Wyszukaj w publikacjach

09.02.2024
·

Obecny model opieki nad pacjentem w alergologii wymaga przeorganizowania

100%

Rozmowa z prof. Maciejem Kupczykiem, prezydentem Polskiego Towarzystwa Alergologicznego oraz Anną Ben Drissi, dyrektor zarządzającą PTA

– Co przyniósł pacjentom i alergologom rok 2023?

MK: Zmiany, jakie zadziały lub dzieją się w alergologii, to proces, który czasami trwa przez kilka miesięcy, a nawet lat. Miniony rok w głównej mierze upłynął pod znakiem astmy i działań powołanej przez nas dwa lata temu Koalicji na rzecz Leczenia Astmy. W zakresie diagnostyki i leczenia, eksperci i lekarze z naszego Towarzystwa oraz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc i Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, we współpracy z Polskim Towarzystwem Pneumonologii Dziecięcej, opracowali nowe standardy. To dokument pokazujący właściwą ścieżkę diagnostyki oraz leczenia astmy u dzieci w wieku poniżej 6 lat, w przedziale 6-11 lat oraz u dorosłych. To kompendium wiedzy na temat rozpoznania, wykluczenia astmy, diagnostyki różnicowej, chorób współistniejących, badań spirometrycznych i innych, rozpoczęcia i prowadzenia leczenia, postępowania w sytuacji zaostrzenia astmy, podejrzenia astmy ciężkiej, immunoterapii i farmakoterapii. Sam schemat leczenia pozostał właściwie bez zmian. Preferowaną ścieżką terapii wciąż jest skojarzenie glikokortykosteroidu wziewnego z formoterolem. Nowością jest zapis dotyczący leczenia ciężkiej postaci astmy oskrzelowej (leczenie 4. lub 5. stopnia) za pomocą terapii trójskładnikowej, czyli kombinacji trzech leków wziewnych w jednym inhalatorze. Stosowanie tej terapii u chorych z astmą ciężką zmniejsza o 15 proc. ryzyko silnego zaostrzenia choroby. To terapia refundowana. Bardzo wierzymy w to, że zalecane schematy terapii pomogą w walce nadużywaniem leków objawowych w leczeniu astmy oskrzelowej. Pomimo że ten problem nie występuje u nas w takiej skali, jak np. w Wielkiej Brytanii, to staramy się go wyhamowywać. Dlatego też w minionym roku kontynuowaliśmy prace nad projektem e-Recepta 2.0 Astma, opracowanym przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego zintegrowanych w Koalicji na rzecz Leczenia Astmy. Będzie to dla lekarza realne wsparcie w procesie zarządzania chorobą zgodnie z wytycznymi GINA. Informowanie o ryzyku nadużywania doraźnych, wziewnych leków łagodzących jedynie objawy, jak również, że jego wdrożenie pozwoli na redukcję kosztów pośrednich i bezpośrednich leczenia astmy, to kluczowe benefity płynące z projektu. 

– W czwartym kwartale ubiegłego roku Towarzystwo zakończyło prace nad analizą programu lekowego B.44. Co dokładnie za tym się kryje? 

MK: Skrupulatnie przyjrzeliśmy się organizacji i funkcjonowaniu programu B.44 Leczenie chorych z ciężką postacią astmy i dokonaliśmy ekonomicznej oceny realizacji programu z perspektywy świadczeniodawcy i NFZ oraz wydaliśmy rekomendacje zmian w tym programie. Wnioski z tej analizy są m.in. takie, że pacjenci nie mają równego dostępu do leczenia lub mają ten dostęp utrudniony, kryteria włączenia wykluczają niektóre grupy osób i to, co najważniejsze – aktualna wycena NFZ jest niewspółmierna z kosztami świadczeniodawcy. To silne argumenty, które –mamy nadzieję –przekonają decydentów do pochylenia się nad wprowadzeniem zmian w wycenie procedur. Podam przykład: jeśli w Polsce mamy ok. 32-38 tys. osób z ciężką, niekontrolowaną astmą kwalifikujących się do leczenia biologicznego, a jedynie ok. 3 tys. pacjentów realnie będących w programie lekowym B.44, to straty ponoszone przez budżet państwa w wyniku np. absencji, hospitalizacji tych nieleczonych osób są nieproporcjonalne do zysków, jakie ci sami pacjenci mogliby generować, będąc leczonymi nowoczesnymi terapiami. 

