Publikacje
Opinie
System no-fault - konfrontacja teorii z rzeczywistością

System no-fault - konfrontacja teorii z rzeczywistością

Zapisuję
Zapisz
Zapisane

No-fault jest obecnie odmieniany przez wszystkie przypadki przez osoby związane z organizacją ochrony zdrowia w Polsce. Minister Adam Niedzielski, Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec czy nowo wybrany Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski stawiają to rozwiązanie jako jedną z istotniejszych zmian do wprowadzenia w Polsce. A jak wygląda rzeczywistość w krajach, gdzie takie rozwiązanie wprowadzono? 

Bezpieczeństwo pacjenta

Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów za systemem no-fault jest to, że ma on umożliwić uczenie się na błędach co pozwoli na zapobiegnięciu ich w przyszłości. Tym samym, no-fault niejako pośrednio sprawia, że jakość opieki nad pacjentem wzrośnie a w perspektywie czasu liczba zdarzeń niepożądanych spadnie. Ma stanowić dużą różnicę w porównaniu do obecnego postępowania sądowego, które z założenia nie ma nic wspólnego z udoskonalaniem opieki medycznej. Na ile jest to prawdą? 

Analizując przypadek Nowej Zelandii, w której już od kilkudziesięciu lat obowiązuje system no-fault można zauważyć, że liczba niepożądanych zdarzeń medycznych jest tam zbliżona do krajów o podobnym poziomie opieki medycznej, a nie posiadających systemu no-fault [1]. Powodów takiego stanu rzeczy jest najprawdopodobniej kilka. Po części może to wynikać, z tego, że dane zbierane w procesie rozpatrywania wniosku o odszkodowanie są nieprzydatne w kontekście podniesienia jakości świadczeń zdrowotnych [2], skupiają się ona na innych rzeczach, są trudno dostępne dla klinicystów i naukowców czy są porozrzucane po różnych bazach.

Innym możliwym powodem jest to, że mimo rozdzielenia procesu o odszkodowanie od postępowań dyscyplinarnych lekarze nadal są niechętni do zgłaszania błędu medycznego [3]. Badacze tutaj wymieniają przede wszystkim lęk przed ostracyzmem i krytyką ze strony społeczeństwa medycznego. Warto jednak zauważyć, że wbrew krytykom w przypadku wprowadzenia rozwiązania no-fault nie stwierdzono zwiększonej liczby błędów medycznych. Przywołane badania są już dosyć wiekowe, więc sytuacja od tego czasu mogła ulec zmianie, niestety trudno doszukać się nowszych opracowań. 

Poprawa stanu zdrowia 

No-fault ma pozwolić na poprawę jakości świadczeń i tym samym poprawę stanu zdrowia populacji. Dotychczas jednak badaczom trudno było wykazać jednoznaczny związek między systemem no-fault a wyższą oceną zdrowia fizycznego pacjenta. W tych badaniach, w których próbowano taką zależność wykazać, analizy wskazywały na pozytywny wpływ systemu no-fault [4]. Jasno udało się jednak dowieść, że w tych stanach Australii, w których system no-fault obowiązuje, rodziny osób poszkodowanych mają lepszy stan psychiczny niż rodziny pacjentów, które zmuszone były dochodzić swoich roszczeń na drodze postępowania sądowego. Związane jest to z większym poczuciem bezpieczeństwa możliwości uzyskania wsparcia i odszkodowania [5]. 

Brakuje za to konkretnych badań na temat wpływu systemu no-fault na zdrowie medyków. Dlaczego? Najprawdopodobniej wynika to z niepisanego konsensusu wśród naukowców, że taki system będzie co najmniej nieszkodliwy dla osób udzielających świadczenia medyczne [4]. 

Medycyna defensywna 

Odpowiedzialność cywilna ma ogromny wpływ na postępowanie medyka, skłaniając go do praktykowania tzw. “medycyny defensywnej” [6]. Co w ogóle oznacza to pojęcia? Według definicji, medycyna defensywna to wszystkie czynności podejmowane przez personel medyczny mające na celu zmniejszenie ryzyko pozwu sądowego [7]. Wśród często wymienianych przykładów są: zlecanie dodatkowych badań, wysyłanie większej liczby pacjentów do specjalisty, a także unikanie wykonywania ryzykownych procedur czy podejmowania się leczenia trudnych przypadków co ma zabezpieczyć medyka przed ewentualnym procesem sądowym. Praktycznie każdy z nas doświadczył w trakcie studiów sytuacji, kiedy lekarze prowadzący zajęcia kliniczne dodawali, że daną czynność należy wykonać, aby uniknąć wizyty prokuratura czy aby mieć potem jak bronić się w sądzie. Podobne przypadki nauczania medycyny defensywnej już na etapie studiów obserwuje się również w USA 8]. Dodatkowe testy i inne procedury wykonywane w ramach medycyny defensywnej przekładają się na zwiększone wydatki na zdrowie. W USA może to sięgać między 2 a 10% wszystkich funduszy przeznaczanych na ochronę zdrowia [9]. Wprowadzenie systemu no-fault, poprzez zmniejszenie presji wywieranej na medyków, pozwala te wydatki ograniczyć [10] 

Sprawiedliwość 

System no-fault sprawia, że dostęp do odszkodowania jest dużo szybszy oraz szerszy. Pacjent nie potrzebuje pomocy adwokata czy radcy prawnego – wystarczy, że złoży wniosek do odpowiedniego urzędu. System no-fault pozwala przyznać świadczenie dużo większej liczbie osób, przy tych samych nakładach, w porównaniu do postępowań sądowych. Po części jest to możliwe dzięki niższym kwotom odszkodowania, ale też niższym kosztom administracyjnym [11].

