy wspólnie dyskutować o dyskryminacji kobiet w ochronie zdrowia. Zdajemy sobie sprawę z tego, że temat jest gorący i pobudzi wielu z nas do dyskusji - to dobrze, bez rozmowy nie ma zmiany. Pamiętajmy jednak o tym, jak delikatnych zagadnień dotykamy i w naszych rozmowach kierujmy się przede wszystkim kulturą, wrażliwością i zrozumieniem dla drugiej strony. Tylko to zapewni nam wspólne dojście do konstruktywnych wniosków.  

Odzew, który zaskoczył wszystkich

Raport dotyczący dyskryminacji jest szóstym badaniem społeczności medyków, które prowadziliśmy jako redakcja Remedium. Poprzednio analizowaliśmy: 

Jednak nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z takim zainteresowaniem dotyczącym najpierw ankiety, a później jej wyników, co teraz. 

Odpowiedzi zbierałyśmy od 25 października do 20 listopada 2021 roku. Liczba udostępnień badania w mediach społecznościowych medyków i medyczek przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Dzięki Waszemu zaangażowaniu, udało nam się zebrać 1340 odpowiedzi. 

"Fantastycznie, że tak wiele osób związanych z ochroną zdrowia zdecydowało się wziąć udział w badaniu. Dyskryminacja kobiet w medycynie to niełatwy temat. Przyznanie się przez kobiety, że jej doświadczyły lub były jej świadkami, wymaga odwagi. Wymaga też zgody na pewien dyskomfort spowodowany poczuciem, że może to moja wina, że może jestem za słaba, ponieważ sobie nie poradziłam. To nie jest prawda. Wypełnienie ankiety to krok, który ma znaczenie. Pokazuje, jak ważny jest temat dyskryminacji kobiet w środowisku medycznym i to, że warto podjąć działania mające na celu zapobieganie temu zjawisku."

Komentarz ekspertki - psychologa, doradcy  ds. edukacji i rozwoju w medycynie Anety Machnio

Poniżej znajdziecie kompletną charakterystykę respondentów, w tym strukturę płci i wieku, wykonywany zawód, jego etap, miejsce pracy i stan cywilny. Zaraz po statystyce ogólnej zebrałyśmy informacje o skali problemu, jakim jest dyskryminacja. Ilu % respondentek dotyczy? Od czego zależy jej występowanie? O tym wszystkim przeczytacie w tej części raportu.  

Struktura płci

Cały raport i badanie ankietowe powstało przede wszystkim z myślą o kobietach. Chociaż formularz opracowałyśmy z uwzględnieniem skróconej wersji ankiety skierowanej do mężczyzn, nie dziwi nas tak duża dysproporcja w liczbie uczestników reprezentujących konkretną płeć. W badaniu wzięło udział 1279 kobiet (95,4%) oraz 55 mężczyzn (4,1%), 6 osób w pytaniu o płeć wybrało odpowiedź "inna". 

Wykres 1.Struktura płci grupy badanej (n=1340)

Powyższa dysproporcja może być spowodowana wieloma czynnikami. Brak równego zaangażowania obu płci w przeprowadzone badanie nie musi świadczyć o mniejszym zaangażowaniu mężczyzn w problem dyskryminacji. Częściowo można to wytłumaczyć faktem, że kobiety stanowią większość w grupie odbiorców w naszych mediach społecznościowych. Również promocja ankiety mogła spowodować przekonanie wśród odbiorców płci męskiej, że jest ona skierowana wyłącznie do kobiet. Fakt ten jest ważny w kontekście przedstawianych wyników, które w przypadku raportu opisują perspektywę kobiet, choć w ostatniej części będziecie mogli przeczytać również analizę odpowiedzi udzielonych przez mężczyzn. 

Struktura wieku

Na wykresie prezentujemy strukturę wiekową uczestniczek badanej grupy. Najwięcej ankietowanych znalazło się w przedziale wiekowym 23-27 lat, w którym odpowiedzi udzieliło 588 kobiet. To grupa wiekowa związana z końcem studiów medycznych i początkami pracy w systemie ochrony zdrowia. Kolejną liczną grupę kobiet reprezentowały medyczki w przedziale wiekowym 28-32, których odpowiedzi stanowiły 21,9% (280). Taki rozkład ankietowanych może wskazywać, że kobiety w wieku 23-32 lat są najbardziej świadome problemu dyskryminacji. Rozkład wiekowy respondentek pokrywa się również z największą grupą odbiorczyń Remedium i Polek w Medycynie.

