Wyszukaj w publikacjach

Uwolniono polską lekarkę porwaną w Czadzie. Kobieta jest cała i zdrowa. Napastnicy nie żyją.
Jak informuje MSZ, siły czadyjskie doprowadziły do uwolnienia kobiety. Doszło do wymiany ognia. Porywacze zostali zabici, kobiecie nic się nie stało. Jest pod opieką lekarzy.
Nie było strat po stronie francuskich operatorów, natomiast dwóch porywaczy zakończyło życie doczesne
– powiedział Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, na antenie Polsat News.
W akcji poszukiwawczej brały udział siły czadyjskie i francuskie. Na miejscu nadzorował ją minister bezpieczeństwa Mahamat Charfadine Margui.
Dziękuję za działania siłom lokalnym oraz naszym francuskim sojusznikom
– mówi Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych.
Informacje o odnalezieniu kobiety przekazał jej rodzinie podczas rozmowy telefonicznej Radosław Sikorski. Jest dostępna na platformie X.
Jak informuje Radio Zet, nad miejscem, w którym ukryli się porywacze, nadleciał helikopter, do którego napastnicy zaczęli strzelać, zostawiając Polkę samą. W tym samym czasie zaatakowały także wojska lądowe.
Polską lekarkę, która była wolontariuszką, porwano 9 lutego 2024 r. ze szpitala Saint-Michel w miejscowości Dono Manga. Z relacji mediów wynika, że motywem działania napastników miała być chęć uzyskania okupu. Jak podają lokalne media, porywacze weszli do placówki prowadzonej przez instytucję charytatywną Caritas pod nieobecność strażników. Jeden z nich udawał pacjenta.




