Z drugiej strony, chęć uzyskania odszkodowania jest tylko jednym z powodów składania pozwów cywilnych przez pacjenta i jego rodzinę. Jako inne - równie ważne powody- poszkodowani wymieniają: chęć uzyskania wytłumaczenia, jak doszło do danej sytuacji, aby ktoś wziął odpowiedzialność za popełniony błąd i co niektórym może wydawać się ironiczne, pozwy są składane, aby zapobiec podobnym błędom w przyszłości [12]. System no-fault nie odpowiada na te potrzeby pacjentów. Niektóre kraje, które posiadają taki system, próbują rozwiązać ten problem poprzez postępowania dyscyplinarne prowadzone przez samorządy zawodowe. Takie postulaty można też usłyszeć od przedstawicieli środowiska medycznego w Polsce. Spotyka się to jednak z dużą krytyką, związaną przede wszystkim z konfliktem interesów jaki posiada samorząd zawodowy pomiędzy promowaniem interesu publicznego a dbaniem o interesy reprezentowanego przez siebie środowiska [13]. Często podnosi się zarzut, że samorząd jest stronniczy stając po stronie przedstawicieli swojego zarządu, a nie starając się rozpatrzyć daną sprawę w sposób obiektywny [14]. Przykłady takich sytuacji doprowadziły do tego, że niektóre kraje rozważają pozbawienie, a nawet już pozbawiły samorząd lekarski prawa do przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych przenosząc te kompetencje do urzędów lub sądów [15]. 

Podsumowanie 

System no-fault jest bez wątpienia odpowiedzią na część problemów, z którymi boryka się polska ochrona zdrowia. Równocześnie wywołuje on nowe dylematy, które wymagają rozwiązania. Wprowadzenie takiego systemu wymaga głębszej dyskusji nie tylko w środowisku medycznym, ale i w społeczeństwie, z przedstawieniem zarówno korzyści, jak wad tego rozwiązania. Możliwe, że przyszła pora na zmianę systemu odpowiedzialności w ochronie zdrowia.  Zanim zrobimy ten krok, musimy jednak odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań i nie może to być ograniczone do samego postępowania o odszkodowanie, ale zmiany kultury pracy na “just culture”. 

Zaloguj się

blad-medyczny
system-no-fault

Dołącz do dyskusji


Źródła

  1. Bismark M, Dauer E, Paterson R, Studdert D (2006b) Accountability sought by patients following adverse events from medical care: the New Zealand experience. CMAJ: Canadian Medical Association Journal, 17: 889-894
  2. Jonsson PM, Øvretveit J (2008) Patient claims and complaints data for improving patient safety. International Journal of Health Care Quality Assurance, 21: 60-74. 
  3. Wallis K (2013) New Zealand’s 2005 ‘no-fault’ compensation reforms and medical professional accountability for harm. The New Zealand Medical Journal, 126 (1371): 33-44.
  4. Dickson K, Hinds K, Burchett H, Brunton G, Stansfield C, Thomas J (2016) No-fault compensation schemes: A rapid realist review. London: EPPI-Centre, Social Science Research Unit, UCL Institute of Education, University College London. 
  5. Harrington R, Foster M, Fleming J (2015) Experiences of pathways, outcomes and choice after severe traumatic brain injury under no-fault versus fault-based motor accident insurance. Brain Injury, 29: 1561-1571. 
  6. Marchisio E.2020. Medical Civil Liability Without Deterrence: Preliminary Remarks for Future Research. Journal of Civil Law Studies 13 
  7. Johnston W.F., Rodriguez R.M., Suarez D., Fortman J.. 2014. Study of Medical Students' Malpractice Fear and Defensive Medicine: A “Hidden Curriculum?” Western Journal of Emergency Medicine 15(3): 293–98. 10.5811/westjem.2013.8.19045.   
  8. Antoci A., Maccioni A.F., Russu P.. 2016. The Ecology of Defensive Medicine and Malpractice Litigation. PLoS ONE 11(3): e0150523. 10.1371/journal.pone.0150523. 
  9. Cunningham W., Dovey S.. 2006. Defensive Changes in Medical Practice and the Complaints Process: A Qualitative Study of New Zealand Doctors. New Zealand Medical Journal 119(1244): U2283. 
  10. Office of Technology Assessment (OTA) “Impact of legal reforms on medical malpractice costs” Library Office of Technology Assessment, US Congress, Washington DC. 20510. 
  11. World Bank. 2013. Medical Malpractice Systems Around the Globe: Examples from the US–Tort Liability System and the Sweden–No Fault System. 
  12. Vincent C, Young M, Phillips A. Why do people sue doctors? A study of patients and relatives taking legal action. Lancet. 1994 Jun 25;343(8913):1609-13. doi: 10.1016/s0140-6736(94)93062-7. PMID: 7911925. 
  13. Collier R.2012. Professionalism: The Privilege and Burden of Self-Regulation. CMAJ 184(14): 1559–60. 10.1503/cmaj.109-4286. 
  14. Epps T.2011. Regulation of Health Care Professionals. In Downie J.G., Caulfield T.A., Flood C.M., eds., Canadian Health Law and Policy (4th ed.) (pp. 75–114). LexisNexis Canada. 
  15. Dixon-Woods M., Yeung K., Bosk C.L.. 2011. Why Is U.K. Medicine No Longer a Self-Regulating Profession? The Role of Scandals Involving “Bad Apple” Doctors. Social Science & Medicine 73(10): 1452–59. 

Polecane artykuły