Wykres 2. Struktura wieku badanych kobiet. (n=1285)

Wykonywany zawód

Raport został skonstruowany w taki sposób, aby mogła wziąć w nim udział możliwie jak największa liczba przedstawicielek różnych zawodów medycznych. Naszym celem było stworzenie narzędzia, które pomoże zbadać zjawisko dyskryminacji zarówno wśród studentek, jak i kobiet już aktywnych zawodowo. Spośród wszystkich ankietowanych kobiet, 491 (38,2%) były jeszcze na studiach, natomiast 794 respondentki utożsamiły się z grupą przedstawicielek zawodów medycznych.

ZawódOdpowiedziUdział
Lekarka
584
73,4%
Pielęgniarka
50
6,3%
Fizjoterapeutka
30
3,8%
Położna
26
3,3%
Lekarka dentystka
26
3,3%
Diagnostka laboratoryjna
22
2,8%
Ratowniczka medyczna
16
2%
Farmaceutka
12
1,5%
Psycholożka/Psychoterapeutka
7
0,9%
Techniczka elektroradiologii
7
0,9%
Dietetyczka
4
0,5%
Audiofonolożka
3
0,4%
Asystentka stomatologiczna
2
0,3%

Tabela 1. Podział ankietowanych przedstawicielek ochrony zdrowia w Polsce ze względu na wykonywany zawód. (n=794)

W ankiecie wzięła też udział elektroradiolożka (1), techniczka farmaceutyczna (1), techniczka masażystka (1), techniczka sterylizacji (1), księgowa w szpitalu (1).  

Etap zawodowy

Najliczniejszą grupę wśród kobiet pracujących w ochronie zdrowia stanowiły lekarki i lekarki dentystki (73,4%). W celu dogłębniejszej analizy, tę grupę zawodową podzielono na kilka mniejszych, w zależności od aktualnego etapu zawodowego. Największą grupę respondentek stanowiły lekarki podczas szkolenia specjalizacyjnego - 46,7%. Drugą co do wielkości grupę stanowiły lekarki stażystki - 33,9%, natomiast lekarki specjalistki stanowiły 14,6%; 4,8% ankietowanych lekarek znajdowało się na innym etapie zawodowym (wśród nich lekarki dentystki i dwie lekarki bez specjalizacji). 

Etap zawodowyOdpowiedziUdział
Lekarka stażystka
207
33,9%
Lekarka podczas szkolenia specjalizacyjnego
285
46,7%
Lekarka ze specjalizacją
89
14,6%
Inny
29
4,8%

Tabela 2. Etap zawodowy lekarek biorących udział w badaniu. (n=610)

Stażystki i rezydentki stanowiły największą część respondentek badania. Jak już wspominałyśmy, jest to główna grupa odbiorczyń portalu Remedium i PwM. Warto mieć to na uwadze, śledząc rozdział wiekowy i etapy pracy grupy badanej. 

Specjalizacja zabiegowa/niezabiegowa

Nie od dzisiaj wiadomo, że specjalizacje zabiegowe wiążą się z nieco innym charakterem pracy i środowiskiem, do którego się wkracza. W naszym badaniu wzięło udział aż 261 kobiet pracujących w specjalizacjach zabiegowych lub na bloku operacyjnym, co stanowiło 32,9% grupy ankietowanych. 

Specjalizacja zabiegowaOdpowiedziUdział
Tak
261
32,9%
Nie
533
67,1%

Tabela 3. Czy pracujesz w specjalizacji zabiegowej/na bloku operacyjnym? (n=794)

Stopień naukowy

Poprosiłyśmy ankietowane kobiety o określenie swojego etapu kariery naukowej. Poniższa tabela prezentuje rozkład respondentek w zależności od stopnia naukowego, który posiadają. 

Najwięcej kobiet posiada tytuł magistry - 84,8%, drugi co do częstości stopień naukowy to doktorat - 6,2%. Kobiety, które uzyskały licencjat, stanowiły 5,3% ankietowanych, habilitację - 0,6%. Tytuł naukowy profesora posiada 0,4% respondentek, a 2,8% podział ten nie dotyczył.