ABD: Z raportu przygotowanego przez Towarzystwo "Życie z astmą ciężką. Punkt widzenia pacjenta” wynika, że chorzy zmagają się z wieloma trudnościami. Wskazują m.in. na zbyt długi proces diagnostyczny, ograniczony dostęp do nowoczesnych terapii, brak odpowiedniej edukacji. W ubiegłorocznym badaniu głos oddaliśmy też lekarzom POZ i specjalistom, aby w oparciu o ich doświadczenia, wiedzę zdefiniować obszary ograniczające właściwą opiekę nad chorymi z astmą ciężką. Okazało się, że tzw. "punkty zapalne” w większości są tożsame z pacjenckimi i bez ich zniwelowania, efektywność opieki nad chorymi nie będzie na takim poziomie, na jakim być powinna. Zachęcam do zapoznania się z nimi w raporcie "Co nam przeszkadza dobrze leczyć astmę ciężką? Punkt widzenia lekarza”. Wiele z tych wniosków stało się drogowskazami w projektowaniu kolejnych naszych aktywności. 

– Jednak 2023 r. to nie tylko astma. Rozszerzono też opcje terapeutyczne w programie lekowym B.124 Leczenie ciężkiej postaci atopowego zapalenia skóry. 

MK: Zgadza się. Pacjenci zyskali dostęp do kolejnych leków i w sumie w terapii ciężkiej postaci AZS jest już ich pięć – jeden lek biologiczny, jeden inhibitor IL-13 oraz trzy inhibitory z grupy JAK. Ukazały się także nowe standardy diagnostyki i terapii przewlekłej pokrzywki spontanicznej. Wskazano w nich na dwa endotypy tej jednostki chorobowej, od których zależy patomechanizm choroby oraz skuteczność leków. Zwrócono również uwagę na diagnostykę pogłębioną, ukierunkowaną na najczęstszy problem współistniejący z przewlekłą pokrzywką spontaniczną, czyli chorobę Hashimoto. 

– Jakie nowości, innowacje w dziedzinie alergologii są obecnie obserwowane na świecie i jakie są szanse na ich wdrożenie u nas?

MK: W zeszłym roku pojawiły się doniesienia naukowe dotyczące terapii biologicznych w przewlekłym zapaleniu zatok przynosowych z polipami nosa, które dotyczą ok. 4 procent populacji, a ciężki przebieg choroby stwierdza się u ponad 17 tys. chorych. Obecnie w tym wskazaniu są zarejestrowane trzy leki biologiczne, przy czym prowadzone są prace nad włączeniem dwóch z nich – dupilumabu i mepolizumabu – do programu lekowego dla pacjentów z ciężkim przebiegiem choroby i nieskutecznością standardowego leczenia lub przeciwwskazaniami do operacji. Do tej pory w tej grupie pacjentów nie było alternatywy postępowania. Mamy nadzieję, że również w Polsce takie leczenie będzie dostępne. Pojawiają się też badania dotyczące skuteczności nowych terapii biologicznych w chorobach eozynofilowych: zespole hipereozynofilowym czy eozynofilowej ziarniniakowatości z zapaleniem naczyń. Patrzę z wielkim optymizmem w przyszłość, ponieważ są już pierwsze rejestracje leków, a ja wierzę, że ten rok będzie przełomowy w leczeniu tych chorób.  

ABD: Nie bez znaczenia w inspirowaniu się, ale również w wymianie know-how, jest fakt, że Polskie Towarzystwo Alergologiczne jest silnym partnerem globalnych towarzystw takich jak European Academy of Allergy & Clinical Immunology (EAACI), World Allergy Orgnization (WAO), Global Alliance against Respiratory Diseases (GARD) czy International Respiratory Coalition (IRC) działającej w ramach European Respiratory Society (ERS). Jesteśmy uczestnikami dialogów na międzynarodowym poziomie mających realny wpływ na zmiany dziejące się w naszej specjalizacji. 

– Z jakimi postulatami alergolodzy będą się zwracać do rządzących?

