Wyszukaj w wideo
Czy komfort pracy jest ważniejszy od zarobków?
Ebook "Pierwsze kroki w POZ" - wywiady
Stawiacie w POZ pierwsze kroki lub dopiero rozważacie tę ścieżkę? Zainspirujcie się rozmowami z naszymi ekspertami: Moniką Rydz-Sawicką oraz Jackiem Bujką – autorami rozdziałów e-booka “Pierwsze kroki w POZ”. Jakie są plusy i minusy pracy w POZ? Czym kierować się przy wyborze odpowiedniej placówki? Z jakimi problemami zmagają się lekarze pracujący w podstawowej opiece zdrowotnej? Sięgnijcie po cenne wskazówki!
Odcinek 4
Pierwsze dni w POZ mogą być wyzwaniem!
Jak dobrze wybrać miejsce pracy? Ile czasu powinno trwać pierwsze wizyty? Jak radzić sobie z wymaganiami pacjentów i dbać o własny komfort? Podczas rozmowy z lek. Pawłem Pobudejskim, lek. Monika Rydz-Sawicka dzieli się praktycznymi wskazówkami dla początkujących lekarzy.
Z tego odcinka dowiecie się:
- jak wybrać dobrą pierwszą pracę w POZ?
- ile czasu potrzeba na wizytę, by uniknąć chaosu?
- jak stawiać granice i nie dać się przeciążyć?
- dlaczego wsparcie doświadczonych lekarzy jest kluczowe?
Nie pozwólcie, aby pierwszy dzień w POZ Was przerósł! Obejrzyjcie teraz i przygotujcie się na nową rzeczywistość.
Cześć, jesteśmy dzisiaj z MonikąRyd Sawicką.Cześć, bardzo mi miło, żemogę być tutaj z Wami iopowiedzieć trochę o pracy wPOZ.Ja nazywam się Paweł Pobudyjskii razem z Moniką, która jestautorką kilku rozdziałów w naszyme-booku Pierwsze kroki w POZ, chcielibyśmyporozmawiać o tym, jak pracujesię w POZ.Monika robi to już odkilku lat codziennie, dlatego uważamy, żejest w stanie dać kilkacennych wskazówek młodszym kolegom po fachu,którzy tę pracę chcą rozpocząć.
Dlatego Monika takie pierwsze pytanie.Najważniejszy punkt, na jaki trzebazwrócić uwagę wybierając miejsce pracy wPOZ-cie.Myślę tu zwłaszcza o takimpierwszym miejscu, na przykład od razupo stażu.
Myślę, że jeśli stałabym przedwyborem miejsca pracy, to zwróciłabym uwagęna kilka aspektów i napewno nie byłby to jedynie-- niebyłaby to jedynie oferowana stawkagodzinowa.Mhm.Oczywiście ja rozumiem, że idącdo pracy, my chcemy zarobić pieniądzei jest to jak najbardziejzrozumiałe, ale komfort pracy może byćczęsto bardziej istotny niż to,ile otrzymamy za godzinę.Jeżeli tutaj różnica będzie kilku,kilkunastu złotych, a jednak będziemy miećmożliwość przyjęcia mniejszej liczby pacjentówna godzinę.
Czyli takim najważniejszym, z mojegopunktu widzenia, aspektem jest czas przeznaczonyna wizytę.Myślę, że na początku zdecydowaniedwadzieścia minut to takie minimum.Optymalnie- Czyli trzech nagodzinę.Trzech na godzinę i mówiącszczerze, jest to duża różnica, gdymamy trzech lub czterech pacjentówna godzinę.Myślę, że w wymarzonym miejscupracy nawet trzydzieści minut na początkuprzeznaczone na jedną wizytę,byłoby dużo, dużo lepszym rozwiązaniem, aleoczywiście tutaj to do przegadaniaz przyszłym pracodawcą.
To od razu takie pytaniepomocnicze.Jeżeli mogłabyś wskazać, czy bardziejpolecałabyś pracę w takim typowym POZ-cie,
czyli na NFZ-ty.Może raczej takie prywatne placówki,które oferują podobne usługi?
Ja pracowałam i tu, itu, i szczerze mówiąc to zależyod tego, czego oczekujemy.Na pewno w POZ-cie nauczymysię więcej i też pacjenci donas wracają.Tak?Także, także wracają do nasinformacją zwrotną i dzięki temu siębardzo dużo uczymy.
