Wyszukaj w publikacjach
PTK: potrzebne jasne zasady opisywania badań obrazowych serca

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne opublikowało stanowisko, w którym apeluje o uporządkowanie zasad interpretacji badań obrazowych serca oraz wprowadzenie transparentnego systemu certyfikacji umożliwiającego odpowiednio przeszkolonym kardiologom opisywanie badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego serca. Zdaniem PTK obecne rozwiązania nie nadążają za realiami współczesnej diagnostyki.
Jak podkreśla Towarzystwo, w ostatnich latach rezonans magnetyczny serca oraz tomografia komputerowa, w szczególności angio-TK tętnic wieńcowych, stały się integralną częścią codziennej praktyki klinicznej w kardiologii.
Metody te zajmują ugruntowaną pozycję w algorytmach postępowania w przewlekłych zespołach wieńcowych, kardiomiopatiach, zapaleniach mięśnia sercowego, wadach wrodzonych i zastawkowych serca, chorobach osierdzia oraz w stratyfikacji ryzyka sercowo-naczyniowego. Ich rola nie ogranicza się do obrazowania anatomicznego, lecz bezpośrednio wpływa na decyzje terapeutyczne, kwalifikację do leczenia inwazyjnego oraz dalsze prowadzenie pacjenta
– wskazuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne.
Towarzystwo zwraca uwagę, że problemem systemowym nie jest dziś wyłącznie dostęp do samego badania, ale zapewnienie terminowego, rzetelnego i klinicznie użytecznego opisu. Przy dynamicznym wzroście liczby wykonywanych badań oraz ograniczonej liczbie osób opisujących pacjenci, jak podkreślają autorzy dokumentu, zbyt często otrzymują wyniki niejednoznaczne, pozbawione szerszego kontekstu klinicznego. To z kolei wydłuża proces diagnostyczny, generuje stres i prowadzi do niepotrzebnych konsultacji oraz kolejnych badań.
Sztandarowym przykładem nieoptymalnej ścieżki diagnostycznej jest utrzymujący się od lat, zdecydowanie zbyt duży odsetek pacjentów kierowanych do diagnostyki inwazyjnej po wcześniej wykonanym badaniu angio-TK, u których nie wykonano rewaskularyzacji. Sytuacja ta naraża pacjentów na zupełnie niepotrzebne ryzyko powikłań oraz generuje dodatkowe obciążenie oddziałów szpitalnych
– podkreśla PTK.
Autorzy stanowiska podkreślają, że interpretacja badań obrazowych serca wymaga ścisłego powiązania obrazu z wywiadem, objawami, leczeniem oraz pełną dokumentacją medyczną pacjenta.
W modelu, w którym opis powstaje w oderwaniu od kontekstu klinicznego (często w warunkach teleradiologii), rośnie skłonność do formułowania licznych hipotez w pojedynczym opisie, co bywa następnie kaskadowo weryfikowane. Kardiolog prowadzący, ponoszący odpowiedzialność za dalsze leczenie i kwalifikację do procedur inwazyjnych, znający pacjenta, potrafi nadać właściwą wagę poszczególnym znaleziskom oraz przełożyć opis na praktyczne decyzje diagnostyczno-terapeutyczne. Dlatego rozwiązaniem nie jest ograniczanie roli radiologów, lecz wprowadzenie współodpowiedzialności i dopuszczenie do opisywania badań serca także odpowiednio przygotowanych i przeszkolonych kardiologów
– zaznacza PTK.
Konieczny system certyfikacji
W stanowisku PTK postuluje wprowadzenie nowego, transparentnego systemu certyfikacji, który umożliwi kardiologom wykonywanie, nadzorowanie i opisywanie badań TK i MR serca na podstawie jasno zdefiniowanych kompetencji, a nie wyłącznie przynależności specjalizacyjnej. Proponowany model ma opierać się na standaryzowanych szkoleniach, pracy pod superwizją ekspertów, określonej minimalnej liczbie badań wykonanych i opisanych pod nadzorem, jasno zdefiniowanych kryteriach jakości oraz okresowej recertyfikacji. Uprawnienia – jak zaznacza Towarzystwo – powinny wynikać z udokumentowanej praktyki i realnych kompetencji, zgodnie z polskimi i europejskimi standardami. Podobne rozwiązania funkcjonują już w części krajów europejskich.
Taki model jest szczególnie istotny w przypadku procedur bardziej wymagających organizacyjnie i kompetencyjnie, które w praktyce bywają ograniczane – jak badania obciążeniowe w CMR (np. z użyciem regadenozonu, adenozyny czy dobutaminy) oraz badania u pacjentów ze stymulatorami serca i innymi układami wszczepialnymi, wymagające obecności zespołu kardiologicznego oraz dostępu do odpowiednich programatorów i monitorowania klinicznego. Zwiększenie dostępności wyszkolonych zespołów pozwoli poszerzyć realny dostęp pacjentów do diagnostyki, która często jest możliwa i klinicznie kluczowa
– czytamy w stanowisku.
PTK zwraca również uwagę na dynamiczny wzrost liczby badań angio-TK u pacjentów z przewlekłymi zespołami wieńcowymi. Zdaniem PTK, przy ograniczonej liczbie radiologów i już dziś długim czasie oczekiwania na wynik istnieje ryzyko dalszego wydłużenia czasu do uzyskania interpretacji badania. Jednocześnie Towarzystwo przypomina, że badania serca są technicznie trudne i obarczone ryzykiem powikłań, dlatego zgodnie ze standardami powinny być nadzorowane przez lekarza doświadczonego w dożylnym podawaniu leków i reagowaniu na sytuacje zagrożenia życia pacjenta. Jak podkreślono w stanowisku, kardiolodzy są do pełnienia takiej roli dobrze przygotowani. W ocenie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego „nadrzędnym celem proponowanych zmian powinno być dobro pacjenta: sprawny czasowo opis, wysoka jakość wykonywanych badań, indywidualne protokoły akwizycji, praktyczne wnioski oraz jasna ścieżka dalszego postępowania”.
Towarzystwo popiera więc wprowadzenie rozwiązań systemowych umożliwiających opisywanie badań TK i MR serca przez certyfikowanych kardiologów, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich standardów bezpieczeństwa i jakości oraz dalszym rozwijaniu współpracy między kardiologami i radiologami w celu lepszego wykorzystania zasobów systemu ochrony zdrowia. Stanowisko podpisali: prof. dr hab. n. med. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska, prezes PTK w latach 2011–2013 oraz prof. dr hab. n. med. Waldemar Banasiak, prezes PTK w latach 2009–2011, a także przedstawiciele Sekcji Kardiologicznego Rezonansu Magnetycznego i Tomografii Komputerowej PTK.
Źródła
- Polskie Towarzystwo Kardiologiczne



