Wyszukaj w publikacjach

Spis treści
20.07.2022
·

„Głośnik w głowie”. Opowieści o polskiej psychiatrii

100%

„Na świat patrzy ze strachem. Jakby coś go bolało albo przepraszał, że jest” - tak Aneta Pawłowska-Krać, autorka reportażu „Głośnik w głowie. O leczeniu psychiatrycznym w Polsce”, przedstawia pierwszego spośród bohaterów swojej książki. To 39-letni Witek, który na schizofrenię paranoidalną choruje od lat i niemal równie długo walczy o prawo do renty lub zasiłku rehabilitacyjnego (bezskutecznie, więc zaczyna odpuszczać - tego samego nie można jednak powiedzieć o chorobie). Jego historia stanowi wstęp do wielu innych, dzięki którym autorka kreśli w reportażu obraz polskiej opieki psychiatrycznej. 

Liczyć na to, że nic się nie wydarzy

Do szpitala psychiatrycznego zaprowadziły ich różne ścieżki: jedni szukali pomocy samodzielnie, u niektórych zwracała się po nią rodzina, jeszcze innych przywoziło pogotowie. Wśród bohaterów „Głośnika w głowie” są też tacy, którzy do szpitala nie trafili wcale - bo żadne starania nie były w stanie zapewnić im miejsca nawet w odległych placówkach. Byli „niewystarczająco chorzy”, co w kontekście opisywanych przez Pawłowską-Krać sytuacji oznacza: ogromnie cierpiący, ale niebędący w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.

„Te dzieci, które czekają w kolejce, to też są osoby potrzebujące pomocy, ale >>na ich szczęście<< nie chcą się zabić. To jedyna zmienna, która w tej chwili decyduje o tym, czy kogoś przyjmiemy, czy nie”,

komentowała w 2018 roku sytuację w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży warszawskiego IPiN ówczesna ordynator, dr Lidia Popek [1].

W reportażu Pawłowskiej-Krać poznajemy losy zarówno pacjentów, którzy tę granicę przekroczyli, jak i takich, którzy balansowali na krawędzi, żywiąc się myślą, że najgorsze może jednak nie nadejdzie. A lepsze? Ono - szczególnie oglądane zza krępujących bohaterów zmęczenia, smutku, zagubienia czy złości - również bywa bardzo niepewne. 

Nowa psychiatria, czyli kolos na glinianych nogach

Niepewność pozostawia przestrzeń dla nadziei i na nią również znalazło się miejsce w opowieści o walce o zdrowie psychiczne. Głównie w kontekście Pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego dla pacjentów pełnoletnich oraz siostrzanej reformy psychiatrii dzieci i młodzieży, dzięki którym pomoc otrzymać można łatwiej i znacznie szybciej. Niezależnie od założeń, nowa (nie do końca i nie wiadomo na jak długo rozwinięta) formuła opieki nad osobami w kryzysie psychicznym nie stanowi leku na całe zło, choć - jak czytamy w relacjach personelu medycznego, rodzin i pacjentów - pozwala zaleczyć chociaż część ran i zapobiec powstawaniu nowych. Autorka „Głośnika w głowie” ukazuje sukcesy nowego modelu ostrożnie, wskazując na mnogość problemów, przez które jego długo- (a nawet i średnio-) falowe powodzenie stoi pod znakiem zapytania. Wśród nich ten podstawowy – czyli braki kadrowe.  Chociaż o brakach kadrowych reportaż wspomina, to nie diagnozuje ich przyczyny. W reportażu nie przeczytamy o tym, że (mimo iż specjalizacja z psychiatrii dzieci i młodzieży ma status deficytowej) są województwa, w tym np. lubelskie, podkarpackie, czy pomorskie, w których przyznaje się pojedyncze miejsca rezydenckie na przestrzeni lat. W „Głośniku” zobaczymy pustkę na opuszczonych przez personel oddziałach, ale fakt, że są to również (potencjalne) miejsca kształcenia przyszłych profesjonalistów, zostaje przemilczany. 

Zwykłe życie

„Głośnikowi w głowie” nie można jednak zarzucić powierzchowności, a tym bardziej - jednowymiarowości. W opowieść o stanie polskiej psychiatrii splatają się głosy pacjentów, ich krewnych i opiekunów, lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy, salowych, a także asystentów zdrowienia (to nowy zawód, pełniony przez osoby które doświadczyły choroby psychicznej i gotowe są udzielać wsparcia pacjentom w potrzebie). O chorobie mówi się prosto, zwyczajnie, bo jest częścią zwyczajnego życia - dotyka nie tylko pracowników korporacji w dużych miastach, ale też mieszkańców miejscowości, do których nie dojeżdżają żadne autobusy. To wielkie tragedie, traumatyczne przeżycia odkrywane po latach na nowo, ale też codzienna opieka nad chorym współmałżonkiem, pilnowanie dziecka, połykanie leków, nużące podróże samochodem, zdrapywanie farby na szpitalnej ścianie z nudy, przesypianie całych dni. Być może (a niemal na pewno, jeśli interesujecie się psychiatrią lub pracujecie w obszarze ochrony zdrowia psychicznego) nie dowiecie się z reportażu wiele nowego, nie znajdziecie tam także przejaskrawionych emocji i scen wyciskających łzy. Ja jestem jednak zdania, że to właśnie ta prostota, w której pozwala się być historiom takim, jakie są, powoduje , że wybrzmiewają one w „Głośniku” dobitnie, głośno - i jednak trochę wzruszająco. 

Źródła

  1. https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,24209415,40-dzieci-czeka-w-kolejce-na-przyjecie-do-szpitala-kryterium.html [dostęp 13.07.2022]
  2. „Głośnik w głowie. O leczeniu psychiatrycznym w Polsce” Aneta Pawłowska-Krać, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2022

Zaloguj się

lub
Logujesz się na komputerze służbowym?
Nie masz konta? Zarejestruj się
Ten serwis jest chroniony przez reCAPTCHA oraz Google (Polityka prywatności oraz Regulamin reCAPTCHA).