MK: Bardzo zależy nam na projektowaniu systemu ochrony zdrowia w sposób, w którym pacjent jest w centrum, gdzie jakość wpisana jest w troskę o zdrowie, w którym optymalizuje się procesy i koszty. Dostrzegamy bardzo dużą biurokratyzację w pracy lekarzy. Trwonienie czasu na wypełnianie nieskończonej liczby dokumentów powoduje frustrację po stronie pacjenta, ale również lekarza. To czas, który nie jest konsumowany właściwie, a przecież obciąża system. Na pewno będziemy dążyli do polepszenia procesu związanego z diagnostyką. Nie może być tak, że pacjent dostaje różne, sprzeczne i na dodatek błędne diagnozy, a na właściwą czeka np. 7 lat. Liczymy także na współpracę z Ministerstwem Środowiska i Klimatu. W produkcji inhalatorów ciśnieniowych z dozownikiem do podawania składników farmaceutycznych wykorzystywane sąHFC, czyli hydrofluorowęglowodory. Z uwagi na decyzje podjęte w ramach Zielonego Ładu, konieczne jest ograniczenie, a w finale zaprzestanie ich wykorzystywania. W 2023 r. Unia Europejska zgodziła się odroczyć ograniczenie stosowania HFC w inhalatorach, aby zagwarantować bezpieczeństwo pacjentów. Opracowywane są inhalatory wykorzystujące fluorowane gazy cieplarniane o niższym GWP (red. global warming potential) i naturalne alternatywy. Jako środowisko alergologów, jesteśmy merytorycznie włączeni w proces ograniczania, a także w opracowanie stanowiska Polski w tym zakresie. Bardzo ważne jest dla nas obecnie zbudowanie dobrych relacji i płaszczyzny dialogu z nowymi władzami resortu zdrowia i podległych mu jednostek. Jesteśmy orędownikami stanowiska, że to prewencja i świadomość jest kluczem do zdrowia, dlatego nadal duży nacisk będziemy kładli na edukację, zarówno naszego środowiska, jak i społeczeństwa. 

– Zbyt mała jest świadomość w społeczeństwie dotycząca chorób alergicznych?

ABD: Tak, dlatego liczne działania Towarzystwa skupiają się właśnie na edukacji. Zainicjowaliśmy kampanię "Jak pomóc uczniowi z anafilaksją, astmą oskrzelową, alergicznym nieżytem nosa, AZS lub pokrzywką?" zaprojektowaną z myślą o pracownikach szkół podstawowych, której celem jest wyposażenie ich w wiedzę merytoryczną oraz praktyczną – warsztaty stacjonarne realizowane na terenie placówki przez eksperta naszego Towarzystwa, w tym nacisk na podanie leków ratujących zdrowie, a nawet życie. Kampania uzyskała patronat Ministra Edukacji i Nauki. Zależy nam, aby dzieci alergiczne były bezpieczne w polskich szkołach, a pracownicy tych placówek wyzbyli się strachu przed podaniem np. adrenaliny. Będziemy ją kontynuować, chcemy też dotrzeć do placówek wychowania przedszkolnego. Dodatkowo, będziemy apelowali do wszystkich organów mających wpływ o rozszerzenie definicji pierwszej pomocy, a także określenie maksymalnej długości przerwy pomiędzy obowiązkowymi szkoleniami z pierwszej pomocy dla pracowników szkół i przedszkoli.

– Jakie wyzwania stoją przed alergologami? 

MK: Przed nami aktualizacja standardów diagnostyki i leczenia astmy u dzieci w wieku poniżej 6 lat, w przedziale 6-11 lat oraz u dorosłych. Dostrzegamy konieczność powstania procedur uwzględniających możliwości diagnostyki molekularnej, komponentowej w naszej codziennej praktyce, szczególnie w warunkach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Niestety, pomimo kierowanych przez nas od wielu lat próśb do Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, nadal nie udało się ich stworzyć. Obecny model opieki nad pacjentem w alergologii wymaga przeorganizowania, potrzebna jest zmiana sposobu udzielania i finansowania świadczeń ambulatoryjnych tak, by możliwe było diagnozowanie pacjenta w oparciu o procedurę jednodniową. Liczymy, że nasze głosy zostaną wysłuchane. To, co muszę podkreślić w kontekście samej refundacji nowoczesnych terapii, to mamy szeroki wachlarz możliwości terapeutycznych. Medycyna jednak nie lubi próżni, a im większa różnorodność w lekach, tym większa szansa na lepsze prowadzenie chorych i optymalizowanie kosztów. Dlatego trwają prace nad wprowadzeniem nowego leku biologicznego do wspomnianego wcześniej programu lekowego B.44. Tezepelumab jest przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko limfopoetynie zrębu grasicy. Zmniejsza on częstość występowania zaostrzeń u chorych z ciężką, niekontrolowaną astmą. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie usłyszymy o nim. 

– Jakie są cele strategiczne, które Towarzystwo planuje osiągnąć w najbliższych latach?

ABD: Naszym azymutem w strategii długoterminowej jest troska o jakość życia pacjentów z dowolną chorobą alergiczną. Widzimy, jak długa jeszcze droga przed nami zarówno w wymiarze systemowym, personalnym, jak i społecznym. Dlatego w celach krótkoterminowych stawiamy na edukację różnych grup: lekarze POZ, specjaliści, pacjenci, bliższe i dalsze otoczenie chorych, społeczeństwo, pracodawcy. Zależy nam na dialogu i partnerstwie z decydentami, organizacjami pacjenckimi, mediami. Silny nacisk kładziemy na bezpieczeństwo naszych małych pacjentów. 

Zaloguj się

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).