Stopień naukowyOdpowiedziUdział
Magister (w tym lekarz/lekarz dentysta)
673
84,8%
Doktor
49
6,2%
Licencjat
42
5,3%
Nie dotyczy
22
2,8%
Doktor habilitowany
5
0,6%
Profesor
3
0,4%

Tabela 4. Stopień naukowy ankietowanych kobiet. (n=794)

Miejsce pracy

Prawie połowa badanych kobiet pracowała w szpitalach nieklinicznych - 47,5%. Na drugim miejscu uplasowały się szpitale kliniczne - 40,9%. Niemal ⅕ respondetek pracowała w poradniach NFZ, a pracę w prywatnych poradniach wykonywało 14,4% ankietowanych. Własny gabinet posiadało 6,9% pracowniczek ochrony zdrowia, a na uczelni pracowało 10,2%. Aż 9,2% medyczek wybierało również inne formy pracy w ochronie zdrowia.

Miejsce pracyOdpowiedziUdział
Szpital niekliniczny
377
47.5%
Szpital kliniczny
325
40.9%
Poradnia NFZ
145
18.3%
Prywatna poradnia
114
14.4%
Uniwersytet medyczny/uczelnia
81
10.2%
Inne
73
9.2%
Własna praktyka (gabinet)
55
6.9%

Tabela 5. Miejsce pracy*

*Pytanie o miejsce pracy było pytaniem wielokrotnego wyboru, stąd suma poszczególnych kategorii nie równa się 100%. 

Miejscowość, w której znajduje się główne miejsce pracy/nauki

66,5% kobiet biorących udział w naszym badaniu zadeklarowało, że pracuje lub studiuje w mieście powyżej 250 tysięcy mieszkańców. Najmniej, bo tylko 1,6% odpowiedzi, uzyskaliśmy od ankietowanych pracujących na wsi. Należy pamiętać, że prawie 40% ankietowanych stanowiły studentki, a uczelnie medyczne zlokalizowane są głównie w większych miastach.

MiejscowośćOdpowiedziUdział
Wieś
20
1,6%
miasto do 50 tys. mieszkańców
100
7,8%
miasto 50-100 tys. mieszkańców
118
9,2%
miasto 100-250 tys. mieszkańców
192
14,9%
miasto >250 tys. mieszkańców
855
66,5%

Tabela 6. Lokalizacja głównego miejsca pracy. (n=1285)

Stan cywilny

Ostatnim czynnikiem, który oceniałyśmy w kontekście ogólnej statystyki, był stan cywilny ankietowanych. Najliczniejszą grupę stanowiły kobiety będące w związku nieformalnym - 44,3%. Prawie ⅓ respondetek w trakcie badania pozostawała w związku małżeńskim, a 27,5% ankietowanych było singielkami. 

Stan cywilnyOdpowiedziUdział
Nie jestem w związku
353
27,5%
Jestem w związku nieformalnym
569
44,3%
Jestem w związku małżeńskim
363
28,2%

Tabela 7. Stan cywilny populacji badanej. (n=1285)

Spośród wszystkich ankietowanych niemal ⅕ kobiet (18.9%) posiadała dzieci. 120 ankietowanych w dniu badania miało 1 dziecko, 96 dwoje, 24 kobiety miało trójkę dzieci lub więcej.

Ile kobiet doświadcza dyskryminacji? 

Bardzo cieszy nas, że tak wiele medyczek na różnym etapie edukacji i pracy w ochronie zdrowia wzięło udział w badaniu, dzięki czemu możemy teraz przedstawić Wam wyniki. Zanim jednak przejdziemy do otrzymanych danych, musimy szczerze opisać trudny do oszacowania margines błędu. Ankieta była dystrybuowana za pośrednictwem mediów społecznościowych Remedium i PwM. W ten sposób docierała głównie do osób, które o zagadnieniu dyskryminacji kobiet w polskiej ochronie zdrowia słyszały i dyskutowały wcześniej (to aspekty, które zarówno Remedium jak i PwM poruszają na swoich kanałach). Wypełnienie ankiety było dobrowolne, a co za tym idzie, istnieje prawdopodobieństwo, że odpowiedzi na pytania udzielały głównie odbiorczynie uważające dyskryminację za istotny problem. Z drugiej strony mogło dojść do sytuacji, w której mężczyźni decydowali się na wzięcie udziału w badaniu, aby pokazać skrajnie inną perspektywę. Nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy wymienione sytuacje miały miejsce, co stanowi ograniczenie naszego badania. 

