Publikacje
Wiadomości
Strategia postępowania w POZ podczas pandemii do korekty

Strategia postępowania w POZ podczas pandemii do korekty

Zapisuję
Zapisz
Zapisane

Ogłoszona przez ministra zdrowia strategia walki z epidemią koronawirusa jest nierealna do zrealizowania i stanowi zagrożenie dla ciągłości udzielania świadczeń w podstawowej opiece zdrowotnej, zarówno ze względów epidemiologicznych, jak i organizacyjnych – twierdzą lekarze. Domagają się pilnej weryfikacji owej strategii. 

Lekarze podkreślają, że prace nad strategią nie były konsultowane ze środowiskiem podstawowej opieki zdrowotnej. Aktualny kształt strategii, zdaniem Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, pomija istotne z punktu widzenia funkcjonowania POZ kwestie żądania przez pacjentów i inspekcje sanitarne zaświadczeń m.in. o zakończeniu izolacji domowej oraz kwestie szczepień przeciwko grypie. Duże wątpliwości w środowisku lekarzy wywołuje także decyzja o kierowaniu pacjentów z podejrzeniem o zakażenie koronawirusem na testy, co nie jest jednoznaczne ze skierowaniem na to badanie. – Decyzja taka ma następować najpierw po udzieleniu teleporady, a następnie po fizykalnym zbadaniu pacjenta. Uważamy, że to ostatnie stanowi potencjalne źródło wybuchu nowego ogniska epidemii, skutkującego łańcuchem zakażeń (szczególnie jest to niebezpieczne dla cierpiących na inne poważne schorzenia, którzy stanowią zdecydowaną większość pacjentów POZ). W przypadku zakażenia któregoś z członków personelu, kwarantanną objęta zostanie cała poradnia, a to oznacza nic innego, jak pozbawienie opieki wszystkich pacjentów, zadeklarowanych do danego świadczeniodawcy – mówi Bożena Janicka, prezes PPOZ. Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia zwróciło też uwagę na niejasności postanowień rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie chorób zakaźnych wymagających hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, obowiązku kwarantanny, czy też nadzoru epidemiologicznego. Rozporządzenie to nie precyzuje bowiem w jakiej formie lekarz POZ ma decydować o przedłużeniu izolacji w warunkach domowych. Mimo iż obowiązujące obecnie przepisy przewidują zakończenie izolacji domowej z mocy prawa, to nadal lekarze rodzinni spotykają się ze strony organów inspekcji sanitarnej z żądaniem wystawiania zaświadczeń o zakończeniu izolacji, co stanowi podstawę do wykreślenia pacjenta z rejestru osób izolowanych. – Naszym zdaniem konieczna jest zmiana przepisów w taki sposób, aby nakładanie obowiązku pozostawiania w izolacji domowej oraz zakończenia następowało w drodze decyzji inspekcji sanitarnej w oparciu o wywiad epidemiologiczny (tak jak to ma miejsce w przypadku obowiązku poddania się kwarantannie) – mówi Bożena Janicka. Jak informuje PPOZ, wszystkie postulaty zostały zgłoszone na spotkaniu, 4 września z NFZ. Przedstawiciel NFZ zapowiedział rozpoczęcie prac dotyczących wprowadzenia zmian i modyfikacji. 

Znowu o nas bez nas 

– Jesteśmy zaniepokojeni ogłoszoną strategią. Rozwiązania sugerowane przez ministra zdrowia zostały przygotowane przez osoby, które nie mają doświadczenia w pracy POZ i w praktyce się nie sprawdzą. Rozsądniej byłoby zapytać lekarzy praktyków, którzy codziennie przyjmują po 60 pacjentów w różnych, trudnych warunkach i z pewnością byśmy wypracowali wspólnie z MZ sensowne rozwiązania i dla pacjentów i dla personelu. Tymczasem znowu rozmowy dotyczyły nas, ale bez nas. Zabrakło komunikacji z szerokim gremium lekarzy – mówi dr n. med. Agata Sławin, wiceprezes Dolnośląskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Lekarka podkreśla, że w praktyce nie sprawdzą się sugerowane przez ministra zdrowia rozwiązania.

