OPINIE
Klinika Intensywnej Terapii i Anestezjologii z Ośrodkiem Ciężkich Zatruć
2.0
1 opinia
5
4
3
2
1
Zadowolenie z miejsca specjalizacji
Współpraca z kierownictwem
Możliwość nabywania praktyki
Atmosfera na oddziale
Współpraca z działem kadr
Zgodność z harmonogramem
Wybrał(a)bym tę samą placówkę
Tak (0)
|Nie (0)
Równe traktowanie przy delegowaniu zabiegów
Tak (0)
|Nie (0)
Wolny poniedziałek za sobotni dyżur
Tak (0)
|Nie (0)
Zmuszanie do podpisywania opt-out
Tak (0)
|Nie (0)
Dopłaty do rezydentury
Tak (0)
|Nie (0)
Narzucenie samodzielnego dyżurowania
Tak (0)
|Nie (0)
Wszystkie opinie (1)
2.0
Oliwkowy Defibrylator #14·08.2026
Specjalizacja
Anestezjologia i intensywna terapia
Etap specjalizacji
Jestem na jednym z 3. pierwszych lat specjalizacji
Współpraca z kierownictwem
Kierownik specjalizacji to w tym miejscu osoba której jedynym zadaniem jest uzupełnianie smk
Praktyczne umiejętności
Obecnie na oddziale jest zbyt wielu rezydentów w stosunku do możliwości. normą są sytuacje gdzie na stole jest dwóch rezydentów i starszy ma uczyć młodszego. problem w tym że starsi nie mają żadnej ochoty dzielić się procedurami więc najmłodszemu zostaje co najwyżej uzupełnianie dokumentacji. Po południu sytuacja jest jeszcze gorsza bo na dyżurach towarzyszących zostaje obecnie po 3-4 rezydentów więc w tle osób się znieczula na dyżurach. W takich warunkach nie ma żadnej możliwości nauki.
Dodatkowe uwagi
W mojej ocenie w oddziale występują zachowania, które są mobbingiem, poniżaniem oraz nierównym traktowaniem pracowników. Podczas odpraw często się sytuacje, w których kierownik oddziału publicznie wyśmiewa lub ośmiesza wybranych rezydentów. Krzyki i chamskie uwagi od specjalistów to normalny element codzienności. Widoczne jest również zróżnicowanie w traktowaniu poszczególnych lekarzy. Osoby pozostające w bliższych relacjach z kierownictwem mają większy dostęp do możliwości zawodowych, w tym do dyżurów, pracy na OIT oraz staży i pracy na innych blokach operacyjnych. Szczególnym problemem jest dostęp do pracy na OIT. W praktyce możliwość pracy jest ograniczona do wybranej grupy osób. Podobna sytuacja dotyczy normalnych dyżurów. Starsi rezydenci (głównie obecna dwójka ulubieńców) specjalnie biorą większą liczbę dyżurów żeby ograniczyć dostęp do nich młodszym lekarzom. Kolejnym problemem jest dostęp do staży i pracy na innych blokach operacyjnych. W praktyce możliwość odbywania tam szkolenia przez część rezydentów jest znacząco ograniczona, niekiedy aż do końca szkolenia specjalizacyjnego. Jednocześnie szczególne osoby otrzymują możliwość wykonywania znieczuleń podczas zabiegów kardiochirurgicznych. Dodatkowo panuje tutaj ciągle przymuszanie do nadgodzin.
Odpowiedz
Zgłoś opinię