Źaden artykuł o dyskryminacji kobiet w ochronie zdrowia, który możecie przeczytać zarówno na portalu Remedium jak i PwM, nie przechodzi bez echa. Nazywanie kobiety specjalizującej się w anestezjologii anestezjolożką wciąż budzi niemałe poruszenie, a użycie sformułowania naukowczyni często wzbudza ożywioną dyskusję. Jednak stosowanie feminatywów to tylko wierzchołek góry lodowej. Ankieta pozwoliła nam odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie będące jej podstawą: czy dyskryminacja kobiet w ochronie zdrowia rzeczywiście istnieje i jaka jest jej skala? 

Według respondentek naszego badania, dyskryminacja jest faktem. Na pytanie: Czy dyskryminacja kobiet ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce?  twierdząco odpowiedziało 1062 medyczek (82,6%).

Wykres 3. Czy dyskryminacja kobiet ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce? (n=1285)

Poniżej zamieszczamy tabelę szczegółowo opisującą odpowiedź na powyższe pytanie w zależności od wykonywanego zawodu. Aż 93,7% ratowniczek medycznych uważa, że problem dyskryminacji jest powszechny (choć tu ograniczeniem jest niewielka liczebność grupy). Tylko 1 ankietowana ratowniczka nigdy nie doświadczyła dyskryminacji i nie była jej świadkiem. 

ZawódTakNie
Lekarka
494
98
Lekarka dentystka
18
8
Pielęgniarka
40
10
Ratowniczka medyczna
15
1
Położna
19
7
Psycholożka/Psychoterapeutka
5
2
Fizjoterapeutka
26
4
Farmaceutka
9
3
Diagnostka laboratoryjna
18
4
Techniczka elektroradiologii
5
2
Asystentka stomatologiczna
1
1
Dietetyczka
2
2
Audiofonolożka
2
1

Tabela 8. Czy dyskryminacja kobiet ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce? Podział na podgrupy zawodowe.

Co więcej, większość ankietowanych kobiet spotkało się z tym problemem osobiście. 945 uczestniczek badania (73,5%) doświadczyło dyskryminacji ze względu na płeć w pracy zawodowej lub już podczas studiów. Tylko 340 kobiet (26,5%) nie znalazło się w takiej sytuacji. 

Wykres 4. Czy w pracy zawodowej lub jako studentka kierunku medycznego spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? (n=1285)

Tak samo jak w poprzednim pytaniu, poniżej zamieszczamy tabelę szczegółowo opisującą odpowiedź w zależności od wykonywanego zawodu. Procentowo najczęściej dyskryminacji doświadczały przedstawicielki ratownictwa medycznego - 93,7%, następnie lekarki - 82,6%, elektroradiolożki - 75% i fizjoterapeutki - 70%. Warto zwrócić uwagę na różnice w doświadczaniu dyskryminacji w zawodach, którym dotychczas zwyczajowo przypisywało się płeć, np. pielęgniarki - kobiety, ratownicy medyczni - mężczyźni. 

ZawódTakNie
Lekarka
489
103
Lekarka dentystka
16
10
Pielęgniarka
34
16
Ratowniczka medyczna
15
1
Położna
16
10
Fizjoterapeutka
21
9
Diagnostka laboratoryjna
16
6
Techniczka elektroradiologii
3
4
Dietetyczka
2
2
Asystentka stomatologiczna
0
2
Inny
27
8

Tabela 9. Czy w pracy zawodowej lub jako studentka kierunku medycznego spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? Podział na podgrupy zawodowe. (n=1285)

Warto zauważyć, że procentowy udział kobiet, które uważają dyskryminację za istotne zjawisko jest większy niż medyczek, które osobiście doświadczyły dyskryminacji ze względu na płeć. Może świadczyć to o tym, że nawet jeśli pracując w ochronie zdrowia, medyczki trafią na wspaniały zespół i będą mieć szczęście, nie doświadczając dyskryminacji, spotykają na swojej drodze kobiety, dla których problem dyskryminacji to chleb powszedni lub obserwują to zjawisko na konferencjach czy uniwersytetach.