– Pamiętajmy, że większość przychodni POZ nie ma możliwości, by przeorganizować swoją pracę, uwzględniając wytyczne ministra zdrowia. Są to małe placówki, które na 70- 90 m. kw. mieszczą 2-3 gabinety, toalety, recepcję i niewielki korytarz. Nie da się więc wyodrębnić dwóch wejść do przychodni czy stworzyć izolatki dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia Covid-19. Nie da się nawet zachować wymaganej, bezpiecznej odległości między pacjentami. Nie sprawdza się także umawianie pacjentów na konkretne godziny, ponieważ zdarzają się nieplanowane sytuacje, np. ktoś się spóźni, ktoś spędzi więcej czasu u lekarza i wtedy cały ustalony grafik się rozsypuje – mówi dr Sławin. Jak dodaje, lekarze chcą uczestniczyć w walce z koronawirusem, bo zdają sobie sprawę z tego, że sanepid na swoich barkach samodzielnie nie uniesie ciężaru. – Nie przypuszczaliśmy jednak, że będzie to zrobione w sposób zagrażający zdrowiu naszych pacjentów i personelu, że może spowodować zachwianie ciągłości działania placówek POZ. Trzeba zaznaczyć, że jeśli ktoś z przychodni zachoruje, cała przychodnia zostanie zamknięta. Gdzie w takiej sytuacji trafią potrzebujący pacjenci? I chcę jasno podkreślić, że absolutnie nie uchylamy się od kierowania pacjentów na wymazy, ale nie można tego robić narażając większość pacjentów, którzy przyjdą do lekarza bez infekcji np. na badania kontrolne, na szczepienia itp. Za chwilę kilkadziesiąt osób dziennie będzie przychodziło na szczepienia przeciw grypie. Nie możemy ich narażać przyjmując pacjentów zakażonych. Chcemy mieć możliwość kierowania pacjentów na testy wyłącznie podczas teleporady. Ta furtka, którą zostawił nam minister, nie zadowala nas, bo wśród wszystkich pacjentów, którzy zachorowali na COVID-19 i mieli wszystkie z 4 wymienionych przez ministra objawów, jest zaledwie 4 proc. – mówi dr Agata Sławin. 

Trzeba rozszerzyć wskazania 

Lekarze domagają się rozszerzenia wskazań do kierowania na testy w ramach teleporady.

– Jeśli pacjent traci węch lub smak, co jest bardzo charakterystycznym objawem Covid-19, nie powinno się go zapraszać do przychodni. W takim przypadku powinnam od razu skierować go na testy podczas teleporady. Podobnie z pacjentami, którzy mają gorączkę, kaszlą, mają duszności. Po co oni mają przychodzić do lekarza? To wszystko można zweryfikować podczas rozmowy telefonicznej. Jeśli natomiast pacjent ma niejednoznaczne objawy koronawirusa i zgłasza je podczas teleporady, zostanie zaproszony na wizytę i dokładnie zbadany, ale wtedy, gdy mamy niemal pewność, że ma on Covid-19 powinien unikać przychodni – dodaje.

Lekarka wyraziła nadzieję, że minister przychyli się do postulatów lekarzy. 

– Sam fakt podjęcia z nami rozmów, choć nie przyniosły one spodziewanych efektów, daje nadzieję, że tym razem nasz głos zostanie usłyszany. W obecnej sytuacji trudno oprzeć się wrażeniu, że strategia została przygotowana po to, by ograniczyć ilość wykonywanych testów. Ja uważam, że lepiej skierować więcej osób na testy i uratować przed groźnymi powikłaniami, niż ich zaniedbać, bo w efekcie spadną nam statystyki dotyczące zakażonych, a rosnąć będą statystyki dotyczące zgonów – mówi dr Agata Sławin.  

Najważniejsze jest dobro pacjenta, kierujcie do szpitali  

Porozumienie Zielonogórskie wydało komunikat dla lekarzy POZ dotyczący postępowania w przypadku podejrzenia COVID-19, powołując się m.in. na art. 28 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

– Koleżanki i koledzy, przejęcie odpowiedzialności za leczenie pacjentów z COVID-19 może skończyć się odpowiedzialnością karną. Pamiętajcie, że w ustawie o chorobach zakaźnych obowiązują wszystkie artykuły, ale dominującym dla chorób szczególnie niebezpiecznych i wysoce zakaźnych jest art. 28. Macie wątpliwości co do stanu pacjenta, to skierujcie go do szpitala, ponieważ najważniejsze jest dobro pacjenta – apeluje Zarząd Funkcyjny Federacji Porozumienie Zielonogórskie. 