Jeszcze wracając do tego czasupracy.Dlaczego uważam, że trzydzieści minutto byłoby najlepsze rozwiązanie, szczególnie gdyrozpoczynamy pracę w POZ-cie.My tych pacjentów nie znamy,- I dopiero te relacje musimynawiązać, tak?Dokładnie musimy nawiązać te relacje.Nie zawsze, dokumentacja medycznajest sporządzona w taki idealny sposób,więc często trzeba się wczytać,na co choruje pacjent, sprawdzić refundacjęleków.Także poza tym rozpoczynając pracęw POZ-cie, będąc lekarzem po stażunie mamy jeszcze doświadczenia wzbieraniu wywiadu, w badaniu przedmiotowym, ogólniewybieraniu, które informacje są najbardziejistotne.
To znaczy jakieś doświadczenie mamy,ale rozumiem, że to, które nabywamyna studiach i na stażunie do końca to jest to,które trzeba z perspektywy lekarzapierwszego kontaktu- Oczywiście mamy doświadczenie.Tak, tylko że myślę, żepraktyka dużo weryfikuje i jednak nastażu czy w trakcie studiównie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego tempapracy, czyli piętnaście minut naprzykład na wizytę.
To od razu takie pytanie,skoro przy studiach, przy stażu jesteśmy.Wyobrażam sobie, że za trzydni idę na swoją pierwszą zmianęw POZ-cie.Czy jest coś, czego powinienemsię nauczyć?Mam tu na myśli takąnaukę, może merytoryczną, ale może wkontekście jakichś kompetencji miękkich, możetwardych?Mhm.Co myślisz, czy, czy czegośsię uczyć w ten sposób?
Myślę, że nie da sięprzede wszystkim przewidzieć każdego scenariuszu.Do POZ-u trafiają pacjenci zróżnymi chorobami, dolegliwościami, więc, więc jakbynie przewidzimy wszystkiego.Dlatego tak ważne jest, żebyw gabinecie obok był bardziej doświadczonylekarz.Ten, który już pracował kilkalat i może nam pomóc.
A jeśli chodzi o takątypową merytorykę, to zalecałabym, zalecałabym przeczytaćwytyczne dotyczące postępowania w najczęstszychjednostkach chorobowych.Mam tu na myśli międzyinnymi cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemię, oczywiścieinfekcje.Bo pamiętajmy, że idąc doPOZ-u, kończąc staż podyplomowy, rozpoczyna siętę pracę mniej więcej wgrudniu, prawda?Więc to jest taki środeknaszego sezonu infekcyjnego, więc musimy wiedzieć,jak rozróżniać infekcje górnych idolnych dróg oddechowych.Podstawa antybiotykoterapii, koniecznie.Też, żeby jej nie nadużywać.Leczenie zakażeń układu moczowego.No i oczywiście nie zapominajmyo stanach nagłych, które mogą sięzdarzyć.Zdarzają się rzadko, ale trzebamieć po prostu w głowie poukładane,jak w takim przypadku postąpić.
I jeśli mogę jeszcze dodać-To koniecznie uporządkować sobie badanie przedmiotowe.Przede wszystkim badanie jamy brzusznej,osłuchiwanie klatki piersiowej, podstawowe badania neurologiczne.I myślę, że to będzietaki dobry start.
Ok, to jesteśmy już przytakim dobrym starcie merytorycznym, przy dobrymstarcie organizacyjnym.
Wrócę do tej części dotyczącejkompetencji miękkich.Tak. Gdzie stoi taka granica międzykompleksową opieką a taką prawidłową, zdrowąasertywnością?
Wyobrażam sobie, że jestem pierwszydzień w POZ-cie i przychodzi starszapani siedemdziesięciokilkuletnia, która ma nadciśnienietętnicze, niekoniecznie prawidłowo kontrolowane, ma cukrzycętypu drugiego.Na pewno ten scenariusz znasz.Do tego boli ją kolanoi w zasadzie u lekarza byłakilka lat temu.Dobrze wiemy, że ten czasna wizytę jest ograniczony, bo odtego zaczęliśmy.Gdzie postawić te granice, żebyzaopiekować się pacjentem, pacjentką jak najlepiej,ale jednak zdążyć zaopiekować sięwszystkimi, którzy na tę pomoc czekają?