Specjalizacja zabiegowa a problem dyskryminacji kobiet

Zwykle o dyskryminacji kobiet w ochronie zdrowia najszerzej mówi się w kontekście specjalizacji dotychczas uznawanych za “typowo męskie”. Tam, gdzie w grę wchodzi “zabiegówka” i “operatywa”, często dla wielu nie ma miejsca na kobiecy pierwiastek. Tak przynajmniej twierdzono jeszcze jakiś czas temu. Duża część historii kobiet, które opisywały swoje doświadczenia w ankiecie, dotyczyła właśnie specjalizacji okołochirurgicznych. Chciałyśmy sprawdzić, czy medyczki pracujące w specjalizacjach zabiegowych częściej doświadczają dyskryminacji niż pozostałe przedstawicielki zawodów medycznych oraz czy jako podgrupa uważają ten problem za powszechniejszy. Według zebranych danych, przedstawicielki zawodów zabiegowych różnią się od pozostałych ankietowanych w aspekcie bezpośredniego doświadczenia dyskryminacji. 

Spośród 261 kobiet reprezentujących specjalizacje zabiegowe, 84,3% uważa dyskryminację za powszechny problem. W tym aspekcie wyniki w specjalizacjach zabiegowych pozostają w zgodzie z danymi dla wszystkich medyczek i kobiet pracujących w specjalizacjach niezabiegowych - ogół medyczek 82,6%, kobiety pracujące w specjalizacjach niezabiegowych 80,5% (różnice nie są istotne statystycznie). 

Wykres 4. Czy dyskryminacja kobiet (w specjalizacjach zabiegowych) ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce? (n=261) 

Wykres 5. Czy dyskryminacja kobiet (w specjalizacjach niezabiegowych) ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce? (n=533) 

Różnica istotna statystycznie pojawia się w przypadku indywidualnego doświadczenia dyskryminacji. 85,4% kobiet pracujących w specjalizacjach zabiegowych doświadczyło dyskryminacji lub było jej świadkiem, porównując z 73,5% wszystkich medyczek (w tym studentek) i 75,6% kobiet pracujących w specjalizacjach niezabiegowych. 

Wykres 6. Czy w pracy zawodowej (w specjalizacjach zabiegowych) spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? (n=261)

Wykres 7. Czy w pracy zawodowej (w specjalizacjach niezabiegowych) spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? (n=533) 

"W powszechnej opinii specjalizacje zabiegowe są postrzegane jako bardziej męskie, a wykonujących je mężczyzn uważa się za posiadających większe kompetencje w porównaniu do kobiet będących przedstawicielkami danej specjalizacji. Właściwie nie do końca wiadomo, jakie są przyczyny tego zjawiska. Być może dzieje się tak dlatego, że specjalizacje zabiegowe łączymy z cechami określanymi jako bardziej męskie, np.: siła, odporność na stres, opanowanie, racjonalne podejście do problemów, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji czy pewność siebie. Z kolei z kobietami kojarzą się nam raczej opiekuńczość, umiejętność słuchania i wsparcia. Stereotypowe spojrzenie na cechy kobiet i mężczyzn, ich przydatność w obszarze zabiegowym, a także chęć zachowania status quo, prowadzą do tego, że kobiety nie są dopuszczane do specjalizacji zabiegowych, zniechęca się je do rozpoczęcia nauki w tym zakresie, a także podważa ich umiejętności i wiedzę na różnych etapach kariery, co często prowadzi do ich rezygnacji z pracy przy wykonywaniu zabiegów/ operacji. Inną przyczyną może być postrzeganie specjalizacji zabiegowych jako wymagających większej dyspozycyjności czasowej, a tym samym odsuwanie od nich kobiet, w obawie przed ich nieobecnością w czasie ciąży i macierzyństwa, lub ograniczeniami wynikającymi z jednoczesnego pełnienia kilku ról społecznych. Dyskryminacja kobiet w specjalizacjach zabiegowych może mieć swoje źródło także w poczuciu zagrożenia ze strony mężczyzn, którzy, chcąc obronić swoją pozycję zawodową, pomniejszają kompetencje kobiet lub ograniczają ich rozwój. Dyskryminacja może wynikać również z tradycyjnego postrzegania roli kobiety, jako tej, dla której najważniejsze jest życie rodzinne i mężczyzny, realizującego się zawodowo i robiącego karierę. Warto jeszcze raz podkreślić, że piszemy tutaj o stereotypach w postrzeganiu kobiet i mężczyzn, zarówno przez społeczeństwo, jak i przez nich samych. Tymczasem różnice pomiędzy płciami, które są jedynie opiniami, mają wpływ na jakość życia i satysfakcję zawodową wielu medyczek." 