PZ przypomina, że lekarz POZ:

  • kieruje pacjenta do szpitala specjalistycznego zapewniającego izolację i leczenie tej osoby oraz niezwłocznie informuje szpital o tym fakcie,
  • organizuje transport uniemożliwiający przeniesienie zakażenia na inne osoby,
  • poucza osobę chorą o obowiązkach wynikających z art. 5 ust. 1
  • niezwłocznie powiadamia sanepid o podjętych działaniach.

– Informujemy także, iż zgodnie z oficjalnymi wytycznymi Generalnego Inspektora Sanitarnego, kryteria kliniczne wystarczające do uznania, iż mamy do czynienia z podejrzeniem zarażenia SARS-CoV-2 obejmują wystąpienie co najmniej jednego z objawów: kaszel, gorączka, duszność, utrata węchu o nagłym początku, utrata lub zaburzenia smaku o nagłym początku. Jedynym dodatkowym obowiązkiem (poza podanym powyżej) przypisanym lekarzom poz jest obowiązek wynikający z Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 01.09.2020 r., zmieniający rozporządzenie w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, zgodnie z którym lekarz poz może przedłużyć (uwaga! jedynie przedłużyć ! nie może skrócić !) okres trwania izolacji; takie przedłużenie może nastąpić nie wcześniej niż 8-ego dnia odbywania izolacji, może też stanowić podstawę do wystawienia zwolnienia lekarskiego ZUS-ZLA, o przedłużeniu izolacji informujemy Sanepid (w zwyczajowo przyjętej formie, np. mailem, faksem, itp) – czytamy w komunikacie. 

Jak podkreśla PZ, lekarz rodzinny nie wypełnia tabelki jaką zaproponował NFZ, a jedynie podaje pesel, imię i nazwisko pacjenta oraz termin do kiedy przedłużył izolację. – Lekarz poz może dodatkowo, wg własnego uznania, skierować pacjenta na badanie w kierunku wirusa SARS-CoV-2, przy czym takie skierowania jest możliwe po przeprowadzeniu:

  • badania fizykalnego (wówczas o tym, czy objawy choroby uzasadniają skierowanie na test decyduje lekarz poz).
  • teleporady, przy czym wówczas pacjent musi mieć jednocześnie (odnotowane w dokumentacji medycznej) następujące objawy: temp. >38℃, kaszel, duszność, utrata węchu lub smaku – czytamy w komunikacie. 

PZ sugeruje lekarzom, by przypadku pacjenta mającego wszystkie te objawy, w szczególności duszność, jak najszybciej skierować go do szpitala, a nie wysyłać na testy.

– Kategorycznie oświadczamy także, iż wszelkie żądania organów Sanepid, dotyczące np.: podania telefonu dla potrzeb wyłącznego kontaktu z Sanepidem, w tym w niedziele i w dni wolne, tego, iż to lekarz poz ma obowiązek (a nie prawo) zlecania badań w kierunku koronawirusa, tego, iż lekarz poz ma obowiązek podejmowania decyzji o kierowaniu pacjenta do izolacji domowej, są nieprawdziwe. W razie skierowania takich żądań do lekarzy i świadczeniodawców poz – zalecamy niezwłoczny kontakt z macierzystym związkiem wojewódzkim – podkreśla PZ. 

 

Zaloguj się

poz
covid-19
teleporady
minister-zdrowia
testy-na-sars-cov-2
porozumienie-zielonogorskie

Dołącz do dyskusji



Agnieszka Usiarczyk
Autor

Agnieszka Usiarczyk

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowotnej, zwłaszcza w obszarach medycyny, ochrony zdrowia i zdrowego odżywiania. Dla Remedium pisze o sprawach ważnych dla młodego pokolenia lekarzy.

Polecane artykuły