Przede wszystkim nie możemy rozwiązaćwszystkich problemów pacjenta na jednej wizycie.I tutaj trzeba postawić pewnągranicę i wyjaśnić pacjentowi, że jednawizyta to najczęściej jeden problemzdrowotny, ewentualnie recepta, zlecenie jakichś- Badańdodatkowych.Pamiętajmy, że w ciągu piętnastuminut nie jesteśmy w stanie, pozabadaniem przedmiotowym, wywiadem, opisaniem tegowszystkiego jeszcze wydać kilka, kilkanaście nawetskierowań.Także nie spełniamy życzeń pacjenta.Wybieramy to, co jest najbardziejistotne, czyli tak jak na przykładwspomniałeś nieuregulowane nadciśnienie tętnicze, bojest to problem, który ja bymzałatwiła teraz na tej, natej wizycie porozmawiałabym z pacjentem, zmieniłabymleczenie, zintensyfikowałabym to leczenie.
Pamiętajmy, żeby być asertywnym inie- Mylmy tej asertywności z niegrzecznością.To jest bardzo istotne, bo--Nie myślmy, że asertywność to tylkopowiedzenie pacjentowi nie, nie mogę,nie mam czasu.Może to wydać się-- możezostać odebrane przez pacjenta jako takaniegrzeczna odpowiedź.Więc ja zawsze staram sięrozmawiać z moim pacjentem, wyjaśnić, żeja się po prostu chcęzastanowić, przemyśleć moje postępowanie i chciałabym,żeby został jak najlepiej zaopiekowany.I mówiąc szczerze, pacjenci zawszeodbierają to pozytywnie.Może zdarzyły się jakieś wyjątki,gdzie pacjent był oburzony, że natej wizycie nie chcę naprzykład wystawić mu dziesięciu różnych skierowańdo poradni specjalistycznych i zleceńna mnóstwo badań, ale ja mówiępacjentowi zawsze, że ja gochcę leczyć i wiem lepiej, jakgo leczyć niż on sam.
Czyli mimo wszystko nie próbowaćzaopiekować wszystkich kłopotów jednocześnie, zająć sięjednym i zaprosić na kolejnąwizytę, tak?Zdecydowanie.My w POZ-cie mamy takąmożliwość.Mamy możliwość spotkać się zpacjentem nawet w przeciągu tygodnia, więcjeżeli pozostałe dolegliwości nie sąnaglące, to możemy jak najbardziej jeprzełożyć na inny termin.
I też pamiętajcie, że tobyło dla mnie bardzo ważne napoczątku pracy, żeby wracać dodomu i nie analizować, czy czegośnie zapomniałam, czy nie przeoczyłamjakiejś ważnej dolegliwości u pacjenta, czy,czy zleciłam wszystkie badania, czydobrałam dobrą dawkę leku, czy sprawdziłaminterakcje lekowe.Tych wątpliwości na początku pracyjest bardzo dużo i dlatego takważne jest, żeby na spokojniepodejść do każdego pacjenta.Czyli to lepszy opieka nietylko dla pacjenta, pacjentki, ale teżdla nas.I taka pewność, że zaopiekujemysię wszystkim dobrze.Taki nasz spokój, żebyśmy pogodzinach pracy nie wertowali dokumentacji, niesprawdzali, czy dobrze wpisaliśmy, dobrzeopisaliśmy wywiad, badanie przedmiotowe.
Tak.Dziękuję Monika za te kilkarad w imieniu wszystkich lekarzy, którzychcą rozpocząć pracę w POZ-cie.A Was zapraszam tym samymdo tego, żebyście zapoznali się znaszym e-bookiem Pierwsze kroki wPOZ, gdzie znajduje się wiele, wielerozdziałów nie tylko na tematy,o których rozmawialiśmy dzisiaj, ale takżete dotyczące wyboru miejsca pracyoraz tego, jak przetrwać pierwsze dniw POZ.Znajdziecie go oczywiście na Remedium.A Tobie jeszcze raz dziękujęza wszystko.Bardzo dziękuję.
Rozdziały wideo

Wprowadzenie i wybór miejsca pracy w POZ

Merytoryczne przygotowanie do pracy w POZ