Komentarz ekspertki - psycholog, doradcy  ds. edukacji i rozwoju w medycynie Anety Machnio

Czy miejsce pracy ma znaczenie?

Gdyby zapytać pracowniczki ochrony zdrowia o to, które miejsce pracy jest lepsze - szpital kliniczny czy niekliniczny, pewnie odpowiedzi byłyby mocno podzielone. Zadałyśmy pytanie, czy miejsce pracy wpływa na doświadczanie dyskryminacji. Okazało się, że najczęściej studia (i szpitale kliniczne) są miejscem, w którym kobiety spotykają się z dyskryminacją po raz pierwszy. 

Analiza odpowiedzi uzyskanych w badaniu wskazuje na to, że niezależnie od miejsca wykonywania pracy, dyskryminacja kobiet w ochronie zdrowia jest powszechna i dotyka ponad ¾ medyczek. 

Wśród wszystkich pracowniczek ochrony zdrowia biorących udział w badaniu (794), 324 pracowało w szpitalu klinicznym, a 376 w szpitalu nieklinicznym (przypominamy, że było to pytanie wielokrotnego wyboru).

W grupie badanej kobiet pracujących w szpitalach klinicznych dyskryminację w medycynie ze względu na płeć za powszechny problem uznało 83% ankietowanych, a w szpitalach nieklinicznych - 82,7%. W szpitalach klinicznych osobiście dyskryminacji doświadczyło 79,3% medyczek, a w szpitalach nieklinicznych - 80,5%.  

Wykres 8. Odpowiedzi kobiet pracujących w szpitalach klinicznych na pytanie: “Czy dyskryminacja kobiet ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce?” (n=324)

Wykres 9. Odpowiedzi kobiet pracujących w szpitalach nieklinicznych na pytanie: “Czy dyskryminacja kobiet ze względu na płeć w miejscu pracy w środowisku medycznym jest według Ciebie powszechnym problemem w Polsce?”  (n=376)

Wykres 10. Odpowiedzi kobiet pracujących w szpitalach nieklinicznych na pytanie: Czy w pracy zawodowej lub jako studentka kierunku medycznego spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? (n=374)

Wykres 11. Odpowiedzi kobiet pracujących w szpitalach klinicznych na pytanie: Czy w pracy zawodowej lub jako studentka kierunku medycznego spotkałaś się z dyskryminacją ze względu na płeć? (n=324)

Problem, który zaczyna się na samym początku

O dyskryminacji kobiet mówi się obecnie coraz więcej, a niesprawiedliwe traktowanie medyczek przestaje być przemilczanym aspektem pracy w medycynie. 

Według naszego raportu, większość ankietowanych kobiet po raz pierwszy osobiście doświadczyło dyskryminacji lub było jej ofiarą już na studiach medycznych.  

OdpowiedziUdział
Na studiach
857
90,7%
W pracy
79
8,4%
Po objęciu stanowiska kierowniczego
0
0,0%
Inne...
9
1,0%

Tabela 10. Pierwszy kontakt z dyskryminacją w ochronie zdrowia. (n=945)

Ponad 66% respondetek biorących udział w badaniu otrzymało dyplom ukończenia studiów medycznych, uprzednio doświadczając dyskryminacji. Co za tym idzie, rozpoczęło pracę zawodową z pewnym przeświadczeniem na temat środowiska medycznego w Polsce. 945 kobiet doświadczyło lub było świadkiem dyskryminacji.

"Doświadczenie dyskryminacji lub bycie jej świadkiem już podczas nauki niesie ze sobą ryzyko wystąpienia wielu negatywnych konsekwencji dla dalszego życia zawodowego i osobistego kobiet związanych z medycyną. Już na etapie studiów może powodować pojawienie się wątpliwości co do słuszności wyboru kierunku kształcenia i przyszłego zawodu, a nawet doprowadzić do rezygnacji ze studiów. Może zniechęcić kobiety do podejmowania działań umożliwiających zdobywanie dodatkowej wiedzy i umiejętności czy osiągania kolejnych etapów w rozwoju zawodowym (np. tytułów naukowych, funkcji kierowniczych) lub sprawiać, że będą one wycofywały się z możliwości zdobywania doświadczenia czy rezygnowały z możliwości rozwoju i awansu. Spotkanie się z dyskryminacją w ochronie zdrowia przez kobiety może prowadzić także do utraty wiary we własne możliwości, a w konsekwencji powodować spadek poczucia własnej wartości i brak satysfakcji z życia. Może sprawić, że kobiety będą poświęcały swoje życie rodzinne, a nawet z niego rezygnowały lub odkładały decyzje o małżeństwie, związku czy dzieciach na bliżej nieokreśloną przyszłość. To jeszcze nie koniec. Kolejnym skutkiem doświadczania dyskryminacji ze względu na płeć na tak wczesnym etapie, jest dokonywanie późniejszych wyborów zawodowych (np. wybór specjalizacji czy miejsca pracy) w sprzeczności z marzeniami, aspiracjami czy nawet predyspozycjami zawodowymi lub decydowanie się przez kobiety na rozwiązania, które tylko częściowo pokrywają się z ich planami zawodowymi. Trzeba pamiętać, że w dłuższej perspektywie czasowej tego typu decyzje, które nie są do końca zgodne z nami, mogą prowadzić do niezadowolenia z pracy, a w konsekwencji do wypalenia zawodowego czy nawet rezygnacji z bycia pracowniczką ochrony zdrowia (chociaż nie muszą). Doświadczenie dyskryminacji już przez studentki powoduje również, że traktują one przejawy dyskryminacji jako coś naturalnego, wpisanego w bycie medyczką. Mogą poprzez to pozostawać bierne: nie szukają wsparcia, nie podejmują inicjatyw mających na celu wyeliminowanie dyskryminacji w miejscu pracy czy nauki i nie czują, że mają wpływ na zmianę swojej sytuacji. Nie możemy zapomnieć, że poprzez swoje opowieści mogą zniechęcać inne kobiety do podejmowania aktywności w medycynie, a także doprowadzić osoby dopiero wybierające studia, do rezygnacji z podjęcia nauki na kierunkach medycznych."

Komentarz ekspertki - psycholog, doradcy ds. edukacji i rozwoju w medycynie Anety Machnio

Według zebranych danych, kobiety w medycynie doświadczają dyskryminacji na każdym etapie życia zawodowego. Ze zjawiskiem dyskryminacji medyczki spotykają się po raz pierwszy już na studiach. To prowadzi nas do sytuacji, kiedy młode medyczki wychowywane są w kulturze, w której cicha zgoda na dyskryminację jest bezpieczniejsza niż stawianie granic i zmienianie rzeczywistości. Gdy na uczelni słyszy się komentarze o roli kobiet w medycynie, przyzwyczajamy się do tego i wierzymy, że nic nie da się zmienić. Mówimy sobie “zawsze przecież może być gorzej”. 

Na tym kończymy pierwszą część raportu i… otwieramy dyskusję. Jesteśmy ciekawe Waszych opinii. Czy wierzycie, że dyskryminacja ze względu na płeć rzeczywiście jest problemem?

Już za tydzień pojawi się kolejna część raportu o rodzajach doświadczanej i obserwowanej dyskryminacji. 

A za dwa tygodnie zamkniemy analizę głosem mężczyzn i podsumowaniem. 

Autorki raportu: zespół Remedium - Justyna Danel, lek. Hanna Kozłowska, lek. Katarzyna Gugała oraz zespół Polek w Medycynie - lek. Małgorzata Osmola, Aleksandra Gładyś, lek. Klaudia Gutowska

W opracowywaniu ankiety udział brali również: Aneta Machnio (psycholog, doradca  ds. edukacji i rozwoju w medycynie), dr Magdalena Flaga (psychiatra, psychoterapeuta), lek. Wiktor Smyk (Remedium)

Za komentarze eksperckie dziękujemy:  dr n. prawnych Katarzynie Syroce-Marczewskiej (Pracowniczka naukowo-badawcza na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, adwokatka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Od wielu lat prowadzi zajęcia ze studentami i studentkami Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz szkolenia w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Autorka licznych publikacji z zakresu prawa.), Anecie Machnio (psycholog, doradca ds. edukacji i rozwoju w medycynie) oraz dr n.med Kalinie Jędrzejko (@panna.chirurg)

badanie
kobiety-w-medycynie

Polecane artykuły